Menu

  • Kategorie

Potrącenie rowerzysty [Bielsko-Biała]

Takie zachowania rowerzystów to plaga na polskich drogach.
Co jest powodem tak powszechnej “olewki systemu”? Nieświadomość czy ignorancja?

https://youtu.be/ZfxPbsFdwAQ
Share Button

60 komentarzy do "Potrącenie rowerzysty [Bielsko-Biała]"

  • Michal napisał(a):

    Jakiś czas temu też miałem styczność z bezmyślnym rowerzystą. Miałem zamiar skręcać niedługo w lewo więc wziąłem szerszy łuk. Wykorzystał to pojazd jadący za mną i zatrzymał się obok mnie. Kiedy zaczęliśmy obaj ruszać zamiast za nami przed nas wepchnął się rowerzysta, a że byliśmy już w ruchu musiał aż zsiąść z roweru ponieważ wziął za duży łuk aby ominąć pojazdy. Co za bezmyślność aby wjeżdżać tuż pod jadący pojazd. Jak się umie jeździć na rowerze, to umie się go również zatrzymać i prowadzić. Jestem za tym aby kasować konta i nie pozwolić na ponowną rejestrację użytkowników rowerów miejskich. Ludzie ci w dużej mierze siadają na rowery bez żadnej znajomości przepisów. W przeciwieństwie do użytkowników aut miejskich od których wymaga się posiadania prawo jazdy minimum kategorii B.

  • riesling napisał(a):

    Zdarzenie z drugiego końca Polski.

    – 42-latek kierujący fordem podczas wykonywania manewru skrętu w ulicę Królowej Jadwigi nie zachował szczególnej ostrożności podczas przejeżdżania przez przejście dla pieszych i doprowadził do zderzenia z rowerem. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem. Natomiast kierująca za jazdę rowerem przez przejście dla pieszych została pouczona – informuje policjantka.

    • Stary Szofer napisał(a):

      W życiu nie przyjął bym takiego mandatu! Policja, jak to Policja – w przypadku odebrania prawa jazdy “za stworzenie zagrożenia na drodze” 50% decyzji policji, jest uchylane w sądach.

      4
      2
  • Leszek napisał(a):

    Kara za bezmyślne przejeżdżanie na przejściu dla pieszych – bez przejazdu dla rowerzystów (oznaczonego znakami D-6a lub D-6b). Zresztą bardzo łagodna – przy większej prędkości samochodu byłoby naprawdę nieciekawie.

    Swoją drogą, takie zachowanie rowerzystów niestety jest bardzo częste (nie tylko na tym filmie, gdzie w ciągu kilkunastu sekund w sumie czterech (lub czworo) tak przejeżdża, a tylko jeden akurat ma pecha, że utrafił w samochód). I jak tu ich edukować? Ja staram się zawsze przepuszczać na przejściach dla pieszych tych rowerzystów, którzy zsiadają z roweru i czekają, a nie przepuszczać tych, którzy chcą sobie przejechać (chyba, że po chamsku wymuszą taki przejazd). Uważam, że powinni poczuć różnicę pomiędzy zachowaniem prawidłowym i niepoprawnym.

  • kolo napisał(a):

    Staryszofer z prawojazdycom?? Już qulva wszędzie się wesracue, tu chociaż masz rację.

  • Janusz napisał(a):

    No dobra, rowerzysta wjechał tam gdzie nie powinien, ale czy z tego powodu mamy dawać przyzwolenie na karanie za takie wykroczenia śmiercią lub kalectwem? Jak kierujący autem mógł nie zauważyć rowerzysty? Prawdopodobnie gdyby zsiadł z roweru i go przeprowadzał to i tak zostałby potrącony, bo to ktoś jechał ewidentnie z klapkami na oczach.

    3
    18
    • Stary Szofer napisał(a):

      Kierowca miał prawo nie zdążyć zareagować – spojrzał w lewo, nie zobaczył nikogo przed pasami i skręcił, patrząc prawo, bo tam mógł się pojawić nie zauważony pieszy i w tym momencie wjechał mu pod maskę rowerzysta – gdyby pieszy znajdował się w miejscu rowerzysty nie zdążył by pokonać pasów. Oczekiwanie, iż kierowca przed pasami, będzie wypatrywał roweru, zmieniło by zasadę ograniczonego zaufania w zasadę braku zaufania – ostatnie słowa to cytat z uzasadnienia wyroku SN w nieco innej, acz analogicznej sprawie.

      13
      1
  • Krzysiek napisał(a):

    Jeden aspekt problemu to z pewnością nieznajomość przepisów (oraz fakt, że cyklistów nie egzaminuje się z ich znajomości zanim pozwoli się im wyjechać na drogę), inny to po prostu głupota – powyższy film obrazuje jej skrajną postać, przejawiającą się zanikiem instynktu samozachowawczego.

    12
  • g napisał(a):

    standard .. kolejne ciele.

  • Lukasz napisał(a):

    I mogę się Założyć ze Pierwsze słowa rowerzysty to:
    – co deb€&@ nie widzisz ze na przejściu przejeżdżam!!!

    23
    1
  • Teodor napisał(a):

    Wina rowerzysty.

    39
    1
  • ccc napisał(a):

    Zdaniem każdego jednośladowca, to kierowca samochodu ma mieć rozum, wzrok, słuch i zdolności nadprzyrodzone za nich wszystkich. Czy z silnikiem, czy bez.

    63
    5
    • Ja napisał(a):

      Widać po komentarzu, że w życiu nie przejechałeś rowerem przez polskie miasto. Rowerzysta, jak chce pożyć, musi myśleć za siebie oraz za wszystkich okolicznych uczestników ruchu, również za “rowerzystów” takich, jak ta zakała na filmie. Inaczej będzie leżał pod kołami samochodu na pierwszym lepszym przejeździe, na którym będzie próbował skorzystać z przysługującego mu pierwszeństwa przejazdu.

      20
      67
      • Auris napisał(a):

        a gdzie na zalaczonym filmiku rowerzysta ma pierwszenstwo ??? jest sciezka rowerowa ??? czy tylko zebra??? czyli jak powinien zachowac sie rowerzysta??? zabraklo wiedzy na temat ???

        63
        8
        • Ja napisał(a):

          Raczej tobie zabrakło umiejętności rozumienia słowa pisanego. Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz. Może w końcu sens dotrze.

          12
          26
          • rzygi napisał(a):

            Codziennie jeżdżę rowerem po Warszawie i samochodem. Mniej więcej raz w tygodniu mogę rozwalić się samochodem nie ze swojej winy i rowerem. Jednak mam mózg i wjeżdżam jak kamikaze przed samochody… czy to samochodem, czy rowerem.

            10
            2
            • Ja napisał(a):

              To tak, jak ja, tyle że w innym mieście.
              Masz rację, jak się jedzie samochodem, też trzeba za innych myśleć. Kiedy jadę samochodem, zdarza, że inny uczestnik wymusi na mnie pierwszeństwo. Ale kiedy jadę rowerem jest to nagminne. Gdybym nie zwracał uwagi na to, jak jeżdżą inni, kiedy jadę autem, pewnie często miałbym stłuczki. Ale gdybym nie myślał za innych, kiedy jadę rowerem, nie wiem czy choć raz dojechałbym do pracy w jednym kawałku.

              5
              1
      • Stary Szofer napisał(a):

        Od czterdziestu lat jeżdżę rowerem po Warszawie i jakoś nie narzekam na kierowców, tyle że: nie zajeżdżam im drogi, ustępuję pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu, ułatwiam jak tylko mogę wyprzedzanie mnie, zamiast jechać środkiem pasa z małpią złośliwością blokując ruch, z jezdni korzystam tylko gdy nie ma DDR (i tak planuję trasę, by był DDR) – w efekcie kierowcy są tak zdumieni moją uprzejmością, że jakoś tak robią mi miejsce na przejazd gdy stoją, nie wyprzedzają “na gazetę” itd…

        16
        • Ja napisał(a):

          Twoja wypowiedź jest autentyczna, jak dolary z Monopoly :D.

          2
          5
          • Stary Szofer napisał(a):

            Zacznij jeździć tak jak ja, to się przekonasz, ale wiem, że dla takich jak Ty “stara szkoła” jazdy na rowerze to coś niewyobrażalnego – gdy ja uczyłem się kierowania rowerem, nie było DDR-ów, obowiązywała karta rowerowa, nikt nie domagał się np. likwidacji krawężnika bo rowerzyście przeszkadza – podrzucania przedniego koła na krawężnik uczyłem się w przedszkolu, a jak ktoś w podstawówce tego nie umiał, to uchodził za fajtłapę… A dziś? – ręce opadają…

  • Stary Szofer napisał(a):

    A jak roeroekooszołomowi wlepią mandat za przejeżdżanie po pasach, to jest wielki krzyk, że to “głupi i bezsensowny” przepis… Ten idiota, pewnie uważał, że ma pierwszeństwo na pasach, nie zdziwię się jeśli dopiero Policja wytłumaczyła mu, iż to on jest sprawcą wypadku.

    57
    1
    • Kierownik napisał(a):

      Nic dodać nic ująć – jak trzeba zwlec tyłek, żeby przeprowadzić rower, to lament, płacze, aż w Watykanie słychać. Bo przepis durny, nieżyciowy
      Ścieżki nie takie – jeszcze większy lament.
      Najlepsi to są pseudokolarze “sportowcy”, jadą jezdnią, choć DDR mają obok. Bo im się rower źle prowadzi.
      No k…a

      20
      1
    • Razi napisał(a):

      Bo to jest głupi i bezsensowny przepis, mandat powinien być za niezatrzymanie się przed przejściem i za wtargnięcie.

      2
      5
      • Stary Szofer napisał(a):

        O mamy klasycznego roweroekooszołoma: samochód ma się przed jaśnie panem obowiązkowo zatrzymać, a kierowca pewnie powinien jeszcze wysiąść i uniżenie się ukłonić? A najlepiej, żeby w ogóle zakazać ruchu tym “blacharosmrodom” i oddać ulice rowerzystom? Albo przyjmiesz do wiadomości, że przejeżdżanie po pasach jest ZABRONIONE, bo się kończy tak jak to widać na filmie, albo Ciebie ktoś rozjedzie – w sumie, Twój wybór…

        • Razi napisał(a):

          Przeczytaj jeszcze raz mój post. Przekleję najważniejszy fragment:
          „mandat powinien być za niezatrzymanie się przed przejściem i za wtargnięcie”
          To znaczy że to rowerzysta powinien się zatrzymać, nie kierowca. Tak, miałem na myśli rowerzystę, przecież samochód nie mógłby „wtargnąć” na przejście, prawda?

          2
          1
          • Stary Szofer napisał(a):

            To pisz wyraźnie o co Ci chodzi. Pomysł by rowerzysta mógł jeździć po pasach o ile się przed nimi zatrzyma nie jest mądry: po pierwsze 99% nie zatrzyma się i będzie twierdzić (w przypadku zatrzymania) iż “przecież stanąłem” Policji udowodnić fakt jazdy po przejściu jest dużo łatwiej, iż stanął – nie stanął. Kolejny problem, to jazda slalomem pomiędzy pieszymi – tak będzie i znów w razie czego udowodnij mu, że jechał nieprawidłowo – jedyne rozwiązanie to generalny zakaz jazdy po przejściu.

            • Razi napisał(a):

              Wiele miast nie ma w ogóle infrastruktury nadającej się do jazdy rowerem, zarówno po drodze jak i chodnikach. Drogi daje, że rowerzyści faktycznie tylko przeszkadzają, a chodniku często puste bo ludzie się woda autami. Dziwisz się że jeżdżą chodnikami? Nawet prawidłowo jadący rowerzysta dla części kierowców jest problemem.

              Na szczęście pomału to się zmienia, w Opolu ostanie remonty przyniosły wiele ścieżek. Ale póki co trzeba sobie radzić.

              I tak, łatwiej jest stwierdzić że ktoś przejechał niż że się nie zatrzymał, ale nie powinno to być kryterium orzeczenia winy. W tym wieku oczywiste jest, że winę ponosi rowerzysta, ale często tak być nie musi. Trzeba po prostu mieć głowę na karku.

              Z cyklu “bezmyślne podążanie za przepisami”: często jestem świadkiem tego, że na się na przejeździe kolejowym ludzie się zatrzymują… Na samym przejeździe, bo wcześniej prawie nic nie widać.

              • Stary Szofer napisał(a):

                Rowerem po Warszawie jeżdżę od czterdziestu lat, więc nie chrzań mi o braku infrastruktury, bo czterdzieści lat temu był tu tylko jeden DDR i jeździłem ulicami! Awersję kierowców to wywołują roweroekooszołomi którzy właśnie kierowców traktują jak wrogów i z małpia złośliwością blokują ruch samochodowy, a potem się dziwią – ja z kierowcami w Warszawie nie mam problemów, bo jestem dla nich uprzejmy i oni też uprzejmością odpowiadają.

  • kriss_u napisał(a):

    Tak samo jak kierowcom niechce się zwolnić lub zatrzymać przed przejściem tak samo rowerzystom nie chce się dupy z roweru zciągnąć na przejściach dla pieszych tylko jadą na przepadłe.
    Bilans zachowany tylko że rowerzysta zawsze przegra to starcie.

    23
    7
    • Stary Szofer napisał(a):

      Jak widzę pieszego co “już przebiera nogami” by wleźć na zebrę, a za mną są trzy samochody i długo długo nic, to owszem zwalniam (nigdy nie wiadomo co debil zrobi), ale nie zatrzymuje siebie i innych, bo jak poczeka 30 sekund, to mu korona z głowy nie spadnie. Jak widzę osobę poruszającą się z trudem, która wyraźnie boi się wejść na pasy – zawsze staję. Codziennie przechodzę przez przejście za którym bezpośrednio jest DDR i pasy na nim – nigdy nie widziałem tam rowerzysty który by się zatrzymał i przepuścił pieszego, nawet gdy pieszy już jest na pasach , to wyjeżdża taki na chodnik by go ominąć i pędzi dalej

  • Radeczek napisał(a):

    i wyladowal rowerzysta tam gdzie mial – czyli na jezdni, teraz sie nauczy ze rowerem sie NIE PRZEJEZDZA PO PRZEJSCIU DLA PIESZYCH, tylko sie zsiada i rowerek przeprowadza

    59
    1
    • Ryszard napisał(a):

      Dokładnie . Jest znak przejście dla pieszych , a nie dla pieszych/rowerów , różnica . . Wina rowerzysty

      19
      1
  • Kierownik napisał(a):

    Kolejny przykład rowerowego kanała. Święta krowa, założę się, że znajomość przepisów na poziomie szkoły podstawowej, albo gorzej. Doigrał się, szkoda tylko kierowcy samochodu w tym wszystkim.
    Dość rowerowym terrorystom, zero znajomości przepisów, nie płacą OC. Patologia na całego

    37
    1
    • kriss_u napisał(a):

      OC mogą płacić ale nie chcą bo nie jest obowiązkowe a koszy minimalny nie przekracza 100 zł rocznie, ale jak zapłaci za naprawę to się nauchy

      19
      • Kierownik napisał(a):

        Mnie bardzo ciekawi, jakim prawem są wyłączeni z płacenia OC?
        Dlaczego wymaga się tego od kierowców samochodów, motocyklistów, skoro rowerzyści, tak samo jak i piesi (!) są uczestnikami ruchu. Robią się równo i równiejsi.
        Wszystkich wymienionych obowiązują przepisy, więc odpowiedzialność za zdarzenia, będące skutkiem naruszenia przepisów, powinna też dotyczyć wszystkich.
        Nie chce się płacić z własnej kieszeni? Płać OC i koniec kropka, tym bardziej, że 80% rowerzystów i 90% pieszych nie wypłaciłoby się, gdyby spowodowali jakieś poważne zdarzenie drogowe.

        5
        1
        • Michał napisał(a):

          jestem ZA obowiązkowym OC dla rowerzystów, co więcej za obowiązkiem oznakowania takiego roweru w tablicę rejestracyjną, ułatwiłoby to identyfikację, no i płatny kurs jeśli chcą poruszać się w ruchu ulicznym, PO ZA ROWERZYSTAMI na wszystkich ciąży obowiązek posiadania uprawnień do kierowania pojazdem, ubezpieczenia, ważnego przeglądu technicznego… dlaczego ta grupa mobilnych ma być pomijana pod ww. jeśli z pieniędzy publicznych funduje się ścieżki/drogi rowerowe, to wg. mnie nieuczciwe, że po kolizji z winy cyklisty (i braku AC u mnie) możliwa jest jedynie droga cywilna aby naprawić auto

          • riesling napisał(a):

            I co zrobiłeś w tej sprawie POZA wyrażaniem anonimowej opinii w internecie? Jeżeli nic to możesz być sobie za a nawet przeciw.

            1
            2
          • Anonim napisał(a):

            Ja bym jeszcze dodał obowiązkowe OC dla pieszych i oczywiście obowiązkowe znakowanie, najlepiej na czole. Bo przecież też są uczestnikami ruchu i też mogą spowodować wypadek, a potem uciec.

            1
            2
            • Stary Szofer napisał(a):

              A różnicy w możliwości dogonienia i zatrzymania pieszego/rowerzysty nie zauważasz? Z miejsca zdarzenia ucieka 90% rowerzystów – widziałeś kiedyś takiego co potracił Cię na chodniku, żeby stanął? A już roweroekooszołma zatrzymać może jedynie “kij w szprychy”.

  • Roma napisał(a):

    Nieznajomość prawa rowerzystów to plaga.
    Jeśli nie ma wyznaczonej ścieżki rowerowej a tu nie ma to rowerzysta musi zejść z roweru i przejść przez pasy a nie przyjeżdżać.

    24
  • fred napisał(a):

    Tak dzieje się wszędzie. Zrównoważona mobilność zbiera żniwo. Ile będzie kosztowała naprawa samochodu z OC rowerzystki? Ważne aby to nagłośnić.

    25
    2
    • smieszek88 napisał(a):

      Sąd w takich sytuacjach potrafi nawet zaocznie wydać wyrok i rowerzystka będzie płaciła za naprawę z własnej kieszeni.

      12
      2
      • Borek napisał(a):

        Pod warunkiem że ma z czego. 😉

        16
        1
        • Anonim napisał(a):

          To komornik wejdzie i odbierze. Będzie to trwało, odsetki narosną. Znam takiego miał do zapłacenia 2TPL dorosło do kilkunastu i teraz płacze płaci.

          4
          1
      • riesling napisał(a):

        Akurat w tym przypadku może być różnie bo to samochód wjechał w rower a nie na odwrót. Jeżeli była policja to mandat za przejazdd po przejściu pewnie był ale czy coś więcej, nie wiemy.

        2
        11
        • Tomasz napisał(a):

          Jak wyjeżdzasz z podporządkowanej i wjedzie w ciebie auto poruszające się po drodze z pierwszeństwem to nie płacisz ze swojego oc? Jebac kolarzy bezmozgow

          2
          2
          • Paweł napisał(a):

            rowerzysta na przejsciu traktowany jest jak pieszy. kierowca dostalby mandat nie rowerzysta chyba ze uznaliby ze wtargnal i nie dal czasu na reakcje kierowcy samochodu. tak samo jak wlaczasz sie do ruchu i wymusisz pierwszenstwo na kims kto jedzie pod prad to mandat dostanie ale za kolizje bedziesz obwiniony ty z racji ze pod prad czy nie jechal droga z pierwszenstwem

            • jam napisał(a):

              rowerzysta na chodniku zawsze traktowany jest jak pojazd – jesli wjezdza na jezdnie z chodnika to wlacza sie do ruchu i musi ustapic wszystkim na drodze – przejscie dla pieszych, zielone swiatlo dla pieszych etc nie ma tu nic do rzeczy – rowerzysta to NIE pieszy i nie odnosza sie do niego elementy infrastruktury dla pieszych – powyzsze nie tyczy sie tylko dzieci ponizej ktoregos roku zycia (10 albo 13, nie pamietam)

              • riesling napisał(a):

                Sęk w tym, że rowerzysta już był na przejściu, nawet za jego połową. Dlatego zwracałem uwagę że nie on uderzył w pojazd tylko auto w niego.

                • Stary Szofer napisał(a):

                  Kierowca miał prawo nie zdążyć zareagować – spojrzał w lewo, nie zobaczył nikogo przed pasami i skręcił, w tym momencie wjechał mu pod maskę rowerzysta – gdyby pieszy znajdował się w miejscu rowerzysty nie zdążył by pokonać pasów. Oczekiwanie, iż kierowca przed pasami, będzie wypatrywał roweru, zmieniło by zasadę ograniczonego zaufania w zasadę braku zaufania – ostatnie słowa to cytat z uzasadnienia wyroku SN w nieco innej, acz analogicznej sprawie.

  • dad napisał(a):

    polamią mu nogi to na przyszlosc sie nauczy 😀

    9
    3
  • Piotr napisał(a):

    Zadziałało, następny już zszedł z roweru

    53
    2
  • Piotr napisał(a):

    Zadziałało, następny już zszedł z roweru

    16
  • Wyrocznia napisał(a):

    Ciemnota z Poludnia …… niestety widzi ze cos wjezdza to jedzie tym rowerem jak zahipnotyzowany.

    16
    9
    • Faun napisał(a):

      Przedstaw się grzecznie i napisz, gdzie można z Tobą omówić w cztery oczy pierwszą część powyższej wypowiedzi.

  • Faun napisał(a):

    Wszystkiemu winien kierowca czerwonego malucha…

    5
    8
  • Bartek napisał(a):

    Jak na wsi, zero myślenia!

    11
    4

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Paź 19 2018
    Gonitwa zakończona kolizją
  • Paź 19 2018
    Potrącenie rowerzystki na przejściu dla pieszych [Łuków]
  • Paź 19 2018
    Piesi “proszą o pomoc” kierowcę polskiej ciężarówki
  • Paź 18 2018
    Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy
  • Paź 18 2018
    Gwałtowne hamowanie
  • Archiwa