Menu

  • Kategorie

  • 160,000 subskrypcji

  • Ponad 70,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Ustrzelenie szeryfa

https://www.youtube.com/watch?v=63PHTghrpg4&feature=youtu.be&t=1m1s
https://www.youtube.com/watch?v=63PHTghrpg4&feature=youtu.be&t=1m1s

38 komentarzy do "Ustrzelenie szeryfa"

  • Michał napisał(a):
    50
    2

    A to frajer jebany, no nic tylko kurwa zatrzymać się kilometr dalej i czekać na takiego delikwenta zajebać mu i wytlumaczyć, albo dzwonić na policje niech mu wlepią mandacik

  • gordon napisał(a):
    30
    4

    ustrzeliłbyś go, gdybyś nie hamował jak zajeżdżał drogę, a tak to nic ciekawego

    • Jaco napisał(a):
      8
      1

      Dokładnie, trzeba było walić od razu. Nauczka dla frajera na całe życie.

      • Kashue napisał(a):
        25
        3

        No na pewno, ale dałby mu nauczkę – rozwaliłby naczepę która nawet nie należy do kierowcy zestawu, rozwaliłby swój samochód i straciłby mnóstwo czasu. Rewelacja kierowca zestawu straciłby trochę czasu i zarobił mandat – raczej słaba opcja.

        • Henryk napisał(a):
          30
          3

          Z całym szacunkiem ale ch** w d*** kierowcy zestawu. Z daniem w mordę też słabo, bo ty też możesz dostać w mordę albo gorzej. “Walenie” swoim samochodem to chyba najgłupszy pomysł, jaki słyszałem – a często się taka sugestia pojawia. Weźcie pod uwagę Janusze, że nie każdy jeździ Vectrą z 1998 roku czy BMW z 94r., gdzie wypłata z OC przewyższa wartość złomu jakim jeździsz. W takim wypadku wysłałbym film na policję i po sprawie – gość dostanie mandat kilka stówek i satysfakcja gwarantowana. Taki Janusz zarabia pewnie 2-3k, więc go zaboli i może się nauczy.

          • Troll napisał(a):
            3
            3

            Wysyłanie filmu na policję nic nie daje. Potem wzywają cię do złożenia zeznań i proszą o przyniesienie filmu na płycie, ponieważ nie mają dostępu do internetu. Następnie siedzisz sobie z policjantami przez godzinę i opowiadasz to, co widać na filmiku. Następnie potwierdzasz, że nie widziałeś sprawcy. Za 3 miesiące dostajesz polecony, w którym informują cię o umorzeniu postępowania z powodu niewykrycia sprawcy lub niewyczerpaniu znamion wykroczenia.
            A to wszystko przez to, że taki film w świetle polskiego prawa nie stanowi dowodu w postępowaniu. Dopóki to się nie zmieni (a się nie zmieni, bo prawo stanowią ludzie, którzy mają je w dupie) wysyłanie filmików będzie bez sensu.

            • Marc napisał(a):
              1
              0

              Takie problemy to chyba tylko trolom policja robi 😉
              Ja gdy wysyłałem jakiś filmik – dostawałem tylko po jakimś czasie skan pisma, z informacją o przekazaniu sprawy do odpowiedniej miejscowo komendy, gdzie będzie wyjaśniana sprawa.
              Nikt nigdzie mnie nie ciągał na rozmowy i opowiadania.

        • Nikt napisał(a):
          6
          0

          Ale jak by szef zobaczył w jakich okolicznościach została naczepa uszkodzona, na pewno nie obeszło by się to na zasadzie gratulacji dla kierowcy.

          • Henryk napisał(a):
            10
            1

            Jakby którykolwiek z tych PRLowskich głupków z ciężarówek ogarniał co to jest jazda na zamek, to by jechali lewym pasem. A że wszyscy stoją na prawym, to sprawa jest jasna – “nie będę jechał lewym, bo nie chce cwaniakować” albo “muszę zatrzymać tych cwaniaków co suną lewym kiedy wszyscy stoją”. To jest najbardziej dosadna kwintesencja soku z buraka, Janusza/Grzegorza/Wieśka z małej wioski który całą wiedzę o świecie, w tym o ruchu drogowym czerpie w swoich nie bardziej oświeconych kręgach. A że głupi nie wie że jest głupi, to chce przy okazji uczyć innych, nie rozumiejąc jakim jest małomiasteczkowym przygłupem.

            To jest moim zdaniem problem większości polaków, głównie starszych. Wy się niczego nie uczycie, żadna zmiana myślenia wam nie leży. Raz się czegoś nauczycie i do końca swojego żywota będziecie robić tak samo, bez względu na wszystko. Próbowałem parę razy w mieście jechać na zamek (Kraków), nigdy nie jestem wpuszczany z lewego pasa – a jak mi się wydaje że jestem, to zawsze jestem obtrąbiony. Przykład ulica Podchorążych w Krakowie. Zawsze po 17-18 niesamowite korki aż od następnego skrzyżowania, 2 pasy do jazdy a wszyscy stoją na prawym robiąc korek aż do Królewskiej. Parę razy spróbowałem dojechać lewym na zamek – taki chuj. Stoisz do usranej śmierci, nikt Cię nie wpuści.

            • Prima napisał(a):
              7
              0

              Też jeżdżę po Krakowie, częściowo zawodowo, częściowo prywatnie i nie jest tak źle. Zjeżdżając z autostrady węzłem Bieżanów tylko raz mi się zdarzyło, że zostałem zablokowany, a jeżdżę tam regularnie. Po dobitnym zwróceniu uwagi delikwentowi przez radio tylko on jeden miał problem, natomiast kilku innych kierowców również zmieszało go z błotem.

              A teraz ogólnie w temacie “szeryfów”: brakuje edukacji. O jeździe na zamek większość słyszy tylko: jechać tym drugim pasem i na końcu się wpie*dolić. A jazda na zamek zaczyna się już w momencie wyboru pasa na końcu korka. Może łatwiej w punktach wyjaśnić:
              1) Wybór pasa na końcu zatoru: wybieramy ten pas, który ma krótszy korek. Czyli staramy się, żeby obydwa (lub więcej) pasów zapełniały się równomiernie.
              2) Nie zmieniamy pasa do samego jego końca. Łamanie tej zasady, czyli zmiana pasa przed jego końcem sprawia, że ten drugi pas staje, a ludzie w nim się frustrują.
              3) Stosujemy zasadę “zamka błyskawicznego”.

              Tylko przy spełnieniu tych trzech zasad wszystko działa jak należy. Powtarzam to wszędzie, szkoda że nie moje słowa nie mają dużego zasięgu, a jedynie na cb-radiu lub w gronie znajomych.

              • kriss_u napisał(a):
                1
                0

                Wszyscy oczekujecie że zasada suwaka będzie działać od tak. Niestety nie bo mamy takich kierowców jakich mamy. Osobiście jestem zwolennikiem jazdy na suwak bo wtedy nie było by podobnych sytuacji.
                Ale problem jest tu wzajemna niechęć pomiędzy kierowcami a w szczególności osobówki vs ciężarówki bo ilu kierowców osobówek przepuściło by ciężarówkę? Raczej niewielu bo są wolniejsze, bo skręcając potrzebują więcej miejsca, bo są duże…
                I szerzej mówiąc częściej spotykam się uprzejmości kierowców ciężarówek niż osobówek.
                Aha i zapominajcie zawsze o tych szeryfach którym przeszkadza że jedna ciężarówka wyprzedza drugą a zaraz po tym pchają się przed maske i po hamulcach i ci są moim zdaniem gorsi bo większe zagrożenie stwarzają.

              • Marc napisał(a):
                0
                0

                Prima – nic dodać, nic ująć.
                W trzech punktach idealnie opisałeś o co chodzi.
                Niestety, pomijając już wpuszczanie na samym zwężeniu – to sporo kierowców ma problem z drugim punktem.

      • Mańka napisał(a):
        0
        2

        Walić? Nauczka dla kogo by była jakby trafił w zbiorniki paliwa? Myśleć !

    • lntr napisał(a):
      7
      1

      Ryzykowanie zdrowia oraz marnowanie czasu dla “nauczki” to chyba największa głupota, jaką można zrobić. Ten film w odpowiednim miejscu powinien wystarczyć.

  • Patryk napisał(a):
    21
    0

    Mam nadzieję, ze ten początek zgłoszony został gdzie trzeba

  • LOLek napisał(a):
    27
    11

    Pedały w ciężarówkach, jak zwykle zmora polskich dróg. Gówno zamiast mózgu skutkuje takimi akcjami…

  • edw napisał(a):
    10
    2

    Gdyby wysłał na policję, a nie na yt, to by faktycznie ustrzeli frajera.
    Tak to pokazuje tylko, że kierowcy Mielczarka to złośliwe qrvy.

  • Bars napisał(a):
    23
    1

    I tacy śmią się nazywać “kierowcami zawodowymi”??? Edukacja w przepisach na poziomie filozofującego żula. Powinni wracać do salek wykładowych, by przejść kurs jeszcze raz. Ich małe móżdżki nie są w stanie pomieścić zasady jazdy na zamek. W swoich wielkich, spoconych kompleksach wyprzedzanie przez inne auta biorą do siebie. Blokują kilometry trasy, bo niedouki uprawnienia zdobyli psim swędem

  • Tolek napisał(a):
    14
    0

    Napisalem maila do firmy Mielczarek – ciekawe co odpiszą.

  • wasyl napisał(a):
    7
    0

    doskonała reklama firmy mielczarek.pl

  • dajan55 napisał(a):
    0
    1

    Bydło zawodowe i na dodatek sądząc po nr. rej. naczepy z mojej okolicy . Wstyd mi za tego buraka !!!.

  • Daniel napisał(a):
    0
    0

    W 0:47 widać radiowóz. Daleko do zgłoszenia jechać by nie musieli :d

  • Mariusz napisał(a):
    4
    19

    Jak jakaś osoba w osobówce coś by takiego odjebała to każdy że to dobrze i wgl bo kierowcy zawodowi to gorszy typ kierowców. Ale jak ktoś z ciężarówki cos zrobi to od razy policja i te sprawy a nikt nie popatrzy na siebie. Nie popieram tego co zrobił ale trzeba też brać pod uwagę że ci łudzę sa zmęczeni i też się irytują. A poza tym i tak była zwężka wiec duzo mu to nie dało że go wyprzedził. Tylko buraki drogowe które myślą że kupili sobie passata w tdi bedą komentowały przeciwko. Gdyby tak każdy patrzył się pierwsze na to by być fer to moze by każdemu było łatwo.

    • Uther17 napisał(a):
      8
      0

      Ja komentuje przeciwko.Nie mam passata w tdi.I co mądralo? Jak moze być zmęczony? Jest ustalona przerwa pomiędzy jazdami.Ja na przykład w mojej pracy błędów nie zastawiam zmęczeniem.Co za głupie gadanie.Po prostu są tacy ludzie jak ten burak w ciągniku i tego nie zmienisz.I weź się już nie ośmieszaj, proszę.

      • Mariusz napisał(a):
        0
        10

        Ośmieszasz tylko Siebie kolego, jak tak innym ufasz że każdy jest wypoczęty to proszę bardzo. Wyślij pózniej zaproszenie na swój pogrzeb. :*

        • Mateo napisał(a):
          4
          0

          jesteś synem kierowcy czy co? Nie przypominam sobie aby ktokolwiek tutaj pochwalał “szeryfowanie”, czy to w ciężarówce czy aucie osobowym. Nie ma też znaczenia, że Pan Janusz był zmęczony i zirytowany. Właściwie to jeśli był taki jego stan psychiczny to powinien zjechać na postój, bo może kogoś zabić. Nie potrafimy jeździć na suwak i tyle. Albo szeryfujemy, albo panikujemy w momencie zmiany pasa i się zatrzymujemy. Prawda jest taka, że lewy pas powinien stać pół auta dalej niż auta na prawym. Ruszamy wszyscy w podobnym czasie i wskakuje, raz prawa, raz lewa. Nikt nie musi się zatrzymać tylko powoli się toczymy. Do momentu aż trafi się: a) szeryf, b) gamoń, co się zatrzyma na lewym bo myśli, że się nie zmieści, c) gamoń, co przepuszcza 3 samochody z lewego trzymając prawy pas.

    • miki napisał(a):
      0
      0

      jak zmęczony to niech idzie spać

  • Kamil napisał(a):
    4
    0

    gratulacje dla firmy MIELCZAREK.PL, że takich kierowców zatrudnia…..

  • Dziku napisał(a):
    1
    0

    Ja bym od razu bił a że autko nie najnowsze to co mi szkodzi a zderzaczek przerysowany jest. Tylko czekam aż mi polski szeryf wyjedzie 🙂

  • Kris napisał(a):
    0
    5

    Już was widzę królowie lewego pasa jak wpuszczacie ciężarówki które do końca gnały lewym, gdy wy już jesteście na prawym… teraz, jedziecie im od szeryfów, wtedy też byłoby że cisną się nie patrząc czy ktoś jedzie prawym… żałosne to to takie…

  • WMB napisał(a):
    1
    0

    Jak by mi się nigdzie nie śpieszyło to bym przed nim wycofał do zderzaka i zasumulowałbym awarię silnika – maskę otworzył

  • szym napisał(a):
    0
    4

    Ta, juz was widze jak sobie rysujecie swoje wypastowane skody w kredycie…. Juz widze jak kazdy was robi to o czym pisze, chyba w snach. Za to anonimowy donosik jak najbardziej.
    Nagrywajacy stracilby moze 30 sekund swojego czasu podczas jazdy w powolnie poruszajacym sie korku przed zwezeniem drogi. Niewiele, ale co z tego wazne zeby byla agresja rzucanie kurwami i donos na Policje na ‘szeryfa’ i firme milczarek. To jest paranoja jakas.
    Ostro was widocznie cisna w waszych korporacjach, i musicie odreagowac to na drodze. Troche luzu kartofle…. kierujacy i tak bedzie musial sie zatrzymac i prosic tiry o wpuszczenie przy zwezeniu drogi za 500 metrów. Po co te nerwy.. ? za zwezeniem znow wszyscy pojada normalnie.
    Wszyscy byscie zareagowali: symulacja awari, przerysowanie blotników, zderzaka… gdyby tylko wam sie nie spieszylo. O wy lamusy, gdyby wam sie nie spieszylo to by takich beznadziejnych napinek jak powyzej nie bylo.. Jest zwezenie, natezony ruch tirów, a nagrywajacy buja tym swoim wieswagenem na lewo i prawo jakby przy kazdym skrecie musial unikac kolizji (tak sportowo jezdzi na granicy ryzyka wymijajac tiry przy 30 km/h)
    Ciekawe gdzie jest reszta nagrania na ktorym ten sportowiec grzecznie i potulnie odczekuje swoje przy zwezeniu… ?

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sie 22 2017
    Sześciu amigos jedzie pod prąd
  • Sie 22 2017
    Szalony taksówkarz
  • Sie 22 2017
    Sytuacja z rowerzystą
  • Sie 22 2017
    Wypadek motocyklisty w Knurowie
  • Sie 22 2017
    Zaproszenie na własny pogrzeb
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI