Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Strzegom 12.06.2015

https://www.youtube.com/watch?v=HpaxhSj1i3M
https://www.youtube.com/watch?v=HpaxhSj1i3M

98 komentarzy do "Strzegom 12.06.2015"

  • Dydzio napisał(a):
    53
    3

    Ewidentna wina niebieskiego…

  • Domek napisał(a):
    64
    2

    Pewnie znowu posypią się komentarze pseudo znawców, typu: “winny kierowca jaguara bo za szybko jechał”.
    Granatowa astra- brak słów, zapewne kierowca to typowy Janusz z wąsem, król szosy, nie patrzy w lusterka i nie zastanawia się czy komuś przypadkiem zajedzie drogę.

    • Karol napisał(a):
      22
      1

      A niech sobie mówią, co chcą. Jak im kiedyś ktoś zrobi tak, jak ta astra, to będą inaczej śpiewać 🙂

    • anon napisał(a):
      21
      1

      Wina bezapelacyjna niebieskiego, ale ten filmik pokazuje, że czasem warto odpuścić wyprzedzanie i szybką w niepewnym terenie – zobacz ile tam jest firm, wjazdów na posesje itp.

    • Radek napisał(a):
      15
      2

      Zgadza się, ewidentna wina kierowcy z Astry, ale wygląda to troszkę na teren zabudowany, więc kierowca jaguara swoją prędkością sam sobie winien. Po co wyprzedzał, skoro dopuszczalna prędkość najpewniej na to nie pozwalała? Jeśli nie jest to teren zabudowany, to i tak zawsze coś może wyjechać z bram zakładowych. trzeba mieć wyobraźnię na drodze, a nie jechać jak wariat.

      • Tomek napisał(a):
        16
        0

        To równie dobrze po co niebieska astra wyprzedzała skoro to potencjalnie teren zabudowany i nie ma warunków do wyprzedzania? Albo po co ktokolwiek wyprzedza jak na świecie tyle wyjazdów z posesji i zawsze może ktoś wyjechać?
        Wszyscy jeździmy jak jeździmy i wszyscy popełniamy błędy na drodze, tylko czasami taki błąd prowadzi do kolizji.

        • Radek napisał(a):
          10
          1

          Myślę, że co innego jest wyprzedzać jeden pojazd, a całą kolumnę. Kierowca jaguara chciał wyprzedzić co najmniej 3 pojazdy za jednym razem. Ja ani trochę nie usprawiedliwiam kierowcy Astry. Widzę tylko, że gdyby kierowca jaguara zachował się rozsądnie, to nie doszłoby do tej kolizji.

      • pietr napisał(a):
        0
        0

        W tym miejscu nie ma obszaru zabudowanego “znakiem”

    • ! napisał(a):
      1
      0

      Gdyby film nie był przycięty, zauważyłbyś znak ograniczenia prędkości..

      • Kierowca napisał(a):
        0
        0

        Nieprawda! Trochę wcześniej było skrzyżowanie na którym było ograniczenie do 70 i zakaz wyprzedzania i sporo przed miejscem kolizji te ograniczenia zostały zniesione znakiem, więc nie jest to nawet teren zabudowany.
        Kiedyś zamieściłem filmik na którym to ja wyprzedzałem (chciałem 2 samochody jednocześnie) no i gdy już byłem na drugim pasie nagle samochód który chciałem wyprzedzić też zaczął wyprzedzać. Na szczęście byłem przewidujący i nie doszło do kolizji.
        Ale komentarze pod filmem były w stylu że – się czepiam … bo przecież nic się nie stało.

  • ar napisał(a):
    11
    1

    Mam nadzieję, że autor zatrzymał się i pokazał filmik policji? Inaczej kretyn z Astry mógłby się wykręcać…

    • soltys napisał(a):
      0
      7

      a od kiedy wyprzedza sie na skrzyzowaniu? wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu z niezachowaniem uwagi nadmierna predkoscia i spowodowaniem wypadku. ale kto bogatemu zabroni 😉 jak wyprzedzasz i nagle jestes wyprzedzany przez cos co nie powinno sie za toba znalezc to tez tak uwazasz? ostatnio malo co nie zgarnalem w ten sposob motocyklisty bo na 90 minal mnie na 3go z przynajmniej podwojna predkoscia. jak wyjezdzasz z zabudowanego i wyprzedzasz to nie powinno cie nic minac z predkoscia 180km/h czy tez jest twoja wina?

      • MIKE napisał(a):
        1
        0

        Wybacz, ale to NIE było wyprzedzanie na skrzyżowaniu bo owo było 150 m DALEJ więc spokojnie można było wykonać taki manewr (poza tym linia przerywana). PRZED wykonaniem manewru wyprzedzania, należy się UPEWNIĆ, że nikt ZA tobą takiego manewru nie rozpoczął.

  • anon napisał(a):
    22
    0

    Kierowca tira ładnie wyprowadził, a mógł skończyć w rowie. 🙂

  • Radek napisał(a):
    3
    0

    “Ja pierdziulę”. 😉

  • jay21 napisał(a):
    7
    36

    winny kierowca jaguara bo za szybko jechał

    • Darek napisał(a):
      14
      3

      Hahahahaha typie skończ gimbazę najpierw, Przesiądziesz się ze skutera z marketu do samochodu to zobaczysz że przy podjęciu wyprzedzania należy popatrzeć w lusterko czy możesz wyprzedzić. kierowca jaga nie dostanie nic bo nikt mu nie udowodni o ile przekroczył a sprawcą wypadku jest Janusz w Astrze bo nie zachował ostrożności przy podjęciu wyprzedzania

  • kosmo napisał(a):
    8
    39

    Sprawa pójdzie zapewne do sądu. Wszystkim niedoszłym adeptom drogówki, polecam sobie zatrzymać filmik w sekundzie 0:00 – gdzie jest jaguar, a gdzie jest niebieska astra. To moim zdaniem jednoznacznie wskazuje, kto jest winny zaistnienia tej sytuacji. Zgodnie z art 24, – Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem
    upewnić się w szczególności, czy:
    3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie
    zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy
    lub zmiany pasa ruchu.

    W powyższej sytuacji kierujący jaguarem nie dopełnił tego obowiązku i nie poniechał manewru, pomimo sygnalizacji przez astrę zamiaru wyprzedzania i próbował wyprzedzać na 3-ciego. Oczywiście mógł spokojnie zjechać i poczekać na swoją kolej, ale tego nie zrobić. Nie zachował więc należytej ostrożności podczas wykonywania manewru wyprzedzania i spowodował zagrożenie, a w rezultacie doprowadził do wypadku. Oczywiście kwestia pozostająca do rozstrzygnięcia przez sąd, ale wydaje się że tak właśnie orzeknie w tej sprawie. Inaczej sprawa by wyglądała, gdyby jechał bezpośrednio za astrą. Osoba wyprzedzająca kilka pojazdów na raz, powinna być pewna, że może to wykonać bez stwarzania zagrożenia. Tyle w zgodzie z przepisami.

    STOP WARIATOM I IDIOTOM DROGOWYM! Kierowca jaguara spokojnie mógł zjechać i poczekać na swoją kolej, nikt się nie będzie na drodze domyślał, że być może chce wyprzedzić kilka samochodów pod rząd, nawet tak odległych i z tego powodu nie będzie wykonywał swojego manewru, czekając że “kubica” w swoim “jaguarze” w końcu może nadjedzie. Kierowca astry zasygnalizował zamiar i wszystko wykonał w zgodzie z przepisami, nie wyjeżdżając w żaden agresywny sposób. Pomimo tego kierowca jagura, widząc włączony kierunkowskaz nie poniechał kontynuacji manewru. Pewnie liczył, że zepchnie astrę, a nie astra jego – bardzo dobrze, że się doigrał.

    • Rozsądny napisał(a):
      24
      5

      Nie potrafisz interpretować przepisów. Podany przez Ciebie przepis w danej sytuacji nie dotyczył jaguara ponieważ był on już na przeciwnym pasie i wyprzedzał.

      Co do reszty wypowiedzi – jesteś idiotą. Astra bezapelacyjnie winna.

      • kosmo napisał(a):
        4
        22

        Całe szczęście nie taki “mądrala” będzie o tym decydował. Z całego serca życzę Ci wystarczającej ilości punktów, do utraty prawa jazdy, bo ludzie o takiej świadomości jak ty, to jeżdżący zabójcy. Bez odbioru 😉

        • Rozsądny napisał(a):
          14
          4

          Jeżdżący zabójcy to ludzie o twoich poglądach – włączam kierunkowskaz i wszyscy z drogi, bo jadę! Mam kierunkowskaz to wszyscy na mnie uważajcie, ja robię co mi się podoba a odpowiedzialność spoczywa na was!

          Typowy niedzielny janusz.

          Bardziej merytorycznej argumentacji nie chcę mi się pisać – zwyczajnie szkoda mi czasu na takich pustych ludzi jak ty.

          • kosmo napisał(a):
            3
            11

            A może po prostu nie potrafisz nic mądrego napisać, oprócz emocjonalnych inwektyw, które sugerują niski iloraz inteligencji i rozbuchane ego? Zapewne kierowca astry włączył kierunkowskaz i zamknął oczy, zapewne..

          • Rozsądny napisał(a):
            8
            2

            Masz równie słabe pojęcie o prawie oraz jego interpretacji jak i umiejętność oceny cech personalnych konkretnej osoby na podstawie jej krótkiej wypowiedzi.

            Zwyczajnie szkoda mi czasu na używanie merytorycznych argumentów w stosunku do tak niekompetentnej osoby.

            Bez odbioru, królu szos.

      • Kamil napisał(a):
        0
        0

        Czyli Jaguar jadący lewym pasem ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi, bo on już wyprzedza, tak? Może tak jechać w nieskończoność? To nie autostrada, poza tym jak koledzy wcześniej pokazali:
        https://www.google.pl/maps/@50.971874,16.366548,3a,75y,188.56h,91.34t/data=!3m6!1e1!3m4!1sfgzcMOB9aDpgGC-iQCj8Ig!2e0!7i13312!8i6656

        Chwilę wcześniej był znak, skrzyżowanie, więc wyprzedzać nie wolno. Obaj winni, szkoda tylko tira, bo jechał poprawnie a mu się dostało.

    • pitz napisał(a):
      4
      0

      Ty tak na poważnie…?

    • Ja napisał(a):
      8
      1

      Naprodukowałeś się i nic z tego nie wynika, Jaguar i Astra były na innych pasach ruchu, więc ten paragraf nie będzie miał zastosowania. Kierwca Astry przed wykonaniem manewru powinien upewnić się, czy nie wyprzedza go już inny pojazd, jak widać nie zrobił tego pomimo tego, że w lusterku na pewno widział zbliżającego się lewym pasem Jaguara.

      • kosmo napisał(a):
        2
        10

        Jest to bez znaczenia w tej konkretnej sytuacji. Kierowca jaguara nie miał pierwszeństwa bezwzględnego i przede wszystkim obowiązek zachowania należytej ostrożności. W powyższej sytuacji, mógł spokojnie poniechać dalszego wykonywania manewru i zjechać na prawy pas, bez stwarzania zagrożenia. Nie skorzystał z tej okazji i to będzie podstawą do oceny tej sytuacji. Ty mówisz o sytuacji, gdy Jaguar wyprzedzałby Astrę jadąc za nią. Wtedy pełna zgoda. Przy wyprzedzaniu kolumny pojazdów/kilku na raz, trzeba mieć pewność, że można to bezpiecznie zrobić i jeżeli zaistnieją przesłanki, niezwłocznie przerwać manewr i zjechać na prawy pas jezdni. Kierowca auta, które wyprzedzasz ma Ci w zgodzie z przepisami, taką możliwość stworzyć, abyś bezpiecznie mógł zakończyć manewr. Polecam zapytać o to najbliższy patrol drogówki, który napotkasz i poprosić o interpretację, bo z taką świadomością stwarzasz zagrożenie, nie tylko dla siebie, ale i dla innych.

    • ktoś napisał(a):
      15
      0

      Przytoczony przez Ciebie artykuł dotyczy sytuacji jeśli jaguar by jechał za astrą i w momencie gdy astra by miała włączony kierunkowskaz i rozpoczynała manewr wyprzedzania.
      ty mówisz o punkcie 3 art 24 kodeksu drogowego… ale przed tym punktem są jeszcze 2, pozwól, że Ci je przedstawię:
      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
      1.ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
      2.kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
      w tym momencie Astra astra nie dopełniła obydwu punktów art 24 KD

      • kosmo napisał(a):
        1
        11

        Ma zastosowanie, bo sąd to zinterpretuje jako kierunek właściwego poruszania się pojazdów. Mamy do czynienia z drogą dwukierunkową, nie jedno kierunkową, żeby pasem właściwym był pas lewy. Gdyby tak było, że jest to droga jednokierunkowa, o dwóch pasach ruchu, to wtedy ewidentnie winna byłaby astra.

        Kierujący bezpośrednio za astrą nie rozpoczął wykonywania manewru – chodzi o gościa nagrywającego.

        Manewr trwał naprawdę długo i kierowca jaguara mógł uniknąć spokojnie zdarzenia. Tak jak już powiedziałem/napisałem – to będzie główna kwestia, którą rozstrzygnie sąd, ale założę się, że policja po obejrzeniu tego filmiku, tak samo to zinterpretuje. Kierowca astry, nie mógł zapobiec powyższemu zdarzeniu w żaden sposób. Nadmierna prędkość (teren prawdopodobnie zabudowany) i przede wszystkim !!!nie zachowanie szczególnej ostrożności podczas manewru wyprzedzania!!!

        • ktoś napisał(a):
          6
          1

          zasada jest taka:
          jeśli ktoś już zaczął manewr wyprzedzania – TY NIE WYPRZEDZASZ jeśli NIE MASZ NA TO MIEJSCA
          nie ważne, że ten co wyprzedza wykonuje ten manewr na 10 samochodach z rzędu – wyprzedza póki może – TOBIE NIE WOLNO mu zajechać drogi a przede wszystkim TY chcąc rozpocząć manewr wyprzedzania MUSISZ sprawdzić czy ktoś już tego manewru nie rozpoczął

          • kosmo napisał(a):
            2
            6

            Tutaj masz sytuację podobną, tyle że ze skrętem w lewo. Przeczytaj sobie
            http://www.motoryzacja.autogielda.pl/inne/drukuj.php?id=496

            I jak została zinterpretowana. To wykonujący manewr jest zobowiązany do zachowania szczególnej uwagi i o ile miałbyś rację, gdyby jaguar jechał za astrą, to nie masz racji, w sytuacji, gdy wyprzedzał szereg aut i pomimo tego, że mógł zjechać na prawy pas, to tego nie zrobił. Podjął próbę wyprzedzania w sytuacji, gdy nie musiał tego zrobić i kierowca astry podjął już swój manewr. Ciężko winić, gościa z astry, że nie zobaczył jaguara, i nie spodziewał się, że pomimo znacznej odległości będzie chciał wyprzedzać jego i ciężarówkę. Wyrok będzie taki jak mówię.

    • Dawkap napisał(a):
      3
      1

      To była jego kolej ty pewnie jesteś kierowca takim jak z astry. A jak pogotowie by jechało na sygnalach świetlnych

      • kosmo napisał(a):
        1
        5

        To są dokładnie te same przepisy, z tym że w sytuacjach spornych, rozstrzyga się na korzyść pojazdów oznakowanych zazwyczaj, ponieważ je lepiej widać, słychać i są uprzywilejowane. Nie znaczy to jednak, że nie stosują się do przepisów. Gdyby tutaj jechała karetka, to by nie doszło do takiej sytuacji, bo ich kierowcy są zazwyczaj zawodowcami i przewidzieliby taką sytuację dużo wcześniej.

        • bbb napisał(a):
          2
          1

          @kosmo, mówisz, że kierowca jaga oprócz prawidłowo włączonego migacza powinien jeszcze trąbić dla bezpieczeństwa, bo powinien z góry zakładać, że jadący astrą janusz może być ślepy?

          • kosmo napisał(a):
            1
            4

            Na razie to ty tak powiedziałeś 😉 Nie. Powinien zaprzestać manewru wyprzedzania kolejnych pojazdów jadących przed nim. Miał na to czas, miejsce. Nie zachował należytej ostrożności. Kliknij link, który wstawiłem. Oczywiście sprawa nie jest jednoznaczna, dlatego pewnie tyle emocji, ale po obejrzeniu filmiku, policja raczej wątpliwości nie będzie miała, to samo sąd. 😉

          • bbb napisał(a):
            0
            0

            @kosmo… sorki, że nie pod Twoim komentarzem, ale mi się link z replayem z nieznanych przyczyn nie pokazuje…
            Weźmy pod uwagę sytuację ekstremalną, żeby pokazać Ci obrazowo dlaczego prawo jest skonstruowane tak a nie inaczej:
            Jadę Jaguarem po najdłuższej prostej w Polsce przepisowe 90km/h … widzę przed sobą kolumnę 10 skuterów z wózkami bocznymi, które jadą z prędkością 45 km/h (choć potrafią 50!)… przed nimi jedzie traktor z prędkością 40km/h (taki parkowy lambo pewnie tyle wyciśnie 🙂 … z przyczepą jedzie sobie) … z przeciwka nikogo…
            Dojeżdżam do kolumny skuterów z wózkami bocznymi… włączam kierunek i zaczynam wyprzedzać… pełen luz… wyprzedziłem już 5… mówisz, że z czysto logicznego punktu widzenia – powinienem się obawiać tego, że nagle jeden z pozostałych 5 skuterów włączy kierunek i zacznie przede mną wyprzedzać? Możesz przekalkulować moją drogę hamowania z 90-50? Kosmo, na allaha… tu się o bezpieczeństwo rozchodzi. Prościej, efektywniej i przede wszystkim bezpieczniej, żeby to motopsycho na skuterach z wózkami patrzyli w lusterka przecież.

        • LeeLook napisał(a):
          0
          0

          kosmo – podając link do tego artykułu o wyprzedzaniu szeregu aut sam sobie zaprzeczyłeś, ponieważ wynika z niego, że jeśli Opel włączył kierunek w momencie, gdy Jaguar był już na pasie do jazdy z kierunku przeciwnego, to powinien natychmiast go wyłączyć i zaniechać manewru wyprzedzania (a najlepiej odpowiednio wcześniej dostrzec Jaguara i w ogóle nie włączać kierunku, żeby nie przestraszyć wyprzedzającego Jaguara i nie sprowokować do gwałtownej ucieczki na pobocze, co może skończyć się tak, jak np. tutaj: https://youtu.be/Td1M9Epnyxg?t=1m37s). Gdyby jednak Jaguar w momencie zamiaru podjęcia wyprzedzania kilku pojazdów zauważył, że Opel ma włączony kierunkowskaz (obojętnie, czy z zamiarem wyprzedzania ciężarówki czy też skrętu w lewo), to wtedy on powinien zaniechać wyprzedzania. Film jest ucięty i nie jest jednoznaczne, w którym momencie Opel włączył kierunkowskaż, ale można się domyślać, że 1-2 sekundy przed początkiem filmu, a wtedy Jaguar już był na lewym pasie. Jeśli jednak Opel miał włączony kierunek kilka lub kilkanaście sekund wcześniej, bo zabierał się do wyprzedzania jak pies do jeża, to winny może być Jaguar. Ale tego nie wiemy, więc nie ma się co upierać. Jedno jest pewne – nie było tam żadnego skrzyżowania, więc i Opel i Jaguar mógł się zabrać za wyprzedzanie ilu tylko chciał pojazdów. Pozostaje kwestia udowodnienia kto pierwszy rozpoczął manewr wyprzedzania. Osobiście, na miejscu Jaguara raczej wcześniej bym się domyślił, co zamierza kierowca Opla, więc nawet, gdybym był w tym Jaguarze i już wyprzedzał, a Opel właczyłby tuż przed moim dojechaniem do niego kierunkowskaz i zbliżał się do osi jezdni, to od razu na hamulec i klakson, a nie taki opóźniony zapłon. Może i nie byłaby moja wina, tylko tego z Opla, ale uniknąłbym kasacji swojego auta i potencjalnych obrażeń.

          • kosmo napisał(a):
            0
            0

            Tak jak napisałem sytuacja jest mocno na granicy i na pewno będzie rozstrzygał sąd. W tej jednak konkretnej sytuacji, nie była to kolumna pojazdu, gdyż było nadto miejsca pomiędzy samochodami i nie tworzyły one zwartego ciągu. Odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie manewru spoczywało więc na jaguarze, a kierujący astrą, zawsze może powiedzieć, że rozpoczął manewr wcześniej. Zjechał do osi, upewnił się, wrzucił kierunek. Widać doskonale, że jest ten kierunek wrzucony w takim momencie (0:00), że kierujący Jaguarem jest w stanie swój manewr zakończyć bezpiecznie, a nie na siłę kontynuować.. Pomimo to pcha się na 3-ciego. Przepisy ogólne, pójdą w ruch i będzie jak w sytuacji, którą przytoczyłem. Dodatkowo gość z Astry na pewno zezna, że nie mógł się spodziewać, że ktoś wypadnie spoza auta, które jechało za nim, mało tego z nadmierną prędkością.

            Manewr wyprzedzania wymaga od kierowców szczególnej uwagi i jest manewrem warunkowym pod każdym względem. Tzn, że wszystkie przesłanki przy zaistnieniu zdarzenia świadczą przeciwko go wykonującemu. I na zdrowy chłopski rozum, odpowiedz sobie na pytanie: czy Jaguar nie miał wystarczająco miejsca, czasu, aby zorientować się, że nie może kontynuować manewru?? Nic nie usprawiedliwia jego decyzji – jakby jechał na ślepo. Uważam, że będzie jego wina.

            @bbb
            Kolumnę pojazdów określają odpowiednie przepisy i tak, więc to co na powyższym filmie jest kolumną pojazdów wg Ciebie, wg prawa nią nie jest. Sytuacja, którą opisujesz jest natomiast częsta i jeżeli istnieje możliwość wiarygodnie ocenić, że z tyłu za Tobą nikt nie rozpoczął wyprzedzania, to można taki manewr wykonać ze środka. Zwłaszcza, że najmniejsze zagrożenie będzie stwarzał skuter jadący za ciągnikiem bezpośrednio. Jeżeli manewr ten wykona trzeci pojazd w wężyku, drugi nie może już tego manewru wykonać bezpiecznie i w zgodzie z przepisami, czeka, aż zostanie wyprzedzony i pojazd wyprzedzający zakończy manewr. Pytanie jakiego sobie nie postawiłeś, to jakim sposobem ma pierwszy skuter wiedzieć, że np 6 rozpoczął manewr i mało tego jak długo zamierza go prowadzić. To co sugerujesz jest nie do wykonania i nie do oceny przez przepisy w sposób jednoznaczny. Dlatego istnieją przepisu ogólne, m. in. art 3, który jasno wskazuje, że osoba na lewym pasie nie jest królem i panem i może bez końca tym pasem jechać wymuszając niejako pierwszeństwo. To nie jest sytuacja 0-1 jakbyś chciał. W prawie tak nie ma. Wypadki takie jak ten, podlegają ocenie i zgodnie z duchem orzekania w takich sprawach zapewne wina będzie spoczywała na Jaguarze. Bo mógł zachować się bezpiecznie, a nie dopełnił tego obowiązku. To jest ta sama sytuacja gdy jadą 4 auta i auto nr 2 i nr 4 zacznie w tej samej chwili wyprzedzać i dojdzie do jakiegoś zdarzenia. To kto jest winny w tej sytuacji, a no ten, który swoim zachowaniem doprowadził do niebezpiecznej sytuacji, a nie ten który był z tyłu czy z przodu.

    • artx napisał(a):
      5
      1

      Byłem świadkiem w podobnej sytuacji. Policjant drogówki stwierdził, że włączenie kierunkowskazu nie oznacza w żadnym wypadku nadania pierwszeństwa włączającemu kierunkowskaz.
      Wypadek był w W-wie na ul. Marsa (2 pasy ruchu w każdą stronę), samochód przed nami włączył kierunkowskaz i wjechał, jego kierowca tłumaczył tak jak ty, że włączył go zanim samochód którym jechałem jako pasażer zaczął wyprzedzanie co daje mu pierwszeństwo, policjanci byli przeciwnego zdania. Na początku nie zgadzał się i chciał sprawy w sądzie, ale później przyjął mandat.

      • kosmo napisał(a):
        1
        1

        Przy dwóch pasach ruchu to jest zupełnie inna kwestia 😉 I masz rację, jakby tutaj były dwa pasy ruchu w obu kierunkach to winna byłaby astra.

      • tom napisał(a):
        2
        0

        To nie jest kwestia pierwszeństwa tylko zachowania szczególolnej ostrożnosci. Kierowca Astry popełnił błąd, ale ten z Jaguara nie zrobił nic – chociaż mógł – żeby uniknąć zderzenia.

    • Dydzio napisał(a):
      3
      1

      Pojazdem przed Jaguarem jest pojazd nagrywający, w momencie rozpoczęcia manewru przez Astrę, Jaguar był już PODCZAS wyprzedzania i na innym pasie ruchu, w związku z czym wina lezy w 100% po stronie Astry.

      • Dynamit75 napisał(a):
        0
        0

        Jest dokładnie tak jak pisze @Dydzio. @Kosmo miał by tu racje gdyby astra chciała zjechać na posesję, ale tedy miały by tu zastosowanie inne przepisy. Jeśli znaki pionowe i poziome tego nie zabraniają Jaguar może wyprzedzać i kolumnę kilometrami jeśli nie jedzie nic z przeciwka, a każdy z wyprzedzanych ma obowiązek ustąpić mu pierwszeństwa. Co innego gdyby było po drodze oznakowane skrzyżowanie, albo któryś z wyprzedzanych zjeżdżał w lewo na posesję. A i tutaj ( sytuacja na fimiku ) Jaguar ma piewszeństwo.

        7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

        1. przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
        2. na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
        3. na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

        8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na jezdni:

        1. jednokierunkowej;
        2. dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym – w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.

        9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

        Tak więc gdyby astra hipotetycznie zjeżdzała w lewo na posesję, a znaki pionowe i poziome nie informowały by o skrzyżowaniu bądź zakazie wyprzedzania ( linia ciągła, ciągła jednostronnie nieprzekraczalna, podwójna ciągła) Jaguar miał by pierwszeństwo . Astrę obowiązywały by wtedy przepisy art. 22. Zmiana kierunku jazdy lub pasa rychu.

      • Kamil napisał(a):
        0
        0

        Tylko nie widzę żeby Jaguar miał migacz włączony, więc zasadniczo nie wyprzedzał 🙂

        • Michal napisał(a):
          0
          0

          Dobrze, że nie miał. Migaczem się sygnalizuje wyłącznie zmianę pasa. Dopóki nie będzie go zmieniał ponownie – w tym wypadku wracał na swój kierunek ruchu, nie ma co sygnalizować, migacz ma być wyłączony.

    • Dynamit75 napisał(a):
      3
      1

      Zgodnie z art. 24

      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

      1. ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
      2. kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

      Tak więc to co pominąłeś w swoich wypoccinach ma tutaj pierwszeństwo. Twoje wybiórcze interpretowanie przepisów jest śmieszne. Zrób to samo co astra , ale na niemieckiej autostradzie. Zobaczysz jak Cię podliczą. Będziesz pamiętał ten przepis do grobowej deski…

    • mgm napisał(a):
      0
      0

      @kosmo, sam zacytowałeś przepis, który tu nie ma zastosowania. Pozwól, że ci wyoślę wielkimi literami: “3. kierujący, jadący przed nim na TYM SAMYM pasie ruchu…”. Gdzieś tam na pewno znajdziesz definicję pasa ruchu, więc Jaguar nie był na tym samym pasie ruchu co Astra i ten przepis go nie dotyczy. Za to Astry dotyczy bardzo wyraźnie inny przepis mówiący o tym, że przed wykonaniem manewru należy upewnić się czy ktoś inny nie zaczął go już wcześniej.

      To, że włączyłeś kierunkowskaz nie uprawnia cię do absolutnie niczego!!! Obejrzyj sobie wrzucony niedawno “Jedź bezpiecznie odc. 550”, tam p. Dworak baaardzo wyraźnie o tym mówi. I to nawet w przypadku gdy przejeżdża skrzyżowanie zaznacza, że musiałby przepuścić inny samochód, który szybciej zmienił pas ruchu, na który on chce wjechać.

      A Ty jak jedziesz po drodze z pierwszeństwem i widzisz kogoś dojeżdżającego z podporządkowanej to hamujesz z piskami opon, bo on zasygnalizował że chce wjechać i mu to musisz umożliwić? To jest taka sama sytuacja, więc proszę cię: nie pisz więcej głupot

      • kosmo napisał(a):
        0
        0

        A czy lewy pas to właściwy pas dla Jaguara?? Jest to jezdnia dwupasomowa dwukierunkowa, właściwym pasem jest więc prawy i nie ma tu znaczenia kierunek ruchu, czy chwilowa obecność na pasie lewym.

        Wyjazd z podporządkowanej to zupełnie inna sytuacja, tak samo jak wjechanie na pas lewy, gdy mamy jezdnię o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku.

  • GP napisał(a):
    0
    3

    🙂

  • Bucho napisał(a):
    1
    0

    Kółko odpadło temu TIRu

  • Ewa napisał(a):
    1
    1

    Tak kończy się brawura i brak mózgu niektórych kierowców, którzy prawo jazdy otrzymali, bo tata sprzedał krowę…

  • Marcin napisał(a):
    4
    0

    Kosmo, nie masz racji. Jak Jaguar zaczął już wyprzedzać, to Astra nie ma prawa rozpocząć takiego manewru . To jest klasyczny brak patrzenia w lusterko, błąd kierowcy Opla. Nie ma znaczenia, czy Jaguar wyprzedzał jeden pojazd czy dwadzieścia. W chwili zdarzenia był na lewym pasie, więc miał pierwszeństwo. Sąd orzeknie tak samo. Nie kombinuj w drugą stronę na siłę. Podana przez Ciebie argumentacja z drogą dwukierunkową i jednokierunkową nie ma sensu.

    • kosmo napisał(a):
      1
      6

      Podaj mi przepis, który mówi o tym, że auto na lewym pasie ma pierwszeństwo. Na razie to ty kombinujesz wymyślając przepisy, których nie ma 😉

      • Michal napisał(a):
        3
        0

        Kosmo, człowieku, Ty zginiesz na drodze bo skorzystasz z “paragrafu” który gdzieś wyczytałeś..

        Patrze w lusterko – widzę samochód za mną, rozpędzony, w trakcie wyprzedzania. Nie analizuję, nie liczę który samochód wyprzedza i nie dokonuje pomiaru prędkości. Nawet JEZELI popełnia błąd – to zdrowo myślący człowiek po prostu nie pakuje się pod inny samochód “bo może”. Skąd Ty się urwałeś, czekasz na egzamin praktyczny i jesteś dumny że teorię zdałeś?

        Oczywiście jest rzesza zapienionych białych rycerzy udowadniających całemu światu że nie mają rację i analizujących “co to sąd zasądzi”. W praktyce – trzeba obserwować ruch na drodze, ten z przodu i z tyłu. Ja na miejscu astry bym puścił Jaguara, jako że
        -jechał dużo szybciej
        -rozpoczał już manewr
        -ja nie rozpocząłem manewru, nie przekroczyłem osi jezdni
        -chcąc uniknąć gwałtownego hamowania przez kogoś innego, sam poczekam te parę sekund.

        A Ty na fotelu pasażera będziesz siedział i interpretował 3 paragrafy naraz?
        Astra ewidentnie nie korzysta z lusterek i spowodowała zagrożenie. Migacz to nie wiza na pas obok, to tylko sygnał.
        Już nie wspomnę, że Astra jest “niewyprzedzalna” pojedynczo, bo nie zachowuje odpowiedniego dystansu i siedzi kompletnie na ogonie ciezarowce przed soba

        • kosmo napisał(a):
          1
          2

          Przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich uczestników tegoż. Tak samo jak kierukowskaz lewy nie jest przepustką na lewy pas, tak samo jazda na 3-ciego i wyższa prędkość nie zostawia w wyłącznym posiadaniu lewego pasa nieroztropnemu wariatowi. Obejrzyj sobie filmik kilka razy, od stanu 0:00, klatka po klatce nawet ile czasu minęło do zdarzenia. Sprawa nie jest jednoznaczna, ale co do winy raczej ani sąd ani policja nie będą miały wątpliwości i nie jest tak jak chce gawiedź – że to koleś w astrze jest winny. Podałem już link do podobnej sytuacji, mój wujek, też kiedyś wyprzedzał w ten sposób, koleś mu skręcił i wina była wujka. Ja też powiedzmy pracuję w branży..

          Oprócz przepisów, które podałem, sąd będzie się powoływał w orzeczeniu na ten przepis.

          Art. 3.

          1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

          Podkreślam tu zwłaszcza ostatnie zdanie i słowo – ZANIECHANIE! Jagura nie miał możliwości kontynuacji swojego manewru i powinien go zaniechać. Miał na wystarczającą ilość czasu i miejsca.

          • not-me napisał(a):
            1
            1

            Tak. I astra przyklejona do zderzaka ciężarówki Twoim zdaniem zachowuje ostrożność? A może brak sprawdzenia sytuacji w lusterku też jest zachowaniem ostrożności?

            Januszom Cebulakom mówimy stanowcze NIE.

            A tutaj link do pouczającej historii: http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/381553-zajechanie-drogi-kolizja-czyja-wina.html

          • tom napisał(a):
            1
            1

            I jakie ten zderzak ciężarówki ma znaczenie? Ograniczał mu widoczność do tyłu?
            To, ze Astra nie zachowała ostrożności, w żaden sposób nie zwalnia kierowcy Jaguara od zachowania szczególnej ostrozności. Kierowca ma przede wszystkim unikać sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu, zdrowiu i życiu uczestników ruchu (cytowany tu Art. 3.), a nie egzekwować na siłę pierwszeństwo.

      • ABC napisał(a):
        6
        1

        Proszę bardzo:

        Art. 22 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
        “Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.”

        Doczepiłeś się szczególnej ostrożności Jaguara, a nie zauważasz faktu niezachowania szczególnej ostrożności przez kierowcę Astry. Obiektywizm pełną gębą. Tutaj z innej strony odpowiedni przepis.
        Art. 22. Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu
        1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

        Skończ waść, wstydu oszczędź.

        • tom napisał(a):
          1
          1

          Wyprzedzanie ani prędkość nie czynią z Jaguara pojazdu uprzywilejowanego. Zgodnie z Art 3. obowiązuje go zachowanie szczególnej ostrożności i zaniechanie działania (w tym przypadku wyprzedzania), jeśli zagraża to innym uczestnikom ruchu.
          Do przeczytania wielokrotnego aż do zrozumienia tym, którym wydaje się, że większa prędkość, wyprzedzanie czy mocniejszy samochów czynią go uprzywilejowanym w ruchu:
          – pierwszeństwo to nie licencja na zabijanie – podstawowym obowiazkiem jest unikanie sytuacji niebezpiecznych.
          – droga publiczna to nie tor wyścigowy – za pierwsze miejsce na światłach albo wyprzedzenie kolejnych aut nie dostaje się nagrody,
          – pierwszeństwo nie zwalnia z innych przepisów, szczególnie o prędkosci i zachowaniu szczególnej ostrożności (nawet pojazdów ustawowo uprzywilejowanych).

          • ABC napisał(a):
            0
            0

            A co ma do danej sytuacji fakt, czy Jaguar był uprzywilejowany czy nie? :0

            On miał pierwszeństwo wynikające z przepisów prawa, nie musiał być pojazdem uprzywilejowanym.

            Dlaczego wy się uczepiliście kierowcy Jaguara, że nie zachował szczególnej ostrożności (a co miał zrobić? iść do wróżki żeby przewidzieć kretyna w Astrze?) a nie widzicie u Kierowcy Astry:
            – braku zachowania należytej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu
            – NIE USTĄPIENIA pierwszeństwa przejazdu kierowcy Jaguara

            To jest wręcz PRZERAŻAJĄCE ja wiele osób uważa kierowcę Jaguara za winnego tego zdarzenia drogowego. Astra wymusza pierwszeństwo, zajeżdża mu drogę a banda pseudo znawców uznaje go za winnego “bo nie zachował ostrożności”.

            Mam nadzieję, że gdy w przyszłości (czego wam nie życzę) wjedzie ktoś na skrzyżowanie na czerwonym świetle i w was przydzwoni, przyjmiecie winę na siebie – bo nie zachowaliście szczególnej ostrożności i nie przewidzieliście że jakiś wariat wymusi.

            Co macie na myśli zachowanie szczególnej ostrożności podczas wyprzedzania? Jaguar upewnił się:
            – że z naprzeciwka nikt nie jedzie
            – że nikt przed nim nie sygnalizuje manewru
            i zaczął wyprzedzać, a to że w trakcie jakiś ślepy cymbał zajeżdża mu drogę, no sorry ale tego NIE da się przewidzieć. Miał za mało czasu na reakcję, a to że Astra wrzuciła kierunek NIE DAJE JEJ PIERWSZEŃSTWA.

        • kosmo napisał(a):
          0
          0

          @tom

          Ci to bardzo dobrze opisał. Ja dodam tylko, że co innego zmiana pasa ruchu w przypadku gdy jedziemy na jezdni dwupasowej, o tym samym kierunku ruchu, a co innego gdy jest to jezdnia dwupasowana o przeciwnym kierunku, gdyż pojazd znajdujący się na lewym pasie, znajduje się tam warunkowo, POD WARUNKIEM INNYCH PRZEPISÓW i one przy rozpatrywaniu są równie ważne, jak te, które podałeś.

          Pomijam już aspekt, który poruszył tom, że rozsądnym jest i kulturalnym nie zachowywać się tak jak Jaguar. Tu akurat karma zadziałała, bo to on rozpierniczył swój samochód i dobrze.

  • Grzegorz|Astronaut napisał(a):
    3
    0

    A mi szkoda Pana z Jaguara z jednego powodu, że kiedyś kogoś zabiję albo siebie.
    Brak skupienia podczas wyprzedzania, brak przewidywania, totalnie opóźniony zapłon (patrząc na hamulce Jaguara, względem kierunkowskazu i drygu winowajcy, dla mnie szok). Na dodatek obyło by się bez uderzenia w tira jakby nie spanikował na poboczu…
    Może przydałoby się trochę polepszyć szkolenia na kierowców? Albo to tylko ja tak jestem wyczulony jako “gówniarz” kierowca? Może tylko czystym fartem uniknąłem z 20 poważniejszych wypadków nie z mej winy w swojej 4letniej kadencji prawka?

    A no i oczywiście winę ponosi kierowca niebieskiego.

  • Mateusz napisał(a):
    7
    4

    Kosmo po trochę ma racje, ale nie całkowitą. Przedewszystkim winna jest tu nadmierna prędkość. Nie mam radaru w oczach, ale raczej kierowca Jaguara nie jechał przepisowo. . Uniknięciem wypadku byłoby gdyby kierowca Jaguara nie dawał w palnik ile fabryka dała i nie próbował na siłę wyprzedzić wszystkich. Kierowca Opla nie miał szans zareagować bo zbyt szybko jechał Jaguar. Uważam więc, że tu mogą być obaj winni. Astra za zajechanie drogi (tutaj winy według przepisów bo manewr wyprzedzania trzeba wykonać z należytą starannością), a Jaguar za zbyt dużą prędkość. Ustalenie z jaką prędkością jechał Jaguar zajmą się pewnie biegli, a mogą to zrobić dzięki GPS zamontowanemu w aucie (nowoczesne auta z wyższej półki mają to w standardzie) oraz dzięki komputerowi pokładowemu.

    • not-me napisał(a):
      0
      1

      Kierowca opla nie miał szans zareagować bo nie zostawił sobie pola manewru przyklejając się do ciężarówki.

  • Stefan napisał(a):
    4
    0

    Lecę po popcorn i piwo 😀 i czytam dalej komentarze 😀

  • seba napisał(a):
    2
    2

    kosmo jesteś debilem skoro twierdzisz że ten z jagura jest winny. A jakby ten jaguar zaczoł wyprzedzać astre byłby na lewym pasie a w tym momęcie astra też zaczeła wyprzedzać to też wina jagura? Jesteś tepy

    • kosmo napisał(a):
      6
      2

      Seba – język polska nie być trudna – pisze się zaczął, nie zaczoł i jak ja jestem tępy, to u Ciebie jest dno i dwa kilometry mułu oraz zapewne mikro-pindol 😉

      • Bla Bla napisał(a):
        2
        0

        Kosmo jak się odniesiesz do tego co napisał ABC pod Twoim poprzednim postem, bo z idiotami pokroju seby to nie jest rozmowa merytoryczna.

  • Bla Bla napisał(a):
    2
    0

    Swoją drogą wszyscy tak jebiecie chłopaka że nic nie wie ale od większości(nie wszystkich) z was ma argumenty poparte kodeksem karnym. Fakt, że obaj kierowcy to matoły bo jeden zap*** jak głupi bo Jaguar i jemu z drogi, a drugi nie patrzy czy ktoś wyprzedza. Jednak kosmo przedstawia jak to by się mogło skończyć w sądzie więc może lepiej wyciągnąć z tego wnioski żeby na przyszłość wiedzieć: lepiej odpuścić niż stracić samochód i przegrać w sądzie sprawę?
    Pozdrawiam wszystkich myślących kierowców

  • ziomex napisał(a):
    4
    3

    Jak widze te komentarze to mnie grom z jasnego nieba trafia. EWIDENTNA WINA SREBRNEGO SZALEŃCA. Przekroczenie prędkości, wyprzedzanie na wielu skrzyżowaniach, niezachowanie zasady ograniczonego zaufania ! Jak takiemu kretynowi mozna dać prawo jazdy? Popełnił więcej wykroczeń niż niebieski także sprawa jest jasna…

  • bartekwrx napisał(a):
    4
    1

    Teraz ja chcę wyrazić opinię.

    Jaguar przekroczył wg mnie prędkość, nie za mocno, ale jednak bo Tir jednak nie szaleje na drogach (przeważnie), wyprzedził na skrzyżowaniu, mamy złamanie 2 przepisów, co jest wg mnie czynnikiem pośrednim, ale Astra powinna się popatrzeć w lusterko, gdyż takie są przepisy, co wg mnie jest czynnikiem bezpośrednim które doprowadziło do wypadku. Jedynym niewinnym jest tu pechowy kierowca Tira, który świetnie wyprowadził pojazd i nie wpadł do rowu, co zapewne spowodowało by na w większości uszkodzenie przewożonego ładunku ładunku. Sprawa jak widać wg komentarzy nie jest prosta i raczej na 95% trafi do sądu gdzie zostanie pewnie rozstrzygnięta. Kosmo proszę ja ciebie o naprawdę głębsze refleksje nad przepisami, bo wg mnie Astra nie jedynym winnym jest. Bo chyba mi nie powiesz że jak będzie wyprzedzał autobus to mu się wepchniesz pod koła, bo przepisy coś mówią, uwierz mi gdyby się popatrzył w lusterka i widział szybko zbliżający się pojazd, to dla własnego bezpieczeństwa i być może pasażerów, zaniechał by wyprzedzania. Skoro manewr rozpoczął to znaczy że albo nie widział, albo liczył na to że Jaguar się zatrzyma.

  • Rufio napisał(a):
    2
    2

    Wina niebieskiego.
    Z perspektywa Jaguara to jest standardowe wyprzedzanie mocnym autem, szczególnie ze skrzynią automatyczną i związany z tym problem b. dobrego przyspieszenia
    Np BMW 330d 245KM ma 4,7 sek od 80 do 120km/h na 4 biegu. Z automatem jeszcze szybciej . A taka ASTRA z 20 sekund bo robi to na piątym biegu. Typowy wąsaty pierdoła.

    Z autopsji. Wyprzedzam dwa TIR-y jadące jeden z drugim. Wracając na swój pas predkość jest ok. 150-160km/h. A zaczynam z 80km/h.

    • tom napisał(a):
      1
      0

      Mocne auto to nie jest pojazd uprzywilejowany. Ma takie same prawa i obowiązki jak wszyscy inni uczestnicy ruchu.
      Prawo silniejszego to obowiązuje może w dziewiczej dżungli, ale na pewno nie na drodze publicznej.

  • kris napisał(a):
    0
    0

    tak sie konczy jak nie patrzy sie w lusterka

  • kriss napisał(a):
    0
    0

    kierowca jaga nie powinien hamować. Normalnie by przeszedł bokiem obok astry. NIe było by rzutu na tira. pa

  • Pabi napisał(a):
    2
    2

    Czyta sie jak fajną beletrystyke.
    Kosmo – troche ortodoksyjny, ale ma duzo racji,
    Szalency typu Seba (to ten MOMĘT!) i Rozsądny – powinni miec stadionowy zakaz za inwektywy,
    Ruflo – czy cie Bóg opuścił?

    Moim zdaniem obaj kierowcy zostaną ukarani. Z powodów maglowanych powyżej.

  • Marcin napisał(a):
    0
    0

    Chciałbym się odnieść do wypowiedzi Kosmo “Podaj mi przepis, który mówi o tym, że auto na lewym pasie ma pierwszeństwo. Na razie to ty kombinujesz wymyślając przepisy, których nie ma ” z 17 czerwca br., g. 12:36. Nie podam Ci takiego przepisu, bo nie ma takowego. Natomiast uważam, że źle odczytałeś moją wypowiedź. Kierowca, który jest w trakcie manewru wyprzedzania ma pierwszeństwo przed tym, który dopiero zamierza podjąć taki manewr. Koledzy wyżej cytują Ci przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Moje zdanie jest takie, że winnym jest tutaj kierowca Opla, a błąd kierowcy Jaguara polegał tylko na nadmiernej prędkości – nic więcej. Nie można się odwoływać do argumentacji, że miał możliwość zakończenia manewru przed Astrą bo miał wolny pas. Nie podasz mi przepisu, z którego wynika norma nakazująca kierowcy wyprzedzanie tylko jednego pojazdu albo inaczej – zaniechania dalszego manewru wyprzedzania, gdy mam miejsce aby takowy zakończyć. Pozdrawiam.

    • kosmo napisał(a):
      0
      0

      Kolego ale popełniasz jeden podstawowy błąd, który popełnia cała reszta – patrzysz przez pryzmat jednego przepisu. Jak ja sam się odwołałem co najmniej do 3 regulujących tą sytuację, w tym do artykułu 3-ciego, który jest tutaj nadrzędny. Nie ma tak, że jak ktoś rozpocznie manewr, to ma bezwzględnie pierwszeństwo, to jest mit. Liczą się też inne względy i o ile nie miałby wątpliwości o winie astry, gdyby Jaguar jechał za nią bezpośrednio. To samo dotycz sytuacji, w której z ulicy podporządkowanej wyjeżdża auto i uderza w niego samochód, który znacznie przekroczył prędkość. Wg przepisów tylko i wyłącznie o pierwszeństwie winny jest ten, który wyjechał, ale potem w przewodzie sądowym dochodzą biegli, pomiary drogi hamowania i wychodzi. Był taki wypadek na ulicy Puławskiej, gość wyjechał i walnęło w niego auto z dużą prędkością. Winny spowodowania wypadku był nie gość, który wyjechał z podporządkowanej, tylko ten, który jechał za szybko po głównej. Tu będzie taka sama sytuacja. I ja nie muszę CI podawać przepisu, który mówi, że jak jest miejsce to należy zakończyć manewr, bo jest milion takich sytuacji na drodze i ciężko, żeby kodeks regulował je wszystkie. Reguluje takie rzeczy artykuł 3-ci tzw wytrych w swobodnej ocenie dla policji i sądu danej sytuacji. I tutaj ocenie się intencję i umiejętność poniechania. Co innego gdyby astra wyskoczyła tuż przed Jaguarem, albo centralnie obok, a ona manewr rozpoczyna już na 0:00. Gdzie jest wtedy Jaguar? Ponad 3 długości. Dodatkowo z doświadczenia powiem Ci, ze tzw “agresja lewego pasa” i “mistrzostwo lewego pasa” jest wyjątkowo tępione przez drogówkę i w tym wypadku opinia może być tylko jedna 😉

  • Marcin napisał(a):
    0
    0

    Przepraszam, że piszę jeszcze raz bezpośrednio pod swoim postem. Kosmo, jeśli mówimy o niezachowaniu szczególnej ostrożności i ZANIECHANIU – odnosi się to ewidentnie do kierowcy Astry, który właśnie grzecznie powinien poczekać aż Jaguar wyprzedzi i dopiero potem podjąć manewr.

    • kosmo napisał(a):
      0
      0

      Gdyby mógł, to zapewne by poczekał, ale widoczność do tyłu jest chyba znacznie gorsza, niż do przodu. W tej sytuacji kto wg Ciebie miał większą szansę zaniechać? Co innego gdyby Jaguar jechał za Astrą. Wtedy zaniechać powinna Astra. Ogólnie jeżeli wyprzedzasz tak jak to robi Jaguar przepisy narzucają na Ciebie więcej obowiązków i zachowanie większej ostrożności. Jaguar, pomimo tego że mógł, to nie zaniechania nie wykonał. Astra, była przekonana, że pojazd za nią jest za daleko, aby mógł ją wyprzedzić bezpiecznie i rozpoczęła manewr. Jaguara widzieć nie musiała, bo wystarczy, że szybko się zbliżał prawym pasem i w ostatniej chwili wyskoczył zza samochodu nagrywającego. Zresztą dokładnie tak to właśnie wygląda. Duża prędkość, to nie kwestia 3 metrów podczas, których wyprzedzał samochód nagrywający zdarzenie. Musiał dojechać z nią do tych samochodów. Stąd Astra miała ograniczone możliwości co do przewidzenia tej sytuacji i tak jak piszesz zaniechania. Jaguar natomiast nawet nie hamował, pomimo rozpoczęcia manewru przez Astrę. Typowo – chciał ją po prostu zepchnąć i liczył na to że gość spanikuje widząc wariata w lusterku. Ale prędkość była za duża i było za późno.

  • x napisał(a):
    1
    0

    Nie pomogły ABS-y kontrole trakcji i inne bajery jak mózgu zabrakło jednemu i drugiemu.

  • Janusz z Wąsem napisał(a):
    0
    0

    Jak kiedyś mnie uczyli, to pamiętam, że mówił że nie wolno wyprzedzać aut w kolumnie jadąc ciągiem jednym pasem w przypadku jak jest przerwa dłuższa niż 2 metry.
    Tzn. ten Jaguar owszem mógł wyprzedzić Astrę i Tira ale dopiero jakby schował się za Astrą po wyprzedzeniu auta które ma kamerę.

    Moim zdaniem Jaguar popełnił kilka wykroczeń.
    Jeżdżenie pod prąd, skutkiem czego jest wypadek – pomimo ok 10 metrów pustego pola po prawej nie zjechał
    Nadmierna prędkość
    Nie zachowanie szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu.

    Astra jest moim zdaniem nie winna. Czekam na opinie.

    • Michal napisał(a):
      0
      0

      Czyli gdyby wykonał dwa zbędne manewry zmiana pasa, wjechał przed kręcącego i wrócił do wyprzedzania, to byłoby ok?

      • Janusz z Wąsem napisał(a):
        0
        0

        nie, byłoby ok gdyby robiąc to dał szansę się zobaczenia. I to nie są zbędne manewry, to jest zachowanie zdrowego rozsądku.
        Wąska droga 3 auta przestrzeń – już musi się lampka włączyć niebezpieczny manwewr spradź dwa razy czy możesz.
        Astra bez winy moim zdaniem.

    • niki napisał(a):
      0
      0

      Kiedyś mnie uczyli -> może warto samemu się doszkolić przepisy dostępne online w necie. http://kodeks-drogowy.org/ Jeśli znajdziesz przepis który potwierdzi te bzdury, będę bić pokłony.

      • Janusz z Wąsem napisał(a):
        0
        0

        ale na co mam Ci szukać paragrafów?
        na jazdę pod prąd? Czy jazda pod prąd jest dopuszczalna?
        czy jazda z nadmierną prędkością pod prąd jest dopuszczalna?
        czy jazda pod prąd z nadmierną predkością i wykonywanie manewru wyprzedzania na 3 autach nie sprawdziwszy czy można to bezpiecznie zrobić jest legalna?

      • kosmo napisał(a):
        1
        0

        Ci co odsyłają do kodeksów, zazwyczaj sami ich nie rozumieją. Rada Janusza, jest radą, nie przepisem, który mówi o zdrowym rozsądku i dmuchaniu na zimne. Uzasadnienie ma m. in. w artykule 3 kodeksu drogowego i tam jest to jasno napisane, że przede wszystkim jeżeli coś możesz wykonać lepiej i bezpieczniej to masz to tak zrobić. Nawet jakby się ktoś z Ciebie śmiał, albo mówił jak ty, że “jest to głupie”.

  • WRD_ruchacz napisał(a):
    0
    0

    Szanowny Panie Kosmo piszesz Pan bzdury i farmazony . Sprawcą zdarzenia jest wyłącznie i jedynie kierujący pojazdem Opel Astra

    • Michal napisał(a):
      1
      0

      Takiemu kalmukowi nie wytlumaczysz, musi kogos zabic na drodze i wyladowac w pierdlu zeby zrozumiec.

      Wiesniak z wasem wszystkie rozumy przeciez na komunii corki szwagra zjadl.

      Zasady zdrowego rozsadku i etykieta na drodze takich ludzi nie dotyczy. To oni wlasnie nie rozumieja ze na skrzyzowaniu BEZ ZNAKU obowiazuje ZASADA PRAWEJ reki, i ze jak ROZPOCZYNASZ manewr wyprzedzania, to UPEWNIJ SIE ZE NIE ROZERWIE CIE NA KAWALKI INNY UCZESTNIK RUCHU.

      No po prostu debil

      • Michal napisał(a):
        1
        0

        Ale jego KODEKS chroni. Wyjedzie w ostatnim momencie, bo ma “rzekomo” PARAGRAF na to i czuje sie niezniszczalny.

        Zaloze sie, ze nie widzi, a jedzie, a pozniej zdziwiony “przeciec w przepisach jest ze…

        Oby mniej takich myslicieli, a wieciej zyciowych kierowcow, ktorzy najnormalniej w swiecie jada tak aby nikomu krzywdy nie zrobic.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj