Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

“Prawie w rowie”

Autor udostępniając swoją sytuację na tablicy PD napisał:

“Czuję, że rozpętam burzę odnośnie czyja to wina, albo czyja bardziej, ale sam jestem ciekaw sensownych opinii”

https://www.youtube.com/watch?v=ZATvg2ma7Kc
Share Button

95 komentarzy do "“Prawie w rowie”"

  • mlody napisał(a):

    W tym przypadku jak by doszło do kolizji obaj kierowcy dostali by mandat ponieważ nie jest to skrzyżowanie tylko wjazd na posesje więc skręcający by dostał za spowodowanie kolizji nie upewniając się czy może wykonać manewr skrętu, a wyprzedzający za niezachowanie ostrożności podczas wykonywania manewru, byłem w identycznej sytuacji tylko że doszło do kontaktu




    0



    0
  • Zawodowy kierowca napisał(a):

    Hej spece polecam dobry przykład http://www.motofakty.pl/artykul/zderzenie-z-radiowozem-kto-zawinil.html




    0



    0
  • Dario napisał(a):

    Ponieważ nie jest to skrzyżowanie tylko zjazd do posesji to na zjeżdżającym z drogi leży obowiązek sprawdzenia czy może to bezpiecznie zrobić. Manewr wyprzedzania jak najbardziej prawidłowy.




    0



    0
  • Wienio napisał(a):

    Było widać że zapalają się światła stopu. Trzeba było wtedy zahamować i powstrzymać się od wyprzedzania.




    0



    0
  • Marcin napisał(a):

    czyli za każdym razem gdy ktokolwiek mnie wyprzedza mogę sobie włączyć kierunkowskaz w lewo i wyprzedzający wtedy już nie może mnie wyprzedzić???? 😀 😀 😀 TO MA SENS!!!

    to nie jest przecież skrzyżowanie!!!!

    fak!




    0



    0
  • Michaelrix napisał(a):

    doxycycline




    0



    0
  • sznajdi napisał(a):

    Wyprzedzajacy byl w trakcie wyprzedzania 1 pojazdu gdy skrecajacy wlaczyl kierunkowskaz …nie wiem jak prawo interpretuje wyprzedzanie “na trzeciego” …jak dla mnie wina wyprzedzajacego




    0



    0
    • igrek napisał(a):

      doucz sie czym jest wyprzedzanie na trzeciego…. jesli wyprzedasz 5 samochodow to w twoim mniemaniu to jest jazda na “szostego”? masakra z wami ludzie…




      0



      0
  • miki napisał(a):

    czasem trzeba odpuścić a nie wyprzedzać za wszelką cenę chociaż wina tego który skręcał




    0



    0
  • Misiek321 napisał(a):

    A co by było gdyby w miejscu wykonywania manewru skrętu w lewo, była linia przerywana a wcześniej cały czas ciągła? Wtedy czyja wina?




    0



    0
    • Wojtek napisał(a):

      Gdyby cały czas była ciągła to wtedy byłaby wina tego który wyprzedzał.
      Zwróć uwagę na wjazdy na małe przydrożne stacje paliw. tam jest tak właśnie zorganizowane że długo przed i długo za jest linia ciągła. tylko na wjazd i ewentualnie wyjazd jest przerywana. Chociaż większość już jest poprawiona i jest oddzielny pas do skrętu w lewo.




      0



      0
  • Krzysiek napisał(a):

    Wina jest wyłącznie kierowcy pojazdu skręcającego, z drogi publicznej do prywatnej posesji (to nie jest skrzyżowanie, tylko zjazd).
    W takiej sytuacji, zanim przystąpi się do wykonania manewru skrętu, trzeba upewnić się, że można to bezpiecznie zrobić, choćby patrząc w lusterko, czy aby nie jest się akurat wyprzedzanym.




    0



    0
  • Misiek321 napisał(a):

    Skręcałem na tym: https://goo.gl/maps/s88mrscbaLQ2 skrzyżowaniu w lewo. Gość zaczął mnie wyprzedzać przed skrzyżowaniem. Gdybym nie pojechał prosto, wpakował by się we mnie. Czyja była by wina? Wyprzedzającego?




    0



    0
  • Misiek321 napisał(a):

    Skręcałem na tym: https://goo.gl/maps/s88mrscbaLQ2 skrzyżowaniu w lewo. Gość zaczął mnie wyprzedzać przed skrzyżowaniem. Gdybym nie pojechał prosto, wpakował by się we mnie. Czyja była by wina? Wyprzedzającego?




    0



    0
  • Piotrek123 napisał(a):

    Miałem podobną sytuację jak ta, gościu na motorze skręcał w lewo i przydzwonił mi w bok. Twierdził, że to moja wina w związku z czym wezwaliśmy policje. Przy policji się tłumaczył, że przecież miał włączony kierunkowskaz. Dostał 450 zł mandatu za nieustąpienie pierwszeństwa.




    0



    0
  • Piotrek napisał(a):

    Miałem podobną sytuację jak ta, gościu na motorze skręcał w lewo i przydzwonił mi w bok. Twierdził, że to moja wina w związku z czym wezwaliśmy policje. Przy policji się tłumaczył, że przecież miał włączony kierunkowskaz. Dostał 450 zł mandatu za nieustąpienie pierwszeństwa.




    0



    0
  • hekto napisał(a):

    Tutaj możesz wyprzedzać……. łosz kurwa mogę?? Wyprzedzę cały świat przecież na tym polega jazda samochodem, wyprzedzać wyprzedzać wyprzedzać, nawet jak się nie śpieszy.




    0



    0
  • StarszyCelowniczy napisał(a):

    Ja tutaj widzę dwóch winnych. Pierwszy to producent kamery, natomiast drugi to wykonawca drogi. Pozdrawiam.




    0



    0
  • pahel napisał(a):

    Macie tu podobną sytuację gdzie policjant wykonuje manewr skrętu w lewo nie upewniają się, że taki manewr może wykonać bezpiecznie
    https://youtu.be/c2i_rGKT3Rc?t=41s
    https://wiadomosci.wp.pl/policjant-spowodowal-kolizje-nie-spojrzal-w-lusterko-6107646846929025a




    0



    0
    • Stary Szofer napisał(a):

      Na nagraniu słabo widać, kiedy Policjant włączył kierunkowskaz, a to jak pisałem wyżej, jest w świetle przepisów kluczowa okoliczność.




      0



      0
      • Wiktor napisał(a):

        Kierunkowskaz nie jest żadną okolicznością… Kierunkowskaz nie jest zakazem “przejeżdżania obok” po stronie po której jest włączony.




        0



        0
  • Stary Szofer napisał(a):

    Spróbuję uporządkować argumentację. Najpierw fakty: tam nie było skrzyżowania, co pozwalało na wykonanie manewru wyprzedzania. Niestety PRD nie nakłada na skręcającego obowiązku upewnienia się iż ktoś nie rozpoczął manewru wyprzedzania – to jest ewidentna dziura w przepisie, bo wolno wyprzedzać i wolno skręcać nie sprawdzając czy ktoś mnie nie wyprzedza. Jedynym wymogiem (i to podnosi sąd w przytoczonym wyżej wyroku) jest prawidłowe sygnalizowanie zamiaru skręcania – gdyby skręcający włączył migacz wystarczająco wcześnie wyprzedzający zobaczył by go już w trakcie wyprzedzania pierwszego samochodu i miałby czas na reakcję – gdyby tą argumentacje przedstawić sędziemu, to wina będzie przypisana skrecającemu




    0



    0
    • Wiktor napisał(a):

      Stary Szofer – proszę Cię… PRD ma Ci powiedzieć że przy zmianie pasa ruchu/kierunku masz spojrzeć w lusterko? A skąd wiesz którą stroną noża kroić mięso skoro kupujesz nóż bez instrukcji?




      0



      0
      • Stary Szofer napisał(a):

        Tak, PRD ma mi powiedzieć jakie są moje obowiązki i tylko gdy nie dopełnię wynikających z PRD obowiązków można przypisać mi winę “nie ma winy jeśli nie było naruszenia prawa” . Dlaczego PRD nakłada tatki obowiązek na wyprzedzającego, a na skręcającego już nie? Gdyby przyjąć Twój punkt widzenia również wyprzedzający “powinien to wiedzieć bez instrukcji” …




        0



        0
    • TomaszTomasz napisał(a):

      Oczywiście, że nakłada obowiązek sprawdzenia, czy możesz wykonać manewr skrętu w lewo. Zapomniałeś już o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności?




      0



      0
      • Stary Szofer napisał(a):

        Szczególna ostrożność, nie wyłącza zasady ograniczonego zaufania, zatem jeśli skręcający w lewo prawidłowo sygnalizuje zamiar skrętu, ma prawo oczekiwać, iż nikt go z lewej strony wyprzedzać nie będzie. Czy skręcając w lewo na skrzyżowaniu oglądasz się za siebie, czy patrzysz raczej na nadjeżdżających z przeciwka?




        0



        0
        • Wiktor napisał(a):

          BZDURY WYPISUJESZ !!!n Twoim tokiem rozumowania można ściągnąć z samochodów lusterka bo jeśli ludzie będą prawidłowo sygnalizować zmianę pasa/kierunku to nie musimy patrzeć czy swoim manewrem nie utrudnię komuś jazdy.

          Skręcając w lewo TEŻ masz się upewnić że nie jesteś wyprzedzany.
          Teraz przy takiej ilości ścieżek rowerowych skręcając w prawo też masz obowiązek sprawdzić w prawym lusterku lub obejrzeć się czy nie wjedziesz w rowerzystę.




          0



          0
          • Stary Szofer napisał(a):

            Możesz wskazać przepis PRD który nakłada na skręcającego w lewo obowiązek sprawdzenia czy nie jest wyprzedzany? I nie przypisuj mi pomysłów zaganiania lusterek, bo jest wiele sytuacji gdy PRD wprost nakazuje ich użycie. Natomiast pomysł by skręcając w prawo i przecinając DDR w lusterku sprawdzać czy nie nadjeżdża rower wskazuje na totalny brak doświadczenia w 90% przypadków DDR jest tak usytuowany, iż w lusterku guzik zobaczysz – musisz się zatrzymać (zablokować ruch!) odwrócić głowę i sprawdzić.




            0



            0
  • beztroski napisał(a):

    jak by jeden i drugi zachował ostożność to nie doszło by do takiej sytuacji…ciemno, teren zabudowany, a wyprzedający jak się domyślam 50km/h nie przekroczył na konsoli…skręcający też zapomniał do czego lusterka służą…A zachowanie szczególnej ostrożności i ograniczonego zaufania do innych użytkowników drogi to już tego nie uczyli????




    0



    0
  • Wiktor napisał(a):

    Bezdyskusyjna wina skręcającego w lewo….

    Art. 22.

    1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

    4.Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.




    0



    0
  • czaro napisał(a):

    wyprzedza pierwszy samochod – spoko, ALE jeszcze nie skonczyl wyprzedzac jak skrecajacy zwolnil i wlaczyl migacz. tu juz nagrywajacy powinien hamowac.
    Ale nie, woli dyskoteke, wyzywac od sukinkota i JECHAC DALEJ. kompletny kretynizm, ewidentna wina nagrywajacego, ktory rozpoczal wyprzedzanie samochodu (drugiego) ktory wczesniej juz sygnalizowal zmiane kierunku jazdy. 100% winy nagrywajacego, a kopia filmiku wlasnie poszla na Policje.




    0



    0
    • CABAL napisał(a):

      I co, zacząłby hamować i zahamowałby…. na wysokości auta skręcającego. A może powinien zajechać drogę pojazdowi nr 2 ? Nie. tu nie było skrzyżowania, lini ciągłej etc etc. Manewr wyprzedzania został rozpoczęty dużo wcześniej niż sygnalizacja skrętu. i to pojazd skręcający powinien w TEJ KONKRETNEJ SYTUACJI – podkreślam – ustąpić.




      0



      0
  • Jan napisał(a):

    To nie jest skrzyżowanie wiec wyprzedzać można. ….
    Miałem takie zdarzenie z kolizją i winę uznali skrecajacego zwyczajne zajechanie drogi wyprzedzajacemu….to co jest napisane powyżej dotyczy tylko i wyłącznie skrzyżowań a nie wjazdowe na posesję i ścieżki jakie kolwiek….




    0



    0
  • Stysiak napisał(a):

    jeszcze raz przyjrzałem się temu filmowi i widać, jak wyprzedzający zwalnia widząc kierunek (zatem już coś przeczuwał) i ostrzega światłami kierowcę zamierzającego skręcić w lewo. Jest kierunek włączony wcześniej, kierujący nie robi gwałtownego manewru, dopiero po użyciu przez wyprzedzającego świateł długich. Moim zdaniem mógł to odczytać jako “widzę Cię, puszczam, jedź” 🙂




    0



    0
  • G napisał(a):

    Wina wyprzedzającego:

    “Jak wskazuje art. 24 ust. 5 ustawy prawo o ruchu drogowym, kierowcę, który ma zamiar skręcić w lewo, można wyprzedzić tylko z prawej strony o ile jest to możliwe. Natomiast kierowca, który widzi, że pojazd poprzedzający sygnalizuje zamiar skrętu w lewo nie może go wyprzedzić z lewej strony.

    Co więcej w polskim prawie nie ma przepisu, który nakładałby na kierowcę skręcającego w lewo obowiązek upewnienia się czy nie jest on wyprzedzany.

    Natomiast taki obowiązek nałożony jest na kierowcę, który zamierza rozpocząć manewr wyprzedzania w art. 24 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo o ruchu drogowym. Przepis ten mówi wprost, że kierujący może wykonać manewr wyprzedzania, jeżeli pojazd jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. “




    0



    0
    • A. napisał(a):

      O dzieki! I tak wiekszosc naszych specjalistow tego nie uzna.
      Zreszta, gdyby to wyprzedzajacy byl na miejscu skrecajacego, to ciekawe czy by tak samo mowil.




      0



      0
    • aaa napisał(a):

      Sam sobie zaprzeczasz, jeżeli jadę za pojazdem, który nie sygnalizuje skrętu, to mogę rozpocząć wyprzedzanie.

      ” w art. 24 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo o ruchu drogowym. Przepis ten mówi wprost, że kierujący może wykonać manewr wyprzedzania, jeżeli pojazd jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. “”

      I w tej sytuacji tak było, nagrywający rozpoczął manewr (bo mógł to zrobić) a dopiero później drugie auto zasygnalizowało skręt, więc powinno się upewnić czy może zmienić kierunek ruchu i ewentualnie ruszyć lub zaczekać. Jak już coś wklejacie to czytajcie co.




      0



      0
      • rrrr napisał(a):

        Ja pierdzielę , ależ tyś głupi….

        Wytłumacz mi logicznie w takim razie nagrywający wyprzedza i widzi samochód dający kierunkowskaz – skąd nagrywający ma wiedzieć czy tez z kierunkowskazem chce :
        a. ) kogoś wyprzedzić (np rowerzystę)
        b. ) zawrócić
        c. ) skręcić w lewo
        wg przepisów w dwóch pierwszych przypadkach bezsprzecznie musi ustąpić temu co już wyprzedza i chcesz powiedzieć że w trzecim przypadku ma pierwszeństwo ?! Może macie jakieś specjalne kierunkowskazy do skrętu w lewo dające pierwszeństwo ?!




        0



        0
    • kissmygrass napisał(a):

      Cały dowcip polega na tym, że w nagranej sytuacji najpierw rozpoczął się prawidłowy manewr wyprzedzania (którego PORD nie ogranicza do jednego pojazdu wyprzedzanego), a dopiero później (i przed zakończeniem manewru wyprzedzania) pierwszy pojazd zasygnalizował zamiar zmiany kierunku jazdy.




      0



      0
    • Rafał napisał(a):

      Swoje przemyślenia zachowaj na imieniny u szwagra, a prawo jazdy oddaj.




      0



      0
    • ss napisał(a):

      czytaj ze zrozumieniem.Idąc twoim tokiem myślenia prowadzić może tylko Krzysztof Jackowski i to nie bardzo bo jego wizje bardzo mijaja sie z prawda i ciezko mu przewidzieć cokolwiek




      0



      0
    • Wiktor napisał(a):

      Właśnie tego tutaj pare osób nie rozróżnia. Jeśli rozpocząłem już manewr wyprzedzania (którego mi przepisy nie zabraniają) to osoba chcąca zmienić kierunek jazdy/psa ruchu ma się dostosować do zaistniałej już sytuacji drogowej.

      Jeśli manewr zostanie zasygnalizowany przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania to osoba jadąca z tyłu ma się dostosować do zaistniałej sytuacji.

      Reasumując: Nagrywający rozpoczął manewr wyprzedzania, zmienił pas ruchu i porusza się pasem ruchu przeznaczonym do wyprzedzania (zgodnie z przepisami). Każdy kto mu ten manewr będzie chciał przerwać będzie osobą winną ewentualnej kolizji i żaden kierunkowskaz włączony wcześniej czy później nie będzie tu wytłumaczeniem. On rozpoczynając manewr i wykonywał go zgodnie przepisami – nie mógł znać zamiarów kierowcy jadącego 2 auta z przodu. Jeśli by się powstrzymał od wyprzedzania widząc włączony kierunkowskaz wykazałby się bardzo dobrą znajomością ludzkich zachowań polskich kierowców którzy jak widać nie są dobrze przygotowywani przez instruktorów w trakcie kursów nauki jazdy.

      Właśnie po to w samochodach są lusterka by z nich korzystać przy zmianie pasa/skręcaniu/wyprzedzaniu/cofaniu i zawracaniu. Jeśli ktoś sobie w nick wpisuje “Stary Szofer” i tego nie rozumie to proponuję zmianę na “Słaby Szofer”




      0



      0
  • Dominik napisał(a):

    No ja przepraszam bardzo ale na skrzyżowaniu nie można wyprzedzać, no to ewidentnie jakby doszło do wypadku to byłaby to wina tego debila co wyprzedzał
    Pozdrawiam




    0



    0
  • Bkwolf napisał(a):

    Winny skręcający w lewo. Gratuluję refleksu i opanowania nagrywającemu.




    0



    0
  • Macierewicz napisał(a):

    Moja szkoła wyprzedzania! Winny oczywiście pojazd wyprzedzany. Heh.




    0



    0
  • mx napisał(a):

    Zasadniczo to niewolno wyprzedzać pojazdów sygnalizujących zamiar skrętu w lewo.




    0



    0
    • alorbix napisał(a):

      1. Można z prawej strony.
      2. Zasadniczo masz rację natomiast to zależy kto pierwszy rozpoczął manewr tzn. jeżeli pojazd za nami zaczął wyprzedzać przed tym jak zaczęliśmy sygnalizować skręt w lewo, to on ma pierwszeństwo, jeżeli to my pierwsi zasygnalizowaliśmy skręt to on nie ma prawa rozpocząć manewru.

      Podsumowując, no niby tak ale nie do końca.




      0



      0
  • Łukasz napisał(a):

    Bardzo proszę oddać prawo jazdy. To skręcający w lewo ma obowiązek upewnienia się, że może ten manewr wykonać bezpiecznie. Co więcej, zaczął skręt w lewo zaczął już po rozpoczęciu manewru wyprzedzania przez nagrywającego. Co z tego, że wyprzedza dwóch na raz? Gdzie jest napisane, że tak nie można? Jak to znikąd? Przecież nagrywającego doskonale było widać, ewidentnie skręcający nie spojrzał nawet w lusterka. Jakim znowu martwym polu? Kolega naprawdę jest kierowcą?




    0



    0
  • Adam napisał(a):

    Kto jest winny ten winny, ale ludzie…trochę szacunku do swojego życia. Jazda w nocy, na drodze bez oświetlenia, a tu wyprzedzanie jak na 3-pasmówce zza dnia. Lepiej jechać wolniej i bezpiecznie niż ryzykować dla 5 sekund.




    0



    0
    • stasiek0000 napisał(a):

      Ciekawe skąd tyle minusów? To przecież jedna z najmądrzejszych wypowiedzi w tej dyskusji.




      0



      0
  • choko napisał(a):

    wina nagrywajacego. co to za wyprzedzanie 2 na raz? z perspektywy skrecajacego on wyskoczyl znikad, patrzcie ile czasu mija. jakby wyprzedzal normalnie po jednym, to bylby za skrecajacym, i wlaczajac migacz ze chce wyprzedzac skrecajacy mialby możliwość reakcji i przede wszystkim wiedzialby co tamten planuje. a tak koles widzi goscia ktory jedzie za nim, trzyma odstep i zwalania razem z nim, bo przecież przed skretem zwalnial a nie skrecal na pelnej kurwie. i nagle wyskakuje wyprzedzacz i napierdala lewym pasem, w martwym polu, i poiza uwaga goscia co celuje w brame.
    takze sam sobie winny wyprzedzajacy wiecej niz jedno auto na raz.




    0



    0
    • Łukasz napisał(a):

      Bardzo proszę oddać prawo jazdy. To skręcający w lewo ma obowiązek upewnienia się, że może ten manewr wykonać bezpiecznie. Co więcej, zaczął skręt w lewo zaczął już po rozpoczęciu manewru wyprzedzania przez nagrywającego. Co z tego, że wyprzedza dwóch na raz? Gdzie jest napisane, że tak nie można? Jak to znikąd? Przecież nagrywającego doskonale było widać, ewidentnie skręcający nie spojrzał nawet w lusterka. Jakim znowu martwym polu? Kolega naprawdę jest kierowcą?




      0



      0
      • Anonim napisał(a):

        To zwykły troll. Specjalnie podjudza do kłótni.




        0



        0
      • Andrzej napisał(a):

        Znajdź i przytocz przepis mówiący o tym, że skręcając w lewo masz sprawdzić, czy ktoś cię nie wyprzedza. O ile mi wiadomo nie wyprzedza się skręcających z tej strony, w którą skręcają.




        0



        0
        • Kry napisał(a):

          Masz się upewnić czy możesz wykonać manewr… wyprzedzający się upewnił a skręcający w lewo nie… analogicznie jak wyprzedzasz kolumnę aut i ktoś ci zajedzie drogę bo nie spojrzał w lusterko a postanowił wyprzedzić to tez wina wyprzedzającego bo był w martwym polu i wyprzedał kilka samochodów ? Ogarnijcie się ludzie przepisów nie trzeba znać ale logika nie boli




          0



          0
  • Piothepio napisał(a):

    Jakie to polskie – 1. Hamulec, 2. Kierunkowskaz równocześnie z obrotem kierownicą.
    Wyprzedzający rozpoczął manewr wyprzedzania przed tym jak skręcający zasygnalizował zamiar skrętu. Ewidentna wina skręcającego.




    0



    0
    • Goshky napisał(a):

      Oczywista sprawa. Jeśli ktoś twierdzi inaczej nie powinien wsiadać za kółko i poruszać się po drogach.




      0



      0
  • Max napisał(a):

    oczywiście wina nagrywającego a obaj Panowie mają ból w krzyżu ze człowiek chciał skręcić prawidłowo




    0



    0
  • orb napisał(a):

    wina skręcającego w lewo – manewr wyprzedzania rozpoczęty wcześniej , nie było zakazu wyprzedzania , nie było linii podwójnej – można wyprzedzać a skręcający w lewo przed wykonaniem manewru powinien się upewnić czy może ten manewr wykonać (zmiana kierunku toru jazdy)




    0



    0
  • orb napisał(a):

    wina skrecajacego w lewo – manewr wyprzedzania rozpoczety wczesniej , nei bylo zakazu wyprzedzania , nie bylo linii podwojnej – mozna wyprzedzac a skrecajacy w lewo przed wykonaniem manewru powinien sie upewnic czy moze ten manewr wykonac (zmioana kierunku toru jazdu)




    0



    0
    • Radek napisał(a):

      I To właśnie chiałem napisać ! Każdy jest tylko człowiekiem ale tu ewidentnie gosc skrecajacy nie zachował ostrożnosci w nocy tym bardziej sie dziwie ze by w lustro nie spojrzec dla zasady swiatla z lewej musialy bic po lusterku dziwny temat ale tyle ludzi ile opinii tu jeszcze bedzie tak ze nie bede juz czytal znam kilka takich przypadków ale fachowców jest tu tyle ze nie ma sensu tłumaczyć




      0



      0
  • cvx napisał(a):

    no tak … skręcający musi się upewnić że może bezpiecznie wykonać manewr …




    0



    0
    • Sebastian napisał(a):

      Sygn. akt. IV Ka 104/14 (Wy dyskutujcie dalej, a sądy już wielokrotnie orzekły, że winny jest wyprzedzający, polecam przeczytać cały wyrok)
      WYROK
      W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
      Kierujący pojazdem, wykonujący manewr zmiany kierunku jazdy prawidłowo (tj. z odpowiednio wczesnym i wyraźnym sygnalizowaniem), ma prawo zakładać, że po pasie ruchu przeznaczonym dla ruchu pojazdów z przeciwnego kierunku nie porusza się pojazd jadący w tym samym kierunku, w którym zdąża skręcający. Mógłby to być tylko pojazd nieprawidłowo wykonujący manewr jego wyprzedzania, co jest zabronione. Zgodnie bowiem z art. 24 ust. 5 wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.




      0



      0
      • Dawid napisał(a):

        Cóż. Problem w tym, że w Polsce nie ma zasady precedensu więc taki wyrok nie oznacza, że inne sądy takie wyroki muszą wydawać.




        0



        0
        • Kudłaty napisał(a):

          Czytam i nie wierzę, tak zgodzę się, precedensu w polskim prawie nie ma, raz taki manewr wyprzedzania zostanie uznany jako coś czego kierowca z przodu mógł się nie spodziewać a innemu powiedzą że miał obowiązek się upewnić i winny będzie skręcający a wyprzedzający dostanie co najwyżej mandat za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym czyli w tym kontekście NA SKRZYŻOWANIU. Niech mi ktoś wytłumaczy gdzie tu dochodzi do zmiany kierunku? Facet ładował się na posesję, to nie było skrzyżowanie więc najzwyczajniej w świecie 100% winy jadącego z przodu.




          0



          0
      • orb napisał(a):

        ale wyprzedzajacy rozpoczal manewr zanim skrecajacy zasygnalizowal manewr – wina skrecajacego




        0



        0
      • Danso napisał(a):

        Problem jest inny, tutaj kierowca nie skręcał w lewo w uliczkę(czyli zmieniał kierunek jazdy) tylko wjeżdżał do posesji czyli musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim bo on żadnego pierwszeństwa nie ma. Gdyby to było skrzyżowanie to byłoby odpowiednio oznakowane liniami poziomymi. Dlatego wina skręcającego




        0



        0
      • Dans napisał(a):

        Problem jest inny, tutaj kierowca nie skręcał w lewo w uliczkę(czyli zmieniał kierunek jazdy) tylko wjeżdżał do posesji czyli musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim bo on żadnego pierwszeństwa nie ma. Gdyby to było skrzyżowanie to byłoby odpowiednio oznakowane liniami poziomymi. Dlatego wina skręcającego gdyż był już wyprzedzany i nie ustąpił pierwszeństwa, tak samo jak włącza się do ruchu musi ustąpić pierwszeństwo wszystkim tak teraz “odłącza” się od ruchu drogowego, zjeżdża na drogę prywatna/teren prywatny który nie jest brany pod uwagę w przepisach. Co innego gdyby skręcającego wyprzedzanie podczas gdy już zaczął manewr wyprzedzania




        0



        0
  • Stysiak napisał(a):

    Nie wiem czy dobrze widzę, ale czy tam było mrugnięcie światłami długimi jako ostrzeżenie skręcającego w lewo, że inny pojazd go wyprzedza? Bo jeśli tak, to może odczytał to jako “jedź, puszczam Cię”. A co do winy, gdyby doszło do zdarzenia, moim zdaniem winnym byłby ten, co nie upewnił się, że może skręcić w lewo, a inny pojazd nie rozpoczął manewru wyprzedzania…




    0



    0
    • Stealth napisał(a):

      Chyba odwrotnie. To wyprzedzający powinien się upewnić czy bezpiecznie może ten manewr wykonać.




      0



      0
      • Zbigniew napisał(a):

        Wyprzedzający upewnił się – droga wolna. Kierunkowskaz został włączony po rozpoczęciu wyprzedzania.




        0



        0
        • Borek napisał(a):

          Ba, został włączony tuż przed wykonaniem manewru – to jest nieprawidłowa sygnalizacja.




          0



          0
        • xyzzo napisał(a):

          Niestety, skręcający nie ma zgodnie z PoRD obowiązku upewnienia się czy nie jest wyprzedzany (gdyby brał się do wyprzedzania, to tak; do skręcania – nie).
          I o ile sam wcześniej zwalałem winę tylko na wyprzedzających – o tyle powoli zaczynam patrzeć na to inaczej. Jeśli manewr wyprzedzania był rozpoczęty prawidłowo, a w trakcie wyprzedzania skręcający wbija kierunkowskaz i tyle – to przepisy niewystarczająco takie sytuacje przewidują. Bo możesz być już prawie na jego wysokości, ten wrzuci kierunkowskaz – i wtedy już według prawa masz obowiązek wyprzedzać go tylko z prawej strony… Natomiast w przypadku bycia wyprzedzanym na ciągłej czy w miejscu niedozwolonym – dla mnie zawsze i 100% będzie winy wyprzedzającego.




          0



          0
          • Temp napisał(a):

            W PoRD nie masz obowiązku upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania manewru przy zmianie kierunku jazdy??? No weź mnie gościu nie rozpierdalaj za przeproszeniem – a nie słyszałeś o szczególnej ostrożności???
            Wyprzedzający ją zachował przed rozpoczęciem manewru, skręcający niczego nie sygnalizował, co potem wyprzedzający miał zrobić, podskoczyć? Przecież różnice prędkości bywają takie, że wyprzedzający nie ma możliwości uniknięcia kolizji, tylko od zachowania wyprzedzanego/skręcającego zależy, czy do niej dojdzie…




            0



            0
          • orb napisał(a):

            bzdury – oddaj prawo jazdy o ile masz – albo powiedz za ile jajek je kupiles




            0



            0
          • Czarek napisał(a):

            Wszelkie dyskusje w kwestii “kolizja skręcającego w lewo z wyprzedzającym” na PD nigdy nie dojdą do konsensusu, ponieważ nastawienia są stronnicze, np. przytaczanie jednego przepisu, lub wyroku sądu dotyczącego / korzystnego tylko dla jednej strony, a paragrafów jest więcej (w korelacji bywają sprzeczne):

            WYPRZEDZAJĄCY (w miarę jednoznaczne):

            Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

            1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

            3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

            24. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

            24. 5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

            ==========

            SKRĘCAJĄCY (zmieniającego kierunek jazdy):

            Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

            “Zachowanie szczególnej ostrożności” to pojęcie mało precyzyjne, ale chyba chodzi o to, by nie doprowadzić do sytuacji niebezpiecznej, o czym konkretnie 23.1

            Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

            25.3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.

            kolizja skręcającego w lewo z wyprzedzającym powstaje, gdyż spotkali się właśnie na przecięciu takich kierunków, ale z nadjeżdżającym z tyłu o którym nie wspomniano

            ==========

            WSZYSCY:

            Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

            a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia

            ==========

            Niewykluczone, iż paragrafów “dotyczących” znalazło by się więcej.

            Popełniający wykroczenie = winny kolizji?

            – skrzyżowanie w zabudowanym: kolizja jadącego na zielonym 80km/h i jadącego na czerwonym – współwina? raczej oczywiste, że wina czerwonego, a zielony mandat za prędkość (słaby, ale przykład).

            W tej sytuacji jak dla mnie wina jest oczywista – skręcający – nie sygnalizował za wczasu zamiaru (kwestia: któryś z sądów w sprawie podobnej rzekł, iż ZAMIAR nie daje pierwszeństwa)

            Inna kwestia: wyprzedzanie i skręcanie w lewo – w obu przypadkach wjeżdżasz na pas o ruchu przeciwnym (różnica w nazewnictwie manewru – zmiana pasa / kierunku ruchu). W przypadku wyprzedzania możesz nań wjechać tylko jeśli jest wolny od pojazdów (niezależnie w którym kierunku jadą). Zatem czy przy skręcaniu nie powinno być analogii o upewnieniu się co do bezkolizyjności?




            0



            0
            • Jacek napisał(a):

              Myślę, że można uznać, że “zamiar” zmiany kierunku jazdy w tym przypadku chyba jednak daje pierwszeństwa. Skoro takiego kierowcę nie można wyprzedzić, to w tym konkretnym przypadku spotkania na lewym pasie, oznacza to wprost, że wyprzedzający nie ma prawa się tam znaleźć, natomiast na skręcającego takiej restrykcji sie nie nakłada. Logiczny wniosek, że więcej praw ma skręcający, czyli ma pierwszeństwo.

              PS. Tak na przyszłość do wszystkich – “niezachowanie szczegółnej ostrożności” z założenia nie może oznaczać winy, bo jest to mobilizujący, porządkowy. Może to być jedynie przyczyna złamania innego przepisu, co dopiero wtedy staje się decydujące w rozsądzaniu kto jest winny. W przeciwnym wypadku winnym lub współwinnym można by uznać tego, kto mając pierwszeństwo rusza na skrzyżowanie, mimo że z podporzadkowanej wyjeżdża mu inny pojazd. Prawie każdy wypadek/kolizja jest dowodem na to, że obie strony w niewystarzcający sposób zachowały szczególną ostrożność(pomijam sytuacje gdzie ktoś w trasie wyskoczy na czołówkę).




              0



              0
          • Monik napisał(a):

            Przed wykonaniem każdego manewru na drodze, mamy obowiązek upewnić się, że manewr ten nie zagraża bezpieczeństwu ruchu innych, lub nam samym. Pierwszeństwo miał kierowca kamerki, rozpoczął już manewr wyprzedzania, więc sprzedający w drogę gruntowa miał obowiązek ustąpić i wstrzymać się z rozpoczęcie skrętu. A teraz w gwoli przypomnienia: najpierw sygnalizujemy zamiar wykonania manewru, ujawniamy się że nic nie jedzie, że nikt nie rozpoczął przed nami żadnego manewru, a dopiero gdy mamy bezpieczna przestrzeń rozpoczynamy manewr. Drogą nieoswoetlona, specjalnie dany sygnał że wyprzedzany jest, a mimo to skręca. Be fuj i nie ładnie..




            0



            0
        • NaTiv napisał(a):

          Piszesz o tej pół sekundzie w której to się “upewnił” po wyminięciu z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka, że może wykonać bezpiecznie manewr wyprzedzania + ten kierunek w trakcie ?? Proszę..
          Moim zdaniem zbyt gwałtownie go rozpoczął i nieprawidłowo zasygnalizował (Zbyt krótko trwała sygnalizacja), wymijając się z pojazdem skręcający mógł nie wziąć pod uwagę, że po wyminięciu tak szybko ktoś rozpocznie manewr wyprzedzania ew. nie zauważył demona prędkości.




          0



          0
      • Piotr napisał(a):

        Oddaj prawko




        0



        0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi