Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Rowerzyści kierowcy i współpraca na drodze”

https://www.youtube.com/watch?v=2SHM0Mm0Bgg&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=2SHM0Mm0Bgg&feature=youtu.be

18 komentarzy do "“Rowerzyści kierowcy i współpraca na drodze”"

  • Anonim napisał(a):
    14
    2

    Właśnie, jednak można być normalnym 🚴. Nienawidzę właśnie takich sytuacji na tym skrzyżowaniu z Traugutta, które tam jest pokazane. Stoi kolumna samochodów i rower się tam przedziera, kombinuje przez co przejeżdża przez skrzyżowanie o wiele mniej samochodów, no bo jaka jest prędko roweru

  • jacek napisał(a):
    3
    0

    a ja bym chcial sie dowiedziec jak to jest kiedy prowadze samochod i jedzie mi rowierzysta srodkiem ulicy mimo ze z boku ma droge rowerowa. Czy rowerzysta ma obowiazek jechac nia? i czy jest to karalne?

    • Pawel napisał(a):
      6
      0

      Jeśli droga jest w jego kierunku(jednokierunkowe) to ma obowiazek. Jeśli nie jedzie jest to karalne. Chyba 100 zl

      • Luk napisał(a):
        0
        2

        Dokładnie tak jak napisałem, z tym, że w tym kierunku i po prawej stronie zgodnie z Konwencją Wiedeńską, np rowerzysta może chcieć przejechać 200 m i skręcić w 2 ulicę w prawo do czego nie prowadzi Droga Rowerowa po lewej (za pasem zieleni, torowiskiem itp)

        • Borek napisał(a):
          2
          0

          Nie musi być “po prawej” jeżeli jest to oddzielna od jezdni droga dla rowerów. Jeżeli jednak faktycznie DDR jest zbudowana tak, że nie da się z niej zjechać w jakąś boczną uliczkę bo są przeszkody (pas zieleni, torowisko itd.) to cóż… Jest zagwozdka, bo obowiązek korzystania z DDR nadal istnieje.

          Proponuję wymyślić sobie jakiś legalny objazd feralnego miejsca. Rower to nie samochód, ma duże możliwości manewru, a najważniejsze to dbać o swoje i innych bezpieczeństwo.

          • WaldeMar napisał(a):
            1
            0

            Akurat korzystanie z DDR jest banalnie proste. Musisz z niej korzystać gdy:
            1. Prowadzi w kierunku w którym się poruszasz (problematyczne na dużych skrzyżowaniach, bo przy skręcie w lewo często trzeba jechać ulicą – DDR idzie najczęściej prosto)
            2. Na DDR jest możliwość wjazdu z drogi którą się poruszasz. Innymi słowy – jest możliwość wjazdu na drogę bez zsiadania z roweru i bez kombinowania. To trochę jak ze zmianą pasa ruchu autem – jak masz oddzielony łańcuchem, liną to nie zmienisz. Wysoki krawężnik tu też jest przeszkodą.
            3. DDR musi być w kierunku poruszania się rowerzysty. Część DDR jest jednokierunkowa, są też kontrapasy. Jeśli nie są wyznaczone w kierunku jazdy rowerzysty, nie musi (ba, nie może) z nich korzystać.

            Tyle teorii. Praktyka pokazuje, że nawet jak już gdzieś są DDR to kończą się one w połowie drogi, albo są oddzielone linią ciągłą od wszystiego na odcinku kilku kilometrów. Niestety infrastruktura nie jest dopasowana do przepisów, a w konsekwencji jest jak jest

  • riesling napisał(a):
    12
    0

    Podobało mi się. Będę wyglądał następnych odcinków.

  • Gosc napisał(a):
    3
    0

    Ogólnie pozytywnie, jednak chciałem zapytać dlaczego sie nie rozgladasz na boki przy przejedzie przez drogę (takie jak na początku materiału).
    Reszta, duży plus. Chamstwo kultura a ogień woda traktować.
    Szerokości

    • Borek napisał(a):
      0
      1

      Oko ludzkie ma pole widzenia ok 50 stopni “do nosa”, w górę i w dół oraz aż (a może tylko?) 90 stopni “na zewnątrz”. Dodatkowo przypominam że oczy też mogą się poruszać, nie trzeba więc obracać całej głowy aby dostrzec coś położonego z boku.

      Jedyny wyjątek to egzamin na prawo jazdy. Tam lepiej kręcić głową na wszystkie strony bo inaczej egzaminator jest gotów uznać, że właśnie nie rozglądamy się albo nie kontrolujemy lusterek. 😉

    • WaldeMar napisał(a):
      0
      0

      Wyjazdy z posesji. W praktyce ma pierwszeństwo, a z tych bocznych auta poruszają się powoli (przejazd przez chodnik + DDR) więc wystarczy “rzucić okiem”.

  • Medawk napisał(a):
    2
    0

    Kamera wychwytuje tylko moje ruchy głową, rozglądania się “samymi oczami” już nie 😛

  • Paweł napisał(a):
    2
    0

    1. Na skrzyżowaniu zawsze (!) jestem rowerem niż auta na drugiej stronie. Zawsze. Szybsi (zrywniejsi) są tylko motocykliści. Poza tym ludzie nie potrafią startować ze świateł – łaskawcy włączają bieg dopiero jak ten przed nimi rusza. Dzisiaj ze stoperem w ręku, 8 auto w kolejce ruszyło jak zielone paliło się już 10 sekund.

    2. Za strzałkę brawa i tez zawsze zerkam i sie usuwam. To powinno być odruchem.

    • Borek napisał(a):
      0
      1

      Fajnie się tak poczuć “szybszym” niż samochody, które zwyczajnie nie mają jak wyprzedzić roweru. 😉

      • Paweł napisał(a):
        1
        0

        Mają jak. Jadę skrajnie z prawej strony, na wypadek jakiegoś bardziej zrywnego auta/kierowcy.
        Zwyczajnie startując z niskiej przerzutki mam niezłe przyspieszenie, natomiast kierowcy zanim wrzucą bieg, odsprzęglą się i dogazują to ja już jestem na środku skrzyżowania. Zazwyczaj doganiają mnie jakieś 10-20 metrów za skrzyżowaniem.

        • Kol napisał(a):
          0
          3

          Startuję w niecałą sekundę, pewnie szybciej, więc zdmuchnąłbym cię z drogi.

          • Paweł napisał(a):
            2
            0

            Dobra, dobra…
            Jak ktoś jest 1 w kolejce i trzyma na biegu oraz nogę na sprzęgle i ma z 200 koni oraz buzujące hormony to jasne, że będzie szybciej, ale rzadko się to zdarza. Daruj sobie teksty o zdmuchaniu – napisałem, że umożliwiam bez problemu przejazd takim pojazdom i jak widzę, że jest w stanie pojechać, to jadę maks przy prawej krawędzi i nie wadzimy sobie. Na środku/po lewej staję tylko przy lewoskręcie, gdy za mną jest tir/autobus, co się będzie zbierał jak towarowy z węglem. Wtedy , chciał nie chciał, jestem szybciej od niego na nastepnych światłach.

          • sprzet napisał(a):
            1
            0

            Musiałbyś też zdmuchnąć 90% samochodów przed tobą bo większość rusz dość statecznie (i słusznie bo nic nie zyskasz, jak pojedziesz >50 to i tak staniesz na następnej sygnalizacji). Tak się jeździ po mieście, a przegazowujące kozaczki tylko palą sprzęgła i denerwują innych uczestników ruchu.

  • Paweł napisał(a):
    1
    0

    Mają jak. Jadę skrajnie z prawej strony, na wypadek jakiegoś bardziej zrywnego auta/kierowcy.
    Zwyczajnie startując z niskiej przerzutki mam niezłe przyspieszenie, natomiast kierowcy zanim wrzucą bieg, odsprzęglą się i dogazują to ja już jestem na środku skrzyżowania. Zazwyczaj doganiają mnie jakieś 10-20 metrów za skrzyżowaniem.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Maj 22 2017
    Bez kontroli i bez prawka
  • Maj 21 2017
    “Kampania, która nie pierze mózgów”
  • Maj 21 2017
    “Ignorancja na pasach”
  • Maj 20 2017
    “Trzeba uważać”
  • Maj 20 2017
    Wyprzedzanie za wszelką cenę
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI