“Tak się omija korek motocyklem”

Przypadek z serii “dopóty dzban wodę nosi…”
Zdarzenie w okolicach Radomia.
Jak myślicie? Kto zostanie w tej sytuacji uznany winnym? Motocyklista, czy skręcający kierowca osobówki?

https://youtu.be/gVJYzS5XWHw
Share Button

37 komentarzy do "“Tak się omija korek motocyklem”"

  • Kamil pisze:

    Mam pytanie. Skoro motocyklista może tak wyprzedzać wg. niektórych z Was to dlaczego autem osobowym nie można tak robić?

  • Andy pisze:

    Wyglada na to ze według większości komentujących, gdyby poboczem szła kobieta z wózkiem to kierujący autem skręcając w prawo moze ja legalnie przejechac. Chłopcy kupcie sobie hulajnogi tylko pamiętajcie ze w autach siedza tacy mądrzy inaczej jak wy 😉

  • Pietrek pisze:

    Będąc motocyklistą z pełną świadomością nazywam takich ”kierowców” dawcami

  • krzysiok pisze:

    Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
    (..)
    3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
    2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

    To ten samochód co skręcał miał pierwszeństwo bo był w ruchu a motocyklista nie był jadą poboczem.

    13
    1
  • Bez spiny pisze:

    Fakt . Jazda przy osi jezdni ze względu na pieszych (w szczególności na zwierzynę po za terenem zabudowanym ) A w czasie postoju związanego z zatorem drogowym powinno się stanąć możliwie blisko krawędzi jezdni umożliwiając przejazd służba ratowniczym i porządkowy. Korytarz ratowniczy. Krew mnie zalewa jak widzę Januszu którzy na 5 – 10 samochodów stają jak te pi*dy na środku i chuj zablokują…..

  • Radeczek pisze:

    debil na motorze sam sie ukaral, pewnie myslal ze sciga sie na zuzlu

    6
    1
  • laudo pisze:

    Trzeba było stać jeszcze bardziej na środku! Przecież Państwo Szeryfostwo siedzi w swoich klimatyzowanych furach, więc niech I ciul na hulajnodze stoi, choć mu pot po jajach cieknie.
    Nie uczyli na kursie o obowiązku jazdy przy PRAWEJ krawędzi jezdni? Po co sobie zawracać głowę szacunkiem dla innych użytkowników drogi. Lepiej im wypominac że zrobili tak, czy inaczej bez zastanowienia z czego to wynika…

    7
    27
    • Cekol pisze:

      Mnie uczyli trzymać się osi pasa. A Ciebie powinni nauczyć, że wyprzedza się lewą stroną i w takiej sytuacji robi się to ze szczególną ostrożnością. Do tego zalecany jest kask co by Ci ten mały mózg przez uszy nie wywiało.

      9
      4
    • slawek pisze:

      Myślałem, że większego debila niż pan motor nie spotkam ale okazuje się chłopie, że go przebiłeś “Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa. ” poproś kogokolwiek kto skończył podstawówkę, by ci to wytłumaczył. Wszyscy kierowcy jechali możliwie blisko prawej krawędzi!

      2
      1
    • laudo pisze:

      Jakbyscie pojezdzili we francji albo wloszech to ciemnoskorzy skuterzysci szybko by wam pokazali gdzie jest prawa krawedz jezdni. taka lekcja zwykle kosztuje lusterko.

      2
      1
  • Krzysiek pisze:

    Motocyklista dostał to, o co się niestety usilnie prosił.
    Pomijając fakt, że w taki sposób nie wolno omijać ani wyprzedzać pojazdów (nie do tego służy pobocze), to gdy już ten baran, zdecydował się na taki idiotyczny manewr, to powinien był zachować zdecydowanie większą ostrożność, czujność i spodziewać się właśnie tego, że prawidłowo jadący kierowca może rozpocząć manewr skrętu, zupełnie nieświadomy tego, że on zrobił sobie z pobocza dodatkowy pas ruchu – nieświadomy, gdyż ani przepisy ani nawet rozum, nie zezwalają na taki manewr!
    Patrząc po tym co użytkownicy jednośladów (rowerów/skuterów/motocykli…), robią na drogach, zaczynam być coraz większym entuzjastą pozbawienia ich przywileju korzystania z nich.

    17
    5
  • Bkwolf pisze:

    Nauczka na przyszłość. Długo nie wsiądzie na motocykl. Miejmy nadzieję, że nic mu się nie stało.

    3
    1
  • Admin-Driver tablicy.rejestracyjnej pisze:

    Dobijcie go, może uratujecie komuś życie 🙂

    7
    3
  • TwardyJohn pisze:

    Ciekawe czy wysoko poleciał 😊😊😊

    15
    3
  • Leszek pisze:

    Ale numer – po obejrzeniu początku filmu i “sprytnego” manewru motocyklisty pomyślałem sobie: “jeszcze ktoś z tej kolumny skręci, nie spodziewając się go w takim miejscu – i będzie zdziwienie” (oczywiście, nie życząc nikomu takiego scenariusza). Ale jednak nie spodziewałem się, że faktycznie od razu będzie taki ciąg dalszy.

    Boję się takich sytuacji – gdy ktoś nagle pojawia się tam, gdzie absolutnie nie powinno go być, na przykład: pieszy na autostradzie, pojazd jadący pod prąd drogą jednokierunkową, samochód jadący po chodniku, czy tak jak tutaj – motocykl wyprzedzający / omijający poboczem. Ponieważ są one nietypowe, trudno je przewidzieć i w razie czego uniknąć niebezpiecznego zdarzenia. Tym bardziej takie “sprytne” zagrania nie powinny być tolerowane – są “fajne” tylko dopóki nic się nie wydarzy…

    14
    1
  • Anonim pisze:

    Jakby jechał rower to by to robił legalnie czyli winny kier. auta, to dlaczego ma być winny motor? Tylko dlatego ze jechał poboczem nielegalnie?
    Skręcający w lewo ustępuje jadącemu na wprost i tyle

    Moto się przyczynił do wypadku bardzo bardzo bardzo ale sama kolizja to wina auta – niestety

    5
    41
    • jam pisze:

      motocyklista jechal poboczem, poza jezdnia – przecinajac jezdnie wlaczyl sie do ruchu (wjechal z pobocza na jezdnie) – jak jedziesz chodnikiem autem i uderzysz w kogos ktos skreca w prawo to bedzie Twoja wina – motocyklista bylby niewinny gdyby jechal po pasie jezdni – pierwszenstwo dotyczy pojazdow bedacych w ruchu po jezdni (nie wlicza sie w to jazda poboczem, chodnikiem, rowem, polem i innymi tego typu miejscami)

    • slawek pisze:

      nadzieja w tym, że nie masz prawa jazdy idioto!

      1
      1
  • teofil pisze:

    Film pod tytułem jak spieprzyć wesele młodej parze.

    19
  • kolo pisze:

    PRD?? zapomniałeś dodać, nieznajomość.. dodatkowo brak mózgu..

  • Radek pisze:

    Chyba logiczne, że chodzi mu o nagięcie przepisów. Można się z tym zgadzać lub nie, ale z tym, że gościu na moto za bardzo zapierdzielał już trzeba.

  • Bartek pisze:

    Motocyklista jak najbardziej jest nie winny, to kierowca samochodu wykonuje manewr skrętu, więc powinien ustąpić pierwszeństwa. Zupełnie inną kwestia jest fakt, iż motocyklista wykonuję manewr wyprzedzania jak zupełny kretyn !

    1
    39
    • Rak pisze:

      Na podstawie jakiego przepisu motocyklista ma pierwszeństwo poruszając się w miejscu niedozwolonym? Powodzenia w szukaniu.

      35
      1
      • maaxxxxxxxxxxxxxxxxx pisze:

        Na takiej podstawie że jedzie prosto a skręcający ma go po prawej. Winny kolizji jest niestety kierownik auta. Dawca może dostać tylko mandat za niedozwolone wyprzedzanie z prawej strony. Takie mamy prawo, że pierwszeństwo przejazdu jest ponad wszystkim. Poprzez niedozwolone wyprzedzanie nie stajesz się jednocześnie użytkownikiem drogi podporządkowanej.

        3
        13
      • Maciek pisze:

        Chwileczkę, a jeżeli tam by jechał rowerzysta to też nie ma pierwszeństwa, samochód kurw… wykonuję manewr skrętu !, właśnie dlatego z idiotami się nie dogaduję, tylko wzywam policję.

    • Dawca pisze:

      Z tego co pamiętam już tutaj był tego typu film i winny był kierowca samochodu osobowego.

  • Michał pisze:

    Jako motocyklista powiem tak: można takie coś zrobic, ale z głowa. Tutaj kierownik zdecydowanie za szybko omijał korek.

    8
    21

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sty 21 2019
    Polskie Drogi #137
  • Sty 21 2019
    “Gdy lekko oślepi słońce i ulica zleje się z torowiskiem”
  • Sty 21 2019
    Demolka na drodze
  • Sty 20 2019
    O krok od tragedii w centrum miasta
  • Sty 20 2019
    Patologia na przejeździe kolejowym
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa