Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Taka sytuacja

https://www.youtube.com/watch?v=bDaI2nHUQJQ&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=bDaI2nHUQJQ&feature=youtu.be

36 komentarzy do "Taka sytuacja"

  • blink5 napisał(a):
    36
    2

    Jeszcze jakieś “wonty” ma? 😀

  • Michał napisał(a):
    23
    0

    No taka sytuacja jak się prawo jazdy za worek ziemniaków robiło i o przepisach a tym bardziej zdrowym rozsądku nie ma się pojęcia

  • Andrzej napisał(a):
    14
    31

    Ale wina nie jest tylko Peugeota. Wyjeżdżając z podporządkowanej również trzeba zachować ostrożność i patrzeć co się dzieje. A jeśli zamiast Peugeota jechałby pojazd “na bombach” to co? Gdyby doszło do zdarzenia to mandat dostaliby oboje.

    • motocykle na tory napisał(a):
      11
      3

      Dlaczego mandat miałby dostać kierujący samochodem “na bombach”?

    • Adrian napisał(a):
      11
      1

      No nie wiem czy oboje by dostali, Peugeota nie powinien się tam znajdować bo miał dwie ciągłe linie, nie powinien tam być, więc cieżko było to przewidzieć, że ktoś będzie tam jechał.

      • Patryk napisał(a):
        12
        9

        Dostali by oboje, to że on się tam nie powinien znajdować nie zwalnia z obowiązku udzielenia mu pierwszeństwa, bo i tak znajduje się na drodze z pierwszeństwem przejazdu.

        • KK napisał(a):
          8
          8

          ale on miał przerwszeństwo gdyby jechał prawym pasem, a nie lewym, na lewym nie powinno go być więc o jakim pierwszeństwie mówimy – tgo samochodu nie powinno tam być,

          • kolo napisał(a):
            3
            0

            nie do końca.ostatnio oglądałem na tv4 drogówka.był korek, stały auta i za skrzyżowaniem i przed żeby z podporządkowanej ktoś mógł wyjechać i wyjechał,z prawej strony skręcił w lewo między tymi autami stojącymiw korku, patrzył tylko w prawo, bo przecież z lewej stały auta i co puszczaly, wiec powoli włącza się w lewo i nagle z lewej strzał, taka sama syt, auto omijalo stojące w korku.wina uznana tego co się włączył bo mimo wszystko to jednak nie ustąpił autu które było na głównej, nie ważne że źle jechało

          • Leniwiec napisał(a):
            10
            4

            Niestety mylisz się. Jest na drodze z pierwszeństwem, nie na pasie z pierwszeństwem… Fakt, że jedzie nieprawidłowo nie odbiera mu pierwszeństwa. A że jest idiotą wyprzedzając w takim miejscu, cóż…

          • kasztan93 napisał(a):
            4
            5

            Oczywiście że wina tylko i wyłącznie Peugeota. O żadnym ustępowaniu nie ma mowy, kierowca wyjeżdżający miał prawo go nie widzieć mimo zachowania szczególnej ostrożności (szczególnie jakby wiśniowy Peugeot jechał szybciej).

          • Leni napisał(a):
            6
            1

            @kasztan93
            Peugeot popełnił wykroczenie formalne znajdując się w miejscu, w którym być nie powinien, za co należy się mandat. I tylko za to, bo znajduje się on na drodze z pierwszeństwem.
            W przypadku kolizji winny byłby nagrywający, ponieważ nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na drodze z pierwszeństwem.
            Nie wierzysz? Przejdź się do najbliższego komisariatu gdzie mają chłopaków z drogówki i zapytaj. 😉

        • Tom napisał(a):
          1
          2

          @Leni:

          Mylisz się.
          Zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach jest po to, aby wyjeżdżających z podporządkowanej uchronić przed “spotkaniem” z wyprzedzającym na lewym pasie, którego zazwyczaj nie widzą, bo jest zasłonięty przez wyprzedzany pojazd. O winie wyjeżdżającego z podporządkowanej, gdy nie ma szans na zauważenie wyprzedzającego nielegalnie, nie można mówić (chyba, że w PoRD będzie obowiązek jasnowidzenia!). Taki jest DUCH tego przepisu i tak należy go interpretować.
          Prawo nalezy interpretować w jego duchu, a nie literze. Literalne przestrzeganie jednych przepisów w oderwaniu od innych (np. pierwszeństwo w oderwaniu od unikania wszelkich działań lub zaniechań prowadzących do zagrożenia albo w oderwaniu od zachowania szczególnej ostrożności) również świadczy o nieznajomości sensu prawa.

  • Tom32 napisał(a):
    2
    2

    Błagam o podanie informacji co to za muzyka…. Szukam takiej własnie… To po niemiecku czy niderlandzku?

    … w każdym razie ciekawsza dla mnie od zachowania tego, który MUSIAŁ….. bo przecież……

    • J-kob napisał(a):
      2
      1

      polecam aplikacje SoundHound -umozliwia odsluchanie i rozpoznanie muzyki po odebranym dzwieku 😉

  • Andrzej napisał(a):
    5
    1

    Chodziło mi ogółem, nie tylko gdyby jechał na bombach. Zdarzenie wystąpiło by z winy obydwóch kierowców.
    Btw. bomby nie zwalniają kierowcy z obowiązku przestrzegania prawa. Jeśli przjedziesz skrzyżowanie na czerwonym na błyskach i spowodujesz wypadek to jest to Twoja wina. Choć kierowca który CIebie nie zauważył i tak dostanie mandat za “nie przepuszczenie” auta uprzywilejowanego. Ale szkody pokryje OC sprawcy czyli np karetki.

    • motocykle na tory napisał(a):
      2
      3

      Mylisz się. Uprzywilejowanie zwalnia z obowiązku przestrzegania PoRD. Ewentualna kolizja – owszem – obciąża kierowcę takiego pojazdu jeżeli doszło do złamania przepisów, ale do tego złamania kierowca legalnie może doprowadzić.

      • Tom napisał(a):
        0
        0

        @motocykle:
        Wynikałoby z tego, że kierowca np. karetki może staranować inny pojazd, bo mu się tak podoba?
        Chyba przesadziłeś z tym uprzywilejowaniem pojazdu na “bombach”

  • Andrzej napisał(a):
    7
    8

    Adrian, dostaliby. Peugeot zawinił tym, że jechał “pod prąd”, a Pan z kamerką wyjechał z podporządkowanej i w razie w szkody pokrywa twórca nagrania ot koniec tematu

    • hans napisał(a):
      5
      2

      totalnie nielogiczne, przecież wszystko było zgodnie z przepisami. Jakby peugeota nie poniosło to nic by się nie stało wiec jaka wina Pana z kamerka. W takim razie jak jest jakiś wylot drogi na zakręcie to nigdy byś nie mógł wyjechać bo a nuż ktoś będzie jechał 150km/h i wymusisz pierwszeństwo. Ja bym chyba próbował z takim czymś zawalczyć w sądzie jak np tu http://wyborcza.pl/1,75248,14602830,Precedensowy_wyrok__Winny__choc_mial_pierwszenstwo.html

    • hans napisał(a):
      4
      0

      no i trafny komentarz sedziego

      “Sędzia nie dostrzegł żadnej winy w zachowaniu kierowcy opla. – Miał prawo nie przewidywać, że ktoś może jechać w tym miejscu z tak szokującą prędkością. Ten samochód [mercedes] był jak znikający punkt – mówił sędzia.”

  • Gnebiciel pedałów napisał(a):
    1
    7

    Przy kolizji bylaby wina wspolna.Po 50% odszkodowania.Przekonałem sie na własnej skórze ( Bylem na miejscu Peugeota )

  • Piotr napisał(a):
    5
    6

    Przy kolizji winny jest pan z kamerą i tylko on, włączając się do ruchu ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa WSZYSTKIM pojazdom znajdującym się na drodze głównej, kierujący Peugeotem dostałby mandat za wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu i tyle.

    • Saleen napisał(a):
      4
      4

      Ma obowiązek ustąpić wszystkim pojazdom znajdującym się na drodze głównej ZGODNIE Z PRZEPISAMI – a to różnica. Ograniczone zaufanie odnosi się do tego, by mimo wszystko uważać, ażeby nie stracić zdrowia czy życia – ale nie oznacza, że ofiara będzie dzielić się winą za przekraczanie przepisów przez sprawcę.

      • .... napisał(a):
        2
        3

        Nie masz racji. Serio czasu w Stop Drogowka gość wyjeżdżał na drogę jednokierunkowa, drugi jechał pod prąd, po powierzchni wyłączone z ruchu. Winnym orzekli włączającego się do ruchu. Drugiemu dali tylko mandat.

      • Piotr napisał(a):
        1
        1

        Pokaż mi miejsce w KD gdzie piszę “zgodnie z przepisami”, ma ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM, koniec. Peugeotem może jechać nawet na dachu i tyłem ale kierowca z kamerą nie może wymuszać na nim pierwszeństwa, weź to zrozum.

  • Tomek napisał(a):
    2
    2

    Jest jeszcze możliwość, iż pojazd(Toyota, VW, cholera wie co to 🙂 )znajdujący się równolegle do Peugeota też chciał wjechać w wąską uliczkę wewnętrzną i dlatego ustąpił miejsca wyjeżdżającemu jak to jest w opisie filmu. Kobitka we francuzie dostała by mandat, możemy sobie gdybać, bo nie znamy kontekstu a z takim nagraniem to można wszystko i nic wywnioskować…
    Może, typ co nagrywał wymusił pierwszeństwo i w Peugeocie hamowali żeby uniknąć zderzenia?
    Mniej bezmyślnego wrzucania filmów tylko dlatego że ktoś jest po drugiej stronie jezdni i “jedzie pod prąd”

  • szczepan napisał(a):
    3
    8

    Wina nagrywającego i koniec. Kto wam daje te prawa jazdy, strach jeździć jak tylu idiotów na drodze.

  • rfg napisał(a):
    1
    0

    Humanistka na drodze.

  • mgm napisał(a):
    6
    2

    dobra, to rozsądzając powyższe komentarze:
    1) nagrywający byłby niestety winny kolizji (gdyby wezwali policję), bo przepisy są idiotyczne, a dlaczego?…
    2) bo tamten nie wyprzedzał na skrzyżowaniu tylko omijał (tamten omijany już stał), a tego żaden przepis nie zabrania. Idąc dalej…
    3) wyjeżdżając z podporządkowanej masz obowiązek ustąpić wszystkim pojazdom poruszającym się po drodze głównej (przepis byłby super gdyby dodali “prawidłowo”, ale nie dodali), więc ewentualnie może iść do sądu powoływać się na inny paragraf z KD mówiący o tym, że masz prawo spodziewać się, że inni jeżdżą zgodnie z przepisami i w tym wypadku nie przekraczają podwójnej ciągłej, ale…
    4) podanie wyżej linka do wypadku z Warszawy jest niewłaściwe – tam koleś jechał po terenie zabudowanym grubo ponad 100 km/h gdzie wolno było 50 km/h. Tutaj prędkość była niewielka i ten “precedens” nie miałby racji bytu (pomijając fakt, że w polskim prawie nie ma powoływania się na precedensy, to nie USA).

    Oczywiście logicznie i sensownie byłoby uznać winę omijającego, bo jechał pod prąd, ale polskie przepisy o ruchu drogowym są w tej kwestii ułomne i rację mają wszyscy, którzy wskazali winę nagrywającego w razie ewentualnej stłuczki. Minusowanie ich niczego nie zmieni, niestety.

    P.S. jak ktoś nie wierzy jak reaguje policja w takich przypadkach to w programie Stop Drogówka było takich sytuacji kilka (w necie są za darmo dostępne wszystkie odcinki, więc można znaleźć bez problemu). Oczywiście można iść do sądu, a tam wszystko się może zdarzyć.

    • Ppp napisał(a):
      0
      0

      “2) bo tamten nie wyprzedzał na skrzyżowaniu tylko omijał (tamten omijany już stał),” – na filmie widać jak jadący prawym pasem hamuje więc się poruszał, a to oznacza wyprzedzanie.
      Jeżeli osoba z kamerką zeznałaby, że pojazd jadący prawym pasem miał włączony kierunkowskaz w prawo, a cała sytuacja miałaby miejsce na terenie zabudowanym to winny byłby Peugeot. Jeżeli jednak jest to teren niezabudowany to winę ponosi osoba włączająca się do ruchu.

    • Tom napisał(a):
      0
      0

      Przepisy nie są idiotyczne. Zakaz wyprzedzania na skrzyzowaniach ma chronić uczestników ruchu takich, jak wyjeżdżający z kamerką, przed zachowaniami takimi, jak kierującego Peugeotem.
      To, że niektórzy “interpretują” pierwszeństwo jako zwolnienie z zachowania przepisów i zdrowego rozsądku to nie znaczy, że przepisy są złe.

  • dawid napisał(a):
    1
    0

    Cieszyniok i wszystko jasne. To normalne u nich, jak i wyprzedzanie zatoczkami autobusowymi…

  • Kierownik napisał(a):
    1
    0

    Peugeot podjął próbę omijania, i może tak zrobić (fakt że na skrzyżowaniu – albo nie jeśli to droga prywatna lub wewnętrzna) – a wyjeżdżający (czyt. WŁĄCZAJĄCY SIĘ DO RUCHU) ma obowiązek upewnić się że nie stworzy zagrożenia i tyle w temacie. To że przepuszcza go ktoś z lewej nie znaczy że nie będzie przepuszczającego ktoś omijał na co zezwalają przepisy.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 24 2017
    Nieudana próba samobójcza?
  • Mar 24 2017
    Agresja drogowa w Warszawie
  • Mar 24 2017
    Ścieżka rowerowa? A co to takiego?
  • Mar 23 2017
    Uwaga wysiadam!
  • Mar 23 2017
    Polskie Drogi #76
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI