Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Szalona myjka

https://youtu.be/crds24daiU8
https://youtu.be/crds24daiU8

27 komentarzy do "Szalona myjka"

  • ktoś napisał(a):
    2
    48

    Jeśli to nagrywał właściciel myjki to jest nieźle zjebany.
    Zamiast zatrzymać ciśnienie na danym stanowisku to nagrywa i cieszy mordę.

  • abc napisał(a):
    13
    4

    Widac ze wlasciciel auta nie nalezy do mlodego pokolenia . Tak to by stal z telefonem i nagrywal material na “fejsa” albo robil sobie selfie 😀

  • Marta napisał(a):
    14
    37

    Zjebany jest ten kto nie potrafi wykonać tak prostej czynności jak umycie samochodu w myjni.

  • R.E.M napisał(a):
    3
    3

    HAHAHAHAHAHAHA 🙂

  • Radek napisał(a):
    21
    8

    Boże, co za DEBIL… Na każdej takiej myjni na “automacie wrzutowym” jest przycisk STOP… Ciekaw jestem ile wgniotek ma teraz na tym swoim czyściutkim wozidełku.

    • Radek napisał(a):
      4
      9

      A, że gość jest pierdoła i bał się nabicia siniaka podbiegając do przycisku STOP to teraz ma co ma…

    • Nephilm napisał(a):
      13
      5

      chyba bys nie chcial tam wejsc i zarobic tym pistoletem co sie tak rzucal. Na miejscu tego goscia tez bym czekal az sie kasa skonczy niz ryzkowac utrate zebow

      • Radek napisał(a):
        5
        15

        Od tego mam 2 ręce aby się zasłonić, tym bardziej, że maratonu tam nie trzeba przebiec. A żeś pierdoła i się boisz delikatnego obicia to już twój problem.

        • boqu napisał(a):
          3
          0

          Kiedyś trafiłem na zapsuty pistolet, był na stałe odblokowany. Wrzuciłem monetę i wystartował z rury prosto w moje kolano… Przez resztę dnia ledwo łaziłem. Na miejscu tego gościa też nie próbowałbym tam wchodzić.

  • anon napisał(a):
    15
    5

    A może miał gorący program włączony i trochę by się poparzył? Zdrowie jest ważniejsze od jeżdżącego kawałka blachy.

    • Staszek napisał(a):
      4
      3

      To wtedy ktos jest odpowiedzialny za awarie, nawet gdyby sie jakos nie daj Boze poparzyl. To podciagasz ten organ pod odpowiedzialnosc za to i heja zadoscuczynienie. Nie wiem, niektorzy lubia jak im sie wszystko na leb wali, zamiast walczyc o swoje.

    • Michał napisał(a):
      5
      1

      sprawdzałeś jak gorący jest ten gorący program? bo dla mnie on jest ciepły i ciężko nim się poparzyć

      • KamilM napisał(a):
        0
        0

        Spróbuj sobie kiedyś tym “ciepłym” programem strzelić w rękę (bo w twarz nie polecam), to zobaczysz jakie to delikatne.

  • Michał napisał(a):
    0
    3

    Ciekawe czy rączka się zblokowała (no ale jak?) czy sam sobie jakoś ją związał bo czasami raczka boli od trzymania

    • Grzegorz napisał(a):
      0
      0

      Są myjnie automatyczne, gdzie nie ma pistoletu tylko po prostu z lancy ciśnienie napierdziela cały czas. Są to zazwyczaj najstarsze myjki bezdotykowe, u mnie w mieście jest nadal taka jedna, pierwsza od około 10 lat

  • B2 napisał(a):
    22
    1

    Posty autorów typu Radek czy Marta świadczą o wyobraźni autorów. Uderzenie takim wężem pod ciśnieniem w skroń czy potylicę to zgon na miejscu. Wbieganie w pole zasięgu niebezpieczeństwa to głupota, a nie żaden bohaterski wyczyn dla kilku złotych. Tym bardziej, że jeżeli po jednym telefonie właściciel nie reflektuje na pokrycie kosztów ewentualnej naprawy to drugi telefon na Policję, która na miejscu zamyka stację za stwarzanie bezpośredniego zagrożenia, właściciel płaci grubą karę, jest ścigany z urzędu i tak czy siak będzie musiał zapłacić za uszkodzenia … Myślenie nie boli…

    • Radek napisał(a):
      1
      15

      Głupoty gadasz. Jaka tam wina właściciela stacji? Po prostu PIERDOŁA nie utrzymał węża i mu wypadł z ręki. Nie na każdej stacji jest spust w lancy. Na tej widocznie go nie było lub myjący włączył sobie blokadę spustu.
      Poza tym żaden problem osłonić głowę, uszy i skronie rękami zgiętymi w łokciach i tym łokciem wcisnąć przycisk STOP. Ale jak już wspomniałem, jak ktoś jest pierdoła chowana pod kloszem a słowo “solówa” zna tylko z podręczników historii to już jego problem.

      • kazik napisał(a):
        8
        1

        ciekawe czy byś mu pomógł jakbyś akurat stał obok czy czekał na wolne stanowisko i obserwował akcję ze swojego auta. Założę się ze z ciebie taki internetowy chojrak, nie zaryzykowałby dostaniem w łeb ale komentarz nabazgrzę bo co mi tam… Nie lubie takich gnid.

        • Radek napisał(a):
          0
          11

          Gnidą nazywaj swojego ojca szczylu.

        • Radek napisał(a):
          2
          7

          Akurat bym pomógł. Kiedyś byłem świadkiem wypadku gdzie gość był nieprzytomny a samochód zaczął się palić. Pomogłem się wydostać gościowi a sam się poparzyłem dość mocno czego skutki będę odczuwał do końca życia, ale co tam. W twoim głupim mniemaniu i tak jestem gnidą…

  • brs napisał(a):
    1
    0

    ale go otukuje

  • Zuza napisał(a):
    2
    2

    Jak czytam te komentarze to mam wrazenie ze nikt niegdy na myjni bezdotykowej nie myl auta. jedyna mozliwosc zeby tak waz latal to musial sie oderwac od lancy-ale kto bylby w stanie to az tak wyrwac? co do “goracej wody” to ona jest ciepla ale nie ma szans sie nia poparzyc i tak samo nie przetnie skóry woda pod ciśnieniem z myjni, jest to bolące takie uderzenie wody i tyle z tego. Facet dobrze zrobil ze nie podchodzil do auta bo krzywde by mu zrobil waz a myjnie sa ubezpieczone(przynajmniej powinny) i straty pokryte musza zostac

    • Czesiek Hydraulik napisał(a):
      2
      0

      Przecież tam ewidentnie widać srebrną lancę z czarną rękojeścią:
      [img]http://i.imgur.com/XUEgXQR.png[/img]

      Poza tym zrób sobie eksperyment: idź do łazienki i odkręć wodę w prysznicu przewodowym i spójrz na strumień wody. Później zdejmij słuchawkę prysznica i ponownie spójrz na nierozproszony i słaby strumień wody. Widzisz różnicę?
      Mówiąc inaczej, gdyby wąż się urwał to nie byłoby zwężki na wylocie wody a co za tym idzie ciśnienie było by małe a “sik” prosty a nie na boki.

  • KamilM napisał(a):
    0
    0

    Ewidentnie uszkodzony spust w lancy. Jak by się przewód oderwał, to by ciśnienie spadło.
    Wina właściciela stacji nie tak oczywista, bo wcześniej pewnie było sprawne, a że się popsuło, to niestety – sprzęt się czasem uszkodzi.
    Od tego właściciel firmy musi mieć ubezpieczenie, żeby pokryć z niego koszty naprawy samochodu klienta, który został uszkodzony z winy wadliwie działającego urządzenia.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj