Przepychanki zakończone kolizją drogową

https://youtu.be/ieaZIRnSmz8
Share Button

59 komentarzy do "Przepychanki zakończone kolizją drogową"

  • TwardyJohn pisze:

    Nagrywajacy to kretyn… Co mu zalezalo wpuscic goscia. Widac ze gosc z opla nie chcial cwaniakowac. Tylko przez roboty drogowe w ostatniej chwili zobaczyl ze tylko jeden pas biegnie prosto. A pozniej to juz nerwy zrobily swoje…

    15
    26
    • motocyklista pisze:

      To jak się zagapił to niech czeka aż ktoś go łaskawie wpuści a nie odstawia cyrki na drodze.
      Co mu zależało – nic. Nie chciał to nie wpuścił – jego wola, jego prawo.
      “A później nerwy zrobiły swoje” – co to za tłumaczenie? To trzeba w takim razie udać się do specjalisty.
      Jak ktoś słownie Ci ubliży to znaczy, że masz prawo mu spuścić manto?

      18
      6
      • jinx pisze:

        @motocyklista
        “…To jak się zagapił to niech czeka aż ktoś go łaskawie wpuści a nie odstawia cyrki na drodze.
        Co mu zależało – nic. Nie chciał to nie wpuścił – jego wola, jego prawo…”

        Ręce mi opadły. Kwintesencja polskich dróg, creme de la creme. Chamstwo, arogancja, egoizm.
        Pomijam to, co wydarzyło się wcześniej i później. Lecz skoro jechał przede mną, to bym go wpuścił. Ty pewno nie. Niech se stoi i blokuje pas, a za nim może nawet i skrzyżowanie, “może ktoś go łaskawie wpuści”.
        Żal patrzeć, w jakim gównianym kraju przyszło nam żyć.

        10
        5
        • motocyklista pisze:

          Drogi oponencie ale o czym Ty piszesz? Skąd wiesz czy bym go wpuścił, czy nie?
          Kogo tutaj nazwiesz burakiem? Kierującego z kamerą, czy jegomościa w Oplu, który łamie przepisy bo jego racja jest najmojsza?
          Kwintesencja polskich dróg – to egoizm. Jaki problem był pojechać w lewo i zawrócić, albo pojechać naokoło? I gdzie wtedy jest blokowanie pasa?

          Dobra, dlaczego w filmie gdzie kierujący tirem jechał pod prąd autostradą bo pomylił zjazdy spotkała się z linczem?
          Przecież tam ostrzegał światłami drogowymi, że stwarza zagrożenie. No przecież nic się nie stało – nie? A cham i burak jadący prawidłowo go otrąbił. No bezczelność.

          Sytuacja w kolejce. Wcisnął Ci się ktoś w sklepie w kolejkę, to też mu nie zwrócisz uwagi? A jak zwrócisz uwagę to dostaniesz po facjacie (bo eś od chujów go wyzwał) – i co też jesteś burakiem? I nie mówimy tu o kończącym się pasie i jeździe na zamek – bo to zgoła odmienne sytuacje.

          No nie wiem jak mam łopatologicznie wytłumaczyć.
          Czytałbyś wszystkie komentarze to zauważyłbyś kolejny mój- gdzie przyznawałem się do tego, że też cwaniakuję – ale wówczas czekam grzecznie aż ktoś mnie wpuści albo wjeżdżam dynamicznie, gdy ktoś rozpoczyna walkę z szukaniem jedynki. Ale nie pakuję się nikomu przed maskę i nie pouczam – bo to jego dobra wola – a nie obowiązek.

          I tak wpuszczam innych – w korku (tego może też bym wpuścił) – zależy od mojego widzimisię. Nigdy nie wpuszczam nikogo z podporządkowanej jak na dawniejszym filmie kierujący stanął na głównej i zatrzymał kilka aut bo wykazał się wielką troską o biednego stojącego na “ustąp pierwszeństwa”. Efekt to wkurzony kierujący z tyłu, który mu zajechał drogę (notabene postawa karygodna). To tak nie robię.:) Nie bawię się w szeryfa i kierownika ruchu drogowego.

          1
          2
        • motocyklista pisze:

          “jinx” kwintesencją polskich dróg jest postawa roszczeniowa jak kierowcy Opla – bo mu się należy – a guzik.
          Czy bym go wpuścił – może tak, może nie. Zależy od mojego widzimiesię i innemu nic do tego. 🙂

          Nie wiem jak mam to łopatologicznie przedstawić. W kolejce jak stoisz i ktoś bedzie chciał się wepchnąć też zrobisz mu miejsce? Powiesz “tychuju” i jak dostaniesz po facjacie to będzie fair? No czyn nieadekwatny do przewinienia (jak w przypadku tych dwóch bohaterów). i nie mówię tu o pasie kończącym się i sytuacji np. w korku z jazdą na tzw. suwak – to inna sytuacja.

          A jaki problem dla kierującego Oplem jechać zgodnie z nakazem ruchu jak się pomylił? Postrugał jarząbka, nie chciał go nikt wpuścić (raptem jedna jednostka) to mógł pojechać w lewo, zawrócić lub pojechać naokoło. No raczej wówczas nie blokowałby pasa? Korona z głowy by nie spadła – no raczej spadła skoro chciał w bardzo kulturalny sposób pokazać “nieuprzejmość” operatora kamery.
          Kilka postów niżej pisałem iż ja też strugam jarząbka – bo mi się nie chce stać w korku – ale liczę na łaskę, że mnie ktoś wpuści, albo wykorzystuję słaby refleks innego kierującego, który w tym momencie wachluje drążkiem szukając biegu – ale nigdy nie wpierdzielam się pod maskę i nie wymuszam na nikim “uprzejmości”.
          Dlaczego w sytuacji, gdzie tir jechał pod prąd autostradą wszyscy jak jeden mąż obrzucili go błotem? (Zresztą słusznie.)
          Przecież tam się nic nie stało. Nawet mrugał żeby być lepiej widocznym – on tylko pomylił zjazd, co będzie kilka kilometrów zawracał (jeszcze na czas nie dowiezie bułek). No kierujący co jechał autostradą to burak bo śmiał trąbić. A przecież nic się nie stało – do kolizji nie doszło. Też nazwiesz chamem prawidłowo jadącego kierującego?

    • Piotr pisze:

      @TwardyJohn
      Dokładnie tak jak piszesz kolego. Nie wiem kto cię minusuje. Nawet na początku widać że się po prostu bez żadnej złośliwości i spiny chłop zagapił. Chciał skontrować i wbić się na prawy pas ale cham z kamerą już mu nie pozwolił. Puściły nerwy i mamy filmik.

      11
      7
      • motocyklista pisze:

        Ewentualne chamstwo nagrywającego nie było przyczyną zdarzenia, ani za ewentualne chamstwo nagrywającego – nie ma mandatu. 🙂

        5
        1
  • jam pisze:

    nagrywajacy chyba troche nie ogarnal – o ile na filmie widac ewidentne wykroczenia tego z przodu to sama kolizja … opel przelecial dosc szybko skrzyzowanie i musial zmiescic sie przed sygnalizatorem wiec potem hamowal zeby nie uderzyc w auto przed nim, a to ze potem nie przyspieszyl to inna kwestia – to wcale nie jest jasna sytuacja, i pomijajac caly aspekt buractwa, nie sadze zeby wina za kolizje ukarano kierowce opla (choc mandat zaplaci wiekszy niz nagrywajacy)

    1
    29
    • motocyklista pisze:

      A za co ma zapłacić mandat nagrywający?
      Za to, że ustawił się na swoim pasie, podczas gdy kierujący Oplem niechlujnie stanął na dwóch pasach i tak na prawdę nie wiadomo gdzie zamierzał pojechać?
      Za dynamiczne przyspieszanie? Tego nic mu nie zabrania.
      Za nie wpuszczenie kierującego Oplem? Tego nic mu nie zabrania.
      Gdzie, kto nie przyspieszył? Kto się musiał zmieścić przed sygnalizatorem?
      W jakie auto miał uderzyć kierujący Oplem?
      Sytuacja jest bardzo jasna. Czy nagrywający jest burakiem? Tego nie wiem. Nie musi być alfą i omegą, aby domyślać się zamiarów u kierującego Oplem – czy zamierza wjechać na pas do jazdy prosto, czy zamierza wjechać na pas do skrętu w lewo.
      Czy złośliwie nie zahamował? Tego nie wiem. Ale jak najbardziej mógł nie zdążyć zareagować na zajeżdżającego mu drogę kierowcę Opla. Może skupił się na sprawnym opuszczeniu skrzyżowania. 🙂

      18
      3
      • jam pisze:

        wlasnie za to ze nie zdarzyl zareagowac zaplaci mandat

        1
        12
        • motocyklista pisze:

          Zatrzymywanie – hamowanie pojazdu marki Opel nie wynikało z sytuacji na drodze.

          Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
          Jasne że kierujący Oplem może zawsze kłamać o kotach, psach, gęsiach czy kunach na drodze… jednak jest materiał filmowy.

          2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
          1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
          2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

          • motocyklista pisze:

            Jeszcze raz – coś źle wkleiłem cytat.

            ZATEM:

            Zatrzymywanie – hamowanie pojazdu marki Opel nie wynikało z sytuacji na drodze.

            “Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
            2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
            1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
            2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.”

            Jasne że kierujący Oplem może zawsze kłamać o kotach, psach, gęsiach czy kunach na drodze… jednak jest materiał filmowy.

            2
            1
  • Arbuzik pisze:

    Akcje tego filmu na pewno miała swój początek trochę wcześniej. Nie twierdzę, że przy śniadaniu ale może 1km wcześniej. Słowa nagrywającego “taki byłeś cwaniaczek” mogą o tym świadczyć. Na nagraniu nie widać, żeby kierowca Opla w jakikolwiek sposób cwaniakował. Ustawił się nieodpowiednio do jazdy na wprost, co wykorzystał kierowca nagrywający i za najprawdopodobniej przez poprzednie manewry, których się domyślam, postanowił go nie wpuścić. Gdyby kierowca Opla nie był bez grzechu wcześniej, włączył kierunek i czekał na wjazd na pas do jazdy na wprost, na pewno zostałby wpuszczony.

    3
    7
    • motocyklista pisze:

      “no taki byłeś cwaniaczek” – raczej odnosi się do tego, że operator kamery nie chciał wpuścić kierującego Oplem zaraz po ruszeniu.
      Sądzę, że wcześniej nic nie było. Albo inaczej – mogło nic nie być wcześniej. Nie mniej – jesli nawet było coś wcześniej – to nie ma to wpływu na sytuację.

  • kros pisze:

    Wina Opla ewidentna, ale powiedzcie szczerze ile razy taki incydent Wam się zdarzył? Przecieć łatwo przewidzieć, że ten gość w Oplu będzie chciał jechać prosto. Może ten ktoś z Opla się zagapił albo zaskoczyła go nowa organizacja ruchu. Nie lepiej czasami odpuścić i machnąć ręką i gościa wpuścić na swój pas tylko na siłę (dosłownie) udawadniać komuś, że popełnił błąd? Kurde czasami myślę, że ludzie mają jakieś nienaturalne ciśnienia.

    36
    • motocyklista pisze:

      Pewnie że łatwiej, lepiej. Ale jeśli ktoś nie chce go wpuścić – a ma do tego prawo, to nie należy robić takich pseudonauczek.

      20
      1
  • Ja pisze:

    Kolejnych dwóch idealnych kandydatów do odebrania uprawnień i wysłania na testy psychologiczne. Nie powinno być miejsca za kółkiem dla mentalnych przedszkolaków.

    12
    11
  • Krzysiek pisze:

    Trafił swój na swego – obaj nie nadają się na kierowców.
    Winę, z pkt-u widzenia przepisów, ponosi kierowca SUV-a, który zajechał drogę, a następnie gwałtownie hamował.
    Natomiast zachowanie nagrywającego również jest beznadziejne, wciska się, zamiast odpuścić i ustąpić (choćby dla “świętego spokoju”, o bezpieczeństwie już nie wspominając), szarżuje … tak się podnosi poprzeczkę ryzyka, zaognia niebezpieczną już sytuację i naraża innych uczestników ruchu.
    Oświadczenie dla ubezpieczalni, które wypełnia się po kolizji, zazwyczaj zawiera pkt brzmiący, mniej więcej tak “czy poszkodowany przyczynił się swoim zachowaniem do zdarzenia?” – w tej sytuacji odpowiedź będzie raczej twierdząca.

    13
    10
    • motocyklista pisze:

      Krzysiek – nie będzie twierdząca. 🙂 Czym się przyczynił, tym, że jechał swoim pasem? Mógł go wpuścić, ale nie musiał. Nie chciał – jego sprawa. Natomiast w tym przypadku kierujący Oplem jest skazany na łaskę operatory kamery.
      Poprzeczkę ryzyka podniósł kierujący Opla i to na własne życzenie – jeżeli widzi, że operator kamery nie chce go wpuścić to wpuściłby go następny, jeśli nie to pojechałby jak nakazują strzałki kierunkowe i zawróciłby, pojechał naokoło.
      Tylko i wyłącznie zaognił sytuację kierujący Oplem. jedyne co możesz zarzucić kierującemu z kamerą to brak “naduprzejmości”.

      20
      1
  • Piotrek pisze:

    Jestem ciekaw jak faktycznie zakończyła się ta sprawa 😀

    10
  • Bartek pisze:

    Z tego co mi wiadomo, za taki manewr sprawa trafia do sądu, natomiast naprawa obu samochodów będzie naprawiana z kieszeni kierowcy Opla- nie z OC i AC

  • Michał pisze:

    I tak powinny się kończyć wszystkie lekcje na drodze.

    20
    3
  • Gandalflvl80Wizard pisze:

    Mam bekę z komentujących jak zwykle, którzy usprawiedliwiają bandytyzm drogowy kierowcy Opla:

    1.Kierowca Opla złamał parę przepisów (jazda na wprost z pasu do skrętu w lewo, jazda po powierzchni wyłączonej z ruchu, gwałtowne i nieuzasadnione hamowanie), kierowca nagrywający żadnego

    2.Nagrywający najprawdopodobniej jechał czymś ciężkim i ciężko mu by było w takiej sytuacji wyhamować (zresztą słuchać po dźwięku, że przy dzwonie ucierpiał ładunek zdaje się – to też sprawiało, że nawet gdyby chciał uniknąć kolizji, to zniszczyłby sobie ładunek a sprawca odjechałby bez ukarania)

    3.Jedyne co można zarzucić nagrywającemu to fakt, ze nie wpuścił tego kierowcy, ale biorąc pod uwagę, że kierowca opla nie ustawił się na wolnym miejscu za Audi i zablokował inny pas, to miał podstawy, aby tego nie robić.

    41
    1
    • Kudłaty pisze:

      Nie rozumiem dlaczego można mu zarzucić, że nie wpuścił kierowcy opla? co to szlachta, że może się wpierdalać przed kogoś? Wyjaśnijcie mi to dlaczego jazda do końca lewego wolnego pasa przed zwężeniem to cwaniactwo a niewpuszczanie cwaniaka-mendy który się wciska na centymetry bo mu zależy by być 2 samochody dalej to coś złęgo?

      28
      2
      • Radek pisze:

        akcja dzieje się w Poznaniu, Opel jest z Piły, do tego dochodzi nowa organizacja ruchu bo remontują most na Lechickiej, gość się po prostu zajebał w akcji, a nie cwaniakował żeby być 2 auta przed busem bo i tak był przed nim. Można było go po prostu wpuścić bo i tak nic by nie zyskał.
        Oczywiście uważam że każde zajechanie drogi i przyhamowanie przed ryjem powinno kończyć się masakrą tyłka hamującego, szkoda że zazwyczaj największe uszkodzenia ma ten z tyłu.

  • Krzysiok pisze:

    Jak ktoś kogoś nie wpuszcza to grzecznie się czeka. Nagrywający nic złego nie zrobił, bo będąc na swoim pasie miał pierwszeństwo. Ja wiem że wyapada innych wpuszczać ale przepisy są jasne i to zmieniający pas nie ma prawa się wpychać. To co potem z Opla odwala to nadaje się na zatrzymanie prawa jazdy.

    43
    1
    • Anonim pisze:

      Prucz tego, że kulture ma na poziomie kierowców z Moskwy, to rzeczywiście nic.

      2
      5
    • Trollcatcher pisze:

      Nie złamał przepisów, co nie znaczy, że nic złego nie zrobił. 99% komentujących tutaj, że dostawczak zachował się ok sama miałaby krew pod nosem, jakby ktoś ich tak nie wpuścił. Co złego zrobił chłop z Opla, żeby go nie wpuszczać? Za późno się zorientował, że pas do jazdy na wprost jest tylko skrajny prawy? To Pan Janusz jest chamem, bo musiał być “pierfszy” skoro już zajął dobry pas. Przez takich chamów ludziom ciśnienie skacze na drodze.

      10
      • motocyklista pisze:

        “Trollcatcher” – jeśli ktoś ma problemy z ciśnieniem w takich sytuacjach to zalecam zmienić środek transportu.
        Sytuacja sprzed chwili. Nie podam miasta – po skręcie w prawo mam trzy pasy. Dwa do jazdy na wprost i jeden do skrętu w lewo. Ten jeden do skrętu w lewo zabity już przy skrzyżowaniu (sam pas ma jakieś 500m – od skrzyżowania do skrzyżowania). Więc mam dwie opcje. Albo czekam przed sygnalizatorem (bo nie mam miejsca) i wpieniam innych za mną – gdzie znowu pas ma ok. 500m i zaczyna się torować; albo jadę środkowym i “wciskam się” później z tego pasa w lewo. W sensie – szukam większej luki, bo ktoś zaśpi albo jestem na łasce i grzecznie czekam na łaskę kierującego na tym pasie. Jak miałem auto na tablicach z innego powiatu to łatwiej było strugać jarząbka o pomyłce. Teraz mam wojewódzkie blachy i jestem postrzegany jako miejscowy. 🙂
        Nigdy nie udało mi się blokować pasa środkowego bo zawsze znajdzie się ktoś kulturalny kto wpuści, albo ktoś ślamazarny, gdzie auta inne już jadą a on zaczyna ceremonię z szukaniem jedynki. Ale nigdy nie wpadłem na pomysł zajeżdżania komuś drogi i wpychania się na siłę. Również takie sytuacje nie podnoszą mi ciśnienia – bo tak już jest – są korki i trzeba z tym żyć. Nigdy też nie nazywam takiego zachowania chamskim – bo to ja jestem na jego łasce i to moje zachowanie można nazwać chamskim – bo nie czekam w ogonku jak inni. Ale też nie blokuję skrzyżowania oraz nie blokuję innych (jakbym stał na tym pierwszym prawoskręcie to mam stuprocentową pewność, że wpieniłbym innych, którzy są za mną).

      • Krzysiok pisze:

        Radzę się leczyć jak masz problemy z kontrolą emocji. Inni ludzie też mogą się spieszyć, a mając pierwszeństwo nie muszą wpuszczać.

  • Franio pisze:

    a tu opis z yt: “Debil za kółkiem zajeżdża drogę, w dodatku z żoną w ciąży.”

    no bohater do kwadratu

    22
  • Franio pisze:

    cisniecie na nagrywajacego? haha dobre!
    prawda jest taka, ze to opel jest ewidentne chamidło drogowe, ktoremu sie wydaje, ze jak sie porozpycha to sie wszedzie wcisnie. typowe panisko, kozaczek w lizingowanym suvie.
    takie zachowania trzeba pietnowac. a juz na pewno nie robić im luki do wepchniecia sie. czekaj grzecznie na swoja kolejke!
    nie wjechał to postanowił przykozaczyc, pojechał prosto z pasa do skretu, jeszcze wyprzedził na pasach i zajechał droge. no bohater.
    jest masa filmików, gdzie chamujący przed maska uchodzi z tego bez dzwona mimo, ze tworzy konkretne zagrozenie na drodze. doczekalismy sie w koncu zgoła innego zakonczenia akcji hamowacza i byc moze to go czegos nauczy.
    szczescie kierowcy busa, ze mial kamerke.

    29
    2
  • M&M pisze:

    Oby dwoje siebie warci. Na miejscu policji dowalił bym im oby dwóm winę i niech sobie klepią autka na własny koszt.

    8
    29
  • Trollcatcher pisze:

    Ciekawa hipokryzja występuje tutaj wśród komentujących. Motocyklista z dzwona na zakopiance jest kretynem bo stowrzył zagrożenie na drodze pomimo tego, że nie złamał żadnego przepisu. Tutaj Pan Janusz, któy nagrywa musi sobie powiększyć swojego ding donga nie wpuszczając gościa, który wyjeżdża ze zwężenia przed nim (być może niemiejscowy i nie sądził, że tylko skrajny prawy pas jest tylko na wprost. Obaj mogli tak zrobić i nie złamali żadnych przepisów, ale tylko jeden jest debilem. Późniejszego zachowania z hamowaniem nie komentuje bo sprawa wiadoma, ale Pan z dostawczaka to turbo idiota “bo może”. Więcej kultury na drodze Panowie i Panie i Wasze problemy szybko się skończą.

    14
    16
    • krystjan pisze:

      ale motocyklista złamał przepisy, a nagrywający tutaj żadnego.
      ty w jakiejs innej alternatywnej rzeczywistosci zyjesz?

      12
      • Trollcatcher pisze:

        Jedyny przepis jaki złamał motocyklista to prawdopodobnie przekroczenie prędkości – ale nie możesz stwierdzić ze 100% pewnością. Poza tym pojazd jednośladowy może wyprzedzać wielośladowy na tym samym pasie ruchu. Kierunkowskazów też nie musiał uzywać bo kodeks nakazuje używania ich w dwóch sytuacjach – zmianie pasa ruchu i zmianie kierunku ruchu na skrzyżowaniu. Według Ciebie jakie przepisy złamał?

  • znawca pisze:

    Nagrywający to zwykły cham i prostak. Też ostatnio trafiłem na takiego cwaniaczka i się zagotowałem. Mam tylko nadzieję, że kiedyś trafi na takiego samego buraka jak on.

    11
    27
  • Michał pisze:

    Szkoda że tak słabo przywalił…

    16
    2
  • Kuba pisze:

    Nie wiem co się działo wcześniej między tymi kierowcami, natomiast zachowanie z filmu gorsze niż dzieci w piaskownicy. Droga to nie jest miejsce na powiększanie swojego przyrodzenia. “Jaja” mają ci, którzy potrafią zachować zimną krew w trudnych, stresowych sytuacjach na drodze. Ci którzy irytują się z byle powodu powinni nad sobą pracować. Jeśli chcecie załatwiać swoje sprawy przemocą, zjedźcie proszę z drogi i tam okładajcie się po mordach. Kierowca białego auta popełnił trzy poważne wykroczenia. Nagła zmiana pasa bez sygnalizowania manewru połączona z zajechaniem, wyprzedzanie na przejściu na pieszych, hamowanie bez powodu, które doprowadziło do kolizji. Kara powinna być bardzo dotkliwa.

    19
    • Kierownik pisze:

      Wyklucz wyprzedzanie na przejściu – tam gdzie ruch jest kierowany, to było dopuszczalne.

      • Kuba pisze:

        Oczywiście masz rację. Zamiast tego jazda po powierzchni wyłączonej z ruchu i przekroczenie linii ciągłej. Wszystko wykonane z premedytacją.

  • motocyklista pisze:

    Jedyne co można zarzucić nagrywającemu to brak kultury. Żaden przepis nie zmusza go do ustępowania miejsca innemu kierowcy, wpuszczenia innego kierowcy z pasa obok.
    Myślę, że słusznie nazwał rzeczy po imieniu “Kierownik”: “Jak się chce zająć skrajny pas, to należy tak manewrować, żeby się na nim znaleźć, a nie stajesz skosem na pasie obok i wszyscy mają być jasnowidzem, że planujesz go zmienić.” i “Nazhir”: “Oczywiście wina kierowcy Opla (zajechanie drogi) plus policjant może dopisać jazdę na wprost z pasa do skrętu, ale nie musi. Bez kamerki sprawa dla busiarza (?) praktycznie przegrana.”.

    16
    1
  • rrrr pisze:

    Nagrywający taki imbecyl że nawet w “konkursie” na największego idiotę zajął drugie miejsce – pochwalić się takim filmem – w pewnych kręgach bezcenne.

    14
    29
    • k pisze:

      Za to ty jak widać prawko wygrałeś w loterii rmf i śmiało możesz startować w tym “konkursie” z nadzieją na pierwsze miejsce.

  • Kierownik pisze:

    Oglądając to nagranie, nasuwają się następujące wnioski:
    Rozumiem manewr nagrywającego, chciał od razu skoczyć na prawy skrajny – dostępny pas, nie stawał w miejscu, w którym mogłoby dojść do blokady pozostałych pasów (gdyby chętni za nagrywającym też chcieli wjechać na ten sam pas).
    Kierowca Opla spóźnił się nieco ze swoim manewrem, w dodatku w sposób niezrozumiały ustawił się jeszcze na “nie swoim” pasie, a nagrywający już był na “swoim” pasie.
    Błąd kierowcy Opla, bowiem mógł już spokojniej wcześniej ustawić się tak, że zająłby miejsce tuż za Audi TT i całej sytuacji na 99,99% by nie było.
    Niestety wyszła rusko-polacka i cebulacka mentalność dzbana w Oplu.
    Nie mógł strawić faktu, że nagrywający znalazł się już na “swoim” pasie (“bo ja byłem pierwszy”) i próbował się wryć – na linii ciągłej, po powierzchni wyłączonej z ruchu.
    Typowy parszywy Polaczek – mój pas i mi się należy, a tłumaczenie byłoby zapewne w stylu: “nie widziałeś, ku**a, że się ustawiłem”?
    Filmik kończy umyślne i bezczelnie spowodowanie kolizji.
    Przeraża fakt, że z powodu takiej pierdoły, polska cebula jest w stanie poświęcić własny samochód, a nawet zdrowie (sic!!!), żeby udowodnić, tylko… CO!?
    Wystarczyło, albo pomyśleć przy jeździe, albo po prostu poczekać, niestety gros rodaków za kierownicą zapewne oglądało filmiki z rosyjskich kamerek. NIESTETY ZAMIAST PATRZEĆ Z POLITOWANIEM NA RUSKICH, TO GARŚCIAMI CZERPIĄ Z NICH WZORCE…
    Smutna konkluzja, mam nadzieję, że na pocieszenie kierowca Opla na dłuższy czas stracił uprawnienia i dostanie solidnie po kieszeni.

  • Bartek pisze:

    Spotkały się dwa dzbany na drodze

    14
    10
    • Kierownik pisze:

      Nazywasz dzbanem nagrywającego, bo lepiej manewrował i dążył do prawidłowego ustawienia na swoim pasie!? Jak się chce zająć skrajny pas, to należy tak manewrować, żeby się na nim znaleźć, a nie stajesz skosem na pasie obok i wszyscy mają być jasnowidzem, że planujesz go zmienić.

      18
      9
  • michniu pisze:

    jak sprawa się zakończyła, dla kogo ostatecznie był mandacik?

  • ElBucho pisze:

    Co on tam wiózł zespół bębniarzy, którzy zaczęli grać po dzwonie? 😀

    27
    1
  • Name pisze:

    Możecie pluć i obrażać nagrywającego ale miał większe cohones jak większość z Was którzy tylko piszą co by to nie zrobili a nie robą zupełnie nic z burakami drogowymi
    p.s za walenie po heblach a na jej skutek doprowadzenie do kolizji, mam nadzieje ze dostał mandat

    25
    4
  • Nazhir pisze:

    Podejrzewam, że niesnaski między kierowcami zaczęły się znacznie wcześniej, a to tylko końcówka.

    Oczywiście wina kierowcy Opla (zajechanie drogi) plus policjant może dopisać jazdę na wprost z pasa do skrętu, ale nie musi. Bez kamerki sprawa dla busiarza (?) praktycznie przegrana.

    8
    3
    • jinx pisze:

      Wydaje mi się, że to co tutaj widzimy, to finał wcześniejszych przepychanek. Nagrywający chciał dać nauczkę Oplowi i mu się udało.
      Jednak nie musiało dojść do tej sytuacji, gdyby wyjeżdżając ze zwężenia jechali jeden za drugim i odpowiednio się ustawili. Opel tak samo chciał wjechać na skrajny prawy i tak samo jak nagrywający ustawił się na skos. Jednak nagrywający chciał za wszelką cenę wyprzedzić Opla.
      Tak ja to widzę.

  • sc pisze:

    Jeden drugiego wart

    9
    7
  • Wrocławianin pisze:

    nagrywający jest pół-mózgiem ale gość z Opla to skończony kretyn i tak powinno się ich traktować. Nie ważne co odwalisz na drodze jak ktoś Cię wyprzedza i ewidentnie zajeżdża drogę i gwałtownie hamuje nie ma co samemu gwałtownie hamować

    28
    3

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 12 2018
    “Za szybko w zakręcie”
  • Gru 12 2018
    (Nie)kontrolowany poślizg
  • Gru 12 2018
    Poganiacze, popędzacze, przeganiacze
  • Gru 12 2018
    “Dobrze Cię widzieć”
  • Gru 12 2018
    “Nieudane zawracanie zakończone groźną kraksą”
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa