Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Taranowanie sygnalizacji

https://youtu.be/6m3a_v7Rkj0
https://youtu.be/6m3a_v7Rkj0

20 komentarzy do "Taranowanie sygnalizacji"

  • milicjant mądrala napisał(a):
    26
    3

    cóż, na żółtym się raczej powinno hamować, a nie dodawać gazu – zwłaszcza, gdy ktoś przed nami jedzie

  • mamed napisał(a):
    5
    3

    miałem taka sytuacje, zagapilem sie. uratowalo mnie dodanie gazu przy zmianie pasa, zamiast hamowania… ale fakt, idiotyczny blad….

  • ;P napisał(a):
    11
    0

    – szybko
    – szybciej
    – dzwon

  • Deeway napisał(a):
    0
    12

    Kto był winny? Ten co zahamował bo zobaczył żółte/pomarańczowe czy ten co jechał za nim?

    • Twardy pończo napisał(a):
      10
      1

      Ten co wjeżdża Ci w tyłek jest winny, chyba, że Ty wykręcisz jakiś niespodziewany numer typu hamujesz na pustej drodze, bo chciało Ci się po jagody zatrzymać.

      • Lechu napisał(a):
        15
        0

        nawet jak sie nagle bez powodu zatrzymasz na pustej drodze to i tak jest wina tego który Ci w tyłek wieżdża. Najwyżej dostaniesz mandat za nieuzasadnione hamowanie. Zawsze masz trzymać bezpieczny odstęp

        • Marek napisał(a):
          7
          0

          Chyba, że wjechałeś komuś przed maskę chwilę wcześniej i chciałeś się nagle zatrzymać, żeby kupić jagody 🙂

        • Anonim napisał(a):
          3
          0

          art. 19 ust. 2 pkt 2 Hamowanie w sposób powodujący zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienie. Kwota mandatu 100-300 zł. Skoro kierowca hamowaniem spowodował zagrożenia w ruchu drogowym jest on winny. W praktyce takie sytuacje bez kamerki są bardzo trudne do udowodnienia. Zazwyczaj w przypadku gdy zajedzie komuś pas ruchu i da po hamulcach

          • Daff napisał(a):
            2
            0

            “art. 19 ust. 2 pkt 2 Hamowanie w sposób powodujący zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienie. Kwota mandatu 100-300 zł.”
            Tak, owszem, ale wina za zdarzenie będzie tego co najechał, a nieuzasadnione hamowanie to już osobny wybryk = osobny mandat. Tak mniemam ale mogę się mylić

          • Nace napisał(a):
            3
            0

            Artykuł, który cytujesz jest jedynie pewnego rodzaju uzupełnieniem. Nawet jeśli zaistnieje sytuacja z tego paragrafu to orzekana jest obustronna wina. Ten co jedzie z tyłu ma zachować odstęp – nieważne z jakiego powodu hamuje osoba jadąca przed nami – mamy być w stanie zatrzymać pojazd. Jeśli wjedziesz komuś w tyłek, to nawet jeśli hamujący będzie hamował bezpodstawnie to oboje dostaniecie mandat – Ty za niezachowanie odległości, a on za stworzenie zagrożenia. Przepis mówi wyraźnie, że w razie konieczności masz być w stanie się zatrzymać – to nie podlega interpretacji. Niewinny będziesz jedynie w sytuacji, gdy zajechano Tobie drogę, choć istotnie ciężko to udowodnić. Nawet jeśli na pustej drodze, na Pcimiu Dolnym kierowca przed Tobą stanie dęba to masz w niego nie wjechać – w momencie hamowania nie są Tobie znane okoliczności, dlatego profilaktycznie przepis mówi, że masz ten odstęp trzymać, bo przyczynę hamowania ustala policja dopiero PO kolizji. Ty masz z góry założyć, że ten z przodu może w każdej chwili zahamować z sobie znanych powodów.

  • Toomoo napisał(a):
    6
    7

    Też nie lubię panikarzy co tylko jak zobaczą żółte od razu hamują, ale tutaj ewidentna wina busa. Przed sygnalizacją trzeba zachować szczególną ostrożność i zawsze bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. Wydaje się, że odległość to miał bardzo dobrą. Zamiast noga na hamulec to aby zdążyć przelecieć 🙂

    • Radek napisał(a):
      12
      3

      Według ciebie każdy przestrzegający przepisów to panikarz?
      Ustawa prawo o ruchu drogowym jasno określa jak się zachować już przy nadawaniu sygnału żółtego.

      • Toomoo napisał(a):
        3
        6

        Nie napisałem że ten z białego auta to panikarz, napisałem że ich nie lubię. Podkreśliłem też, że bus miał sporą odległość od poprzedzającego pojazdu oraz że to jego ewidentna wina.
        Poczytaj jeszcze, raz potem jeszcze raz, przejdź się na świeże powietrze i potem komentuj

        • anonim napisał(a):
          3
          2

          Ta strona jest pełna hejterów mających problem z czytaniem ze zrozumieniem lub porostu cechujących się “specyficznym” światopoglądem. Stąd twoje minusy.

        • Emil napisał(a):
          13
          2

          Radek wcale nie napisał, że Ty nazwałeś kierowcę z białego auta panikarzem. Skomentowałeś, że nie lubisz panikarzy, którzy od razu hamują jak zobaczą żółte światło, więc Radek zapytał czy według Ciebie LUDZIE przestrzegający przepisów są panikarzami. Niepotrzebnie skupiłeś się na złośliwościach, a wystarczyło jeszcze raz przeczytać wypowiedź Radka i upewnić się o co w niej chodzi. Pozdrawiam.

  • Sarmata napisał(a):
    3
    0

    Gwałtowne hamowanie jest zabronione. Jeżeli zapali się żółte, to masz obowiązek zatrzymania się, ale nie wtedy, gdy wymaga to gwałtownego hamowania…

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Wniosek z tego prosty – widzisz światła bądź przygotowany że może się zapalić żółte i na to żeby zatrzymać się bez gwałtownego hamowania, niezależnie od tego który jesteś w kolejce do przejechania.

  • Mr. X napisał(a):
    1
    0

    Jeśli chodzi o nagranie to może kierowca busa chciał przeskoczyć na żółtym może z jakiegoś innego powodu się zagapoł. I raczej się zagapił bo chcąc przeskoczyć na żółtym to dał by na lewy pas i gaz w podłogę.
    Na sześciu skasował sygnalizator a nie pieszego.

  • dostawcaDrobiu napisał(a):
    0
    4

    gówno burza się zaczeła, a tak naprawdę nie ma czego tu komentować. Biały 3 metry przed sygnalizatorem zobaczył żółte i zaczął hamować. Pojechał by dalej to eltek albo to sprinter zatrzymał by się przed sygnalizatorem ale to jest już gdybanie. Nie robi się tak jak zrobił to ten biały.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj