Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Rocznik 1939

https://www.youtube.com/watch?v=mrh6AJHyARg
https://www.youtube.com/watch?v=mrh6AJHyARg

22 komentarze do "Rocznik 1939"

  • Borys napisał(a):
    23
    0

    Trapez pewnie nietknięty….

  • Radek napisał(a):
    6
    55

    Szybciej! 🙂

    • Leniwiec napisał(a):
      33
      7

      Nawet gdyby zasuwał 200km/h, to i tak by nie była wina nagrywającego ^^

      • cxz napisał(a):
        12
        3

        Akurat przy 200 km/h to się z Tobą nie zgodzę. Taka prędkość w mieście może uniemożliwić innym kierowcom dostrzeżenie pędzącego jegomościa w odpowiednim momencie przez co pozbawia ich możliwości reakcji/ustąpienia pierwszeństwa. W konsekwencji wielce prawdopodobne a może nawet niemal pewne jest orzeczenie winy pędzącego 200km/h

        Co innego jechać niedozwolenie 6070, a co innego jechać niedozwolone 200

      • Mylisz się napisał(a):
        15
        5

        Orzeczenia sądów z ostatnich lat wskazują inaczej. Jazda z prędkością daleko odbiegającą od dopuszczalnej może być przyczyną uznania za sprawcę zdarzenia. Szczególnie w warunkach widoczności, w których “wymuszający” nie mógł zauważyć pojazdu albo zareagować na czas.
        Przykładowa sprawa – zdarzenie z 6 maja 2011 w Warszawie na Puławskiej. Zginęły dwie osoby, bo koleś grzał na pierwszeństwie 130 na dopuszczalne 50. Wyrok z 13.09.2013 – 4,5 roku więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat, 40 tys. odszkodowania dla syna ofiar.

        Moim zdaniem to łagodny wyrok. Do kwoty należałoby dopisać zero.

        • Wojtek napisał(a):
          3
          1

          I dostałby 400 tys. złotych i jak miałby to spłacić? Sobie nie wyobrażam z czego spłaciłbym taką kasę, musiałbym zmienić pracę i wziąć kredyt…

          • Anonim napisał(a):
            0
            0

            tylko że on jechał wtedy samochodem wartym jakieś 500 tys zł, więc na 400 tys. kary byłoby go stać bez problemu.

          • Rafal napisał(a):
            0
            0

            Łatwiej zmienić pracę niż znaleźć nowych rodziców

      • Grzesiek napisał(a):
        0
        0

        Chciałbym potwierdzić to co koledzy. Pamiętam sytuację z motocyklistą który zmarł przy 250kmh wbił się w ciągnik, no kierowca ciągnika nie miał jak zwłaszcza że wyskoczył z za łuku. Próbuję właśnie znaleźć jakiś art o tym ale znalazłem tylko coś takiego

        http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,14602830,Precedensowy_wyrok__Winny__choc_mial_pierwszenstwo.html

  • pierduttt napisał(a):
    24
    0

    Kia robi lewoskręt a Polonez pomyślał, że go puszcza i radośnie pojechał.

  • xyz napisał(a):
    4
    16

    trochę podpierdalacie w mieście- nie ma co-gdy by mu dziecko na ulice wybiegło oj oj

  • Anonim napisał(a):
    0
    11

    Na filmie nie widać znaków przed skrzyżowaniem. Czyżby równorzędne i wina nie poloneza, ale filmowca?

    • Anonim napisał(a):
      5
      1

      Dobra, cofam akcję. Szerszeń ma “ustąp”. Szkoda tylko, że na głównej nie ma znaku. Jak zwykle organizacja ruchu do bani.

      • Anonim napisał(a):
        6
        2

        Z tego co wiem na głównej nie musi być znaku pierwszeństwa, jeśli na wcześniejszym skrzyżowaniu już był (do czasu wystąpienia znaku “koniec drogi z pierwszeństwem”).

        • Roberto napisał(a):
          2
          8

          No to chyba mało wiesz kolego. Każdy znak drogowy obowiązuje tulko do najbliższego skrzyżowania, No chyba że jest info np dotyczy całej długości ulicy…..

          • Borek napisał(a):
            6
            1

            No to jednak się doucz Roberto. Znak D-1 musi być powtarzany tylko na tych skrzyżowaniach, na których droga z pierwszeństwem nie idzie na wprost, więc generalnie jak masz ciąg skrzyżowań gdzie droga z pierwszeństwem idzie prosto to stawia się tylko jeden znak D-1 na początku.

            Z tego też powodu istnieje znak D-2, czyli koniec drogi z pierwszeństwem.

    • madeinChina napisał(a):
      3
      0

      Kolego widać znak “A-7 ustąp pierwszeństwa przejazdu”, na drodze bocznej skąd wyjeżdżał poldek. przyjrzyj się uważnie.

  • John napisał(a):
    3
    3

    Widać, że polonez to nie nowe auto, szklane reflektory poleciały, a pewnie przed wypadkiem szkła wyglądały jak nowe, nie to co plastiki w nowych autach, po 5-ciu latach matowe…

  • RS napisał(a):
    0
    3

    Pragnę zauważyć, że kierujący Kią trochę sam się przyczynił do otrzymania dzwonu – otóż pomimo posiadania pierwszeństwa, postanowił pobawić się w kierującego ruchem i zamiast jechać – puścił Poloneza. Efektem tego było gorączkowe i bezmyślne ruszenie tegoż, a efekty widać na filmie. Dlatego uważam za całkiem słuszne karanie przez Policję kierujących, którym myli się ich rola na drodze – masz pierwszeństwo, to jedź, a nie uzurpuj sobie prawa do kierowania ruchem według swojego widzimisię!

    • cxz napisał(a):
      1
      0

      Ty tak na serio czy zaciemnienie umysłowe?

      Pomijam twoje wywody co do zasadności karania uprzejmości drogowych, ale czy na prawdę twierdzisz że Kia wpuszczała Poloneza? Po prostu czekała aż przejedzie nagrywający – gdyż miał on względem niej pierwszeństwo.

      Co miał zrobić kierujący Kią? Wjechać wprost pod maskę nagrywającemu?

      • RS napisał(a):
        0
        0

        No chyba żartujesz – zobacz ile aut minął filmowiec zanim dojechał do tego skrzyżowania. Wg mnie Kia spokojnie by przejechała!

  • kazik napisał(a):
    0
    0

    i po co walił w tego poldka? debil bez szacunku do pl motoryzacji… mógł ominąć i walić w kie i zachować taki piękny model carosa plus.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj