Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Śpiący rycerz

https://youtu.be/OZxavFpmYHE
Share Button

15 komentarzy do "Śpiący rycerz"

  • KRZYSIEK napisał(a):

    kamizelka uratowała mu zycie a pewnie nie zdawał sobie sprawy…




    0



    0
  • Szefu napisał(a):

    Może powiecie, że naoglądałem się za dużo filmów itp, ale ja osobiście, jeżeli jechałbym sam nie wysiadłbym z samochodu. To idealna sytuacja, kiedy kierujący zostawia włączony silnik, aby nadal pojazd oświetlał mu poszkodowanego, a w tym czasie można stracić samochód i pewnie samemu znaleźć się jako osoba leżąca na jezdni, pewnie nawet bez kamizelki..
    Także albo autor tego nie przewidział, albo jechał z kimś .. albo ma zabezpieczenia rodem z bonda 😀




    0



    0
    • ed napisał(a):

      To nie Twoja wyobraźnia, taki sytuacje zdarzają się w naszym kraju do tej pory. Na podobny numer ukradziona jakiś czas temu chyba passata kobiecie k. Mińska Maz.




      0



      0
  • Michał napisał(a):

    Dobrze, że mu samochodu nie zajebali w tym czasie bo mogła to być pułapka.




    0



    0
  • Mietek napisał(a):

    Ale ten kierowca wychodząc z samochodu też powinien założyć kamizelkę 😀




    0



    0
  • Grzegorz napisał(a):

    Na początku tych wakacji wracałem z takich „lubniewic” z koncertu donatana, ludzie zaczęli się zmywać i od wyjazdu z parkingu mnie przyhamowali na alkomacik, przez to sznur pojazdu pojechał a ja zostałem. Wyjeżdżam powolutku i jadę, kilometr za miejscowością widziałem jeszcze światła poprzedzających mnie jak wykonywali dziwny manewr tj. jakby coś mijał ktoś, mówię sobie pewnie sarny bo tam tego masa. Jade sobie 80kmh z za lekkiego łuku w ostatniej chwili widziałem kolesia który łapał stopa po prawej stronie na środku pasa najebany jak szpadel. Prawie go… dobrze że sucho było. Zatrzymałem się ale pierwsze reakcja to z pięści w twarz, nie wiem czemu, jakiś taki odruch nerwicowy z adrenaliną, potem go podniosłem spytałem się dokąd idzie i go zapakowałem do auta i wyrzuciłem po drodze na jednej z wiosek. Ludzie to nie świadomi czasami, się trochę dziwie że nikt na policję nie zadzwonił gdyż masa policji 2km od miejsca 😀




    0



    0
    • Przemyslaw napisał(a):

      Miałem podobną sytuację. Gość leżał totalnie pijany dobrze że było sucho i widoczność w miarę dobra był czas zahamować. Zatrzymałem się ja i z naprzeciwka zatrzymał jak się okazało były policjant. Telefon na policje. Z tego co lokalna policja mówiła facet znany z urządzania sobie drzemek na ulicy, nawet kiedyś połamało mu nogi bo spał na drodze. Cóż szczęście może go kiedyś opusić




      0



      0
  • Radek napisał(a):

    Przynajmniej kamizelka odblaskowa uratowała mu życie…




    0



    0
  • Michał napisał(a):

    to powinien być szkoleniowy film z jak daleka gościa widać w tej kamizelce, było czasu na reakcje aż za dużo. Bez kamizelki oglądalibyśmy tu tragedią albo kierowcy albo tego gościa




    0



    0
  • Paweł napisał(a):

    Żeby nie kamizelka to kierowca zauważyłby go pewnie tuż przed maską, a tak ile dalej przed zasięgiem świateł było coś widać. No i zgodnie z przedmówcą – zachowanie kierowcy na plus.




    0



    0
  • kamil napisał(a):

    uratował sobie życie!!!




    0



    0
  • Piotr napisał(a):

    zmęczony pracownik ,wracał pewnie z nocki 🙂 Miał kamizelkę odblaskową ,postawa kierowcy godna naśladowania.




    0



    0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi