Menu

  • Kategorie

  • 145,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Potrącenie rowerzysty

https://www.youtube.com/watch?v=2qmgaA3I7FQ
https://www.youtube.com/watch?v=2qmgaA3I7FQ

42 komentarze do "Potrącenie rowerzysty"

  • UliceOpola napisał(a):
    114
    5

    Jestem coraz bardziej za tym by rowerzyści musieli mieć jakieś uprawnienia do jazdy po ulicy, a nie tylko skończone 18 lat. Dużo osób po tym wieku i tak nie zmądrzała do jazdy rowerem po ulicy.

    • Tom. napisał(a):
      60
      0

      Fakt, szkoda biedaka, ale nawet na Technice w podstawówce uczyli, że rower to taki sam pojazd jak samochód i obowiązują go te same przepisy PoRD. W tym wypadku wymuszenie pierwszeństwa i zmiana pasa na linii ciągłej. “Dura lex, sed lex” 🙁

    • czeressnia napisał(a):
      37
      3

      Popieram w 100%, to samo dotyczy skuterów.

    • Dave napisał(a):
      14
      2

      OC też powinni mieć

    • Michał napisał(a):
      4
      5

      Rowery powinny być też obowiązkowo wyposażone w lusterka.

    • rfg napisał(a):
      2
      1

      O tym że rowerzyści to święte krowy to chyba każdy posiadający uprawnienia do poruszania się po drogach publicznych już wie, każdy z rowerzystów nie tylko powinien posiadać uprawnienia do poruszania się po drogach ale również obowiązkowe OC! bezwzględnie. Rowerzysta nic nie musi mieć, wystarczy mu rower i kompletny brak wiedzy o ruchu drogowym nie potrzebne mu OC KURIOZUM. Ktoś kto nie ma elementarnej wiedzy jest stawiany na równi z tymi co tą wiedzę musieli poznać w dodatku zapłacić za np. KW i inne szkolenia o prawo jazdy już nie wspomnę.

  • test napisał(a):
    40
    1

    Wina rowerzysty.
    Nie daje żadnego znaku ,że skręca i do tego na linni ciągłej.

  • Art napisał(a):
    23
    4

    to na samobójstwo bardziej wygląda.
    Jestem za uprawnieniami do jazdy rowerem.

  • Ja napisał(a):
    18
    15

    A co Wam dadzą te uprawnienia? Kierowcy z uprawnieniami jeżdżą równie źle, tyle że mając wokół siebie 1,5 tony blachy (osiągające dużą większą prędkość) narażają życie innych. Rowerzyści-debile w większości przypadków narażają tylko siebie i robienie im na siłę dobrze nic nie da.

    • Artur napisał(a):
      8
      2

      Przyjedź kogoś autem i opowiedz jak trzyma się twoja psychika 🙂

      • Mtg napisał(a):
        3
        3

        a pieszych tez bys chcial zmusic do posiadania uprawnien do chodzenia ulicami? przeciez tez ci moze pod auto wejsc.
        btw argument z psychika jest juz dawno nudny

    • as napisał(a):
      0
      1

      jak to co dadza? bedzie mniej rowerzystow. a juz dziadkow i babc bez pojecia i jakiejkolwiek orientacji w szczegolnosci

  • Kacper napisał(a):
    10
    5

    Dobrze by było gdyby były uprawnienia na rowery i skutery. Ale wierzycie w to, że starsi ludzie, albo tacy z mniejszych miejscowości by sobie tym głowę zawracali? Wątpię. Jeździli by dalej tak jak jeżdżą.
    Nawet jeśli mieliby uprawnienia, to wystarczy spojrzeć jak jeżdżą ci, którzy je mają (choćby kierowcy aut).
    Niestety ludzie są dziwni bo nie dbają o własne bezpieczeństwo sami – nie wiem na co liczą. To po prostu bezmyślność.
    Nie ma rady – wielu ludzi nie myśli o tym żeby bezpiecznie się poruszać i tą ich beztroskę trzeba samemu nadrabiać za nich. Oczywiście wszystkiego sie przewidzi, ale tyle ile można to trzeba. Ja jako pieszy nie ufam kierowcom, a jako kierowca nie ufam ani pieszym, ani rowerzystom, ani innym kierowcom.

  • WMB napisał(a):
    1
    22

    Dwóch co jeździć nie umie się znalazło, oby dwaj w miejscu nedozwolonym pas zmieniają

    • AleZeCo napisał(a):
      12
      1

      Kierowca barania skręcał żeby ominąć rowerzystę. Włączaj napisy do filmów jak nie rozumiesz tego co widzisz.

    • edw napisał(a):
      12
      2

      Wiedziałem, że znajdzie się jakiś the bill, który stwierdzi, że kierowca jest winny. 🙂

  • anonim napisał(a):
    17
    0

    Z kolei ja często spotykam zjawisko “uprzywilejowanych” rowerzystów, którzy wjeżdżając z drogi podporządkowanej na główną nawet nie raczą się obejrzeć czy nic nie porusza się po drodze z pierwszeństwem. Bo po co, przecież on jest mały?
    Już kilka razy musiałem “awaryjnie” manewrować przez takich idiotów.

    Albo jeszcze inaczej – wjeżdżanie z chodnika na jezdnię bez oglądania się za siebie. To też często spotykane.

    • Kacper napisał(a):
      3
      0

      Miałem taką sytuację dziś. Skrzyżowanie na ślepym zakręcie, z prawej wyjeżdża gościu na simsonku nawet nie patrząc (na szczęście uważałem na niego i podejrzewałem że tak zrobi), a z przeciwka rozpędzona toyota. Sytuacja na wsi w dość ścisłej zabudowie – wąska droga bez pobocza i płoty przy samej krawędzi drogi. Ledwo się udało z nikim nie zetknąć.

    • edw napisał(a):
      6
      0

      Ja niedawno widziałem, jak rowerzysta tak wyjechał przed policję. 🙂 Zatrzymali go.

  • tygrys71 napisał(a):
    2
    4

    Witam,uprawnienia do kierowania rowerem to nie rozwiązanie,ja bym optował za OC na rowery,to może będą bardziej uważać,a jeśli już do czegoś dojdzie,czego nikomu nie życzę,będzie jasna sprawa co do likwidacji szkód

    • Nace napisał(a):
      11
      3

      No niestety. Brak polisy OC rowerzysty powoduje, że są oni trochę bezkarni. W dodatku z jednej strony mamy ich traktować jak inne pojazdy, ale w przypadku draki prawo jest im przychylne bardziej, niżeli mielibyśmy stłuczkę z innym pojazdem silnikowym.
      Rowerzyści dostali sporo praw, a nie dostali żadnych obowiązków. Rowerzysta jest kompletnie bezkarny w tym co robi. Brak uprawnień, polisy OC, numerów rejestracyjnych (problemy z namierzeniem jak ucieknie) – to wszystko powoduje, że to takie wrzody na drogowej dupie kierowców. Jest to swoisty bubel prawny na całym świecie, że rowerzyści zostali wpuszczeni na drogę i zrównani z pojazdami silnikowymi. Jest to nie tyle nierozsądne to zwyczajnie głupie.

      • Anon napisał(a):
        0
        3

        Przesiądź się na samolot, to nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Chyba, że od gołębiarzy będziesz wymagał OC.

        • elo napisał(a):
          2
          0

          a gdzie merytoryczne argumenty? no gdzie?

          • rfg napisał(a):
            1
            0

            Merytorycznych argumentów temu panu/pani Anon zabrakło bo to właśnie tzw święta krowa rowerowa, nic nie wie, nie ma pojęcia o ruchu drogowym i obowiązujących przepisach a pcha się w dyskusję jak rowerzysta na drogę dlaczego, BO MOŻE.

  • kwiat napisał(a):
    15
    0

    zamieńcie 1 godzinę religii tygodniowo na 1 godzinę wiedzy o ruchu drogowym. Przez 6 lat szkoły podstawowej, 3 lata gimnazjum i 3 lata liceum…

  • AgA napisał(a):
    0
    0

    ten rowerzysta skręcał? skąd to wiecie?

  • as napisał(a):
    1
    0

    rower to wymysł szatana, kościół powinien go zakazać

  • rfg napisał(a):
    0
    0

    Brak obowiązkowego OC, brak wiedzy, brak identyfikacji w razie zdarzenia ale rowerzysta może poruszać się po drogach.

    • Nace napisał(a):
      1
      0

      No i niestety prawo zdecydowanie bardziej im przychylne. My mamy traktować rowerzystę jak inny pojazd, ale w razie draki rowerzysta ma podobne przywileje co pieszy i w gruncie rzeczy to na kierowcę przerzuca się cały ciężar odpowiedzialności. Bo znowu… tak jak z pieszym pojawia się problem – rowerzystą może być każdy, bo nie potrzeba na to badań, uprawnień, niczego. Masz rower, wsiadasz i wio. Nikt Cię nie sprawdza, nikt nie weryfikuje, wjeżdża sobie niezidentyfikowany Zenek na drogę w swoim składaku i magicznie nabiera tych samych praw co samochód osobowy czy 40 tonowa ciężarówka i hulaj dusza piekła nie ma, ja jestem rowerzystą i mi wszystko psia mać wolno!

    • Nace napisał(a):
      3
      0

      A co najgorsze! Zazwyczaj jak się stukną dwa auta to charakterystyka uszkodzeń tychże pojazdów ze sporą dozą prawdopodobieństwa pozwala ustalić przebieg zdarzenia. W przypadku draki z rowerem jest to prawie niewykonalne. Auto jest uszkodzone, a rower co najwyżej otarty. Teraz wyobraźmy sobie to zdarzenie z nagrania bez kamerki. Wersji wydarzeń mogłoby być co najmniej kilka. Bez świadków, czy kamerki właściwie jest niemożliwe ustalenie co tam się wydarzyło. My na nagraniu widzimy, rowerzysta zajeżdża drogę, ale wyobraźmy sobie, że kamery nie ma, a świadków jak na lekarstwo (norma). Rowerzysta wymyśla swoją wersję i pozamiatane. Komu i co udowodnimy. To jest rowerzysta! Święta krowa!

  • Krzysiek napisał(a):
    1
    0

    Jestem rowerzystą i nie powiem nic złego o tym wydarzeniu jednakże. Skoro rowerzysta zapomniał o podstawowych zasadach to niech płaci za swoje czyny. Zmiana pasa bez zasygnalizowania tego ręką to nic innego jak wymuszenie na innym pojeździe takiego zachowania. I nie jestem za obowiązkowym OC bo to by było za proste. Jeżeli rowerzysta spowoduje kolizję to niech płaci z własnej kapsy, wtedy inni nauczą się jeździć na jego przykładzie. Pozdrawiam

    • Nace napisał(a):
      3
      0

      Widzisz. Polisa OC powstała po to, żeby poszkodowany dostał kasę od ręki. Płacenie z kieszeni sprawcy to nie dość, że wydłużenie procesu likwidacji szkody, co w dodatku wcale nie daje pewności, że tą należność uda się ściągnąć.
      Ubezpieczyciel jest swego rodzaju pośrednikiem pomiędzy sprawcą, a poszkodowanym. Zapewnia gwarancję wypłaty świadczenia.
      Jak mi rowerzysta wjedzie w auto to ja nie mam zamiaru teraz przez rok czasu chodzić po sądach i egzekwować swoją należność. Jak Ty to sobie wyobrażasz? Mieszkam w Gdańsku, rowerzysta mi wjedzie w auto w Katowicach, albo Krakowie i co mam zapierdalać do sądu na drugi koniec polski egzekwować to co mi się należy? I co sprawa będzie się ciągnąć do usranej, bo jak rowerzystą okaże się dziadek leśny z emeryturą 600zł, który właśnie jechał sobie rowerem po kartofle na targ to co mam zrobić? Mam tera od gościa ściągać należność wynoszącą kilka tysięcy złotych? Jak sobie to wyobrażasz, wytłumacz mi.
      Polisa OC to jest podstawowa sprawa, którą należy w przypadku rowerzystów uregulować prawnie. Skoro dostali równie prawa na drodze to i równe obowiązki. Znajomość przepisów drogowych, polisa OC i co najmniej numery rejestracyjne pojazdu. Tak, wiem to skomplikowane, ale skoro mają być na równi z innymi to we wszystkim. Tak to mamy wolną amerykankę, że wjeżdża panisko na rowerze i rozstąpcie się wszyscy, bo święta krowa jedzie.

      • Krzysiek napisał(a):
        0
        0

        tylko w naszym kraju OC jedno podpina się pod wszystkie, a to oznacza że rowerzystę i zarazem kierowcę pojazdu wrzucało by się do jednego worka. Czyli mamy i tu i tu po zniżkach. W obecnych czasach można wykupić polisę która jest niezależna od OC ale ile z tych jeżdżących po publicznych drogach ich ma? no właśnie, może odsetek procenta a 40 zł rocznie pokryje kogoś szkody błyskawicznie i to by była chyba jedyna zaleta tych polis od osób na kole.

  • Krzysiek napisał(a):
    0
    0

    Jestem rowerzystą i nie powiem nic złego o tym wydarzeniu jednakże. Skoro rowerzysta zapomniał o podstawowych zasadach to niech płaci za swoje czyny. Zmiana pasa bez zasygnalizowania tego ręką to nic innego jak wymuszenie na innym pojeździe takiego zachowania. I nie jestem za obowiązkowym OC bo to by było za proste. Jeżeli rowerzysta spowoduje kolizję to niech płaci z własnej kapsy, wtedy inni nauczą się jeździć na jego przykładzie. Pozdrawiam

  • Medelin napisał(a):
    0
    1

    Rowerzyści powodują na polskich drogach śmierć 0,4 osoby trzeciej na rok. To jest realna skala zagrożenia, więc skończcie pitolić o równaniu rowerzystów z kierowcami.
    Może pieszym też zabronić wychodzenia z domu bez uprawnień? A kierowców zrównać z pilotami samolotów, w końcu czemu mają mieć lepiej?

    • Nace napisał(a):
      1
      0

      Dobrze, ale pieszego nie wpuszcza się na jezdnię i nie traktuje się go tak samo jak pojazdu silnikowego. Dla pieszych jest cała OSOBNA infrastruktura. Rowerzyści natomiast z jakiegoś idiotycznego powodu dzielą infrastrukturę z pojazdami silnikowymi i to jest tu problemem.

      • Medelin napisał(a):
        0
        1

        Jak nie? To piesi nie przechodzą przez jezdnię? Nie chodzą drogami, gdzie nie ma chodnika? Proponuję sprawdzić statystyki ile wypadków powodują piesi.
        A rowerzyści tam gdzie jest osobna infrastruktura też nie mogą jeździć po drogach.

  • Krzysztof napisał(a):
    0
    0

    Na filmie przez moment wydaje się jakby rowerzysta jechał pod prąd… Obejrzałem to kilka razy i zawsze widzę to samo…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj