Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Potrącenie pieszego na przejściu

Więcej informacji na temat potrącenia znajdziecie tutaj

https://youtu.be/DIjYlm3J90Y?t=35s
https://youtu.be/DIjYlm3J90Y?t=35s

62 komentarze do "Potrącenie pieszego na przejściu"

  • fredek napisał(a):
    28
    19

    szyby zaparowane czy telefon? jak on mógł go nie zauważyc przy takiej prędkości i tak oświetlonym przejściu ? Nie bylo nawet nikogo kto mógłby go światłami oślepić…

  • Kol napisał(a):
    75
    75

    Typowy polski pieszy “widze zagrożenie ale mam pierwszeństwo więc wyjebane”.
    Nie mogę się doczekać czytania nekrologów jak pieszy będzie mieć już bezwzględne pierwszeństwo jeszcze nie będąc na przejściu 🙂

    • grs napisał(a):
      44
      12

      zero instynktu samozachowawczego

    • Emil napisał(a):
      46
      46

      Typowy polski kierowca. “Widzę pieszego na oświetlonym przejściu, ale jadę na pała, może zdążę”.

      • Deeway napisał(a):
        39
        8

        Może właśnie nie widział i dlatego potrącił?

        • riesling napisał(a):
          7
          16

          Jeżeli tak się będzie tłumaczył to znaczy że za szybko jechał.

          • lolek napisał(a):
            6
            8

            Ograniczenie pola widzenia przez słupki? Zaparowane szyby bo dopiero wyjechał z domu? może był rozkojarzony? Każdy musi uważać na siebie, jakim trzeba być człowiekiem żeby wejść na pasy i nie spojrzeć na to czy coś nie jedzie..
            Każdy ma prawo być zamyślony, tutaj zawinił kierowca ale tak samo pieszy który widział czy nie widzial ale zbliżało się zagrożenie a on nawet nie spojrzął w jego stronę tylko nos w asfalt.. ludzie litości
            Ostatnio również bym przejechał faceta na pasach bo go nie widziałem, padał deszcz, miałem zaparowaną szybę przednią, którą właśnie usiłowałem osuszyć klimatyzacją i no niestety trochę to trwa, w każdym razie kompletnie faceta nie widziałem a miałem max 20km/h na szczęście trzeźwo myślał i przystanął w tym samym momencie w którym go zauwazyłem i zdążyłem wyhamować ech, zawsze trzeba na siebie uważać

            • bolek napisał(a):
              5
              2

              Pieszy nie jest winnym w tej sytuacji. Jak czytam takie komentarze to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jedynym winnym jest kierowca. Pieszy mógł tylko spojrzeć na niego i uciekać, ale skoro tego nie zrobił (bo nie musiał) to nie znaczy, że należy mu przypisywać jakąkolwiek winę. A ty jak jeździsz z zaparowaną szybą to lepiej już więcej nie wsiadaj do auta bo nie masz do tego zdolności i zdrowego rozsądku. To ty jako kierowca masz mieć oczy z tyłu głowy, to na Tobie spoczywa cała odpowiedzialność. Jak tego nie rozumiesz to nie proszę Cię nie wsiadaj już więcej do auta jako kierowca.

            • makov napisał(a):
              1
              0

              To dlaczego jedziesz pojazdem nieprzygotowanym do jazdy?

              • Deeway napisał(a):
                0
                1

                A wiesz, że szyba moze zaparować w trakcie jazdy? A w niektórych autach klimatyzacji nie da się włączyć od razu po odpaleniu auta? Szczególnie zimą.

    • Twoj pan napisał(a):
      20
      32

      Kol naprawdę jestes ćwierć mózgiem -imbecylem i za sam tekst zabrałbym ci prawko !!! W tym przypadku 1000% winy ma
      Kierowca i powinien płacić za lecznie i odszkodowanie z własnej kieszeni !! Oraz zabrać prawko i niech robi od nowa!!oznaczone i oświetlone przejście dla
      Pieszych / ! Poszkodowany powinien założyc sprawę i prawnik niech wyciągnie Max kasy !!!

      • Kol napisał(a):
        24
        39

        Nie pierdol mi tu i nie krzycz. Pieszy praktycznie z własnej woli wszedł pod samochód. Ukarałbym obu. I gówno byś mi zabrał.

        • Grzesiek napisał(a):
          13
          8

          Prosze Cie… pieszy wszedl pod samochod z elasnej woli? Moze ogladasz inny filmik ale na tym widac ze praktycznie pieszy juz schodzi z przejscia dla pieszych…

        • Przemek napisał(a):
          15
          8

          Ty facet jesteś normalny? Wina pieszego? Masz prawo jazdy? Pieszy idzie przejściem dla pieszych durniu, nie środkiem drogi. Przejście jest widoczne, oświetlone, pieszy nie wtargnął na przejście, tylko spokojnie szedł, samochód też szybko nie jechał, powinien zdążyć wyhamować, wina kierowcy i nie ma nad czym się tu więcej zastanawiać…

          • Kol napisał(a):
            15
            18

            Pieszy spojrzał się na samochód, widział, że jedzie a mimo to pod niego wchodzi bo jest debilem. Jak ja mam oddać prawo jazdy to wy sie od razu zabijcie, bo szkoda by przez was ludzie do więzienia szli za pomoc selekcji naturalnej.

            • Marek napisał(a):
              12
              3

              Pieszy widzi, że samochód nie jedzie szybko, jest w połowie przejścia więc ma pierwszeństwo więc idzie. Obowiązkiem kierowcy jest ZMNIEJSZYĆ prędkość przed oznaczonym przejściem dla pieszych i ustąpić pierwszeństwa pieszym będącym na PdP.

              Jedyne co pieszy powinien zrobić (dla własnego bezpieczeństwa), to obserwować samochód (co zwykle robię), by przyspieszyć kroku/podbiec jak widzi, że kierowca nie zwalnia i zbliża się niebezpiecznie do niego.

              • Krys napisał(a):
                15
                3

                O. kolejny “tu lezy ten, co mial pierwszenstwo”. No i co z tego, że je miał! A instynkt samochzachowawczy gdzie? Naprawde zdumiewa mnie tu to idiotyczne argumentowanie co niektorych. OCZYWISCIE,ze pieszy mial pierwszentwo, ale szedł jak baran na rzeź.

                • bolek napisał(a):
                  1
                  1

                  jak czytam coś takiego to zastanawiam się kto Ci dał prawo jazdy. Naklej sobie kartkę z przodu i z tyłu i napisz ” Jedzie Król, zwracajcie na mnie uwagę, bo ja nie zwracam uwagi na nikogo.” A najlepiej wyslij swoje zdjęcie i adres, żebym wiedział kiedy i gdzie mogę Cię taranować na przejściu i domagać się uniewinnienia na podstawie Twoich durnych wpisów.

        • fiorehencerbin napisał(a):
          10
          2

          Nic dziwnego że mamy tyłu potrąconych/zabitych pieszych jeśli ktoś myślący tak jak Ty jeździ po naszych drogach. Z głupotą nie ma co dyskutować.

        • riesling napisał(a):
          0
          1

          Złożyłby na ciebie skargę i miałbyś laurkę w papierach.

      • Arq napisał(a):
        3
        0

        Od tego masz OC żeby w takim wypadku nie płacić, więc zejdź na ziemię..

        • riesling napisał(a):
          1
          0

          OC pokrywa szkody do kwoty tzw. sumy gwarancyjnej.

        • Rafał napisał(a):
          0
          1

          Walić to OC, gdy pieszy odniósł obrażenia ciała (np. złamana ręka, zwichnięta kostka) wskutek wypadku spowodowanego przez osobę, która chociażby w sposób nieumyślny naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, traktowane jest to jako przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 177 ust. 1 Kodeksu karnego). Dodatkowo sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 1 roku do 10 lat (art. 42 w zw. z art. 43 kk).

      • Astro napisał(a):
        0
        2

        Jeszcze loda mu powinien robic. Kto normalny wchodzi na przejscie i sie kurw nierozgląda.

        • bolek napisał(a):
          0
          0

          Tobie to powinni zrobić ekstra egzamin ze znajomości KRD. A najlepiej pozbawić uprawnień. Kupiłeś to prawko czy ktoś z rodziny pracuje w WORDzie?

    • Maurycy napisał(a):
      3
      3

      A dlaczego nie może być tak jak w Niemczech gdzie samochody się zatrzymują widząc pieszego ? Może trzeba ostro z takimi kierowcami postępować.

    • Dan napisał(a):
      3
      1

      Stuknij się w głowę. Przejście oświetlone i oznaczone, że już lepiej nie można. Samochód zbliża się powoli więc trudno podejrzewać, że coś wywinie. Ale jak zwykle jakieś pretensje do pieszego. Jak w Rosji – tam kierowcy są uprzywilejowani a piesi muszą ustępować. Jak będziemy mieli tak uważać na ślepych kierowców to nigdy przez przejście nie przejdziemy.

  • Filip napisał(a):
    51
    21

    Powiem tak, piesi nie mają żadnej wyobraźni.Gosc wychodzi zaraz za przejeżdżającym samochodem, który równocześnie zasłania go,a w dodatku oślepia kierowcę z naprzeciwka.Ciemno ,słaba widoczność na drodze a ten idzie jak książe nie upewniając się czy coś jedzie, a w tym przypadku czy samochód się zatrzymał..

    • Franq napisał(a):
      15
      1

      Wiele kierowców również żadnej wyobraźni

    • XYZ napisał(a):
      22
      6

      przepraszam bardzo -ale od kiedy pieszy ma wiedzieć czy auta są oślepiane przez inne i czy ma zaparowane szyby czy był zasłonięty !!!!!!!!! wcale nawet nie musi mieć prawa jazdy ani żadnego doświadczenia jako kierowca -może nawet nie potrafić oceniać prędkości pojazdu bo po prostu nie musi mieć takiej umiejętności ( dziecko ,senior) -Tutaj pieszy widzi pojazd nienadrzynający i ocenił ze spokojnie ma czas aby się zatrzymać lub zwolnic -ale to się nie stalo

  • Deeway napisał(a):
    17
    0

    Ile osób z tych wszystkich co tam stało umiało prawidłowo udzielić pomocy? Dlaczego potrącony po prostu sobie usiadł? Dlaczego kierowca przestawił samochód? Na kursach prawa jazdy nie uczą pierwszej pomocy… Ludzie! 5 godzinny kurs 1 pomocy kosztuje 70zł, a nauczycie się, jak ratować komuś życie/zdrowie! Warto udać się na takie szkolenie, może kiedyś uratujecie życie własnemu dziecku!

  • mac napisał(a):
    7
    0

    Jest tam bilbord z napisem zaćma więc może do/z kliniki jechał 😉

  • Paradoks napisał(a):
    13
    18

    kolejna świeta krowa co myśli ze jest niesmiertelna….

    • lola napisał(a):
      14
      9

      Kolejny ślepy kierowca, który uważa, że nie musi patrzeć przed siebie, nawet na pasach.

    • lola napisał(a):
      11
      3

      W końcu patrzenie przed siebie jadąc samochodem jest zbędne, przecież taki pieszy kierowcy nie zabije, więc po co.

    • lola napisał(a):
      1
      3

      No proszę, jedna osoba uważa, że nie trzeba wiedzieć co się dzieje na drodze jadąc samochodem. Proponuję w ogóle zaprojektować fotel kierowcy bokiem, albo od razu tyłem do przodu, żeby łatwiej było dyskutować z pasażerami z tyłu.

  • riesling napisał(a):
    9
    0

    Na szczęście monitoring jest pierwszorzędnej jakości i rozstrzygnięcie nie pozostawia żadnych wątpliwości. Dodatkowo nagrało się wcześniejsze wykroczenie młodego kierowcy mercedesa.

  • Gregory_32 napisał(a):
    16
    3

    Nie ważne czy krowa, święty czy inny apostoł….. był na przejściu i to on ma bezwzględne pierwszeństwo, a komentarze pod tytułem brak instynktu nie są na miejscu bo dojdzie do tego że ludzie będą przez przejścia biegiem albo unikami skakać. A Ciężko nogę z gazu ściągnąć, zatrzymać się chodź na chwilkę? ? Sami popatrzmy na to jak się zachowujemy przed przejściem, temat wałkowany nie od dziś.Sami nie raz korzystamy z przejść i co fajnie stać i czekać jak jaśnie Pan hrabia nas wpuści? Chyba nie.

    • lola napisał(a):
      8
      0

      A to nie wiesz, że sam fakt poruszania się samochodem czyni cel podróży jego kierowcy ważniejszy od celu podróży pieszego czy rowerzysty? A skoro ważniejszy, to jaśnie pan musi przejechać pierwszy, a reszta niech zawsze czeka.

    • Emil napisał(a):
      8
      0

      Przeraża mnie wiele komentarzy tutaj, bo świadczą one o tym, że wielu kierowców chciałoby, żeby na drodze panowało prawo dżungli “kto silniejszy ten ma pierwszeństwo”, a pieszy jest słaby i niechroniony więc niech czeka na swoją kolej aż droga będzie pusta.

  • XYZ napisał(a):
    0
    0

    gdyby nie wymusił (mercedes )pierwszeństwa wcześniej -nie było by go w tym czasie w tym miejscu

    • lola napisał(a):
      1
      1

      I tak samo gdyby kierowca tego małego gówna, nie znam marki, zatrzymał się przed pasami i puścił pieszego, to pieszy umknąłby o włos przed piratem z mercedesa.

  • Tomasz napisał(a):
    7
    3

    Prawnie winny kierowca,ale zwyczajnie po ludzku dokładnie w tej sytuacji to pieszy też się nie popisał

    • XYZ napisał(a):
      2
      5

      a czego jeszcze wymagasz -tańca i śpiewu ? przecież widział auto i uznał ze jest na tyle daleko ze się zatrzyma lub zwolni -a po kierowcy żadnej reakcji -kilka sekund wcześniej wymusza pierwszeństwo -pewnie był to wesoły samochodzik i koncentrowali sie na wszystkim tylko nie na ruchu drogowym

      • Krys napisał(a):
        4
        1

        No jak widzisz,ze auto nie reaguje, to serio idziesz jak baran na rzeź? Tylko zeby udowodnic, że mialeś pierwszenstwo?

  • Baka napisał(a):
    11
    7

    Nie rozumiem, czy na prawdę tak trudno patrzeć na pas nadjeżdżających samochodów podczas przechodzenia przez przejście? Nic by się nie stało, gdyby facet po prostu patrzył najpierw w lewo a później w prawo. Wówczas zauważył by, że samochód nie zwalnia i przyśpieszył by kroku albo zatrzymał się przez pasem. Przepisy przepisami a zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy to inna sprawa. Piesi będą ginąć pod kołami nie zależnie od zaostrzania przepisów, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Jeżeli pieszy i kierowca uważają, to szansa na potrącenie jest minimalna, ale jeżeli tylko kierowca uważa a pieszy ma za przeproszeniem wyje*ane i lezie jak ćma nie patrząc to w przypadku błędu ludzkiego kierowcy o tragedię nie łatwo. Chcecie bezpieczeństwa? To uważajcie i przewidujcie. Inaczej gówno Wam dadzą kary i odszkodowania, jak będziecie leżeć sparaliżowani w szpitalu.

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Kierowcy mercedesów w Braniewie nie chcą bezpieczeństwa na dogach? Gdyby ten młody miał trochę oleju w głowie, zdrowego rozsądku, instynktu i czego tam jeszcze to nie miałby teraz sprawy o cofnięcie uprawnień.

  • Leon napisał(a):
    5
    3

    Nic nie tlumczy kierowcy, ale pieszy mogl tego uniknac. Jak ktos mi wyjezdza na czolowke, to zjade z drogi mimo ze to ja mam pierszenstwo

  • Łukasz napisał(a):
    2
    4

    Miał go za przednim lewym słupkiem. Mógł nie widzieć.
    Jego wina, że się nie upewnił, a pieszego, że nie upewnił się, że jest bezpiecznie

  • kuba napisał(a):
    2
    0

    0:35 przejeżdża radiowóz
    0:46 pieszy jest potrącony
    1:25 zdezorientowany Seba dzwoni (mam nadzieję, że na 112), ok 2:20 kończy rozmowę, 2:36 Seba odjeżdża.
    2:55 drugi Seba gdzieś dzwoni (do Seby1, żeby jednak wrócił)?
    do końca filmu- 3:18: Seba pierwszy się już nie pojawił, radiowóz też nie(wydaje mi się, że nie ujechał daleko, a chyba dostali info od dyspozytora, że coś się wydarzyło- nie wyglądali jakby jechali na inną interwencję).
    Co w tym czasie robił Seba pierwszy? Seba drugi i Seba trzeci zostali, ale nie są sprawcami. Może przestawił samochód, żeby nie blokować ruchu(?) ale to jak daleko go musiał go przestawiać, że przez prawie minutę nie zdążył wrócić do miejsca zdarzenia? Nie wiem jak to się skończyło, ale trochę to dla mnie dziwne, że ot tak sobie wsiadł (zapiął pas-brawo) i odjechał.
    Dlaczego przyjazd radiowozu trwał tak długo? Jak człowiek sobie kulturalnie chce wypić piwko w plenerze, kryje się po kątach, to i tak pojawiają się w 5 sekund…

  • Maurycy napisał(a):
    1
    0

    To sprawca uciekł ?

  • ozi napisał(a):
    3
    2

    Ja pierdole ludzie, niektórzy komentujący powinni dostać solidnego liścia. Teksty typu “Gość powinien płacić z własnej kieszeni za leczenie” to już skrajny idiotyzm w sytuacji kiedy w naszym kraju równie skrajnym idiotyzmem są stawki za OBOWIĄZKOWE OC. Pomijając to, nie wiem czy ktoś zauważył, że pieszy na środku jezdni spojrzał w stronę mercedesa i mimo świadomości nadjeżdżającego zagrożenia nie wykazał najmniejszej woli uniknięcia potrącenia. Wina oczywiście kierowcy ale niech mi nikt nie próbuje wmówić, że przy takich warunkach nie miał prawa go nie zauważyć. Ci którzy jeżdżą tylko w słoneczną niedzielę do kościoła niech się nie wypowiadają. Ja osobiście w taką pogodę zwalniam przed każdym przejściem jeżeli nie jestem pewien czy ktoś przechodzi przez jezdnię – to powinien być nawyk ale niestety wielu ludzi go nie ma i to można zarzucić temu kierowcy. Moim zdaniem to pieszy z większą premedytacją wpadł pod auto niż kierowca go potrącił, nie wiem czy chciał mu udowodnić swoje pierwszeństwo czy jakaś wyższość. Kierowca niestety nieuważny, a pieszy po prostu debil i na własne życzenie brał udział w tym wypadku.

  • Krzysiek napisał(a):
    0
    0

    Film domyślnie rozpoczyna się nieco za późno, warto jest cofnąć go i obejrzeć kilka sekund wcześniej, widać na nim jak ten kierowca najpierw wymusza pierwszeństwo, wyjeżdżając z podporządkowanej, a następnie przyspiesza przed pasami i w rezultacie potrąca pieszego, który akurat przez nie przechodził!

  • Paweł napisał(a):
    0
    0

    Gówniarz bawił się telefonem, a na domiar złego usunął pojazd. Eh…

  • ed napisał(a):
    3
    1

    Wina kierowcy, ale pieszy jest skończonym kretynem.

  • kierowca2007 napisał(a):
    2
    1

    Kwestia perspektywy, gdyby ci wszyscy 20 letni mistrzowie z kompleksem małego ptasia płynnie zmniejszali predkosc przed pasami, na które ktoś się szykuje byłoby inaczej. Bo codziennie widzę, że ktoś wchodzi na pasy, a jakiś smarkacz sobie 20 metrów jedzie ok 50 tki i hamuje ostro przed pasami, i jak się za takim debilem jedzie to można zauważyć, że to taki jego styl jazdy, bo na każdych pasach to samo. Pieszy faktycznie mógł wyczuć zagrożenie wcześniej, ale nie przypisywałbym mu winy, debilem i ewidentnym sprawcą jest 22 letni cwel w dresie, który jadąc dosyć wolno, mając fajną widoczność niczego nie zauważył. Brawo policja za zajeanie prawa jazdy i wnioch do sądu o zakaz, jeszcze kilka strzałów na pysk by się przydało

  • Maciek napisał(a):
    0
    0

    Zanim pieszy doszedł do połowy przejścia kierowcy widok zasłaniało Seicento które nie przepuściło pieszego. Ale potem pieszy musiał być widoczny jak na dłoni. Mimo to kierowca zaczął hamować dopiero w ostatniej chwili.

  • Pep napisał(a):
    3
    0

    Zobaczcie że kierowca wcześniej włączając się do ruchu wymusił pierwszeństwo.

Skomentuj...