Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Rowerzysta wyprzedza CBRke i Bandziora”

https://www.youtube.com/watch?v=wcTcNmuAk2U&feature=youtu.be

https://youtu.be/wcTcNmuAk2U

26 komentarzy do "“Rowerzysta wyprzedza CBRke i Bandziora”"

  • Patryk napisał(a):
    52
    2

    Kiedyś za gówniarza rozpędziłem się z górki na rowerze i wyciągnąłem 68kmh (zwykły góral, nie żadna kolażówka) kierownica się trzęsła jak wibrator ale uczucie niesamowite

  • Patryk napisał(a):
    16
    21

    Tyn jenzyk. Jo tak ni umia godoć.
    •••••
    Nie da się tego słuchać 😀 Masakra

  • TwojStary napisał(a):
    10
    18

    I jedziemy w lewo z prawej krawędzi. Mistrz

    • Kamil napisał(a):
      24
      1

      Główna ulica leci łukiem w lewo więc rowerzysta jechał dobrze

      • riesling napisał(a):
        5
        6

        Prawie dobrze jechał bo nie pokazał że będzie skręcał. Natomiast motorzysta jak wiedział że będzie jechał prosto to powinien się trzymać prawej krawędzi, jak nagrywający, ni?

        • MadMan napisał(a):
          0
          0

          Akurat “moje” okolice. Oznakowanie w tym miejscu jest kiepskie, rowerzysta jechał główną drogą “po łuku” – nie jest to “normalne” skrzyżowanie z łamanym pierwszeństwem, on de facto nigdzie nie skręcał (polecam przyjrzeć się znakom poziomym, nie są do końca spójne z pionowymi).
          A rower ma jakiś nie do końca legalny silnik elektryczny w tylnym kole – widać to na początku. Nie do końca legalny, bo przy 25 km/h powinien odcinać wspomaganie, a ten daje jakieś 40-50 km/h.

          • Greg92PL napisał(a):
            0
            0

            Te “wspomagane” rowerki z silnikami elektrycznymi śmiało po 60 km/h potrafią jechać. Nie raz mierzyłem motocyklem takie rowery…
            Motorower może jechać max 50 km/h,powyżej tych prędkości podchodzi pod lekki motocykl,a tu rower daje 60 km/h…..

            • Damian napisał(a):
              0
              0

              Nie zmienia to faktu że takie rozwiązanie nie jest w Polsce legalne, już napisano tu w komentarzu – max 250W i odcięcie wspomagania powyżej 25 km/h.

  • pyl napisał(a):
    17
    1

    czy to nie jest elektryczny rower (ogromna tylna piasta..)??
    bo na takim “lajcie” osiągnąć 50km/h rowerem jest nieprawdopodobne..

    • wez napisał(a):
      1
      0

      Tak to na pewno to 🙂

    • Borek napisał(a):
      2
      1

      Zgodnie z komentarzem autora filmu rower ma wspomaganie. Są chyba jednak jakieś ograniczenia takiej maszynki odnośnie mocy i prędkości, i to poniżej tego co tu widać. 😉

      • WaldeMar napisał(a):
        5
        1

        Jasne że są, ustawa to określa. Ale w tym przypadku widać wprost, że ustawę rowerzysta ma w pupie, bo rower nie spełnia jej wymogów. Wg przepisów może wspomagać (czytaj musisz pedałować aby silnik działał) z mocą max 250 W i do max prędkości 25km/h, później MUSI się wyłączyć wspomaganie.

  • Kamil napisał(a):
    3
    1

    Rybnik chyba? 🙂

  • gks napisał(a):
    2
    0

    Takiemu prawka nie zabiora za prędkość lub punkty dowalic.
    bo prawka nie ma

  • Szymon napisał(a):
    0
    1

    O_O moje okolice fajnie że się w tym Rybniku coś dzieje..

  • xx napisał(a):
    0
    0

    Majka albo Kwiatkowski ma następców.

  • WaldeMar napisał(a):
    2
    2

    A ja powiem tak – 50 km/h jest do osiągnięcia rowerem na prostej drodze (i nie mówię tu o rowerach szosowych). Na płaskiej drodze, bez wiatru w twarz udaje mi się tyle osiągnąć na “góralu”, przy czym koła 28″ + opona, koło napompowane do ~4,5 bar, jednak jazda taka powoduje bardzo duże zmęczenie i nie jestem w stanie utrzymać takiej prędkości na dłuższym odcinku. Z doświadczenia też wiem, że poruszanie się z taką prędkością rowerem za bezpieczna nie jest – koła prawie nie stykają się z asfaltem, droga hamowania (nawet przy zblokowanym kole) to dziesiątki metrów (koła muszą być napompowane na kamień).

    Dziwię się tym wszystkim, którzy montują do roweru takie wynalazki – ani to nie zgodnie z prawem, ani bezpieczne. Równie dobrze można zamontować do roweru silnik od piły łańcuchowej – w przypadku piły zasięg będzie większy, a legalność na tym samym poziomie.

    I teraz pytanie – w przypadku gdyby miał wypadek, kto będzie odpowiadał?

    • bzyk napisał(a):
      1
      0

      Zależy jaki wypadek. Masz zachować ostrożność. Jeżeli jedziesz podporządkowaną i wyjedziesz komuś na główną a on będzie leciał 100 w mieście to nie zmienia faktu, że winny jesteś Ty. Tu tak samo. Nie ważne, że pojazd jest nie legalny Ty masz go traktować jak każdego innego. Bardziej bym się przejmował tym czy jak będzie to jego wina to będzie od kogo odzyskać koszty naprawy bo na rowerku zderzenie przy mniejszych prędkościach potrafiło nie raz, nie dwa skończyć się śmiercią rowerzysty.

      • WaldeMar napisał(a):
        0
        1

        Pomijam wymuszenie pierwszeństwa. Bardziej chodzi mi o hamowanie – pojazd przed tobą gwałtowanie hamuje, a Ty co robisz na takim wynalazku? Powiedzmy że nagle hamuje przed przejściem dla pieszych na które weszły już dzieci (inny pojazd ustąpił im, a to jest bus i nie widziałeś tego)…

  • kazik napisał(a):
    1
    0

    dobry gamon 🙂 swego czasu jechałem przez jakieś 2km rowerem ponad 60km/h na prostej za busem ale trzymałem się za nim może z 80cm 🙂 jakby tylko mocniej depnął to siedziałbym na drzwiach.
    Przerzutek prawie brakowało

  • Grzegorz napisał(a):
    0
    0

    Hej, kto ma ten filmik i wyśle mi na pocztę?
    tomeczekokok@wp.pl

    Pozdrawiam

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj