Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Szczęście w nieszczęściu

https://www.youtube.com/watch?v=-Qc4Ml0y5PY
https://www.youtube.com/watch?v=-Qc4Ml0y5PY

93 komentarze do "Szczęście w nieszczęściu"

  • Kamil napisał(a):
    81
    2

    W takich sytuacjach można być niemal pewnym, że jak ktoś daje kierunkowskaz to na pewno wyjedzie ci przed maskę. Bo przecież większość kierowców sygnalizuje zmianę pasa, a nie zamiar zmiany pasa.

    • Patryk napisał(a):
      10
      4

      Ha! trafne spostrzeżenie, ja właśnie dla odmiany zanim rozpoczynam wyprzedzanie to wrzucam kierunkowskaz właśnie żeby poinformować ludzi za mną że mam zamiar to zrobić, dopiero potem zaglądam przez ramię i w lusterko czy nie wyprzedza mnie ktoś i wtedy wyprzedzam. I wiecie co jest śmieszne? że ludzie trąbią na mnie własnie dlatego że wrzucam kierunek, bo się boją że zaraz w nich wjade, jeśli akurat wyprzedzają. (niby słusznie, bo sam bym tak samo myślał, tak jak też sam napisałeś)

      • anonim napisał(a):
        9
        0

        To trąbienie może nie jest takim złym pomysłem. Jest to po prostu “ostrzeganie”, bo możesz np. mieć kogoś w martwym punkcie.

  • Kris napisał(a):
    23
    0

    zgodzę się z przedmówcą, w tym kraju pewne rzeczy robi się bez ostrzeżenia

  • Twardy Pończo napisał(a):
    67
    8

    Trochę za ostro się wziął za to wyprzedzanie kierowca z kamerą. Widać u niego brak przewidywania co się stanie. Golf był już przy osi jezdni i można było domniemać, że zacznie manewr.

    • Wojtek napisał(a):
      30
      5

      Po części się zgadzam, po części nie. Owszem, widać, że Golf coś kombinuje, ale kierowca z kamerką mógł pomyśleć, że Golf spojrzy w lusterka i upewni się, że może wyprzedzać, a nie wyjedzie mu przed maskę.

      • Twardy Pończo napisał(a):
        23
        7

        Pewnie nie jest to 100% wina tego co wyprzeda, ale widział, że golf coś kombinuje. To przecież golf 🙂

    • Edi napisał(a):
      18
      4

      Jakbyście nie zauważyli, golf wysunął się za linię żeby sprawdzić czy manewr wyprzedzania jest bezpieczny, następnie zamiast wyprzedzać, kierowca golfa schował się za ciężarówką co zapewne miało duży wpływ na ocenienie sytuacji przez nagrywającego, ponieważ wyglądało to, jakby kierowca golfa zauważył wyprzedzający samochód i go najzwyczajniej przepuszczał.

      • laudo napisał(a):
        1
        0

        Zwróć uwagę na sygnał SMS w momencie decyzji wyprzedzać/nie wyprzedzać. Jeśli wibracja była przed sygnałem, to odwrócenie uwagi na ten właśnie ułamek sekundy zaważyło na decyzji…

  • ARP napisał(a):
    45
    15

    Oczywiście, patrz w lusterka też. Ale również nie zapierdalaj 140 żeby tylko zdążyć przed innym samochodem gdy widać z daleka, że samochód ten przymierza się do wyprzedzania. Kierowcy z kamerką też zabrakło wyobraźni.

  • misiek napisał(a):
    3
    154

    a nie jest tak, że raczej nie można wyprzedzać wielu pojazdów na raz?

    • Twardy Pończo napisał(a):
      39
      1

      Nie.

    • Ja napisał(a):
      63
      4

      ooo… kolego, właśnie sobie przejebałeś tym komentarzem. Wejdę tu jeszcze raz wieczorem sprawdzić ile będziesz miał minusów 😉

    • WTF? napisał(a):
      32
      5

      Zgłoś się na najbliższy komisariat i oddaj prawo jazdy.

      • riesling napisał(a):
        8
        2

        Jak można oddać coś czego się nie ma? To nie system argentyński;)

      • Abstract napisał(a):
        5
        0

        W tym przypadku pytanie kolegi nie kwalifikuje go do oddania prawa jazdy. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, może je zatrzymać bo zakładam, że jeśli nie jest pewny, że może wyprzedzić kolumnę pojazdów to się za to NIE zabierze. Tym samym pewnie mu to nieraz uratuje dupę 😀

        Choć patrząc z innej perspektywy jeśli poległ na tak prostym pytaniu.. Strach się bać 😀

        • laudo napisał(a):
          0
          0

          Jest zasadnicza różnica między NIEWIEDZĄ, uświadomionym BRAKIEM UMIEJĘTNOŚCI i trwaniem w BŁĘDZIE.
          Jeśli NIE WIEM – sprawdzam. Jasne – kierowca nie jest w stanie pamiętać całego PoRD, ale ma wiedzieć gdzie może sprawdzić coś, czego nie wie. Zanim napisze opinię na forum.
          Jeśli wiem, że można, ale nie czuję się na siłach takiego manewru wykonać – w porządku. Jadę tak, aby nie zawadzać innym – trzymam odstęp, umożliwiam innym wyprzedzanie. Szacun dla takich rozsądnych.
          Ale bezkrytyczne trwanie w błędzie, uprawnia jedynie do licencji na grę komputerową. Nie na prowadzenie pojazdu po drodze publicznej.

          Dlatego nie powinien zatrzymać prawa jazdy. To niemoralne z jego strony.

  • Matt napisał(a):
    22
    0

    Już było widać, że kierowca golfa się wychyla. Owszem nie popatrzył w lusterko i jego to jest wina natomiast ten co wyprzedza za pewnie do manewru podszedł. Poza ja wolałbym go tyknąć w tyłek lekko niż uciekać na pobocze a potem gwałtownie hamować, przez co wpadł do rowu

  • Piotr napisał(a):
    28
    4

    Popatrzcie na prędkość wyprzedzającego… 140 km/h. Nie bronię absolutnie kierowcy Golfa, bo to ewidentnie jego wina, ale kolega z kamerką też trochę przegiął. Jakby jechał odrobinę wolniej, to może udałoby mu się wyhamować? Poza tym widać było, że gość w Golfie coś kombinuje, biorąc jeszcze do tego poprawkę na ogólną opinię o kierowcach golfów, gość z kamerką powinien zareagować inaczej – albo z daleka trąbić na tego golfa, albo po prostu zwolnić i zachować większą czujność.

  • Radek napisał(a):
    9
    4

    Proponuję szybciej 🙂

  • Wąsu napisał(a):
    20
    2

    Taka sama sytuacja jak z niektórymi motocyklistami. Gość z Golfa pewnie spojrzał w lusterko w 0:10, a wtedy kierowca z kamerką był jeszcze daleko. Trzy sekundy później był już na przeciwległym pasie zaraz za nim. Nie da się cały czas spoglądać w lusterka. Ja się jeździ z taką prędkością to trzeba być tego świadomym.
    Ktoś tam coś pisał o późnym kierunkowskazie w Golfie. Tylko, że jakoś nie słychać “tykania” kierunkowskazu w samochodzie z kamerką…

    • Łukasz napisał(a):
      2
      8

      ‘Nie da się cały czas spoglądać w lusterka’ …?! Czy ja dobrze czytam drogi przedmówco?! Manewr wyprzedzania jest jednym z najniebezpieczniejszych i trzeba zachować szczególne skupienie i ostroznosc! Kierowca z kamerą zachował się nonszalancko pomimo (dla mnie bardzo wyraznych) sygnałów, że Golf dziwnie zbliża się do osi jezdni. Jednak wina jest wyraźnie po stronie Golfa, ponieważ kierowca z kamerą wcześniej rozpoczął manewr wyprzedzania zyskując tym samym pierwszenstwo. Nie rozumiem nad czym tu się rozwodzie?!

      • Nace napisał(a):
        23
        4

        To, że znam przypadki, że ludzie cały czas patrzą w lustro, a pojazd przed nimi hamuje i mamy dzwon. We wszystkim musi być umiar. To tak samo jak mnie wkurwiają te nalepki o motocyklistach “patrz w lusterka, spójrz dwa razy”. 100x od razu kurwa, może przylepie sobie te gały do luster co? Powiem Ci z ręką na sercu, ZAWSZE patrzę w lusterka kilka razy. Mam taki dziwny odruch, że nawet jak nic nie robię tylko jadę prosto to spoglądam sobie w lustra obserwując sytuację. A mimo to kilkakrotnie omal nie zajechałem komuś drogi. Dlaczego? Bo jeżdżą niektórzy jak takie cymbały, zapierdalają 2x szybciej niż droga i przepisy pozwalają, pojawiają się znikąd, wykonują manewry nieprzewidywalnie, a potem bezczelnie mają pretensję do innych, że “w lustra nie patrzą”. A ja się pytam, a ten, który oczekuje ode mnie patrzenia w lustro spojrzał kiedyś do własnego baniaka, czy ma mózg? Cymbał od nagrania omal nie wsadził golfiarza do więzienia, gdyby finał był śmiertelny. I za co tak naprawdę ten golfiarz poszedłby siedzieć? Za zabicie kretyna, który kupił kamerkę za kilka stów (sam się chwali) i który zapierdala po wiejskiej drodze 140 na godzinę sądząc, że jest panem drogi i wszyscy mają mu zjeżdżać z drogi “BO ON JEDZIE”. Prawo mówi wyraźnie – wina Golfa, ale z moralnego punktu widzenia, rozsądku i czego tam jeszcze większość komentujących jednoznacznie oceniło nagrywającego jako idiotę – i słusznie, bo omal nie wsadził do więzienia niewinnego człowieka. Wszystko w temacie.

        • Łukasz napisał(a):
          2
          1

          Kolego Nice widzę, że podchodzisz do sprawy bardzo emocjonalnie. Mam nadzieje, ze na drodze tych emocji generujesz troche mniej… Polecam raczej chlodną kalkulację:) Ja robię ok 10k kilometrów miesięcznie osobowka po całej Polsce i jakoś nie zdarzyło mi się zajechać komuś drogi w nawet zbliżony sposób. Jeżdżę raczej żwawo i często wyprzedzam, a jednak patrzenie w lusterka nie jest dla mnie uciążliwością. Jeśli ktoś nie potrafi pogodzić patrzenia do przodu z patrzeniem w lusterka podczas manewrów, to z całym szacunkiem ale jest to dla mnie DUPA, a nie kierowca!! Mówienie, że biedny kierowca Golfa poszedlby do więzienia… No sorry ale zasłużylby na to bardziej, niż nagrywają cy ten film. Żeby było jasne, powtarzam: nagrywający wykazał się mało odpowiedzialnym zachowaniem, jednak gdyby nie Golf, nie byłoby całego zajścia i to powinno Ci najbardziej przemówić do rozumu. Dajmy na to: ta sama sytuacja, prędkości obu samochodów -40km/h ale wyprzedzający juz bliżej golfa i co? Finał mógłby być lepszy, taki sam lub gorszy, bo drzewa wzdłuż drogi były gęsto… Jednak geneza sytuacji pozostaje nadal ta sama, nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy Golfa

          • Tolek napisał(a):
            3
            1

            Łukasz, ale zrozum tez druga strone – mozesz miec oczy wokol glowy, ale tak jak w tej sytuacji – gosc z kamera wylatuje bardzo szybko i po prostu nie mozna do konca winic goscia w golfie, ze sie nie spodziewal hiszpanskiej inkwizycji, jelopa cisnacego 140+ (z tylu zaczal hamowac, a caly czas przyspieszal) na waskiej drodze pomiedzy drzewami albo innego matola na scigaczu jadacego 200+ bez swiatel albo wyprzedzajacego cie znikad. Ograniczone zaufanie ma swoje granice – gdyby gosc z kamera jechal te 90 to by do niczego nie doszlo. Policja powinna mu wlwpicsolidny mandat i zabrac prawo jazdy, bo jest na tyle glupi, ze sam sie podlozyl tym filmem. Dam sobie reke odciac, ze to nie byl pierwszy jego taki manewr – tym razem nie wyszlo krolowi szos wszystko po jego mysli (won z drogi, ja jade).

          • Pawcin86 napisał(a):
            1
            8

            Do wszystkich znawców jeżeli wyprzedzam to robię to jak najszybciej żeby manewr wykonać sprawnie. Kierunkowskaz był włączony a samochod w pełni sprawny.
            Predkość? Nigdy w nagraniu nie ująłem że jestem bez winy – umieszczenie tego nagrania miało na celu pokazanie żeby patrzeć w lusterka, gdyż kierowca golfa sam przyznał ze tego nie zrobił. Ja miałem ochronę w postaci auta, a motocyklista takiej ochrony nie ma.
            Co do 140km/h podczas wyprzedzania “Panowie znawcy” – musicie przyspieszyć wiec spojrzcie na licznik ile macie podczas wyprzedzania (i wtedy komentujcie) jak TIR jedzie 90km/h. Wyzywanie mnie od imbecyli i bez mózgów średnio świadczy o osobach komentujących, a raczej reprezentuje ich poziom inteligencji. Co do mandatu za prędkość jak najbardziej mi się należał ale tyle “jadu” to ja dawno nie słyszałem w wypowiedziach.
            Czy nie mam doświadczenia? Od 12 lat posiadam prawko (wszystkie kat.) i miałem wcześniej jeden wypadek (ktoś za mna nie stanal na czerwonym swietle i mnie staranowal) wiec przy przebiegach rzedu 60kkm-70kkm rocznie to wybaczcie. Tolek wnosisz ze nie był to pierwszy manewr ciekaw jestem po czym i czy Ty razem z użytkownikiem Nance jeździcie tak przepisowo.
            Podsumowując łatwo jest oceniać sprzed klawiatury nie znając szczegółów zdarzenia. Umieszczenie zdarzenia było ku przestrodze dla innych i pokazaniu jakości rejestratora, a nie w celu “chwalenia” się wypadkiem.
            A to nie była wiejska droga tylko zjazd z autostrady i droga krajowa – w ramach uscislenia bo to niczego nie zmienia. To chyba tyle odemnie.
            Pozdrawiam

          • Wąsu napisał(a):
            6
            1

            Do kolegi z auta z kamerką: rozumiem, że zacząłeś manewr wyprzedzania zanim w ogóle zbliżyłeś się do samochodów jadących przed Tobą? Bo to właśnie wyprzedzaniem usprawiedliwiasz swoją kretyńską prędkość, którą utrzymujesz od początku filmu.
            Motocyklista ochrony nie ma, więc tym bardziej NIE POWINIEN poruszać się po drodze w sposób jaki pokazałeś na filmie.
            Jak TIR jedzie 90 km/h to jedziesz za nim, bo taka jest przepisowa prędkość.
            A i jeszcze jedno: liczba przejeżdżanych kilometrów świadczy tylko i wyłącznie o doświadczeniu w posługiwaniu się czymś co się nazywa samochód. Nie znaczy to, że posiadasz umiejętności sprawnego i przede wszystkim bezpiecznego poruszania się po drodze, nie wspominają nawet o przestrzeganiu przepisów, bo z tym masz ogromne problemy.

          • Nace napisał(a):
            8
            0

            O czym Ty w ogóle kolego mówisz. Zapierdalasz grubo ponad limit od samego początku nagrania. Prędkość 120+ na samym początku. Chłopie, ja chrzanię Twoje 70k rocznie, bo robię niemal 2x więcej. Co z tego, że się przyznał? A jakby się nie przyznał? Zmienia to coś? Jakim prawem oczekujesz od innych przestrzegania przepisów samemu je łamiąc. Kurwa prosta sprawa. Wkurwiają mnie tacy kierowcy jak Ty i podejrzewam, że większości ludziom działają tacy na nerwy. Zapierdalacie ile fabryka dała, bo oczywiście jakżeby inaczej – zawsze gdzieś się śpieszycie. Jakby Golfiarz poszedł siedzieć za zabicie Cię, to jedyny plus tej sytuacji byłby taki, że siedziałby za słuszną sprawę – wyeliminowania kretyna z drogi. Robię ponad 110k rocznie i taka jest moja ocena sytuacji. Także powtórzę raz jeszcze – łamię przepisy – nie oczekuję przestrzegania od innych.

    • Michał napisał(a):
      3
      1

      Że proszę? W lusterka trzeba patrzeć co chwilę. Jeśli jedziesz samochodem należy obserwować CIĄGLE CAŁE SWOJE OTOCZENIE, nie tylko to co widzisz przed sobą, bez względu na to czy jedziesz prosto czy zmieniasz kierunek ruchu. Proponuję wybrać się na kurs bezpiecznej jazdy, lub chociaż odrobinę dokształcić się na tym polu.

      • Nace napisał(a):
        11
        3

        Dobrze, tylko podstawowa sprawa. Dlaczego ktoś kto ma w dupie przepisy oczekuje ich przestrzegania od innych. Po to są kurwa ograniczenia, po to są pewne regulacje prawne, żeby inni użytkownicy drogi mogli z jakąś dozą prawdopodobieństwa ocenić sytuację. Prawo drogowe mówi tez o tym, że mamy prawo zakładać, że inni poruszają się przepisowo. Zatem głąb jadący wiejską drogą 140 na godzinę troszkę wyłamuje się od tej normy i nie daje innym użytkownikom drogi szansy na prawidłową reakcję. Policja, która ukarała golfiarza, a puściła wolno autora nagrania najwyraźniej też intelektem nie grzeszy i właśnie puścili wolno potencjalnego mordercę drogowego. On pojedzie dalej z przeświadczeniem, że nic złego nie zrobił, nie będzie żadnej refleksji nad swoim zachowanie, bo głąb się jeszcze chwali na kanale YT kamerką za kilka stów i uhahany, że golfiarz ukarany. Facet powinien stracić prawo jazdy z miejsca – za rażące przekroczenie prędkości i stworzenie zagrożenia. Patrzenie w lusterka to jedno – danie szansy innym na reakcję to drugie. Tak samo jak wyprzedzasz ciężarówkę w prawej strony, teoretycznie możesz i teoretycznie kierowca ma obowiązek Cię dostrzec, ale dasz wiarę, że tylko po prawej stronie w ciężarówce są 4 lustra? Dasz radę we wszystkie spojrzeć na raz? Ano widzisz i miedzy innymi dlatego tak często mamy sytuację, że kierowca ciężarówki zahacza prawą stroną o kogoś. Prawo to jedno, zdrowy rozsądek to drugie, weź to pod uwagę.

  • kris napisał(a):
    12
    0

    wina TIR-a 😛

    • Nace napisał(a):
      9
      0

      Się śmiej, ale są tacy co by tak orzekli. Sporo ludzi dla przykładu nie wie, że ciężarówki mają ograniczenie do 90kmh i myślą, że one tak zamulają, bo lubią. Dosyć często słyszę na CB dlaczego tak wolno. A jeszcze mniej ludzi wie, że ciężarówki obowiązują inne przepisy odnośnie prędkości. W terenie zabudowanym NIEZALEŻNIE od podwyższeń obowiązuje 50kmh, zaś poza terenem zabudowanym możemy jechać maksymalne 70kmh, na S-kach i autostradach maksymalnie 80kmh. Sporo osób o tym nie wie, i jestem wiele razy wręcz wyzywany na CB za jazdę 70-75kmh.

  • Mark napisał(a):
    6
    1

    Cause we’re young and we’re reckless
    We’ll take this way too far
    It’ll leave you breathless
    Or with a nasty scar

  • kriss_u napisał(a):
    5
    1

    WIekszośc kierowców przed wyprzedzeniem patrzy tylko do przodu czy jest luka żeby jak to się mówi łyknąć tira reszta nieistotna aczkolwiek w tej sytuacji kierowca golfa mógł mieć auto z kamerą w martwym polu co nie zmienia faktu że to on zawinił.
    Z drogiej strony kierowca z kamerą trochę za bardzo cie wystarczył i wylądował w poza drogą wystarczyło by depnąc mocno na hamulec.
    Ciekawi mnie tylko czy kierowca golfa się zatrzymał czy odjechał jakby nigdy nic się nie stało?

  • Radek napisał(a):
    15
    1

    Absolutnie nie neguję tutaj winy kierowcy Golfa, ale nagrywający pędząc 130-140km/h tam gdzie najwyżej można 90km/h tez nie jest bez winy…

  • Michał napisał(a):
    13
    0

    Gdyby wyprzedzający zachował zimną krew i nie kręcił kierownicą jak pojebany to by nie wpadł do rowu. Wina Golfa jest ewidentna, ale nikt nie pamięta o zasadzie ograniczonego zaufania. Wielu wypadków (i tego również) można uniknąć myśląc i przewidując. Tym bardziej, że Golf kombinował.

  • unta napisał(a):
    8
    0

    Gdyby przewidział Ci się stanie, to skończyłoby się na klaksonie i niecenzuralnych słowach. Ponieważ nie przewidział – skończył w rowie.

    • Ja napisał(a):
      5
      0

      Dzięki Bogu nie na drzewie

      • Nace napisał(a):
        8
        1

        To brutalne, ale ubolewam nad faktem, że wyszedł z tego bez większego szwanku, bo facet pewnie nawet nie złapał żadnej refleksji nad swoim zachowaniem. Policja też dała dupy, szczególnie, że jak twierdzi sam autor – widziała nagranie. Ukarano tutaj najmniej w sumie winnego kierowcę Golfa, w przypadku którego byłbym nawet ostrożny oskarżając go o niespojrzenie w lustro. Puszczono za to bez konsekwencji kretyna, który ma za nim życie swoje i innych. Kretyna, który sprowokował całą tą sytuację i żaden policjant nie zwrócił uwagi na prędkość tego idioty. Tym bardziej, że prawo polskie przewiduje możliwość zabrania prawa jazdy za rażące przekroczenie prędkości, które tu miało miejsce. Policja dała dupy i puścili wolno potencjalnego mordercę.

        • Pieszy napisał(a):
          0
          0

          Wyświetlana prędkość przez kamerę w samochodzie nie może być dowodem przekroczenia prędkości, bo nie posiada certyfikatu. A tacy ludzie jak znany wielu pogromca radarów Emil już tego dobrze przypilnują.

          • Tolek napisał(a):
            0
            0

            Emil to idiota szukajacy klikalnosci. Tylko po to go wzieli, zeby odpowiednim montazem budowac nastroj grozy i straszenia SM. Gosc mial kilka akcji, ale generalnie stracil cale zaufanie po tym, jak musi wyrabiac slupki ogladalnosci. Grupa ludzi szuka mu tematow z dupy, a potem robia z tego typowo tvn-owski show.

          • Artur napisał(a):
            0
            0

            Co nie posiada certyfikatu? Kamera? Licznik samochodowy? Kamera nagrywa obraz i żeby to robić nie jest potrzebny żaden certyfikat czy legalizacja. Nie wiem jak do końca jest z licznikami samochodowymi, ale skoro samochód jest dopuszczony do ruchu, to przypuszczam, że i liczniki mają odpowiednią homologację i jeśli tylko są sprawne wskazują prawidłową prędkość. Więc mając dowód rejestracyjny z ważnym przeglądem można przyjąć, że licznik wskazuje prędkość prawidłową, a dodatkowych wyliczeń może dokonać biegły na podstawie nagrania…

          • laudo napisał(a):
            0
            0

            1) Licznik w samochodzie jest WSKAŹNIKIEM, a nie miernikiem. Jaka jest różnica doczytaj sam. Skutek jest taki, że jego wskazanie nie może być podstawą czynności prawnych.
            2) Licznki są kalibrowane tak, aby ZAWSZE wskazywały więcej niż w rzeczywistości. Nigdy mniej. To więcej może sięgać +20%. Robią tak, abyś nie mógł powiedzieć że licznik zaniżał i pozwać producenta auta.

            Więc policja nie dała dupy. To ustawodawca dał dupy. Prawo o RD jest w tym kraju takie, że nawet jeśli wyprzeda cię Obi One, to MASZ MU USTĄPIĆ. I twój problem czy go zobaczysz, czy nie. Sorry taki mamy klimat.

            Misiu z Golfa może co najwyżej płakać, wyprzedzający przyczynił się to powiększenia rozmiaru strat/obrażeń i on nie będzie za wszystko płacił. Ale to gadka z ubezpieczycielem, nie z Policją.

        • Nace napisał(a):
          1
          0

          Niepotrzebna kamerka by ustalić prędkość. Biegły ds. wypadków drogowych oceniłby prędkość po śladach poślizgu, hamowania i uszkodzeń pojazdu z dosyć sporą dozą prawdopodobieństwa, jeśli ta dodatkowo pokrywałaby się z prędkością zarejestrowaną kamerką no to pozamiatane i autor nagrania traci prawo jazdy. A gdyby sprawa znalazła finał w sądzie to wina nie byłaby już tak oczywista. Policja dała dupy, bo jak sam autor twierdzi – widzieli nagranie, a mimo to nie wyciągnęli żadnych konsekwencji. Ale mniejsza z tym. Jak ktoś tu już zauważył, autor wygrał drugie życie, bo przy tej prędkości miał naprawdę niewielkie szanse. Wygrał drugie życie i niech zapamięta sobie raz na zawsze, że jak łamać przepisy to z głową. Wszyscy wiemy jak jest, wszyscy łamiemy przepisy mniej lub bardziej, nikt tu nie jest święty, nie jestem również i ja. Ale jak już coś robimy to używajmy mózgu czasem.

  • MAREK napisał(a):
    3
    15

    koles daje filmik a sam jest frajerem i szuka pocieszenia wyprzedza na 3 -go i to jest wporzadku wedlug was jest zwykla kurwa dla mnie ktorej tez zajechal bym droge

  • Maciej napisał(a):
    4
    2

    Bez wątpienia wina kierowcy z Golfa. Kierowca z kamerą wykonywał już manewr wyprzedzania.
    Kiedyś byłem świadkiem podobnego wypadku, z tym że miał on miejsce na skrzyżowaniu. Kierowca z tyłu wyprzedzał kilka aut, zrobił to niezgodnie z przepisami bo manewr zaczął przed skrzyżowaniem i kontynuował już na samym skrzyżowaniu. W tym momencie 1 auto w kolumnie postanowiło skręcić w lewo i wjechało pod koła wyprzedzającemu. Policja orzekła winę kierowcy który chciał skręcić, bo nie upewnił się że może wykonać bezpiecznie tą czynność. Kierowca, który wyprzedzał dostał mandat za wyprzedzanie na skrzyżowaniu i przekroczenie linii ciągłej.

    • KamilM napisał(a):
      8
      0

      Tak, ale zgodnie z tą logiką jeśli ktoś będzie jechał Ferrari 250km/h cały czas lewym pasem i nawet nie masz możliwości go zobaczyć, to i tak twoja wina, bo przecież on już wyprzedzał. Golf zachował się tutaj nieprzepisowo, ale nadmierna prędkość wyprzedzającego to okoliczność łagodząca, bo mógł nie zdążyć go zobaczyć.

  • Michał napisał(a):
    6
    0

    Ehhh, tyle już było z tego powodu wypadków a ludzie nadal się nie nauczyli przewidywać tego. Wystarczy obserwować dokładnie otoczenie.
    Kierujący golfem zbierał się do wyprzedzenia tira a ten z tyłu widział że przed ciężarówką jest pusta droga, więc mógł przewidzieć że kierowca golfa jak zobaczy że ma wolną drogę rozpocznie manewr.
    Drugim błędem jaki popełnił nagrywający to ostre hamowanie kiedy dwa koła znajdują się na poboczu a dwa na asfalcie. Siłą rzeczy Auto musiało stanąć bokiem. W takich sytuacjach nie pomoże ABS ESP itp. Często można zobaczyć na filmach w sieci jak kończą się takie manewry

    Pozdrawiam
    Szerokości 🙂

  • dexter napisał(a):
    4
    9

    a tak w ogóle to wszyscy trąbicie tutaj jaki to “kierowca z kamerką” jest winny lub współwinny temu zajściu bo jechał 140km/h na 90-tce !!
    Wszyscy jesteście tacy przepisowi ze tak o to sie przekrzykujecie ?

    ( niczym złodzieje mówiący o ty że sie nie kradnie)*

    • Nace napisał(a):
      9
      1

      Tak samo postąpił autor. Dlaczego oczekiwał od golfiarza przepisowego zachowania samemu mając przepisy w dupie? No przepraszam, ale czy to nie jest dosyć częsta hipokryzja na polskich drogach? Że mamy w dupie przepisy, ale inni dookoła mają ich przestrzegać? Dlaczego najwięcej do powiedzenia w kwestii paragrafów mają Ci, którzy je na co dzień łamią? Wyjaśnisz mi to?

      • dexter napisał(a):
        0
        0

        właśnie mam to samo na myśli, zresztą powiedzmy sobie szczerze kto sztywno przestrzega przepisów drogowych ? no raczej nie ma takich osób sam zawodowo jezdze i nie mówie ze jestem święty tak samo nikomu nie stawiam wymagać bo ulice to dżungla, moje zdanie jest takie ze wina obopólna

    • Kevin napisał(a):
      1
      0

      Bo w internecie to wszyscy jesteśmy przykładnymi obywatelami, przestrzegającymi wszystkich przepisów… a potem przychodzi pora wrócić do rzeczywistości w której jest z goła inaczej. Fajnie się ogląda cudze błędy i komentuje, ale co innego być w takiej sytuacji. Osobiście sam byłem w podobnej na autostradzie, gdy ciężarówka postanowiła zajechać mi drogę. Dla mnie na szczęście skończyło się na awaryjnym hamowaniu i ucieczce na pas zieleni, bez piruetów itp. tutaj było nieco gorzej.
      Sucha ocena faktów (nie mam na celu “przytykać” autora filmu- każdy z nas popełnia błędy, a wszyscy mądrzy jesteśmy po fakcie):
      – zabrakło przewidywania ( przy tej prędkości i pustej drodze, oraz to że to stary golf jadący po jakiejś wsi wypadałoby naprawdę mocno uważać)
      – prędkość duża (nie oceniam, czy źle czy nie- 90% internetowych aniołków i tak ma w nosie połowę przepisów)
      – za mocne hamowanie po ucieczce na pobocze (nic by się nie stało, gdyby autor zrobił to będąc 4 kołami na asfalcie, ale 2 na poboczu i 2 na drodze- żaden system stabilizacji nie da sobie tutaj rady)
      – bezpieczniej byłoby zahamować do oporu i jednak wbić się w tego golfa (straty materialne, ale nie ryzykowałbyś uderzenia w drzewo bokiem)
      Jak już jesteśmy po błędach autora, to teraz wyjaśnijmy sobie jedną kwestię- nie ważne ile by ich nie popełnił w tym momencie i tak winnym jest tu kierowca golfa, który nie spojrzał w lusterko i wymusił awaryjne hamowanie. Tak to wygląda w świetle prawa i tak będzie ocenione przez policję.
      To tyle- jedno jest pewne “golfiarz” na drugi raz 10x spojrzy w lusterko, a autor z pewnością będzie bardziej uważał.

      Pozdrawiam !

      • Nace napisał(a):
        10
        0

        Oglądając tą sytuację byłbym bardzo ostrożny oskrażając golfiarza o to, że nie spojrzał w lustro. Weźmy na razie stereotypy o golfiarzach na bok. Autor jedzie bardzo szybko, mozliwe niemal dwa razy szybciej od pojazdów, które ma zamiar wyprzedzić. Manewr wykonuje bardzo dużym łukiem, co mogło istotnie zmienić ocenę sytuacji przez golfiarza, bo gdy też potencjalnie spojrzał w lustro autor mógł być co najwyżej na środku jezdni. Dodatkowo istotnie prawdopodobne jest, że autor nie użył kierunkowskazu, co dodatkowo mogło przyczynić się do złej oceny sytuacji nawet jeśli założymy, że golfiarz spojrzał w lustro. W myśl przepisów winny jest golfiarz i jest mi go z tego powodu w tym przypadku niezwykle żal, bo gość był o krok od więzienia, jeśli autor przypłaciłby swoją głupotę życiem. Autor tą sytuację sprowokował, jechał prędkością autostradową na wąskiej, otoczonej drzewami drodze. Omal nie zniszczył życia sobie i komuś innemu, a cymbał jeszcze się chwali, że nagranie ocaliło go od odpowiedzialności. Tak tą sytuację postrzegam. Całe szczęście, że 90% komentujących ma podobne zdanie o czym świadczą komentarze zarówno tutaj, na YouTube oraz Facebooku.

        • anonim napisał(a):
          6
          0

          To jest podobnie jak z niektórymi motocyklistami. Lecą po 150km/h tam gdzie można 70, a potem pretensje że ich ktoś nie zauważył.

          • Nace napisał(a):
            7
            0

            No właśnie o tym mówię. Cała ta akcja “patrz w lusterka, spójrz dwa razy” działa mi na nerwy. Może od razu “spójrz sto razy”. Dlaczego ktoś kto niemal dwukrotnie przekracza dopuszczalną prędkość, pojawia się w zasięgu wzroku w ostatnim momencie oczekuje, że wszyscy będą go kurwa widzieć. Ta akcja powinna brzmieć “Patrz w lusterka, może jechać idiota, spójrz 10 razy”

          • anonim napisał(a):
            7
            0

            I denerwuje mnie, jak ludzie mówią “przecież każdy przekracza prędkość, nikt nie jest święty”. No ok, nie oszukujmy się – nikt nie jeździ w 100% przepisowo. Jest natomiast WIELKA różnica jeśli ktoś jedzie 100 km/h w miejscu gdzie można 90, a gdy jedzie 150 w miejscu gdzie można 90. Ze skrajności w skrajność…

          • Nace napisał(a):
            10
            0

            Ludziom, którzy nie widzą nic złego w zachowaniu autora nagrania to trzeba by było zrobić test. Wysłać ich na autostradę w aucie jakie posiadają. Zwyczajne, średniej klasy, niemocne, ale nie słabe auto prawdopodobnie. A samemu wsiąść w auto pokroju Ferrari, albo Lamborghini, które przyśpiesza do setki w lekko ponad 3 sekundy. Momentalnie zrozumieliby na czym polega ten “fenomen lusterka”. Zobaczyliby jak to kurwa jest, kiedy patrzysz w lustra i nic nie widzisz, zaczynasz zmieniać pas, a nagle pojawia z dupy inny pojazd jadący 2 razy szybciej od nich. Zmiana zdania gwarantowana. Jeszcze specjalnie wziąłbym wóz w kolorze otoczenia, żeby się w oczy nie rzucał.

  • Jacek88 napisał(a):
    1
    0

    ktoś może odczytać blachy tego golfa?

  • Nace napisał(a):
    10
    4

    Sporo osób już tu zauważyło to co i mnie umknąć nie mogło. Wina bezsprzecznie golfiarza, ale kurwa jazda autora to przykład totalnego braku odpowiedzialności. Jak można oczekiwać, że ktoś inny będzie się stosował do przepisów samemu mając je w głębokim poważaniu. 140? Na takiej drodze? Serio? Kłóciłbym się, czy golfiarz faktycznie olał lustro. Możliwe, że spojrzał, ale nie założył, że jedzie idiota niemal 2x szybciej od niego (ciężarówka bujała się pewnie około 70-80kmh, zatem golfiarz tak samo). Autor wyprzedzał długim łukiem, co mogło spowodować taki efekt, że gdy golfiarz patrzył w lustro ten był na swoim pasie, albo ewentualnie na środku. Bardzo wątpliwym tez jest, że autor użył kierunkowskazu (jestem tego niesamowicie ciekawy). To było ewidentne sprowokowanie sytuacji i generalnie wstyd by mi było na miejscu autora, bo wykazał się kompletnym brakiem umiejetności przewidywania i jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jeszcze się cymbał na kanale YT cieszy, że sprawcę ukarano. To on winien być ukarany jako współwinny całej sytuacji, za rażące przekroczenie prędkości powinno być mu odebrane prawo jazdy (jest coś takiego w prawie drogowym). Są po prostu na drodze ludzie, którzy prowokują sytuacje takie jak te i choć w świetle prawa są niewinni tak naprawdę to oni są sprawcami tych zdarzeń, bo jeżdżą w taki sposób, że nie dają innym szansy na jakąkolwiek reakcję. Autor jechał 140kmh, jeśli golfiarz jechał niemal 2x wolniej od niego za ciężarówką to od momentu gdy golfiarz potencjalnie spojrzał w lustro do momentu, gdy autor jest już przy nim upływają 2-3 sekundy. Byłbym bardzo ostrożny oskarżając golfiarza o niespojrzenie w lustro. Ja też parę razy miałem sytuację, że spojrzałem w lustro 2-3 razy, wyprzedzam, a za mną trąbi cymbał, że mu zajeżdżam drogę, choć staram się możliwie jak najwcześniej sygnalizować zamiary. Jest pewna grupa kierowców na drogach, która jeździ tak, że nie daje innym szans na prawidłową reakcję. Jeżdżą za szybko i wykonują swoje manewry w sposób cholernie nieprzewidywalny.

    • rafael napisał(a):
      2
      5

      nie wyzywaj nikogo buraku ! wina golaf nie zależnie co tu wypocisz moment wyprzedzania zaczął dużo dużo dalej zeby właśnie golf patrzac w lusterko go zauważył a on wychylał morde i dopiero jak sie wychylił ze nic nie ma przed triem śmiało kierunek i jedzie wieśniak bo gdyby popatrzył w lusterko zobaczył by juz w lusterku jadacy samochód z włączonymi swiatłami ktory juz kontynuuje manewr wyprzedzania.

      • anonim napisał(a):
        5
        0

        Uważasz, że to co napisał Nance to brednie? Zatem jazda 140km/h na takiej drodze jest rozsądna I NIE WPŁYNĘŁA na spowodowanie wypadku?

        Nance wyraźnie napisał, że z punktu widzenia prawa wina będzie Golfa, a obwiniał “ofiarę” wypadku jedynie opierając się jakieś wartości moralne czy zdrowy rozsądek. Ktoś, kto zapierdala z taką prędkością na takiej drodze stwarza ewidentne zagrożenie. Ja jestem świadom, że prawie wszyscy przekraczamy dopuszczalne prędkości – ALE 140 KMH W TAKIM MIEJSCU? To jest duża przesada.

        To co napisał Nance to głos rozsądku. Jeśli go krytykujesz to albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo jesteś… Nie użyję epitetu.

      • Nace napisał(a):
        4
        1

        Chłopie, jak masz zamiar bełkotać to sobie chociaż wstydu nie rób i stul dziób jak nie masz nic konstruktywnego do dodania. 90% komentujących jednoznacznie oceniło autora nagrania w taki, a nie inny sposób i to raczej Twoje wypociny nie mają znaczenia szczekaczu 🙂

  • Paradiss napisał(a):
    2
    0

    Ja miałem bardzo podobne zdarzenie wracając w lato z Gdańska… Facet ( starszy Pan ) zaczął wyprzedzać terenówkę gdy ja już byłem na lewym pasie…
    Skończyło się na obtarciu zderzaka i tylnych drzwi… Było sucho i dzięki temu mnie nie obróciło i nie wleciałem w wyprzedzaną terenówkę…. I od tego momentu pod lusterkiem mam zamontowany wideorejestrator.

  • Przemek napisał(a):
    8
    0

    141 km/h przy ograniczeniu do 90? Jak głupim trzeba być, by wrzucać taki film do internetu?

    Golfiarz nie patrzący w lusterka to jedno, a idiota jadący ponad 50 km/h nad limit, to inna rzecz. Mam nadzieję, że już oddał prawo jazdy?

  • nildur napisał(a):
    1
    0

    A co to za konkretny model samochodu ten co wpadł w poślizg? Pytam się bo nie chcę takiego kupić co tak łatwo się ślizga.

    • anonim napisał(a):
      0
      1

      jedna oś kół na poboczu, jedna na drodze. Uważasz że to auto “łatwo się ślizga”? Wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie pomoże żaden system bezpieczeństwa (chociaż nie testowałem).

      • Tolek napisał(a):
        1
        0

        Wyciagnie cie i pomoze, ale nie przy gwaltownych manewrach przy 140 km/h…

        • nildur napisał(a):
          0
          0

          Pomoże, ale ciężko może być przy 140 km/h i nie wydaje mi się że tu była taka prędkość.

          Pomoże bo system ESP rozkłada siłę hamowania na każde koło konkretnie i ja bardzo wątpię, że ten samochód miał coś oprócz ABS.

          • Pawcin86 napisał(a):
            1
            4

            Watpliwosci rozwiane bo samochod posiadal ESP, ABS, ASR itd. Marka to Toyota a do wszystkich znawców jeżeli wyprzedzam to robię to jak najszybciej żeby manewr wykonać sprawnie. Kierunkowskaz był włączony a opony były wszystkie nowe (Dunlop Sport) założone miesiąc wcześniej.
            Predkość? Nigdy w nagraniu nie ująłem że jestem bez winy – umieszczenie tego nagrania miało na celu pokazanie żeby patrzeć w lusterka, gdyż kierowca golfa sam przyznał ze tego nie zrobił. Ja miałem ochronę w postaci auta motocyklista nie będzie jej miał.
            Co do 140km/h podczas wyprzedzania “Panowie znawcy” musicie przyspieszyć wiec spojrzcie na licznik ile macie podczas wyprzedzania jak TIR jedzie 90km/h. Wyzywanie mnie od imbecyli i bez mózgów średnio świadczy o osobach komentujących, a raczej reprezentuje ich poziom inteligencji.
            Czy nie mam doświadczenia od 12 lat posiadam prawko (wszystkie kat.) i miałem wcześniej jeden wypadek (ktoś za mna nie stanal na czerwonym swietle i mnie staranowal) wiec przy przebiegach rzedu 60kkm-70kkm rocznie to wybaczcie.
            Podsumowując łatwo jest oceniać sprzed klawiatury nie znając szczegółów zdarzenia. Umieszczenie zdarzenia było ku przestrodze dla innych i pokazaniu jakości rejestratora, a nie w celu “chwalenia” się wypadkiem.
            Pozdrawiam

          • Pawcin86 napisał(a):
            0
            1

            A i jeszcze jedno jeżeli chodzi o drogę jest to zjazd z autostrady A2 wiec nie wiejska droga, a KRAJOWKA.

          • Nace napisał(a):
            3
            0

            Dobrze kolego autorze. Krajówka ze standardem drogi wiejskiej. Takich pożal się boże krajówek u nas cała masa, więc powinna się jakaś lampka zapalać, że numer drogi na czerwonym tle nie oznacza, że na tej drodze uruchamia się nieśmiertelność. Prawda jest taka, że poza prędkością wykazałeś się po prostu kompletnym brakiem umiejętności przewidywania i całkowicie olałem zasadę ograniczonego zaufania, szczególnie, że jechałeś ponad limit (i to grubo), więc powinieneś założyć, że skoro poruszasz się znacznie szybciej od innych to mogą mieć miejsce nieszablonowe sytuacje. Skoro masz odwagę jeździć tak szybko po takiej drodze to powinieneś też mieć wystarczająco oleju w głowie, by umieć takie sytuacje przewidzieć i opanować. Bo jak to mój instruktor mawiał gaz wciskać to każdy umie, ale hamować i unikać to już gorzej. I Ty autorze pokazałeś właśnie, że jedyne co potrafisz to wciskać gaz do dechy i przekraczać prędkość, a gdy przyszło hamować i unikać to dałeś dupy i całe te Twoje 70k rocznie poszło się jebać, boś tyle doświadczenia z tych kilometrów wyniósł oby wcale. Skoro masz prawko od lat 12, czyli zrobiłeś już lekko ponad 800k no to można by wymagać od Ciebie odrobiny rozgarnięcia, którego tu nie pokazałeś za grosz. Masz pretensję, że jakiś szczyl w Golfie zniweczył plan wyprzedzania, a jako stary kierowca sam dałeś dupy. To komu ma być wstyd, jemu, czy Tobie?

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      A może nie sprawdził ciśnienia w oponach albo każda opona od innego szwagra? Chociaż taka wiedza który samochód źle znosi takie sytuacje też może być przydatna.

      • anonim napisał(a):
        1
        0

        Wydaje mi się że główny problem w tym, że depnął hamulec podczas gdy część jedna samochodu znajdowała się na poboczu, a druga na jezdni. Wydaje mi się, że systemy bezpieczeństwa nie pomogą w takiej sytuacji (no chyba że ktoś to sprawdzał, to niech podpowie jakie wnioski)

  • Tolek napisał(a):
    2
    0

    Moze to jedak nie bylby taki glupi pomysl, zeby zawalidrogi typu traktor, kombajn, autosan PKS-u czy w koncu TiR na takich gownianych drogach jednopasmowych co jakis czas zjechal na bok i przepuscil korek za soba. Drogi mamy jakie mamy, Janusze z firm spedycyjnych posla towar przez bagna, zeby zaoszczedzic na ViaTOLL, a ciagnac sie za takim klocem na polnej drodze rosnie tylko frustracja.

    Sam niejednokrotnie wole zjechac na fajke i dac sie oddalic takiemu zestawowi, po czym po 5-10 minutach znow go doganiam jadac przepisowo i znow rosnie poziom frustracji, gdyz sznurek z naprzeciwka nie pozwala na wyprzedzenie, a nie chce tego robic na zyletki jak mnostwo idiotow na drogach (vide film powyzej – 140km/h na takim odcinku? instant karma).

  • riesling napisał(a):
    2
    0

    @Pawcin86
    Skoro tyle już przejechałeś i tyle masz umiejętności to może rutyna cię zgubiła?
    A co to prędkości to autostradowo pomykasz jeszcze zanim wystąpiła konieczność wyprzedzania. Wybacz ale jak określić kogoś kto ponad 130 jedzie na zjeździe z autostrady gdzie pewnie jest ograniczenie do 50-60? Nie dałeś sobie szansy na przystosowanie się do nowych warunków.

    • Pawcin86 napisał(a):
      0
      0

      Riesling – zgubiło mnie to że Golf się wychylił i schował wiec sądziłem, że mnie zauważył czym wyłączył moją czujność. Tak jak pisałem nigdzie nie mówiłem że jechałem z odpowiednią prędkością. Po prostu zacząłem manewr wcześniej żeby kierowca Golfa mnie widział.
      Jeszcze jedno dlaczego nie waliłem w golfa żeby nie wepchnąć go pod tira a to są ułamki sekund i trzeba podjąć decyzje moja była taka.
      Co do ograniczenia jest tam 90km/h. (zjazd z autostrady, rondo i prosty odcinek około 3-4km już na droge krajowa).

      • anonim napisał(a):
        1
        0

        Ja Ci powiem jedno – gratuluję zajebistego farta. Takie zdarzenie mogło się bardzo źle skończyć przy takim szpalerze drzew i prędkości. Można powiedzieć, że wygrałeś drugie życie.

  • joo napisał(a):
    1
    0

    Ale radio się nie wyłaczyło 🙂

  • Adam napisał(a):
    0
    0

    koleś z kamerką jechał 120 km/h.

  • Hartge napisał(a):
    2
    0

    Bardzo odpowiedzialnie, 140km/h na takiej drodze, idiota do potęgi n-tej

  • Jacek napisał(a):
    1
    3

    Wina autora filmu. Ładnie zapier.dalal, patrzcie na drzewa jak sie przemieszczają…

  • Krzysiek88 napisał(a):
    2
    0

    Zaszczytne 3 miejsce 😉 http://tablica-rejestracyjna.pl/TJE61GW

  • Rengifo napisał(a):
    1
    0

    Kolego pędzący 140km/h jedna mała rada. Przy tej prędkości, a szczególnie jak widzisz że coś się dzieje lub wyprzedzasz, zmieniasz pas ruchu itp to sugeruję trzymać obydwie ręce na kierownicy. Widać jak Cię obraca, że jedna dłoń leży na lewarku skrzyni biegów, w takiej sytuacji nie masz szans na żadną reakcję.

    Pozdr!

  • ititrjf napisał(a):
    1
    0

    Zgodnie z Kodeksem Drogowym w tym miejscu można jechać 90 km/h. Kamerzysta rozpędził się do 140 km/h i rozbił z własnej winy swój samochód. Dlaczego z własnej winy – bo przekroczył BEZPIECZNĄ prędkość o 50 km/h.
    Niby jak kierowca Golfa na podstawie krótkich spojrzeń w lusterko wsteczne miał ocenić nadmierną prędkość kamerzysty? – To jest niewykonalne. Kierowca Golfa ocenił, że kamerzysta jedzie maks 100 km/h i da radę pierwszy wyprzedzić. Stało się inaczej tylko dlatego, że kamerzysta bez przerwy zwiększał swoją prędkość.

  • dostawcaDrobiu napisał(a):
    1
    0

    Widzę dzisiaj jakiś nerwowy dzień 🙂 Wszyscy cisną temu pawcio czy jak mu tam. Dał ciała jeden i drugi ale czy to jest powód żeby mu tak cisnąć. Pawcio zasada ograniczonego zaufania się kłania . A kierowca golfa w sumie miał prawo źle ocenić sytuacje, bo mógł przyjąć, że kierowca tego czegoś z kamerą jedzie przepisowo i śmiało może zacząć manewr wyprzedzania. Jedno jest pewne nikt tu specjalnie drogi nie zajechał, a błędy popełniamy wszyscy. Golf wymusił, a kamerka zapierdalał.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj