Volvo ścina latarnię

Na szczęście (w tym nieszczęściu) żaden pieszy nie czekał na przejściu z drugiej strony…

https://www.facebook.com/orllopl/videos/581376472334800/
Share Button

71 komentarzy do "Volvo ścina latarnię"

  • LGM pisze:

    Szmartfon, psia mać.

  • toomoo pisze:

    Jak się już zapierdziela to trzeba być skoncentrowanym, a ten zapierdzielał i chyba nie bardzo kumał o co chodzi. Prawko do zabrania to na 100% tylko ciekawe jak sąd podejdzie do tematu, niby nic nikomu się nie stało, ale powinien jakieś 5-6 lat odpocząć od jeżdżenia.
    PS. Ciekawe co na to Emil Rau co to tak broni tych co przekraczają prędkość, to są potencjalni zabójcy drogowi i tyle w temacie, FIZYKI NIE OSZUKASZ……..

    4
    2
    • Stary Szofer pisze:

      Chłopczyku, ile czasu Ty masz prawko? i nigdy nie popełniłeś błędu? “kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem” . jaki sąd? gość dostanie 500zł mandat i 10 punktów, straci zniżki u ubezpieczyciela i tyle! A co do fizyki, to “jeździć trzeba umieć” – jak jazda z dużą prędkością przekracza Twoje możliwości, to jedź oczywiście wolniej, ale przyjmij do wiadomości, że są kierowcy o większych niż Twoje umiejętnościach. Polecam też lekturę raportu NIK o drogach – tam znajdziesz rzeczywiste przyczyny wypadków i nie jest to “nadmierna prędkość” . A jeśli myślisz, że wolno = bezpiecznie toś młody i naiwny kierowca…

      2
      13
      • Stary Szofer pisze:

        A widzę, że w braku merytorycznych argumentów, pozostaje minusowanie …

        2
        2
        • nieanonimow pisze:

          Polecam lekturę pierwszego lepszego podręcznika do fizyki aby przekonać się, że żadne umiejętności ich nie zastąpią i zapierdalanie po mieście czyni z KAŻDEGO nieodpowiedzialnego debila. Po równo. Nawet uprzywilejowani mają oczy dookoła głowy i nie zapieprzają jak głupi.

          • motocyklista pisze:

            @nieanonimow – polecasz innym lekturę podręcznika do fizyki – spox. Ale zapomniałeś o podręczniku do biologii. Mógł się zagapić, być rozkojarzony bo jechał przeziębiony, może kichnął, może ziewnął, może był zdenerwowany. Ot po prostu zagapienie, błąd, nieuwaga. To tylko człowiek. Dobrze że tak sie skończyło a nie inaczej.
            A ten gość w Volvo wcale nie “zapierydalał” – obstawiałbym nawet prędkość zbliżoną do dozwolonej (ja tam radaru w oczach nie mam) – ot po rpostu za późno zorientował się, że za bardzo zbliża się do innego pojazdu – zobacz kiedy przód zaczyna nurkować.
            Polecam trochę więcej pokory, bo dożyjesz takich czasów że za zwykły ludzki Twój błąd – na szczęście bez strat cielesnych (bez obrażeń) u innych uczestników ruchu – inni będą chcieli odcinać Ci łapki. Zamyślisz się, bo będziesz myślał gdzie popełniłeś błąd, że Twoja żona zaliczyła już pół osiedla (albo oni ją) i nagle bum, siedzisz komuś w bagażniku, a jechałeś dozwolone 50km/h i nie zauważyłeś, że ktoś zatrzymał się (tu wstaw dowolną przyczynę). I nie dość że żona leasingowana to jeszcze bez rączek będziesz.

          • Stary Szofer pisze:

            Podręcznik do fizyki powiadasz, hymm , a ja bym Ci polecił lekturę raportu NIK, o drogach… I dobrze Ci radzę, zapomnij jak najszybciej że wolno = bezpiecznie oto przykład: doświadczony kierowca w terenie zabudowanym “zapierdala ” 80 km/h, bo ma na drodze dobrą widoczność i pilnie rozgada się dookoła, w efekcie z daleka zauważa dziecko na chodniku i automatycznie zwalnia (dla doświadczonego kierowcy dziecko przy drodze bez opieki, to sygnał alarmowy) zauważył dziecko z daleka, zwolnił bez problemu do 30km/h i dalej uważa na dzieciaka, wiec gdy ten wbiega na drogę – bez problemu zatrzymuje samochód. Tą samą drogą jedzie wyznawca “wolno = bezpiecznie” – jedzie 40km/h i jest pewien, że to bezpieczna prędkość, dzieciaka zauważa, gdy ten wbiega na jezdnię, jest tak zaskoczony, że hamulec wciska, dopiero po przejechaniu dziecka …
            A prawa fizyki? cóż 26 lat za kierownicą i nigdy nie uczestniczyłem nawet w wypadku, o spowodowaniu, nie wspominając…

            1
            1
        • motocyklista pisze:

          @Stary Szoferze – a czym Ty się przejmujesz? Minusami? Ja nawet nie patrzę – mnie ziębią i plusy i minusy. Te ocenki, łapeczki mam w krainie nieładnego zapachu (cholera miałem zapamiętać to kradzione sformułowanie).

          1
          2
          • Lilu pisze:

            Po twoich herezjach wypisywanych tutaj od X czasu widać, że ty się niczym nie przejmujesz a już na pewno nie innymi uczestnikami ruchu drogowego. Ilekroć czyta się twoją “analize” danego zdarzenia można wnioskować, że ma się do czynienie z typowym “chłopskim filozofem” a nie godnym analizatorem, który posiada niezbędną merytorycznie wiedzę w zakresie tego portalu.

            2
            1
            • motocyklista pisze:

              @Lilu – masz łapkę w dół i pójdź do kąta i się popłacz.

              Masz do powiedzenia (napisania) – to napisz w kontekście opisywanej sprawy a nie robisz wycieczki personalne korzystając z tego że wydaje Ci się, że jesteś anonimowy w sieci. Szczerze – tak Twoją opinię na mój temat mam w “otworku o nieprzyjemnym zapachu” (cholera zapominam jak miał brzmieć ten kradziony tekst). Dopóki piszesz swoje wydumki w necie ti mnie to g…uzik obchodzi.
              Nie rozumiesz tekstu pisanego – trudno – ja Cię uczyć nie będę.

              P.S. Teraz napiszę coś po czym powinieneś zrozumieć o co mi chodzi. Tylko się nie obraź… a w sumie to możesz polecieć na skargę…
              PRZYKŁAD:
              Masz żonę i ta żona zaczęła Cię zdradzać. Wiesz to od kilku kolegów, ludzie gadają na wsi. Szok. Jak mogła, nie? Przecież Ty taki zawsze grzeczny, na wsi to i “dzień dobry odpowie”. Ona zła – a Ty dobry. No prosty rachunek.
              Ty będziesz pierwszy, który będzie potępiał żonę a sam będzie się wybielał. Za Tobą pójdzie gawiedź.
              A ja będę pierwszy, który będzie szukał sedna problemu. Że nie jest tak, że za zdradę odpowiedzialna jest jedna strona. Fakt sama zdrada to uczynek jednej strony (Twojej żony) ale przyczyna leży pomiędzy wami. I to nie jest tak, że pochwalam zdradę – ja ją potępiam.
              Ale Ty masz klapki na oczach – jest czyn, jest sprawca, Ty jesteś czysty.
              A skąd wiadomo, że w łóżku nie byłeś ciapą i egoistą? A skąd wiadomo, że nie utyskiwałeś na nią każdego dnia? A skąd wiadomo, czy byłeś podporą i wsparciem dla żony?
              Co najlepsze – tak się trochę obawiam czy zrozumiesz – ja nie bronię Twojej żony, ba nie atakuję Ciebie. A szukam przyczyny zdrady. Bo może przydać Ci się w późniejszych relacjach, żebyś nie popełniał tych samych błędów. Żeby inne (kolejne) Cię nie zdradzały.
              Rozumiesz teraz?

              I tak samo tutaj: ten co wyprzedzał to w przykładzie powyższym Twoja żona, gawiedź Tobie wtórująca – to większość tutaj szukająca sprawiedliwości w internecie poprzez komentarze “zabrać prawo jazdy”, “morderca”…
              A ja – to ten, który zaczyna się zastanawiać, czy rzeczywiście winien jest tylko jeden. Może był zbyt późno włączony kierunkowskaz, już po rozpoczętym manewrze wyprzedzania. A w tym przypadku – większość się rzuciła na kierującego Volvo jak kot na mysz. Bo prędkość, bo coś tam winny, zabrać prawo jazdy. Dlaczego? Bo ktoś popełnił błąd? Bo źle ocenił sytuację? Bo zagapił się? Bo kichnął? Nie ma ludzi nieomylnych. Popełnił błąd – na szczęście bez konsekwencji zdrowotnych (chyba że sam ucierpiał/a). Ale Ty już byś go wieszał – jak żonę.
              Konsekwencją zdrady jest ustanie waszego związku. Konsekwencją tej sytuacji jest rozbity samochód i zniszczona infrastruktura drogowa, pewnie i mandat.
              Ale dlaczego ja mam potępiać Twoją żonę? Mnie nie zdradziła. Dlaczego mam potępiać kierującego Volvo? Nikomu nic się nie stało na szczęście.

  • Nazhir pisze:

    I właśnie dla takich ananasów wymyślono Emergency Brake Assist. W przeciągu kilku lat pewnie stanie się standardowym i obligatoryjnym wyposażeniem aut. I bardzo dobrze. Obowiązkowe ESP uratowało już masę istnień ludzkich.

    4
    3
    • Konrad pisze:

      z tego co mi wiadomo te systemy jako tako działają przy normalnej (czytaj dozwolonej prędkości) a to volvo widać nieźle zapierniczało wątpię by udało się wyhamować. Fizyka robi swoje. Co nie znaczy że mam coś do tych systemów jak najbardziej jestem za co co może komuś uratować zdrowie lub życie powinno być montowane w samochodach.

      • Nazhir pisze:

        I dlatego właśnie, UE chce wprowadzić kontrolę i automatyczne ograniczanie prędkości pojazdów przy pomocy GPS.

        • Stary Szofer pisze:

          A potem każdemu wczepią chipa i będą prze GPS pilnować, żeby się nie potknął, za dużo nie wypił, zdrowo się odżywiał, żony nie zdradzał… – wiesz ile razy można w ten sposób uratować komuś zdrowie lub życie?

          2
          1
          • Anonim pisze:

            Jak tylko prędkość przekroczysz, od razu dostaniesz SMSa z informacją o pobraniu kwoty mandatu z konta.

            • Stary Szofer pisze:

              jak tylko pomyślisz o sprzeciwie wobec władzy specjalny chip w Twoim mózgu zwyczajnie Cię wyłączy.

              • motocyklista pisze:

                @STary Szofer – dokładnie o to chodzi. Był taki film z trzema muszelkami z “Rokim” – w sensie Sylwek Stalowy 😛
                Napuszczanie na siebie społeczeństwa, po to by żyło ciągle w zagrożeniu i strachu po to aby pod płaszczykiem pozornego biezpieczenstwa miec kontrolę nad pospólstwem.

  • Teodor pisze:

    Jak szybko zapierniczało volvo w terenie zabudowanym? Na co zagapił się jego woźnica? Prawko do odebrania

    7
    2
  • Igor pisze:

    Do osób, które uważając, że kierowca vovlo naprawił błąd bo dobrze wybrał – gdyby z obu stron przechodzili piesi, to miałby jedyni do wyboru kogo dupnie. Od uderzenia w krawężnik volvo było po za kontrolą.

    1
    1
    • Stary Szofer pisze:

      Znalazł się ekspert, od kontroli samochodu… “a gdyby tu przechodziła wasza matka” (mówi że matka siedzi z tyłu – jakiś większy cwaniak) “no dobrze, a gdyby tu było przedszkole…” – tak Bareja może by Cię zatrudnił…

      • Igor pisze:

        Z tym, że tam kierowca nie przyj*bał, były makiety domów i nie było przjścia dla pieszych. A tutaj mamy prawdziwe przejście dla pieszych, prawdziwego pieszego,
        prawdziwy sygnalizator, prawdziwy znak T-27 i prawdziwy dzwon. Tu mamy prawdziwe zdarzenie, a nie surrealistyczny film groteski.

        • Stary Szofer pisze:

          Tyle, że dla Ciebie ten film to wyłącznie surrealizm i groteska, a odczytanie jego przesłania przekracza już Twoje możliwości.

  • Gerhard pisze:

    Szkoda, że się nie wyeliminował, znowu usiądzie za kierownicę i znowu będzie siał strach na drogach.

    3
    2
    • Stary Szofer pisze:

      Te, super kierowca – tyś nigdy błędu nie popełnił? Gość nieźle po dupie dostanie – będzie miał nauczkę…

      • j23 pisze:

        uja dostanie za taki manewr powinny być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów przynajmniej na 3 lata , już była jedna co w sklep wjechała i zero konsekwencji a później wiemy jak to się kończyło ……

        • Stary Szofer pisze:

          A czemu tylko trzy lata? nie lepiej zastrzelić na miejscu? – to była by 100% gwarancja …

          • motocyklista pisze:

            @Stary Szoferze – ja na miejscu tych przewrażliwionych rurkowców (@j23 i @Gerhard) zastanowiłbym się nad jedną kwestią. Jeśli ma dzieci – to kara powinna być dziedziczona (bo geny, wiadomo) – ich też profilaktycznie do piachu.

  • Stary Szofer pisze:

    No, gość “się zagapił” – przyczyn mogło być wiele, ale jak zauważył co narobił, no szacun – wybrał przytomnie najmniejsze zło – dostanie 10 punktów 500zł i po kieszeni od ubezpieczyciela… (ma nauczkę), ale nikogo nie zabił….

    5
    3
    • Aer pisze:

      Po kieszeni od ubezpieczyciela?? co Ty bredzisz?

      Jak ma AC to dostanie chajs, jak nie ma, to sam sobie dał po kieszeni.

      • Stary Szofer pisze:

        Bredzić, to Ty bredzisz. AC raczej ma (przy takim samochodzie tylko szaleniec by nie miał) i owszem koszty naprawy pojazdu pokryje AC, naprawy infrastruktury OC, ale o zniżkach, przy kolejnej polisie i przez następnych kilka lat, to może zapomnieć, AC x 2 OC x 2 – 500zł mandatu to przy tym pikuś!

        • motocyklista pisze:

          @Stary Szoferze – przecież to jest Volvo S40 II (rok. prod 2004-2008, bo to przedlift). Ceny wahają się od ok. 6tys. zł (najtańsze jeździ, hamuje, skręca) do ok. 20tys. zł. Przy takim samochodzie tylko szaleniec wykupuje AC 🙂 Ceny AC przy takim roczniku są kosmiczne. To zwykły kompakt

          • Stary Szofer pisze:

            na poziomie 6000zł, to faktycznie AC zaczyna być dyskusyjne, ale przy wartości 20 000zł. ma sens jak najbardziej.

            • motocyklista pisze:

              @Stary Szoferze – te auta mają podzespoły z Focusa II. Np. w przypadku piasty przedniej wystarczy przebić szpilki (focusowskie są ciut krótsze) i już mam jakieś 80% kosztów mniej. :p Z tychże powodów ludzie posiadający te auta raczej nie jeżdżą do ASO na remonty, naprawy, przeglądy serwisowe. Więc auto jak każde inne, które ma min. 11 lat. Za wiek auta masz takie dodatkowe bonusy, że po prostu się to nie opłaca. Już nie pamiętam cen dokładnie ale jak miałem V50 w full opcji i miała wówczas ok. 10 lat to za AC mi krzyknęli <5tys. zł – a to było prawie 25% wartości auta.

    • Pavlo pisze:

      Po ilości komentarzy broniących kierowcy jakimi nas uraczyłeś, domyślam się kto prowadził Volvo. Zwrócę się więc bezpośrednio. To nie było “zagapienie się”, to nie było “nieostrożne”, to nie było “mniejsze zło”. Zapierdalałeś przekraczając co najmniej dwukrotnie dopuszczalną prędkość. Gdyby Ford się nie zatrzymał na czerwonym, to przejechałbyś po pieszy i nawet nie zatrzymał przy takiej prędkości. Dziadek by pewnie do dziś leciał. To było świadome złamanie wszystkich przepisów. Nie masz tutaj nic na swoja obronę. Mam nadzieję, że nie wsiądziesz już za kółko, bo jesteś zwykłym drogowym potencjalnym mordercą.

      2
      1
      • Stary Szofer pisze:

        Gdybyś się troszeczkę wysilił, celem weryfikacji własnych enuncjacji, to przejrzał byś inne wątki na tym kanale – tak się składa, że:
        1. Jestem tu od dawna stałym komentatorem
        2. Jeżdżę nie volvo, tylko Zafirą,
        3. Przez 26 lat za kółkiem nigdy nie uczestniczyłem w wypadku drogowym, o spowodowaniu nie wspominając – stąd ksywa “Stary Szofer”.
        i nie uważam, że kierowca volvo jechał prawidłowo, bo odwalił niezłą kaszanę, ale nie uważam by zasłużył, na to co wy (z Tobą na czele) o nim wypisujecie – sam kiedyś “dasz ciała” i obyś miał więcej szczęścia niż on…

      • motocyklista pisze:

        @Pavlo – wszystkie przepisy złamał? Dwa razy przekroczył prędkość? A z pozostałości po Vibovicie też wróżysz?
        A jaką karę przewidujesz dla pana Michała (twórcy i właściciela tejże strony)? Po coś sięgał i wjechał na krawężnik (prędkość jak pamiętam ok. 20km/h). Na szczęście nie było nikogo na trawniku. a co by było, gdyby tam ktoś psa wyprowadzał? I przejechałby po tym psie? A niedajboże po tym “ludziu” na drugim końcu smyczy, albo by tam było przedszkole w przyszłości i bawiłyby tam się dzieci w przyszłości.

        Przestań siać demagogię.
        Nikt nie broni sprawcy. Ale zejdź na ziemię i obiektywnie oceniaj sytuacje i zgodnie z rzeczywistością.

  • rrrr pisze:

    Ale fordzik farciarz roku ;D

    12
    1
    • motocyklista pisze:

      @rrrr – uuu widzę, prawdziwy ortodoksyjny fan Volvo. 🙂

      1
      11
      • rrr pisze:

        @motocyklista – po czym wnioskujesz ? 😛 nigdy nie miałem, nie mam i nie zanosi się ,abym miał , ale jakby mi ktoś nowego sprezentował to bym nie odmówił ;D
        W ogóle jakoś nie szastam sympatią bądź antypatią do marek (co najwyżej do kierowców) więc nie wiem skąd te wnioski 🙂

        • motocyklista pisze:

          @rrr – bo tak się mówi na V50 i S40, a na V40 -mitasubiszi 🙂 a tylko prawdziwe to stre cegły.

          P.S. Cholera muszę sprostować – nie wyłapałem że chodzi Ci o tego szarego Forda. Szjet. Myślałem że się nabijasz z V50 (i to co napisałem) – przyjąłem, że farciarz, że nie wydupcył w auto z przodu i w pieszego, a tylko narobił sobie problemów. Jednym słowem PRZEPRASZAM.

  • Urwal pisze:

    Ale urwał

  • Rafał78 pisze:

    Oczy w dupie… taka “choroba” dotykająca niektórych kierowców.

    11
  • James pisze:

    Jeżdżę szybko ale bezpiecznie!

    20
    1
    • Stary Szofer pisze:

      Chłopczyku, jak nie wiesz o czym, to nie pisz. Jak dla Ciebie, (tak jak dla tego debila) opanowanie większej prędkosci, to coś wykraczającego, poza wyobraźnie, o wykonaniu nie wspominając, to się skuterem poruszaj… Ale przyjmij do wiadomości, że są kierowcy, którzy przez 26 lat nie uczestniczyli w wypadku, o spowodowaniu nie wspominając… – tacy mogą powiedzieć, że jeżdżą bezpiecznie!

      3
      13
      • Jarek pisze:

        @Stary szofer – chyba nie zrozumiales “ironii“ w tym komentarzu James-a.

      • Oskar pisze:

        A teraz mam pytanie takie jedno,
        Mówisz że o tym że jeżdżę bezpiecznie mogę powiedzieć jak nie uczestniczyłem w żadnym wypadku ani nic. A co powiesz jeżeli w korku ktoś dosyć mocno wjechał mi w tył? Albo że kilka lat później dużym busem zepchnął mnie z drogi bo mnie nie widział?

        • Aero pisze:

          Zapewne, według Szofera jeździsz niebezpiecznie!

        • Stary Szofer pisze:

          Są oczywiście sytuacje, na które mamy mały wpływ, są sytuacje bez wyjścia – znam przypadek zawodowca 40- dziesci lat “kury nie zabił” i w wypadku zginęła siedzącą obok niego żona – biegli stwierdzili, iż nie miał żadnej możliwości wyjścia z sytuacji, której nie spowodował. Ale teraz Twoje sytuacje: w korku, czy gdzie indziej, dopóki ten za mną nie wyhamuje staram się mieć minimum dwa metry luzu z przodu i patrze w lusterko (szkoła Sobiesława Zasady) 90% “niewyhamowań” to brak jednego metra… Bus Cię zepchnął? owszem, jego wina, ale też w 90% przypadków do przewidzenia – miałem tak kilka razy hamowanie, trąbienie, raz lewą stroną musiałem złapać pobocze i zero kontaktu. To właśnie jest ta “wyższa szkoła jazdy” – przewidywanie błędów, które popełnią inni na drodze. To umiejętność obserwowania innych i wyciągania wniosków.

          • motocyklista pisze:

            @Stary Szoferze – wiesz, że zareaguję. 😛
            Nie będę już pisał wszystkich swoich przygód.
            Ale przypomnę jedną – zajechanie drogi i wybór albo tylny narożnik sprawcy albo krawężnik – wybrałem OC sprawcy.
            No w sumie drugą: Zmiana pasa na mojej wysokości i – albo ja uderzam w pojazd obok siebie na prawym pasie, albo zostaję na swoim pasie środkowym i liftinguję prawe drzwi pasażera sprawcy – znowu wybrałem naprawę z OC.

      • James pisze:

        O ironio!

  • Radeczek pisze:

    to nazywa sie brak obserwacji sytuacji na drodze- maly brat Volvo V50 robil sobie nos, ale Volvo to jednak Volvo, ja swoim Volvo XC70 przyjebalem w drzewo i nic sie nie stalo

    2
    10
  • Mike pisze:

    Jedno trzeba przyznać – unikną skasowania fiesty oraz zabicia pieszej. Będzie miał nauczkę do końca życia.

    26
    • DmN pisze:

      Dla mnie to jedna z tych sytuacji, w których kierowca Volvo wybrał właściwie optimum. W tej sytuacji (czyt. w momencie, kiedy się zorientował, co się dzieje) chyba nic lepszego nie udałoby się zrobić. Ani nie tknął auta przed sobą (a mógłby je pchnąć na pieszego), ani nie trafił w pieszego, ani w auto z rejestratorem, on sam raczej cały. Straty tylko materialne. Oby zawsze tylko tak kończyły się podobne błędy. Niezależnie życzę wszystkim wyciągania konsekwencji z czyichś błędów i bezpiecznego dojeżdżania do celu.

      15
  • Zimny Leszek pisze:

    Kryminał

    7
    11
  • Jan pisze:

    a byl taki fajny szwecki

    4
    3
  • colin mcdolnands-forza pisze:

    ten słupek to trochę jak takie małe drzewka w grach o tematyce wyścigowej typu colin 🙂 niby malutki a jednak “betonowy”

    26
  • Mar pisze:

    Jak dla mnie to gość pijany albo na jakichś prochach, bo to jest nie do ogarnięcia…

    5
    5
  • Autorro pisze:

    Gdyby nie odbił, to pieszy nie doszedłby do celu… I Ford też o mały włos… A ekipa od montowania słpków nie odstawiła lipy 🙂

    28
  • Zenek pisze:

    Za coś takiego powinien być dożywotni zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów

    12
    11
    • Wąsky pisze:

      Jestem jak najbardziej za! Wtedy każdy, kto spowodował jakąkolwiek kolizję miałby dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Dzięki temu pewnie z 70% mniej samochodów byłoby na drogach i nie musiałbym stac w korkach. 🙂 Cieszyłbym się. Przynajmniej do czasu, aż sam się w przyszłości nie zagapię i nie stracę dożywotnio prawka za błąd, który zdarza sie każdemu człowiekowi…

      21
      4
      • Antek pisze:

        Wąski, proszę Cię, przed napisaniem czegokolwiek, przeczytaj treść powyższego komentarza dwukrotnie.

        3
        8
        • motocyklista pisze:

          @Antek – a jaki uwagi masz do @Wąsky`iego – mnie zaimponował tym komentarzem. Celnie w punkt i adekwatnie do wypowiedzi powyżej jego słowami. Czy kierujący Volvo specjalnie doprowadził do tego? Czy ktoś, kto doprowadza do kolizji – robi to świadomie? Pomijam agenta chyba z Sopotu co po Monciaku jechał i bawił się w Carmageddon.
          Uwaga – to jest błąd – tylko błąd. Na szczęście tylko i aż w postaci zniszczonej infrastruktury drogowej i pojazdu sprawcy. Bożesztymój to co wy byście robili jak ktoś kogoś potrąci – baty na goły tyłek, klęczenie na grochu przez tydzień z podniesionymi rękami do góry? A niedajboże będzie to wypadek śmiertelny – to co wtedy – łagry dla członków rodziny sprawcy do 5 pokolenia na przód? Całe szczęście nie Wy stanowicie prawo – które jest jasne – co i ile i jakie konsekwencje grożą. Mniej emocji a więcej rozsądku.
          Bo zaraz znajdzie się nadgorliwy, co za wymuszenie pierwszeństwa (bez spowodowania zdarzenia) będzie bawił się szeryfa texasrendżer i będzie uczył poprawnej jazdy kopniakiem z półobrotu.

          1
          1
          • Stary Szofer pisze:

            Tu, akurat się zgodzę, “kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień, a potem się schylił i pisał palcem po piasku” … kiedyś też tak się zagapiłem, fakt była trochę szersza droga trzy pasy sucho i micheliny na kołach – zmieniałem pas na wyjących oponach i wyciągnąłem wnioski…

            1
            1
            • motocyklista pisze:

              @Stary Szoferze – jakże miłe zakończenie wieczoru dla mnie. Aż się uśmiechnałem że zgadzasz się ze mną 🙂 Pozytywnie. Łapka w górę.

  • Pesq pisze:

    Jeszcze szybciej!
    Umiejętność przewidywania zerowa
    Umiejętność jeb*ięcia na pedał gazu 100%

    13
  • aaa pisze:

    po co on to zrobił ?

  • jj pisze:

    To było tak zwane modne ostatnio “zaśnięcie” za kierownicą podczas gmerania w smartfonie 😉

    26
    2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa