Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Potrącenie rowerzysty

https://youtu.be/Ka0I8du0MCo
https://youtu.be/Ka0I8du0MCo

30 komentarzy do "Potrącenie rowerzysty"

  • Michał napisał(a):
    27
    1

    gdzie on patrzył że go nie zauważył z tak daleka, słonce go oślepiło ?

    • ecky napisał(a):
      20
      1

      a może sobie smsa pisał akurat

      • Anon napisał(a):
        14
        13

        Rzucasz oszczerstwami ze msza pisał, a może zwyczajnie gazetę czytał…
        A tak na poważnie to jeden i drugi nieprzytomny. Rowerzysta jedzie sobie w poprzek jezdni i ma gdzieś co sie dzieje. Inna sprawa ze ta jezdnia tez jakaś dziwna, może to strefa zamieszkania?

        • blink5 napisał(a):
          17
          5

          Rowerzysta zwolnił, spojrzał w lewo i ruszył, dalej jechał jak piz*a… Co do kierowcy hondy – trudno powiedzieć o czym myślał.

    • riesling napisał(a):
      6
      3

      Zauważcie, że w tej hondzie cały przód i lewy bok do lakierowania. Może chodziło o znalezienie sponsora?

      • artx napisał(a):
        1
        0

        Rowerzysta nie ma obowiązku posiadania OC, więc nawet jeżeli zostanie uznany winnym, to kierowca musi mu jeszcze wytoczyć sprawę cywilną, żeby uzyskać pieniądze na pokrycie szkody. Podobnie jest w przypadku wypadków z udziałem pieszych.

  • bartekwrx napisał(a):
    11
    0

    Jak dla mnie to kretyn celowo wjechał, takie mam wrażenie patrząc na jazdę. Chyba że tylko mi się zdaje

  • Haji napisał(a):
    9
    0

    Wrażenie jest takie, jakby koleś chciał celowo zabić rowerzystę. Może faktycznie pisał smsa.

  • Szs napisał(a):
    7
    3

    kto normalny celowo by wjechał w rowerzyste… Moim zdaniem słońce go oślepiło i nie zauważył faceta po prostu

    • Vytra napisał(a):
      6
      0

      Nikt normalny ale zauważ, że kierujący samochodem zaczął zjeżdżać bliżej środka jezdni.

  • Szefu napisał(a):
    1
    4

    a moim zdaniem to kierowcą był jakiś stary dziad i zabrakło mu czasu na reakcję ..

  • kazik napisał(a):
    4
    2

    ładnie go zdjął ale obaj jacyś ślepi

  • Sarmata napisał(a):
    4
    10

    Kierowcę Hondy oślepiło słońce. Poza tym jak jedziesz w słońcu i zbliżasz się do zacienionego miejsca to obiekty w cieniu bardzo słabo widać. szczególnie jak deska rozdzielcza odbija się w szybie

    • KamilM napisał(a):
      14
      2

      Jak jedziesz w słońcu, to albo opuszczasz osłonę albo zakładasz ciemne okulary (każdy kierowca obowiązkowo powinien mieć!!!!) albo zwalniasz. Nie można kontynuować jazdy jeśli nie widzisz co masz przed maską!!!

      • dostawcaDrobiu napisał(a):
        1
        5

        KamilM to wychodzi na to, że za dnia nie powinniśmy jeździć autem. Mówimy o jeździe pod słońce w okresie od jesieni do wiosny gdzie słońce jest nisko nad horyzontem.

        • driver napisał(a):
          2
          0

          @dostawcaDrobiu

          “KamilM to wychodzi na to, że za dnia nie powinniśmy jeździć autem. ”

          Owszem, z tą prędkością w takim miejscu (deptak) iw taki sposób (kompletnie nie zwracając uwagi na otoczenie) stanowczo nie powinno się jeździć.
          Jesli to dozwolone, to z rozsądną prędkością (< 20 kmh) i w okularach przeciwsłonecznych z filtrem polaryzacyjnym i zachowując najwyższą ostrożnośc – da się.

      • Sarmata napisał(a):
        1
        2

        Serio? Dobrze, że powiedziałeś bo bym nie zgadł. Napisałem co mogło być powodem tego zdarzenia a nie usprawiedliwieniem .

        • driver napisał(a):
          2
          0

          Serio? Nie usprawiedliwieniem?

          Powodem nie było oślepienie kierowcy, tylko to, jak jechał w tych warunkach: w strefie zamieszkania, gdzie rowerzyści i piesi mają pierwszeństwo, i przy oślepiającym słońcu.

          Kierowca w takim miejscu i w takich warunkach powinien zdjąć nogę z gazu. I to bardzo mocno zdjąć.

          P.S. Rowerzysta z filmu wskutek potrącenia zmarł w szpitalu.

  • anon napisał(a):
    1
    0

    Przecież to sprawa sprzed 2 i pół roku. Kierowca odjechał z miejsca wypadku, złapała go potem policja. Rowerzysta zmarł w szpitalu.

  • to jest wina kierowcy napisał(a):
    5
    0

    https://goo.gl/maps/54WeoEdHPLC2 strefa zamieszkania ograniczenie do 20 pierwszenstwo dla ludzi rowerów dzieci itp

  • anonim napisał(a):
    0
    2

    Może kierowca widział rowerzystę włączającego się do ruchu -> następnie ów rowerzysta znalazł się w miejscu niewidocznym dla kierowcy z powodu oślepiającego słońca -> a kierowca mylnie założył, że rowerzysta włączył się do ruchu i jedzie W TYM SAMYM KIERUNKU co kierujący -> w konsekwencji kierowca zbliżył się do lewej krawędzi, aby wyprzedzić rowerzystę, który w jego mniemaniu znajduje się przy prawej krawędzi jezdni.

    Wątpię, aby celowo bił w rowerzystę. Aczkolwiek to tylko gdybanie.

    Niemniej jednak, zarówno kierowca jak i rowerzysta przyczynili się do sytuacji – nie jest to jednak ocena prawna, a ocena zgodna ze zdrowym rozsądkiem.
    Rowerzysta widzi zbliżający się pojazd, mimo to celowo przecina jezdnię i porusza się ślamazarnie. Kierowca z kolei nie jest skupiony na jeździe/świadomie wyprzedza w ciemno/jest zabójcą i celowo bije w rowerzystę.

    • driver napisał(a):
      0
      1

      Rowerzysta mógł widzieć zbliżający się samochód, ale nie spodziewać się, że w tym miejscu będzie on jechał z taka prędkością.

      Właśnie dlatego nalezy przestrzegać ograniczeń.

      • anonim napisał(a):
        1
        0

        Mimo wszystko moim zdaniem rowerzysta zachował się jak burak. Nawet jak jestem w strefie osiedla, to gdy widzę zbliżający się samochód – nie pcham się mu pod koła pomimo tego ze mam pierwszeństwo. Na pewno mniejszą uciążliwością jest poczekanie pieszemu/rowerzyście niż hamowanie 1,5 t żelastwa i ponowne ruszanie. Chociażby względy ekonomiczne,

        Tak samo jak szczytem buractwa jest pchanie się pieszego na pasy pod nadjeżdżający samochód zmuszając go do gwałtownego hamowania, podczas gdy jest np. środek nocy i za tym samochodem NIC nie jedzie.
        Więcej kultury na drodze i życzliwości.

        Sytuacja na powyższym filmie jest wynikiem spotkania się na drodze dwóch debili. Tyle w temacie.

    • anonim napisał(a):
      1
      0

      Swoją drogą nie rozumiem minusowania mojego komentarza – wymieniłem w nim możliwe powody takiego zachowania kierowcy oraz stwierdziłem że rowerzysta swoim nieodpowiedzialnym i niekulturalnym zachowaniem przyczyni się do zdarzenia.

      Ten minus chyba świadczy o skrajnie idiotycznym podejściu coniektórych do wzajemnych stosunków międzyludzkich na drodze.

  • BMW napisał(a):
    1
    2

    albo stary dziad albo najebany,albo blondynka albo po prostu BMW sie zepsuło i zabrał auto mamy 😛

  • hghghg napisał(a):
    0
    0

    Ten film to odgrzany stary kotlet sprzed kilku lat. Z tego, co pamiętam, to rowerzysta zmarł.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 11 2017
    Sprawdźmy jak Polacy puszczają pieszych na pasach
  • Gru 11 2017
    Pościg za pijanym kierowcą
  • Gru 11 2017
    “Dzika agresja w czystej postaci”
  • Gru 11 2017
    Nieprzyjemna “przygoda” na przejeździe rowerowym
  • Gru 09 2017
    Dachowanie na DK 82
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI