Potrącenie pieszej w centrum Olsztyna

Kierowcy zatrzymano prawo jazdy.

Więcej informacji znajdziecie tutaj

https://youtu.be/hxeAA9P6kB0
Share Button

42 komentarze do "Potrącenie pieszej w centrum Olsztyna"

  • Stary Szofer pisze:

    Po analizie muszę przyznać, iż moja pierwsza ocena była błędna – winna jest piesza! Art. 14 pkt 1 stanowi “zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd W TYM RÓWNIEŻ NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH” – od razu uwaga dla argumentujących, iż tam była sygnalizacja świetlana która ma pierwszeństwo przed przepisami – otóż to pierwszeństwo odnosi się jedynie do określenia pierwszeństwa przejazdu, pozostałe przepisy obowiązują, o ile ustawodawca nie napisze “z wyjątkiem przejść dla pieszych na których ruch jest kierowany”. Dziś w natłoku propagandy, o prawach pieszych ten przepis wielu umyka, ale jest to obowiązujący przepis i jeśli sprawa trafi do sądu winną będzie piesza…

    1
    4
    • bladteth pisze:

      Paragraf 47. rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych, czyli dyspozycja znaku D-6, też nie wspomina o ruchu kierowanym. Prawko zatrzymane, dalszy ciąg w sądzie. Śledź temat i podziel się orzeczeniem.

      1
      1
      • Stary Szofer pisze:

        w 50% przypadków zatrzymane prawo jazdy zwraca sąd … Dyspozycja znaku D-6 ? mam poważne wątpliwości, czy minister nie wyszedł tu poza dyspozycje ustawową, a rozporządzenie nie mające dyspozycji ustawowej nie ma mocy prawnej – jest tu ustalona linia orzecznictwa…

        • bladteth pisze:

          Dyspozycja znaku D-6 jest jasna – masz obowiązek nie narażania na niebezpieczeństwo pieszych na i wchodzących na przejście, bez znaczenia czy ruch jest kierowany czy nie. Kierowca nie zachował tego obowiązku. Piesza miała zielone, kierowca skręcał w drogę poprzeczną i miał obowiązek ustąpienia jej pierwszeństwa. Daj znać jak zakończyła się ta sprawa. Na razie jedynym winnym jest kierowca. Pora się ucywilizować.

  • Wizard pisze:

    Sorry, ale baba po prostu wtargnęła. Widać, ze ani nie zwolniła, ani się nie zatrzymała. Niesłusznie zatrzymane papiery. Należy się odwołać.

    17
    14
    • Goshky pisze:

      Od czego się odwołać? Od wjechania w pieszego, który ma zielone światło? Nie ma mowy o żadnym odwołaniu, może się co najwyżej cieszyć z wyroku w zawiasach z art. 177 KK jeśli doszło do poważnych obrażeń.

      12
      5
      • Stary Szofer pisze:

        Ta Pani dość energicznie i z ukosa weszła na pasy, owszem kierowca powinien być na to przygotowany, ale sorry, pani też naruszyła zasady ruchu drogowego i będzie uznana za współwinną, gdy sprawa trafi do sądu.

        4
        3
    • radzio pisze:

      Jak wtargnela…wystarczy ze jest w obrebie pasow to nie masz prawa ruszyc

  • Radeczek pisze:

    pisza myslala ze moze i okazuje sie ze nie moze

    2
    3
  • xxx pisze:

    Bardzo pechowa sytuacja – pieszą zakrył słupek który w połączeniu ze zbyt mało uważnym kierowcą doprowadził do nieszczęścia. Zawsze warto jednak nawiązać kontakt wzrokowy przed wejściem przed maskę auta.

    23
    5
  • Anonim pisze:

    A nikt nie zauważył ze piesza wchodzi na ukos od tyłu pojazdu.

    8
    9
    • hodża pisze:

      Jak od tyłu jak uderzył w nią przodem. Kierowca malo rozgarnięty bo przeciez czekał aż na tę samą stronę zejdzie ktoś inny

  • Roiberek pisze:

    Piesza jak święta krowa, a nawet bardziej koń z klapkami na oczach, wzrok tylko do przodu, to że zielone nie znaczy że może w 100% bezpiecznie przejść przez pasy, a kierowca też zamiast powoli przejechać przez przejście, to zaczyna się na nich rozpędzać. Ludzie, gdzie wasza wyobraźnia? Dzieci bardzie odpowiedzialnie potrafią się zachować na przejściu dla pieszych, a to osoba dorosła powinna być wzorem.

    16
    18
  • Stary Szofer pisze:

    Na pierwszy rzut oka wyłączna wina kierowcy, ale jeśli sprawa trafi do sądu, to będzie współwina pieszej, bo nie zachowała ostrożności – tak wiem większość pieszych tak się zachowuje – mam zielone, to zamykam oczy i idę. To że mam zielone, pierwszeństwo itd, nie zwalnia minie z OBOWIĄZKU zachowania ostrożności (zasada ograniczonego zaufania).

    19
    23
    • Rafał78 pisze:

      W Ełku była podobna sprawa, pewna pani przechodząc przez pasy na zielonym świetle została potrącona przez samochód. Sąd orzekł winę tej pani. Dziwne, ale nie do końca bo okazało się, że samochodem kierował ojciec pewnego prawnika. Jeśli kierowca z filmiku wynajmie dobrego papugę ze znajomościami to jest duża szansa, że wygra sprawę i babcia będzie mu jeszcze z emerytury spłacać remont samochodu.

      2
      3
      • Stary Szofer pisze:

        Nie znam szczegółów sprawy w Ełku i Ty też ich nie podajesz, ale wiesz że to było po znajomości, a nie na zasadzie faktów – nawet na zielonym świetle pieszemu nie wolno np. wbiec na pasy (a wielu tak robi) szkoda tylko, że Policja na takie przebieganie nie reaguje… A wracając do sprawy oskarżenie o kumoterstwo w sądzie to sprawa bardzo poważna, warto znać fakty, zanim się je wypowie…

        4
        2
    • motocyklista pisze:

      Stary Szoferze – zielone światło na sygnalizatorze nie oznacza pierwszeństwa!!
      Reszta – pełna zgoda.

  • pawe pisze:

    oboje do okulisty…. masakra…

    11
    2
  • Autorro pisze:

    Wina kierowcy wiadomo, ale ta wbiegła w ogóle nie rozglądając się.

    16
    11
    • Majk pisze:

      Gdzie ty tam widzisz wbieganie? Jesteś ślepy jak ten kierowca?

      15
      17
    • Anonim pisze:

      Samochód stał, ona miała zielone, on miał dodatkowo migającego pomarańczowego ludzika. On ruszył na nią jak już była przed maską. Co miała zrobić, wrócić? biec, uciekać?

      20
      5
      • Joseph pisze:

        Rozważyłbym teleportację.

        6
        1
      • Wizard pisze:

        Gdzie masz zielone??? Przyjrzyj się!!! Migające zielone, wiec nie powinna już w ogóle wchodzić na przejście. Klasyczne wtargnięcie “bo zdążę” Jest szansa na przerzucenie winy na święta krowę wbiegającą na pasy.

        2
        8
        • bladteth pisze:

          Migające zielone nie zakazuje wejścia na pasy. To nie jest analogiczny sygnał do żółtego dla pojazdów. Spójrz w rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych.

          • motocyklista pisze:

            §98 ust. 2. Sygnały świetlne dla pieszych nadawane przez sygnalizator S-5 oznaczają:
            1) sygnał zielony – zezwolenie na wejście na przejście dla pieszych, przy czym sygnał zielony migający oznacza, że za chwilę zapali się sygnał czerwony i pieszy jest obowiązany jak najszybciej opuścić przejście,
            2) sygnał czerwony – zakaz wejścia na przejście.
            Co prawda sygnał zielony migający nie oznacza wprost zakazu wejścia – ale nie oznacza również możliwości wejścia na przejście dla pieszych.

            • bladteth pisze:

              Migający to wciąż zielony, czyli zezwala warunkowo wejść na przejście. Zakazu nie ma.

              • motocyklista pisze:

                Nie. Zezwala na opuszczenie jezdni (pasów) osoby będącej na jezdni (pasach).
                Migający zielony oznacza, że masz przyspieszyć kroku i oznacza, że za chwilę zapali się sygnał czerwony – co oznacza brak możliwości wejścia na jezdnię (pasy).
                Jeśli stoisz na chodniku a migocze zielony sygnał – oznacza to to, że masz nie wchodzić na jezdnię, gdyż jej nie masz możliwości opuścić. Nie ma żadnych warunków, żadnych dopuszczeń – taka jest ogólna interpretacja – sądów i policji.
                Ale zgadzam się – nie jest to doprecyzowane.

                • bladteth pisze:

                  “Taka jest ogólna interpretacja – sądów i policji”. Źródło poproszę.

                  • motocyklista pisze:

                    poguglaj wyroki i wypowiedzi policjantów w mediach.
                    To ja poprosze o poparcie Twojego wywodu.

                    • bladteth pisze:

                      Ja nie spotkałem się z taką interpretacją o jakiej piszesz, więc poczekam na Twój ruch. W kwestii przepisów, wystarczy porównać dyspozycję S-1 i sygnału żółtego, który oznacza zakaz (z jednym wyjątkiem) oraz S-5, gdzie migający zielony zakazem nie jest. Myślę, że gdyby ustawodawca chciał, to by treść byłaby taka sama a nie jest.

  • Wojtek pisze:

    Wygląda jako nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię .

    9
    19
  • szakal pisze:

    OOOOOO to w Olsztynie maja nowe Solarisy ??

    6
    1
    • kieta pisze:

      mamy też najnowsze tramwaje.

      • Borek pisze:

        Z jednej strony to nie dziwi, bo macie też najnowszą cała sieć. Z drugiej strony takie ładne miasto mogłoby mieć trochę tramwajów retro, tak jak Kraków – ładnie utrzymane pasują do budynków.

        • Joseph pisze:

          O tak… Przewoźnik na pewno będzie się zastanawiał nad kupnem przestarzałych, niebezpiecznych złomów, które od dobrych kilku lat powinny być zastąpione nowymi, bo „pasują do budynków”.

          1
          2
          • Borek pisze:

            Całe szczęście że przewoźnicy nie są takimi ćwierćmózgami jak ty i wiedzą, że tabor da się zarówno wyremontować jak i zmodernizować.

            2
            1
        • hodża pisze:

          Ale czy w Allenstein były już tramwaje? bo jeśli tak to byloby do czego nawiązać bo budowanie piramid na nowo to taka amerykańska zabawa

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sty 21 2019
    Polskie Drogi #137
  • Sty 21 2019
    “Gdy lekko oślepi słońce i ulica zleje się z torowiskiem”
  • Sty 21 2019
    Demolka na drodze
  • Sty 20 2019
    O krok od tragedii w centrum miasta
  • Sty 20 2019
    Patologia na przejeździe kolejowym
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa