Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Śmiertelny wypadek (na wysokości węzła Polichno woj. łódzkie)

https://youtu.be/OJeYVXcYPMk
https://youtu.be/OJeYVXcYPMk

68 komentarzy do "Śmiertelny wypadek (na wysokości węzła Polichno woj. łódzkie)"

  • Cromiell napisał(a):
    42
    12

    Ja to nie wiem… Czy oprócz odruchu hamowania nigdy w ludziach nie wykształci się odruch skręcania? Spokojnie by się uratował, nawet gdyby wpadł w poślizg.

    • rafi napisał(a):
      1
      22

      w koncówce widać że nawet rzuciło go bokiem na początku hamował pełnym hamulcem pozniej dopiero impulsowo no szkoda ludzi którzy giną podczas wypadków drogowych

      • Patryk napisał(a):
        69
        3

        hamowanie impulsowe? w aucie z absem?

        • Paweł napisał(a):
          76
          1

          To samo miałem pisać. To nie Żuk czy Polonez, żeby pulsacyjnie hamować. Hamulec w podłogę, kierownica 90 stopni w lewo lub prawo i czekać. Tyle, że fajnie się nam pisze zza klawiatury, a w sytuacjach podbramkowych różnie bywa…

          • Anonim napisał(a):
            2
            7

            jak masz ABS i hamujesz na śliskiej nawierzchni ( śniegu ) to masz o wiele dłuższą drogę hamowania niż bez ABS i możesz kręcić kierownicą do %$#* śmierci jak w tym przypadku. ABS tylko na suchej i mokrej nawierzchni. Pedał w podłogę na tym filmiku to potwierdził, pulsacyjne hamowanie już nic nie da.

      • Zbyszek napisał(a):
        11
        3

        Nie impulsowo tylko pulsacyjnie. Poza tym tak jak Patryk pisze w samochodzie z absem to bez sensu. A z tym skręcaniem na śliskim to widać na końcu jak się skręcało przy tej prędkości na tej nawierzchni.

        • RLKP napisał(a):
          27
          4

          Nie impulsowo ani pulsacyjnie… Tylko to system BAS czyli wspomaganie nagłego hamowanie, gdzie przy mocnym wciśnięciu pedału system zwieksza jeszcze ciśnienie uruchamiając przy okazji pulsacyjne światła STOP albo Awaryjne szybciej migają żeby ostrzec kierowców z tyłu o niebezpiecznej sytuacji i awaryjnym hamowaniu, posiada to w tym momencie 99% nowo produkowanych samochodów…

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Brake_Assist_System

          Sie znacie jak kura na jajcu.

          • kolo napisał(a):
            2
            2

            nawet u mnie w reno megan z 03r jest takie cos,wyczuwa ze ktos szybko uderzyl noga e pedal hamulca i wciska go mocniej wlaczajac na kilka sekund awaryjne

          • OLLO napisał(a):
            5
            0

            W renault jest to od 2001r roku standardem. Światła awaryjne włączają się po raptownym naciśnięciu hamulca, siła nacisku nie ma tu znaczenia, musi być gwałtownie hamulec naciśnięty, pedał wpada w podłogę auto hamuje z całej siły i włączają się awaryjne (w przypadku Renault), jeśli nie dojdzie do zderzenia to awaryjne wyłączą się automatycznie 10 sekund po zatrzymaniu, lub można je samemu wyłączyć, jak dojdzie do wypadku gdzie zostaną uruchomione poduszki to awaryjne się już nie wyłączą, tak samo jak ktoś nam wyjedzie i nie zdążymy zahamować i dojdzie do zderzenia również awaryjne się uruchomią jak poduszki wystrzelą i się nie wyłączą. Miałem kiedyś Lagune II z 2001r z tym systemem, działał bardzo dobrze przy wypadku również. 🙂

          • OLLO napisał(a):
            2
            1

            Hehe Renault Laguna Klub Polska? Pozdrawiam

          • Shatanka napisał(a):
            2
            0

            w moim pyziaku z 2003 też jest taki system

          • riesling napisał(a):
            3
            0

            a ten bas to roztapia śnieg pod kołami?

      • Szefu napisał(a):
        4
        1

        ee ja wiem o co chodzi xD
        to nie hamowanie “impulsowe” czy też poprawnie by było pulsacyjne. Opel ma taki system mrugania naprzemiennie światłami stopu jak aktywny jest system ABS 😉
        ale jak ten ABS mamy to jak koledzy wyżej wspominali, hamulec do oporu i czekać na rozwój wydarzeń..

        • Maccc napisał(a):
          2
          0

          Nie, na filmach mrugają i nie tylko ople. Każde nowe auto jest wyposażone w światło stopu które mruga pulsacyjnie przy gwałtownym hamowaniu. Informuje kierowcę z tyłu że nie jest to hamowanie delikatnie ( przy zwalnianu ) ale o gwałotwnym zatrzymaniu awaryjnym.

      • Anonim napisał(a):
        3
        4

        To nie hamowanie impulsywne tylko tak mrugają światła na filmach.

      • kosiq napisał(a):
        3
        0

        Co z tego że hamował impulsowo? Jak ma auto z ABS to nie rozumiem w ogóle podejścia bo takim czymś można sobie tylko zaszkodzić. Co miał zrobić to celowo skręcać nawet próbować się między barierki a auto wbić jakby walnął dupą to na 100% lepiej niż przodem.

      • Radek napisał(a):
        1
        0

        Nie hamował impulsowo. W Insignii podczas nagłego hamowania migają tylne światła. Mam identyczną Insignię (nawet w tym samym kolorze) i po obejrzeniu tego filmu trochę mnie zmroziło…

    • Twardy Pończo napisał(a):
      15
      0

      Dosyć późno zaczął hamowanie. Widać kontury tej naczepy już z daleka. Ciekawe na co patrzył: smartfon, radio…?

    • Magda napisał(a):
      7
      0

      Pulsacyjnie jak już 😀 . Myślę że przy tych warunkach prędkości i całej sytuacji nawet się nie zorientował gdzie może “uciekać” :/

    • Rafał napisał(a):
      2
      0

      Ja też czegoś nie wiem… Jest śnieg na drodze, różne rzeczy się mogą zdarzyć, ale i tak trzeba zapierdalać. Na oko szacuje prędkość na ok 100 km/h. Gdyby jechał bardziej rozsądnie pewnie by przeżył.

    • Arek napisał(a):
      1
      0

      Problem polega na tym, że ludzkie odruchy są często nieprawidłowe w takiej sytuacji. A zmienić je można tylko ćwicząc. Niektórzy nauczą się odpowiednich odruchów sami gdy wyjdą cało z kilku podobnych sytuacji. Inni natomiast bez szkolenia w ODTJ, nie nabędą takich umiejętności – nie mają takich predyspozycji.
      Poza tym kierowcy mogło się wydawać w pierwszej chwili, że wyhamuje – sądząc po jego prędkości, to chyba nie uważał by było zbyt ślisko – dlatego nie skręcał zapewne.
      A tak w ogóle to czego my wymagamy od takiego kierowcy? Jeśli zauważa zagrożenie z kilkusekundowym opóźnieniem, to jakich odruchów się po nim spodziewać? (biorę pod uwagę kiery włączają się światła STOP)

  • Michał napisał(a):
    31
    0

    Szczere kondolencje dla rodziny zmarłej osoby. Kierowca Insigni mógł jeszcze szybciej jechać.

    • Bartosz napisał(a):
      5
      0

      No niestety, prędkość, ja szczerze mówiąc przy takiej pogodzie ostatnim razem ledwo dochodziłem do 40, może i w mieście nie na takiej jak na filmie, ale jednak

  • rafi napisał(a):
    34
    0

    Dlaczego ludzie prowadzący samochód nie dostosowują się do warunków panujących na drodze?

    • Michał napisał(a):
      49
      0

      Bo mają ABS ESP super winter sport green contact opony zimowe, 8 poduszek i w pi(z)du systemów bezpieczeństwa i przez to wyłączają myślenie.

      • Tolek napisał(a):
        11
        5

        Ludzie maja teraz wiecej religii niz fizyki w szkole i to wychodzi na drodze…

        Czesc kursu na prawo jazdy powinna byc przeprowadzana na autach z wylaczonym wspomaganiem kierownicy i reszta systemow – po to, zeby nawet w warunkch placyku uswiadomic kursantom jak dziala prawa fizyki wokol i ze majac w cholere trzyliterowych oznaczen na aucie ono nadal moze losowo fruwac po szosie. Dodajac do tego kilkunastoletnie gruchoty na oponach wielosezonowych mamy polska ruletke na drodze – ty jedziesz poprawnie, ale to guzik znaczy, co pokazuja wrzucane tu filmy.

  • Kierowca napisał(a):
    9
    0

    RAFI Nie hamował impulsowo tylko pełnym hamulcem cały czas, w nowszych autach jak sie wciśnie w podłoge i włączy się ABS i traci się przyczepność włączają się awaryjne albo miga światło stopu.. w vw touranie np tak jest bo takiego posiadam że włączają się światła awaryjne.

  • N ie migaja napisał(a):
    2
    7

    To nie jest miganie swiatel od hamowania pulsacyjnego czy jak tam zwiecie.
    Zakladam ze to jest efekt z kamery. Popatrzcie sobie na filmiki z rosji nowe auta z ledami “mrugaja” bo kamera wylapuje. Watpie zeby w takiej sytuacji gosciu pulsacyjnie hamowal z czestotliwoscia polowy sekundy.

  • yol napisał(a):
    2
    0

    Jak mocniej hamuje to światła mrugają ostrzegają. Tylko tyle.

  • Rafał napisał(a):
    3
    0

    Samochodem, który się rozwalił był Opel Insignia. Mruganie świateł pochodzi z awaryjnego hamowania jakie miało miejsce na śniegu. Opel w tym modelu (i pewnie pozostałych) ma takie coś i nie jest to efekt żadnej kamery czy pulsacyjnego hamowania.

  • blink5 napisał(a):
    4
    0

    Dach zwinął się jak w kabriolecie :/

  • Dawid napisał(a):
    3
    2

    A ja kiedys Mialem podobny Na szczescie nie wypadek Ale przypadek, wpadłem w poślizg pierwsza reakcja but na hamulec a samochód dalej jedzie, abs włączone a samochód ani nic nie zwalnia , panika wiadomo,i pierwsze co mi przyszło do głowy to hamowanie pulsacyjne i to właśnie mnie uratowało , zdążyłem wyhamować na szczęście i do tego nie straciłem kontrole nad samochódem. Co do filmiku to niestety szkoda ludzi 🙁

  • Skinny napisał(a):
    5
    0

    Nie żebym się czepiał ale warunki nie pozwalają jechać nawet 90, 70 bym site bał jechać. Wystarczyło wolniej jechać a tragedii można byłoby uniknąć. Tam z przodu też coś chyba się wydarzyło że ten tir tak zboczyl z pasa.

  • Anon napisał(a):
    16
    0

    Na początku roku wracałem z Choszczna do Warszawy, droga wygladała tak:
    http://i66.tinypic.com/s5hhlu.jpg
    Jechałem 80km/h a byłem co chwile wyprzedzany, o ile jeszcze jakieś nowe auta w miarę rozumiałem tak gdy byłem wyprzedzany przez zestawy których naczepami bujało na boki to jeszcze zwapniałem żeby jak najszybciej znalazł sie przede mną i pojechał w pizdu.
    Do tego te spojrzenia z pogarda ze jadę tak wolno… Może i mogłem jechać szybciej, ale takie filmy utwierdzają mnie tylko w przekonaniu ze jednak lepiej jechać jak przysłowiowa “pizda”.

    • mia napisał(a):
      1
      0

      I właśnie dlatego wiem, że pomimo tych spojrzeń, to ja mam rację, więc tamtym w duchu życzę więcej rozumu, między innymi po to, żeby taki jeden z drugim nie zatrzymał się akurat na mnie. A potem płacz i zgrzytanie zębów… oby głupia mina nie została takiemu na amen.

  • som31 napisał(a):
    1
    0

    szkoda czlowieka i teraz latwo nam powiedziec ze mogl zrobic co innego ale fakt mogl uciec na prawo i barjerki za atakowac to juz byla sytuacja gdy sie wybiara miedzy zle a jescze gorzej…

  • Darczo napisał(a):
    8
    0

    To prędkość zabija. Nowe technologie w autach spowodowały nadmierny proces wyłączania mózgu.

    • Rafał napisał(a):
      8
      1

      Żadna prędkość, gdyby zabijała to każdy pilot myśliwca startowałby tylko raz, w każdym wyścigu F1 startować musieli by nowi kierowcy, każdy pasażer TGV opuszczałby pociąg w trumnie. Zabija głupota, to że ludzie nie umieją jeździć i myśleć. Nowoczesne samochody dają poczucie bezpieczeństwa. I jedzie taki pajac 100 km/h albo szybciej w warunkach, w których przy 70 jest już niebezpiecznie. Pojawia się zakręt, na drodze robi się gęsto albo ślisko i katastrofa. Paniczne hamowanie tylko pogarsza sprawę, a w jego powypadkowym aucie został tylko napis airbag na plastiku. W tv mądry policjant z wąsami, mówi, że powodem wypadku była nadmierna prędkość. Nic z tego, zabiło go to, że nie umiał przewidywać i myśleć. Dobry kierowca poradziłby sobie w tej sytuacji, ale przede wszystkim do niej nie dopuścił. Skończmy z podtrzymywaniem iluzji, że na kursach ludzie uczą się jeździć. Uczą się parkować, a większość z nich ma tylko mgliste pojęcie o fizyce ruchy pojazdów. To głupota zabija ludzi.

  • Anna napisał(a):
    0
    2

    urok-zycia-atopika.blogspot.com

  • matimm napisał(a):
    0
    0

    Latwo sie mowi ale fakt ze mogl probowac pakowac sie na boki w barierki a nie w tira…

  • riesling napisał(a):
    1
    3

    Ponieważ o wypadku wszystko już zostało powiedziane to jeszcze tylko dodam że Kolega, który biegnie zobaczyć co się stało, dobrze jakby założył kamizelkę. Już tylko dla własnego bezpieczeństwa.

    • Rafał napisał(a):
      5
      0

      Nie biegnie “zobaczyć co się stało”, tylko próbuje ratowac ludzi, wolałbym żebyś Ty nie był nigdy świadkiem wypadku, wyjdziesz zaczniesz się ubierać w kamizelki, “zobaczysz co się stało” – wszyscy już nie żyją i będziesz musiał się rozbierać.

      • hekto napisał(a):
        3
        1

        Jak biegniesz kogoś ratować to najpierw musisz pomyśleć o swoim bezpieczeństwie omnibusie i to jest podstawowa zasada. Jak ktoś w Ciebie wjedzie to nikogo nie uratujesz.

  • Rafi napisał(a):
    5
    0

    Tylko kto tak zapier… w taką pogodę + nieodświeżona autostrada + słaba widoczność i są niestety efekty
    Dlatego czasem (szczególnie w zimie) lepiej wolniej i aby dojechac

  • kaziu napisał(a):
    1
    5

    dobrze mu tak, trzeba było szybciej zapie*dalać.. nagrywający przynajmniej dostosował predkość a ten co poszedł jak dzik to chyba pierwszy raz na ośnieżonej trasie jechał

  • Raffi napisał(a):
    3
    0

    O tym, że trzeba było wolniej i bez nadmiernej wiary w systemy trakcji już wszystko napisano. Ja dodam jeszcze, że 15 lat temu Ojciec Polonezem podobnie zaparkował w naczepie, tylko całą szerokością auta i zapewne przy nieco niższej prędkości- zarówno On, jak i ja (wtedy jeszcze jako pasażer) wyszliśmy z auta o własnych siłach, przez drzwi, które dawało się otworzyć bez pomocy Straży Pożarnej. Tyle o bezpieczeństwie współczesnych aut mam do powiedzenia 😛

  • Kris napisał(a):
    2
    0

    Fakt, że światła LEDowe migają z dużą częstotliwością podczas pracy i czasami na kamerach która próbkuje obraz około 20razy na sekundę wygląda to jak powolne miganie. Jednak gdyby na filmie tak było, to zarówno światła pozycyjne jak i stopy mrugałyby podobnie. Tutaj tak się nie działo, czyli faktycznie jest to efekt systemów hamowania. Niestety dla pasażerów, uderzenie było maksymalnie niekorzystne i choćby nie wiem ile gwiazdek w testach NCAP miało auto, to nie jest w stanie uchronić przy pasażerów przy takim uderzeniu. Dlatego niezależnie czym jeździmy, trzeba myśleć i dostosowywać prędkość do umiejętności i warunków, a chyba właśnie tego tutaj zabrakło najbardziej. Przykro, że cała sytuacja miała tak tragiczny finał 🙁

  • Nace napisał(a):
    1
    0

    To jest właśnie to. Chuj, że śnieg, lód, whatever. Prędkość musi być. Kurwa, czy ludzie się nigdy pewnych rzeczy nie nauczą. Śmiejemy się z amerykanów, że spadł śnieg i mają paraliż, rząd wydaje zakaz używania pojazdów. Ale w gruncie rzeczy to są lata świetlne za nami. Bo ludzie nie zrozumieją nigdy, że w taką pogodę to się powinno TOCZYĆ, a nie jechać. Warunki drogowe są takie, że tam maksymalna prędkość to powinno być góra 50kmh, może nawet 40. Ale część ludzi tego nie rozumie. Podobnie jest z mgłą. Ja mam wrażenie, że ludzie wpisują to ryzyko w jazdę, ale potem mamy taki efekt. Nie ważne, że mgła, śnieg, deszcz, meteoryty, kosmici… zapierdalać trzeba, bo przecież wszystkim się permanentnie gdzieś śpieszy. Tu trzeba przyznać punkt durnym amerykanom. Zakazali używania samochodów na czas śnieżycy i jak mawia klasyk “problem solved”. Ja też jestem zdania, że w taką pogodę należy zostać tam gdzie się jest, a po drogach winny poruszać się jedynie te pojazdy i Ci ludzie, którzy faktycznie muszą. Jeśli nie potrafimy dostosować prędkości do warunków to nie powinniśmy w takich warunkach w ogóle wyjeżdżać na drogę.

  • marcin napisał(a):
    1
    5

    to jest KIT wczoraj snieg nie padal!!!!! jakis jebany fejk!!!!

  • marcin napisał(a):
    0
    4

    to jest KIT wczoraj snieg nie padal!!!!! jakis jebany fejk!!!!

    • ___S___S___ napisał(a):
      2
      0

      Jak czytam te Wasze komentarze o hamowaniu pulsacyjnym to mnie śmiechem targa !!!! Gdzie tu widzicie takie hamowanie pytam !!!! Słyszał baran jeden z drugim o systemie montowanym w nowych autach gdzie wciśnięcie pedału hamulca do spodu skutkuje pulsacyjnym świeceniem świateł hamowania??? To system który pokazuje pozostałym uczestnikom w tyle, że gwałtownie się hamuje – takie ostrzeżenie. Debil jeden z drugim zobaczył na filmiku że światło stopu działa pulsacyjnie i snują swoje fantazje na temat hamowania pulsacyjnego w nowym aucie wyposażonym w ABS !!!!!!!!!!!!!

  • Lukasz napisał(a):
    0
    1

    Insygnia warunki pogodowe no przecież mam najlepsze auto na świecie garnitur i do trumienki idiota kolejny i tyle brawo dla kierowcy z kamera jechał powoli ostrożnie a tamten widać co do chamowania insygnowy bezmuzg pewnie trabil i mrugal żeby mu zjechali bo zapierdala 200 i jest bogiem brawo

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj