Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Potrącenie rowerzystki

https://www.youtube.com/watch?v=Dc_GaoOdGGo&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=Dc_GaoOdGGo&feature=youtu.be

96 komentarzy do "Potrącenie rowerzystki"

  • Pan napisał(a):
    69
    1

    Biedne dziewczę 🙁

  • Daro napisał(a):
    56
    18

    ale dziewczyna miala szczescie w nieszczesciu… o_O cud ze tylko na tym sie skonczylo. Kierowca busa prawko do wora na 3lata, powinien sie upewnic ze ma ‘czysty’ skręt i ścieżka rowerowa jest pusta..

    • Slawo napisał(a):
      45
      56

      Literalnie, masz rację. Ale na widok kierunki wrzuconego przez samochód zwolniołbymym. A sygnalizował dużo wcześniej. Kierowca winien, co do tego nie ma wątpliwości. Ale ona też mogła zareagować na to, co się dzieje na drodze.

      • mat napisał(a):
        81
        4

        Może myślała, że będzie na światłach skręcał.

      • Melorde napisał(a):
        53
        4

        Po pierwsze gość w busie musi ustąpić osobie jadącej z prawej.

        • Slawo napisał(a):
          23
          72

          Tak. Jednak rowerzystka nie zareagowała w żaden sposób na sytuację na drodze. Kierowca jest winny. Ona głupia i rańa.

          • lucypher napisał(a):
            47
            10

            Ty, jak widzę nie reagujesz w żaden sposób na cudze, prawidłowe uwagi. Nie tylko jesteś głupi, ale nieuleczalnie głupi.

          • Artur napisał(a):
            23
            0

            Obejrzyj dokładnie film. Rowerzystka tuż przed tym jak bus zaczął skręcać sygnalizuje zamiar skrętu w prawo. Spróbuj w ułamku sekundy zahamować na rowerze trzymając tylko jedną ręką kierownicę – nie masz szans, przy gwałtownym hamowaniu leżysz. Tak się i tutaj stało. Nie jechała zbyt szybko i wydaje się, że przy trzymaniu kierownicy oburącz miała szanse wyhamować przed busem, albo ewentualnie tylko zahaczyć go przednim kołem.

          • Kamil napisał(a):
            18
            1

            zachowanie kierowcy nie sugerowało, że będzie skręcał w tym miejscu, zwykle można się spodziewać wyraźnego przyhamowania tuż przed skrętem, a kierowca busa lekko hamował, jakby miał na światłach skręcić, a tu nale bach, zajeżdża drogę. dziewczyna odruchowo zahamowała zbyt mocno przednim hamulcem i niefortunny zbieg tych okoliczności spowodował że wylądowała pod samochodem prawienie uderzając w niego…

            • abc napisał(a):
              4
              3

              Sugerowało… kobieta powinna się tego spodziewać. Wina kierowcy, ale sygnalizował zmianę kierunku jazdy dużo wcześniej, no i miał martwy punkt. Dziewczyna powinna zwolnić i obserwować pojazd.

              • WaldeMar napisał(a):
                4
                1

                taaaa… dziewczyna jedzie swoim pasem, podkreślam pasem. Jak ktoś chce zmienić to musi się upewnić że nikomu nic nie grozi. Jeśli zaczniemy tak podchodzić do jazdy – jak ktoś jedzie obok i włączy kierunkowskaz to raczej zatrzymać się i patrzeć co bedzie robił, to w miastach 500 000 + ruch samochodowy będzie… a raczej go nie będzie. Tu akurat Wrocław, miasto gdzie pas ruchu zmienia się częściej niż niektórzy są sobie to w stanie wyobrazić…

          • hekto napisał(a):
            8
            1

            A jak miała zareagować, teleportować się?? Miała jedną rękę na kierownicy gdyż prawidłowo sygnalizowała skręt.

            • slaw napisał(a):
              1
              2

              Zwolnic. Wystarczy. Jak widze samochod jadacy na wlaczonym na kierunku to go nie wyprzedzam/omijam. Poczekam, na to co zrobi.

          • Rafał napisał(a):
            1
            0

            Gdybym był na jej miejscu to też bym sądził, że skręca w prawo na skrzyżowaniu…

        • kriss_u napisał(a):
          11
          14

          Po pierwsze to ścieżka rowerowa nie powinna być wyznaczona na drodze tylko na chodniki za słupkami.
          Po drugie wina kierowcy jest bezsprzecznie ale mimo to mógł jej nie widzieć w lusterku bo prawdopodobnie znajdowała się w martwym punkcie a bus to nie osobówka i nawet odwracając głowę mógł jej nie widzieć.
          Po trzecie dobrze że jej nie przejechał bo mogło być tragicznie.
          Po czwarte (za to będą negatywy) rowerzyści dla własnego dobra powinni się pilnować bo kierowcy są różni a czasem naprawdę trudno jest dostrzec w porę rowerzyste.

          • Artur napisał(a):
            5
            1

            Kriss_u:

            Pas rowerowy może być wyznaczony w jezdni, nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań. Zarówno DDR, pas rowerowy czy chodnik dla pieszego nie będą bezpieczne jeżeli uczestnicy – wszyscy, nie będą zachowywać należytej ostrożności (Art.3 ustęp 1 PORD).
            Z filmu widać, że rowerzystka mogła być w martwym punkcie tuż przed samym zderzeniem. Jeżeli kierowca patrzy w prawe lusterko w momencie, kiedy chce zacząć manewr skrętu to nie jest to zachowanie odpowiednie. Mnie w podstawówce uczono – przy okazji poznawania zasad jak należy poruszać się rowerem, że przy chęci skrętu, np. w lewo najpierw trzeba się obejrzeć do tyłu, następnie sygnalizować zamiar skrętu i przed samym manewrem ponownie się upewnić czy manewr można wykonać bezpiecznie. Wydaje mi się, że przy jeździe samochodem należy postępować w takiej samej kolejności – ja tak robię.
            Z ostatnim punktem można się zgodzić w połowie – od każdego należy wymagać maksimum ostrożności i zachowania rozwagi. Nikt na drodze nie jest święty i niezniszczalny. Dodatkowo jest jeszcze Art. 4.PORD: “Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego,
            chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”.

            • kriss_u napisał(a):
              2
              2

              Podpierasz się artykułami i dobrze ale to co napisałem jest tylko i wyłącznie moja prywatna opinią. Moim zdaniem bezpiecznie dra rowerzystów było by gdyby ścieżki rowerowe były wyznaczone poza jezdnia, oczywiście nie przebudujemy od razu wszystkich dróg ale tam gdzie jest taka możliwość czemu nie.
              A gdyby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami było by bezpiecznie a ta strona by nie powstała. I jeszcze jedni jest coś takiego jak zasada ograniczonego zaufania i wolę się do niej stosować niż ufać innym że będą przestrzegać prd.
              Ps. To moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać ale zawsze możemy wymieniać się WLASNYMI opiniami.

              • JInx napisał(a):
                0
                1

                Twoje zdanie jest sprzeczne z wynikami analiz wypadków, które rzeczywiście mają miejsce. Owszem, tutaj nastąpiło nieszczęśliwe zdarzenie, ale kiedy jeżdżę wyznaczonymi drogami rowerowymi, to nie ma przejazdu, żebym nie musiała hamować, bo jaśnie pan kierowca nie ustępuje mi pierwszeńtwa. Większość wypadków z udziałem rowerzystów to zderzenia boczne – szczególnie na przejazdach rowerowych, gdzie rowerzysta jadąc prosto miał pierwszeństwo.

      • kg napisał(a):
        17
        3

        Linia P 2

        Znak ten oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku i oznacza ponadto zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.

      • Borek napisał(a):
        4
        3

        No i widzisz człowieku? Zdrowy rozsądek na drodze się nie liczy, ważne kto ma pierwszeństwo… i połamane nogi…

      • ella napisał(a):
        0
        0

        Kierowca zmienial kierunek ruchu, przecinal pas wyznaczony tylko dla rowerow i mial obowiazek upewnic sie, ze nikt nim nie jedzie. Ewidentna wina kierowcy busa. Sama jestem kierowca samochodu, nie jezdze na rowerze, choc codziennie widuje rowerzystow naruszajacych przepisy to tutaj uwazam, ze dziewczyna nawet nie miala czasu na reakcje i nie ma co dywagowac kto ponosi odpowiedzialnosc za ta sytuacje.

        • Rowerzysta Płd-Warszawski napisał(a):
          0
          0

          Rowerzystka nie miała pojęcia, że kierowca będzie skręcał przed skrzyżowaniem.

    • tadek niejadek napisał(a):
      3
      28

      od kiedy można wyprzedzać z prawej? na dodatek przed skrzyżowaniem?

    • abc napisał(a):
      2
      2

      Tak i jeszcze powinien przeczytać numery rejestracyjne samochodu z tyłu i znać imię dziewczyny na rowerze oraz język chiński…. Błąd popełniły dwie osoby, a kierowca będzie odpowiadał za to zdarzenie….ale jesteśmy tylko ludźmi. Tobie też może ktoś wjechać w martwy punkt. Pozdrawiam

    • Renia napisał(a):
      0
      0

      przecież to na lini ciągłej !!! za co on to prawko zdobył !!!

    • Adam napisał(a):
      1
      0

      Wiecie jak traktuje się rowerzystów w Wietnamie? tam jest jedno najważniejsze prawo drogowe “mniejszy ustępuje większemu” Przed ciężarówką ucieka osobowe auto. Przed osobowym ucieka skuter, przed skuterem spieprza rower a pieszy nie ma żadnych praw i musi sam wszystkim ustępować.

      https://www.youtube.com/watch?v=UxgaZF9nW74

  • Majkel napisał(a):
    19
    2

    A wystarczyło spojrzeć w lusterko… Ehh mam nadzieje że skończyło się na obiciach i zadrapaniach.

    • Olo napisał(a):
      45
      13

      Bo nie spojrzał w lusterka itd. Jestem pewny, że spojrzał no ale przecież nie ma czegoś takiego jak martwa strefa i wszyscy piszą, że ją widział. Druga sprawa ciężko jest dostrzec rowerzystkę, jeszcze jak się zlała z otoczeniem to całkiem.
      jestem przeciwny tego typu ścieżkom rowerowym, kiedyś to pisałem pod podobnym filmem ale zostałem wyśmiany. Po prostu mam styczność jeździć przy takich ścieżkach i wiem, że lusterko to nie wszystko, czasem trzeba się porządnie zerwać z fotela by mieć pewność czy nie ma rowerzysty – ale widocznie tak trzeba.

      • kierowca napisał(a):
        30
        1

        W szczególności “blaszakiem”, jeśli ktoś jeździł nieoszklonym dostawczakiem to wie o co chodzi.

        • Kierowca napisał(a):
          3
          1

          Masz tu dużą rację, ja odczuwam to jeszcze bardziej bo jeżdżę busem z paka na 2.60 i z olbrzymimi dobudówkami lusterek. Więc zapewne wziął bym ją pod auto jeszcze ostrzej..

        • KamilM napisał(a):
          6
          2

          To się montuje duże i dobre lusterka, coraz więcej przezornych kierowców dużych aut montuje, takie z podziałem na kilka stref, eliminujących martwe pole. Na zachodzie każdy tir ma takie dodatkowe poziome nad szybą dzięki któremu widzi co się dzieje przed maską, te boczne z podziałem pokazują kilka różnych stref, ale niestety u nas wciąż widać busy z lusterkiem od malucha przyklejonym na gumę do żucia (bo oryginalne się urwało) a potem płacz, że martwe pole. Za martwe pole odpowiada kierowca i nie ma żadnego tłumaczenia!

      • tomek napisał(a):
        12
        5

        doskonale wiedział, że jedzie przy drodze rowerowej… ja mam nawyk kontrolować lusterka co jakiś czas, żeby wiedzieć co jest za mną, co obok… moim skromnym zdaniem kierowca busa powinien dużo wcześniej wiedzieć że ma rowerzystę obok…

      • kg napisał(a):
        8
        5

        Linia P 2

        Znak ten oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku i oznacza ponadto zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.

        • Borek napisał(a):
          1
          10

          To jak ma niby w bramę wjechać? Drogowcy nie wiedzą co robią.

          • KamilM napisał(a):
            6
            0

            Widocznie jest wjazd z drugiej strony a tam tylko furtka do wchodzenia.

            • Łukasz napisał(a):
              4
              0

              W miejscu wjazdu jest linia przerywana. Nie widać jej za dobrze, ale jest. Można ją zobaczyć tuż przed skrętem. Co oczywiście nie zmienia faktu, że dziewczyna prawie zginęła przez głupotę kierowcy. Dla mnie tłumaczenie, że martwe pole itd. jest nie do przyjęcia. Nie widzę, nie jestem pewny to nie jadę, proste.

      • pyl napisał(a):
        13
        0

        tzw. martwa strefa to jest kolejne pół metra w prawo od tego auta!
        w pokazanej sytuacji w dobrze ustawionym lusterku taki rower jest doskonale widoczny (tak jeżdżę busem na co dzień), ale prawe lusterko jest zazwyczaj ustawione “na koło” czyli do cofania;
        takie ścieżki są o niebo lepsze od tych łączonych z chodnikiem, które czesto-gęsto są prowadzone za krzakami między nimi a jezdnią i tam dopiero trzeba się nagimnastykować, żeby się upewnić, że coś nie jedzie (poza tym na łączonych z chodnikiem łażą piesi i inne święte krowy (rolkarze, piesi na rowerach /czyli poniżej 10 lat jakby kto nie wiedział/ );

        u nas w Polsce po prostu mamy rowerzystów głęboko w d*****

        kiedyś miałem podobne zdarzenie:
        jechałem jezdnią, szosówką; skręcałem w prawo w podporządkowaną jak i bus jadący z naprzeciwka (on skręcał w lewo), zaraz po manewrze mnie wyprzedził i kończąc ten manewr wjeżdża na parking po prawej! jednak mi udało się zareagować na czas (czyli hebel na maxa), a przez awaryjne hamowanie felga do wymiany (szosówki mają bardzo delikatne felgi; oczywiście dla redukcji masy)

      • Pilot napisał(a):
        2
        0

        Ok martwa strefa . Lusterka w sprinterze to nie lusterka z malucha , i zapewniają naprawdę dobrą widoczność .

      • Kamil napisał(a):
        3
        0

        Owszem ,jest takie coś jak martwa strefa. Ale busy(ten też) jest wyposażony w podwójne lusterka. Jedno zwykłe a niżej właśnie do tej martwej strefy. I zapewiam Cię że dodatkowe lusterka świetnie zdają egzamin.

      • hekto napisał(a):
        0
        0

        A ja jestem pewny że nie spojrzał, jakby spojrzał to by widział, bo w martwej strefie to ją miał jak już praktycznie skręcał czyli po ptokach. Rutyna .

  • Paradiss napisał(a):
    28
    19

    Bo po chuj lusterka…Za takie manwery upierdoliłbym temu dziadowi lusterka…Bo jak ich nie używa to po co szpecą samochód…

    • Krzecha napisał(a):
      17
      19

      Pojeździsz kondomie busem czy tirem, nie dzień czy dwa tylko kilka lat to zamkniesz ryja. Bardzo przykra sytuacja, współczuję dziewczynie ale i kierowcy też. Słyszałeś o pojęciu RUTYNA, no ale pewnie ty jesteś kurwa ideałem.

      • heh napisał(a):
        8
        1

        z myślenia jadąc busem czy tirem .. widze czy mijam rowerzystke .. czy nie ….bo zanim będe mijał to bede wyprzedzał wiec jest przede mną wiec musze ja widziec jak ma martwą strefe polecam dodatkowe lustra

      • Anon napisał(a):
        9
        1

        Witamy busiarza rutyniarza. Napisz jak już kogoś zabije ta twoja rutyna.

      • KamilM napisał(a):
        4
        0

        No tak, jak Ci ktoś zabije żonę/córkę (czego Ci nie życzę) to też powiesz, że rutyna?

  • sewek napisał(a):
    6
    1

    Całe szczęście, że rowerzystka żyje, bo co by było, gdyby się znalazła pod kołami…

  • ww napisał(a):
    29
    21

    dlatego bez sensu są takie drogi rowerowe.

    • ms napisał(a):
      14
      5

      Gdyby DR była nie w jezdni tylko zaraz obok to i tak by się to tak skończyło… wina kierowcy w obu przypadkach.

  • Mateusz napisał(a):
    5
    7

    A świadkowie zamiast dziewczynie pomóc i posadzić chociażby na ziemi to nie wiedzą co robić.
    Przecież ona pewnie w szoku była, nie potrzebnie jeszcze tam dreptała.

  • Songo napisał(a):
    1
    13

    Może jakby poczekała sekundę z wyciągnięciem ręki… Do skrzyżowania daleko i skręca w prawo, więc nie musiała przejeżdżać przez pas.

  • Łukasz napisał(a):
    11
    49

    Nie wiem jak Waszym, ale moim zdaniem wina przynajmniej po części leży po stronie rowerzystki. Zauważcie, że kierowca dużo wcześniej sygnalizuje zamiar skrętu w prawo. I teraz załóżmy, że spojrzał w lusterko – co widzi? Dziewczyna też sygnalizuje zamiar skrętu w prawo (zapewne chciała skręcić na skrzyżowaniu, ale zasygnalizowała to za wcześnie, więc wyglądało tak, jakby chciała skręcić w prawo – zjechać z jezdni do posesji; miała też w nosie sygnały kierowcy). Kierowca mógł nawet skręcić w prawo z szerszym łukiem, zostawiając miejsce rowerzystce, ale co to da, gdy ona mimo sygnalizowania zamiaru skrętu w prawo pojechała prosto?

    Jak dla mnie sprawa co najmniej niejednoznaczna.

    • xxaaxx napisał(a):
      14
      1

      Pan nie rozumie pojeci jakim jest uzywanie kierunkowsazu/ sygnalizowanie go. Uzywanie/ sygnalizowanie go w momencie skretu niczemu nie sluzy. Dziewczyna byla skupiona sama zeby pokazac, ze skreca. Druga sprawa sam bym interpretowal, ze kierowca sygnalizuje zamiar skretu dopiero na skrzyzowaniu…. Bus nie moze sobie ot tak zjezdzac. Pewnie byl skupiony na czym innym. Istnieje tez prawdopobienstwo, ze widzial ta dziewczyne wczesniej jak jechala.

      • rfg napisał(a):
        2
        6

        Bus nie może sobie od tak zjechać-niby to czemu nie może sobie zjechać skoro sygnalizował zamiar skrętu w prawo dużo wcześniej, rowerzystka zrobiła to potem. W tej całej sytuacji kłania się zasada ograniczonego zaufania, ale rowerzysta jak to rowerzysta święta krowa nic nie musi, nie ma pojęcia o takiej zasadzie.

    • Gość napisał(a):
      7
      7

      Ale pierdolisz, przepraszam ale inaczej nie da sie tego nazwać

    • Anonim napisał(a):
      10
      0

      jechałeś kiedyś na rowerze? Jak wyciągniesz rękę przy samym skrzyżowaniu to jakbyś włączył kierunkowskaz już skręcając, a przede wszystkim jedną ręką trzymając kierownicę raczej ciężko skręcić.

    • Matze napisał(a):
      11
      1

      Bzdura widac ze przestaje pedalowac i tez sygnalizuje manewr skretu – pewnie wiekszoc byla by przekonana ze bus tez skreca na skzyzowaniu,wiec gest w kierunku kierowcy busa ze niemusi sie zatrzymywac bo rowezystka tez skreca..Glab poprostu jak zwykle niepatrzal w lusterko bo poco i omalo by niezostal MORDERCA.

    • kg napisał(a):
      3
      4

      Linia P 2

      Znak ten oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku i oznacza ponadto zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.

    • Fejkan napisał(a):
      0
      0

      Wina leży po strońie kogoś kto Cię spłodził.

  • Krzysiek napisał(a):
    3
    2

    Tylko i wyłącznie człowiek przeżył bo był…..kobietą! Mężczyzna “normalnej” postawy by się tam nie zmieścił 😀

  • To prawdziwy Ja napisał(a):
    12
    7

    Nie bronię kierowcy popełnił błąd ale tego typu ścieżki w Polsce to zło.Kierowcy nie są przyzwyczajeni co jest oczywiście bzdurnym argumentem.
    Ile jest takich ścieżek?Za mało stąd takie tragedie.
    Na podobnych ścieżkach rowerzyści jeżdżą w obu kierunkach to już maskra. Oczywście mogą ale nie są to dobre rozwiązania

  • Kol napisał(a):
    7
    33

    Widziała migacz, wystarczylo ograniczone zaufanie i mózg, ale te dwie rzeczy to niepojęte arkana dla jednośladowych bandytów.

    • xxaaxx napisał(a):
      14
      1

      No jasne 😉 przeciez kierowca busa nie musi miec mozgu 🙂 pewnie wiecej kategorii olbrzymie doswiadczenie, ale co tam rowerystka niech mysli jeszcze za kierwoce :))) ………

    • Anonim napisał(a):
      19
      2

      ciekawe czy jak jesteś kierowcą i wyprzedzasz inny samochód, a on włącza kierunkowskaz to hamujesz “bo może ci wjechać”? Wątpię. Więc dlaczego rowerzysta na ścieżce miałby myśleć inaczej?
      W Polsce cały czas jest problem, że ścieżka rowerowa traktowana jest jak powietrze. A wystarczy pomyśleć, że ścieżka rowerowa wzdłuż jezdni to kolejny pas ruchu z takimi samymi prawami jak pasy dla samochodów, a w przypadku przejazdów rowerowych jest to droga z pierwszeństwem przejazdu i jako kierowca muszę ustąpić pierwszeństwa. To takie proste, a jednak większość kierowców ma problem to ogarnąć. Może to wina krótkiego okresu istnienia takich ścieżek/dróg rowerowych, no ale z drugiej strony przepisy każdy znać ma.

      • pyl napisał(a):
        3
        1

        świetny komentarz ;] w pełni go popieram

      • x napisał(a):
        0
        0

        Owszem, wolę nie wyprzedzić niż uczestniczyć choćby w stłuczce. Mam pewność, że “migający” widzi mnie wyprzedzającego? Może nie widzi. skoro tak, kłania się zasada ograniczonego zaufania.
        Z ryzyka kolizji nic się nie ma, poza stratami, nieważne kto bedzie winny.

    • kg napisał(a):
      0
      2

      Linia P 2

      Znak ten oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku i oznacza ponadto zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.

    • Marian napisał(a):
      1
      2

      ale jak nie ma prawa jazdy i nie zna zasad ruchu drogowego nie ma karty rowerowej ale ma dowod osobisty to może jeżdzić rowerem i nie musi wiedziec co to migacz…

  • Haski napisał(a):
    10
    1

    Widać ze nikt z was nie jeżdzi po miescie na rowerze

  • elot360 napisał(a):
    1
    1

    Patrz w lusterka. Rowerzyści są wszędzie.

  • ciołki napisał(a):
    1
    0

    niestety to jest standard na naszych drogach

  • han han napisał(a):
    8
    8

    Bezdyskusyjna wina busa, ale rozwaga rowerzystki pozostawia wiele do życzenia. Ale nie o tym chciałem pisać. Jak dla mnie ta sytuacja to pokłosie obowiązku jazdy na swiatlach cały rok. Kierowcy intuicyjnie poszukują świateł samochodów jednocześnie pomijając wszystkie nieoświetlone obiekty. Może obowiązek włączonych świateł dla rowerzystów przez cały rok trochę by poprawił statystyki.

    • Dave napisał(a):
      2
      6

      To raz, bo często jadąc przez las w pełnym, słońcu nie widać tych pedalistów, a dwa że powinni mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC, bo często oni powodują szkody swoją głupotą. Co do sytuacji wina kierowcy, niepodważalnie, ale jeszcze szybciej mogła zapierdalać po tym pasie, szczególnie że zbliżała się do skrzyżowania, na którym oczywiście że by nie zwolniła. 50% rowerzystów to kompletne debile, nieznający przepisów drogowych jeżdżący rowerami tylko dlatego, że na prawo jazdy nie dali rady zdać. I dlatego też powinni ponosić Odpowiedzialność Cywilną w postaci ubezpieczenia. Bo nieraz widziałem jak ocierali się o samochody rysując lakier, wywracali się na nie, zajeżdżali drogę wymuszając pierwszeństwo, przejeżdżali na czerwonym po przejściu dla pieszych włączając się z automatu do ruchu. Dlatego ich tak bardzo nienawidzę i nie zmieni się to dopóki nie zacznę widzieć poprawy, a nie zapowiada się na to.

  • gib napisał(a):
    2
    6

    Kierowca powienien dac jej dyszke za wyczyszczenie podwozia 😉

  • papcio24 napisał(a):
    15
    0

    W Amsterdamie są kilometry takich ścieżek i auta nie wjeżdżają w rowery. Zakichanym obowiązkiem kierowcy jest spojrzeć w lusterko i przepuścić rowerzystę.

    • Dave napisał(a):
      2
      5

      W Amsterdamie są też CoffeShopy, śluby homosiów i od chuja turasów. A tu jest Polska 🙂 Więc najpierw trzeba wyedukować i nauczyć kierowców, że święte krowy jeżdżą po ulicy i niestety nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, a kierowca jest zawsze traktowany jak zabójca. Dlatego na nich trzeba uważać/

  • Haji napisał(a):
    2
    1

    Winny w 100% jest kierowca busa. Rowerzystka najprawdopodobniej zinterpretowała jego kierunkowskaz jako skręt na skrzyżowaniu, ja bym to tak odebrał. Powinno się gościowi zatrzymać prawo jazdy co najmniej na rok.

    • Go napisał(a):
      1
      0

      A wystarczy interpretować kierunkowskaz jako zamiar skrętu w najbliższy możliwy skręt…
      Aczkolwiek tutaj wina kierowcy jest bezsprzeczna. Dobrze, że dziewczynie się nic poważnego nie stało.

  • marek napisał(a):
    2
    0

    Ale kawał gnoja! Musiał ją widzieć, bo ją wyprzedzał..!

  • Paweł napisał(a):
    4
    1

    Kolizję spowodował kierujący busem. Rowerzystka podjęła manewr obronny i była na drodze z pierwszeństwem. Brak przyczynienia poszkodowanej.

  • szym napisał(a):
    10
    1

    zajebiscie – rowerzyta jedzie buspasem- zle, rowerzystka jedzie specjalnie wyznaczonym pasem dla rowerów – jeb, centymetry od smierci – zle, zle sciezki, niedobre bardzo, bo ”kierowcy nieprzyzwyczajeni” haha, a to dobre, ”rutyna” kierwa kto jezdzi rytunowo przy obecnym natezeniu ruchu ? ktos rutynowo nie patrzy w lusterka? Szczegolnie ze w blaszaku sa tylko dwa, i trzeba w nie patrzec o wiele czesciej. A rzeczywistosc jest taka, ze spora czesc kierowcow prowadzi w stanie szoku/amoku… gdzies czytalem, ze prowadzenie samochodu jest pewnego rodzaju transem.Tak jak czlowiek nauczy sie chodzic, to chodzi nie myslac o tym gdzie stawiac noge i ktora najpierw, tak samo jadac na rowerze, jest w pewnym stopniu w transie, swiadoma koncentracja idzie na ogarnienie zakretów, przeszkód, otoczenia, wylapywania zagrozen. Tak samo jest z jazda samochodem, szczegolnie mozna to odczuc jadac w dluga trase… Sprzeglo, gaz, kierunki, lusterka, kierownica, zmiany biegów, wszystko automatycznie, wyuczone zmiany biegów, nawet sie o tym nie mysli, do tego wsluchiwanie sie w dzwieki samochodu – mini trans, jest fajnie, o ile zdajesz sobie sprawe z tego co robisz, i ogarniasz sytuacje na trzezwo, i zauwazasz te momenty w ktorych dochodzi, lub moze dochodzic do dekoncentracji.. Nikt tego kierowców nie uczy. Kursanci w Lkach na kursach jezdza w szoku, w szoku podchodza do egzaminów, po czym w szoku kupuja swoje pierwsze samochody, po czym w szoku dochodzi do takich zdarzen jakto powyzej. Bo kierowca musial byc w permanentym szoku zeby az tak hujowo nie widziec co sie dzieje na zewnatrz. Dopiero co wyprzedzil te rowerzystke. Tak samo w szoku sa ci wszyscy ktorzy potracaja ludzi na przejsciach, oni na te pasy wjezdzaja w szoku, sa w szoku, bo mozna wyprzedzac, sa w szoku bo droga jest wolna, bo nagle jest pusto, ktos zwalnia, jest szeroko, jade kurwa – gaz, bo moge. Po czym szok. Smierc, polamane nogi, utrata uprawnien, pracy, stres, poczucie winy. Bo nikt nie uczy tego o czym juz kiedys pisalem: jedziesz, patrzysz: dzieci na poboczu – noga z gazu, staruszka – noga z gazu, pasy.. noga z gazu… cos dziwnego ….? noga z gazu – zobacz, ocen, pomysl. Zdjecie nogi z gazu na 1 sekunde nie sprawi ze zwolnisz o wiecej niz 2km/h na dystansie 5-10 metrów ale da ci mnostwo czasu na ocene sytuacji, i mnostwo czasu na ewentualne hamowanie, bo juz masz prawa noge w gotowosci do hamowania. Plus lusterka i kierunki: lusterko, sygnal, manewr. Tego na pewno nie uczynil kierujacy, bo go nikt nie nauczyl…To jest miasto, tak sie jezdzi po miescie…Tak mnie nauczono jezdzic, i jak nie zdejme nogi, lub chociaz minimalnie nie ujme nogi z gazu przed pasami to czuje sie zle.. mnie uczono, ale tych ludzi z filmików nie…. Wiec sa w szoku, bo predkosc, obroty wyja, swieto chuja… szybkie redukcje i inne zabawy. Chcesz predkosci? Jedz z rodzina na wycieczke do niemiec, pierdolnij sobie trase 800 km noca po autobanie, daj w pizde do odcinki, wrzuc 6tke jak masz, pojedz 260 na godzine, pomysl o dzieciach ktore wieziesz i zonie. Moze ochloniesz… Zle sie uczy kierowców, i dopoki to sie nie zmieni to tenportal bedzie kwitl

    • Perun napisał(a):
      2
      0

      Słusznie prawisz. Zgadzam się w 100%!

    • Ja78 napisał(a):
      2
      0

      Dobrze prawisz. Dodałbym tylko, że manewry lepiej wykonywać – lusterko/a, sygnał, lusterko/a, manewr – bo pomiędzy spojrzeniem w lusterko a sygnałem może się jeszcze sporo wydarzyć, więc lepiej się jeszcze raz upewnić.

      Inna sprawa nauki, to jak zauważyłem, wielu kierowców daje sygnał w ostatnim momencie, kierunkowskaz zaraz przed skrętem, ale w momencie już zmiany pasa, co bardzo deorientuje innych kierowców na drodze.

  • exodus napisał(a):
    0
    5

    wszystko fajnie, wszyscy jednogłośnie: Kierowca Busa winny-ukamienować go!
    W przypadku rowerów jak i motocykli-są mniejsi i dużo mniej widoczni!
    Ścieżka dla rowerów-ok świętość, miasto, mega rozwaga i trzeba mieć oczy do okoła głowy. Bus ma martwą strefę nieporównywalną z autami osobowymi i widać było rowerzystkę podejrzewam tylko w panoramicznych dolnych częsciach lusterek (po drugiej stronie auta). Póki roweżyści-nie będą wiedzieć co widać i czego nie z innej perspektywy, nie dostosują się do realnych warunków ruchu drogowego-będzie dochodzić do groźnych sytuacji.
    Zasady motocyklowe, przekładam na rower w mieście. Trzeba przewidywać. Jesteś bezbronny na jednośladach. Wole mieć całe nogi, niż mieć rację.
    Po to są ograniczenia w ruchu miejskim aby każdy był w stanie się poruszać. Starsi, niepełnosprawni i początkujący-taki wypadek to kwestia 5sekund koncentracji na innym elemencie ruchu drogowego.

    • Ja78 napisał(a):
      6
      0

      Jesteś idiotą.

      Martwa strefa to problem kierowcy, i to on powinien sobie zdawać z tego sprawę. Bo jeżeli nie widzi wszystkiego do około i chce wykonać jakiś manewr nie mając pewności, że zrobi to bezpiecznie, to stwarza przez to zagrożnie na drodze. Więc parafrazując ciebie “póki kierwocy nie będą umieli poruszać się na takich drogach i niedostosują się do relanych warunków ruchu drogowego – będzie dochodzić do groźnych sytuacji”.

      Inna sprawa, że pojęcie martwej strefy to jakaś wyniesiona z PRL wymówka. W dzisiejszych samochodach, masz takie lusterka, a w dużych samochodach nawet po kilka sztuk, abyś tak mógł je ustawić, że martwej strefy nie ma. Ale problemem jest to, że kierowcy nie potrafią ich ustawiać, bo mają to w d… .

  • blondyn napisał(a):
    1
    7

    Rowerzyści, myślą, że jak pokażą rękę to od razu mogą skręcać, bez patrzenia itp eh eh eh

  • Michał napisał(a):
    3
    5

    Bezsprzecznie wina kierowcy busa, ale mam wrażenie, że dziewczyna na rowerze gdyby pomyślała przez chociaż chwilę (w końcu ten kierunek w busie nie palił się bez przyczyny), to by uniknęła zderzenia.

    Zasada ograniczonego zaufania: kiedyś wpajano ją każdemu, teraz zanika coraz bardziej i mam wrażenie, że to jest głównym czynnikiem wypadków w Polsce. Jeżdżę codziennie autem i widzę ilu ludzi ma klapki na oczach. Ile razy ktoś komuś wjechał w tyłek, bo ten pierwszy w ostatniej chwili skręcił? Niby wina tego z tyłu, bo nie zachował należytej odległości, ale przecież ten z przodu mógł wcześniej hamować, a nie w ostatnim momencie. A sytuacje, że jeden kierowca wpuszcza drugiego, a na pasie obok radosny przejazd innych aut, “bo mają pierwszeństwo”? Jak ja widzę, że ktoś kogoś wpuszcza i zaraz ten samochód będzie próbował dostać się na mój pas, to zwalniam, mimo iż dalej mam pierwszeństwo. Rowerzyści wcale nie są lepsi, bo ci to już w ogóle mają gdzieś innych uczestników ruchu, jeśli tylko są na pierwszeństwie. Piesi natomiast to biją jakiekolwiek statystyki głupoty. Od momentu zmiany przepisów większość pcha się na pasy bez upewnienia się czy coś nie jedzie, a przecież jeszcze kilkanaście lat temu uczono: nieważne gdzie przechodzisz, zawsze wpierw popatrz w lewo, potem w prawo, znów w lewo i dopiero wtedy przechodź. Dziś ludzie wręcz pchają się pod auta, nawet jak nie mają pierwszeństwa. Ostatnio jak się tramwaj zepsuł byłem świadkiem, jak część osób wyszła z wagonu…. i przez jezdnię na drugą stronę.

    Mam wrażenie, że właśnie tym się różnimy od Zachodu – tam nieważne czy się ma pierwszeństwo, czy nie, większość osób myśli i bierze pod uwagę różne scenariusze, w Polsce bądź na podporządkowanej i popełnij błąd – w najlepszym wypadku obudzisz się w szpitalu, w najgorszym razem z tą drugą osobą wypełnicie groby. Kończę swój długi wywód, jeśli komuś chciało się czytać, to jest mi miło 😉

  • Michał napisał(a):
    1
    0

    WINNY jest kierowca samochodu, w momencie włączenia kierunkowskazu, powinien lekko przyhamować, spojrzeć w lusterko prawe co dzieje się na PASIE DLA ROWERZYSTÓW, czy z jego prawej strony nikt nie nadjeżdża, czy nie przetnie drogi rowerzyście, w tym przypadku rowerzystce i ewentualnie skręcić jakby nic nie jechało, a tak było bum i bam, szkoda dziewczyny 🙁

  • monko napisał(a):
    0
    0

    I to jest wlasnie podejscie kierowcow aut do rowerzystow. Po prostu nie zwracaja na nich uwagi. Ja po roku jezdzenia do pracy na rowerze zrezygnowalam, bo szkoda mi zycia/zdrowia, rowerzysta z glupota czlowieka ktory kieruje autem nie ma szans..nawet jak jest mega ostrozny i przepisowy.Teraz jak mam ochote na przejazdzke rowerem, wybieram las, lub male miejscowosci.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj