Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wariat w audi

https://youtu.be/Cqr4kMsO_Yk?t=28s
https://youtu.be/Cqr4kMsO_Yk?t=28s

46 komentarzy do "Wariat w audi"

  • bartek napisał(a):
    52
    6

    Audi – przewaga dzięki technice

  • Anotakzetego napisał(a):
    25
    5

    Co za cwel…

  • kriss napisał(a):
    30
    4

    W takich sytuacjach zawsze się zastanawiam do jakiego poziomu trzeba podnieść poziom adrenaliny, żeby wpompować w penisa tyle krwi żeby urósł chociaż do 10 cm ???

  • Smerf napisał(a):
    12
    6

    Ale on to pięknie zrobil.

  • Łysy napisał(a):
    27
    0

    Wina nagrywającego 😀

  • Przemysław napisał(a):
    18
    33

    Hipotetyczna sytuacja, rodzi się Wam potomek lub ostatnie chwile kogoś bliskiego. Co robicie? Jedziecie 50km/h by dojechać, czy jednak pędzicie, jak się da, żeby być pierwszym/nie spóźnić się?

    Nie chcę bynajmniej bronić kierowce Audi, ale wydaje mi się, że Wam nie byłoby miło, gdybyście zostali nazwani ,,cwelem”, tylko dlatego, że chcieliście np. po raz ostatni porozmawiać z członkiem rodziny… Poważnie, oszczędzajmy słowa, przede wszystkim wulgarne, co by nie straciły na mocy i można było je wykorzystać w odpowiedniej sytuacji 🙂

    Pozdrawiam

    • esposo napisał(a):
      50
      3

      Żona mi rodziła w samochodzie w godzinach szczytu i jakoś dojechałem do szpitala na czas nie wyprzedzając awaryjnym, a nawet potrafiłem się zatrzymać na pasach gdzie było trzeba. Poza tym jeżdząc jak świr ryzykujesz że potomka wogóle nie zobaczysz, a z członiem rodziny porozmawiasz na tamtym świecie.

      • Przemysław napisał(a):
        5
        6

        To gratuluje, że się udało, jak i potomka! Oczywiście, ale to były tylko przykłady, nie było moim celem się do nich jakkolwiek przywiązywać.

        • esposo napisał(a):
          17
          0

          A dziękuję, potomek chowa się zdrowy, niedługo skonczy trzy lata. Czepiłem się bo nie lubię usprawiedliwiania ułanskiej fantazji na drodze. Mój brat cioteczny takimi wyczynami zabił siebie i kolegę na S7, obaj małolaty po dwadzieścia pare lat. Rodzinna tragedia, bo był to jedyny syn, wychuchany wydmuchany. Mądrości ludowych nie lubię, ale nie ma nic bardziej trafnego niż powiedzenie, gdzie człowiek się spieszy tam diabeł się cieszy.

      • Keraj napisał(a):
        0
        9

        Widocznie tak rodziła jakby chciała a nie mogła 🙂

    • spioch napisał(a):
      6
      7

      w takim przypadku miałbym awaryjki non stop włączone aby sygnalizować sytuację ‘awaryjną’ …
      jak ktoś jedzie jak wariat bez awaryjnych to jak dla mnie jest zwykłym cwelem i cwaniakiem

      • Przemysław napisał(a):
        3
        2

        Może on po prostu nie znał takiej zasady? W sumie sam się z nią nie spotkałem.

        • Patryk napisał(a):
          0
          2

          Ja też nie znałem i właśnie sam chciałem napisać że moją reakcją na taką sytuację była by jazda na awaryjnych i ewentualne powiadomienie policji że się niestosuję się do przepisów KRD w ramach wyższej konieczności czy jak to tam zostało ujęte

          • Xyz napisał(a):
            6
            1

            Nie ma czegoś takiego, jak wyższa konieczność zgodnie z PORD w takich wypadkach. Wyższa konieczność to sytuacja, kiedy np wjeżdżamy na skrzyżowanie na czerwonym, żeby zrobić miejsce na przejazd karetce na sygnale jadącej zza nas albo przejeżdżamy przez podwójną ciągłą żeby uniknąć zderzenia z kimś, kto jedzie prosto na nas.

            Nie jest wyższą koniecznością to, że gdzieś się bardzo spieszymy. Pół kraju wtedy poruszałoby się z wyższą koniecznością.

      • Kris napisał(a):
        2
        1

        A jak byś na tych awaryjkach sygnalizował manewry skrętu?

    • kriss napisał(a):
      14
      1

      opisujesz sytuację 1/1000 a generalnie tak jeżdżą cwaniaki i frajerzy.

      • Przemysław napisał(a):
        0
        3

        Jak nie rzadszą dlatego też napisałem ,,hipotetycznie”. Poza tym skąd wiesz, że to nie jest ta sytuacja?

        • kriss napisał(a):
          2
          1

          masz rację nie wiem ale nawet gdyby była to winnym jakiegokolwiek zdarzenia drogowego w sensie kolizja byłby on. Uważem, że powinno się piętnować takie sytuacje bo usprawiedliwianie do niczego dobrego nie prowadzi. Tak czy siak kierowca stanowi zagrożenie dla innych uczestników drogi

          • Przemysław napisał(a):
            0
            6

            Wszyscy tu zgromadzeni wiedzą, że to jest niepoważne, to co on zrobił. Dodatkowo stworzył zagrożenie dla innych uczestników drogi. Również, gdyby zdarzyła się kolizja to najprawdopodobniej ów kierowca by ją spowodował. Ja nie próbuje go usprawiedliwiać, tylko chciałbym zwrócić uwagę, na to, że istnieje szansa iż był to stan wyższej konieczności oraz powstrzymać się przed pochopnym i bezpodstawnym osądem.

            • Marek napisał(a):
              0
              0

              Zrobił źle – wszyscy rozumiemy. Ale wchodząc w komentarze nie chce mi się już coraz bardziej czytać, bo większość to tylko obraza nic nie wnosząca do życia. Wyzwiska i epitety. Sory ale chyba przyda się moderacja komentarzy.

    • Anonim napisał(a):
      1
      2

      mądrze piszesz kolego,sytuacje bywają rózne,ale pewnie znajdą sie tacy co napiszą: ze to nieupowania do stwarzania takiego zagrozenia:)

    • Bartek napisał(a):
      0
      0

      W takim razie na DK17 są dziesiątki kierowców którym rodzi się potomek…

      • esposo napisał(a):
        3
        0

        Śmiejesz się, ostatnio oglądałem jakiś program na BBC gdzie prowadząca zwracała uwagę ludziom stojącym w korku i gadającym przez komórkę. Przynajmniej połowa facetów tłumaczyło się że rozmawia z rodzącą żoną 🙂

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      A nie lepiej porozmawiać bez takiego przymusu, np. zamiast siedzieć przed komputerem?

  • Anonim napisał(a):
    3
    9

    może nie chciał czekac aż nagrywający wkoncu sie zatrzyma,bo jak widać ci z przodu mocno mu uciekli,czyli z lekka zamulał ruch .nagrywający zrobił odstep od poprzedzajacych aut na hektary,lubie to,przez takich czesto korki zamiat na 200m wydłużają sie do 2 km

    • Anonim napisał(a):
      4
      0

      taaaaak, bo jak inni przed tobą jadą 70 km/h w deszczu w terenie zabudowanym to ty też musisz? A że koleś w Audi za tobą musi 100 km/h to ty jadąc 60 km/h “zamulasz” i tamujesz ruch. Wspaniałe myślenie. Dzięki tobie dowiedziałem się, że łamiąc przepisy i jadąc 10 km/h szybciej niż dozwolone jestem “zamulającym ruch” i “wydłużam korki”. Bosko!
      Dzięki takim jak ty (chcąc nie chcąc) czekam aż w końcu podniosą mandaty za przekraczanie prędkości do poziomu średniej krajowej brutto za przekroczenie o 30 km/h (w tej chwili jakieś 4-4,5 tys. zł) – może (OBY) wtedy takie debile jak ty (nie chciałem obrazić) zrozumieją, że jadąc zgodnie z przepisami nie jest się zawalidrogą i nie można takim siedzieć 30cm za zderzakiem albo wyprzedzać ich poboczem, bo ty masz (może) lepsze auto i wydaje ci się, że w razie potrzeby zatrzymasz się w miejscu. Napisałbym coś jeszcze, ale do twojego komentarza brak mi słów. A te plusujące twój komentarz oceny są dowodem na to, że w Polsce jest za dużo idiotów za kierownicą.

    • Lew napisał(a):
      0
      0

      Przyjrzyj się ile jest białych lini przerywanych pomiędzy autem nagrywającym a tym przed nim. Teraz pomnóż razy dwa i masz przybliżoną odległość w metrach. Kamera mająca 140 stopni widzialności, widzi więcej więc pokazuje obraz trochę inaczej 🙂 Było 50-60 metrów. Widząc znak skrzyżowanie nie siadam pojazdom z przodu na zderzak tylko po to by razem z nimi hamować 🙂

  • kriss napisał(a):
    3
    1

    a jak wytłumaczysz to co było dalej?????? czekam

    • Smerf napisał(a):
      2
      10

      Wyprzedził poczuł krew a ze ma quattro to co mu szkodzi. Na pasku tvn24 nie leciał wiec chyba siebie ani nikogo nie zabił. Bardziej irytujące są osoby przez które musisz hamować z piskiem opon itp jak taki nie szkodliwy sportowiec.

      • findhorn14 napisał(a):
        4
        0

        No kuźwa, rzeczywiście. Wielka sprawa: zabił by kogoś i by poleciał na pasku w TVN24. Dzień jak codzień. Właśnie – jak co dzień…

  • Anonim napisał(a):
    1
    7

    czekac to mozesz na zielone swiatło,tylko nie zaśpij. dalej? to proste,wkurzył sie tak na tego nagrywajacego,ze poszedł dalej ile sie dało i ja tam nie widze,zeby ktos do rowu musial uciekac,zeby czołówki uniknąć. nie wiem czy to młody jechał na farta bo sie popisywał,czy doswiadczony kierowca,który mial powód zeby tak ryzykowac,ale pociski w/w są napewno niepotrzebne

  • Zdystansowany napisał(a):
    4
    0

    Ciekawa sprawa ale ja do porodu mojej Żony jechałem jeszcze ostrożniej niż na codzień. Stres był ogromny ale zamiast gnać na złamanie karku te nerwy właśnie kazały mi jechać tak, żebym na pewno dojechał a nie tak, żebym był 5 minut wcześniej. Myślałem, że będzie zupełnie inaczej ale jak widać życie weryfikuje.

  • Ryba napisał(a):
    5
    0

    Odnoszę wrażenie, że gdyby wyprzedzający poruszał się BMW albo starym oplem, to spotkałby się z o wiele mniejszą wyrozumiałością komentujących. A tu piękne audi i co? – a może żona mu rodzi, a może dom mu się pali, a pod filmikiem na youtube – o zgrozo – “jak jedziesz jak pierdoła to cię wyprzedzają”! No ludzie! Awaryjnym, po pasie do skrętu, środkiem skrzyżowania, na trzeciego i pod prąd, a do tego w deszczu i z taką prędkością???

    • KRS napisał(a):
      1
      1

      Może dlatego że kierowcy drogich nowych modeli Audi wyprzedzających jak debile jest procentowo mniej niż idiotów w BMW. Ale powiedzmy to wyraźnie pojechał jak idiota szczególnie po wyprzedzeniu nagrywającego!!

  • Ryba napisał(a):
    0
    0

    A, no i oczywiście byłaby zje..a na stronce o tablicach rejestracyjnych (pod LU746CV jak dobrze widzę) – chociaż może to debiutant, może dopiero odebrał prawko, może musi się wyszaleć, “nie szkodliwy sportowiec”.. Dobre:)

  • Michu napisał(a):
    0
    0

    Przy takich wykroczeniach oprócz wysokich mandatów, utraty prawa jazdy kierowcy powinni być karani dodatkowo zwyżka OC o np 5-10%. Jak po odbiorze prawka znów zostanie przyłapany na podobnym wykroczeniu kolejna zwyżka. Na niektórych by to podziałało.

  • Mazda napisał(a):
    0
    0

    O Wiązowna 😉

  • fiorehencerbin napisał(a):
    2
    1

    Nowobogacki król życia. Tacy jak on, którzy dorobią się nieco, uważają, że każdy przed nimi powinien bić pokłony i ustępować im z drogi czym prędzej, bo jedzie jaśnie pan w swojej ikonie statusu i sukcesu w leasingu.

    • G napisał(a):
      0
      0

      Generalizujesz. Mam auto podobnej klasy, jeszcze bardziej znienawidzoną markę i jakoś nie przyszło mi do głowy robić takich manewrów.
      Ostatnio podobny manewr mi zrobił po prawej pan w Clio. Różnica taka, że jemu dłużej to zajęło.

      Nie rozumiem, czemu ludzi wkurwia tak bardzo, że ktoś jeżdzi fajnym samochodem. Od razu nowobogacki, nakradł, cham i prostak. Widzę, naleciałości z komuny… Badylarze i prywaciarze…

Skomentuj...