Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Warszafka Po Stolicy #7

https://www.youtube.com/watch?v=FuBpdgKsupY
https://www.youtube.com/watch?v=FuBpdgKsupY

32 komentarze do "Warszafka Po Stolicy #7"

  • PD napisał(a):
    6
    2

    Wina rowerzysty.

    • Pablo napisał(a):
      1
      5

      Jedyne co popełnił, to na pewno zbrodnię przeciwko językowi polskiemu. Mówi się “Jeźdź” a nie “Jeździj”.

  • W1 napisał(a):
    0
    0

    To było półtora metra?

  • Cinek napisał(a):
    5
    0

    1:03 tam jest wzdłuż droga rowerowa!

  • Edward G. napisał(a):
    3
    0

    Powie mi ktoś, co jest nie tak w zachowaniu motocyklisty w 0:38?

    • XaRaDaS napisał(a):
      0
      2

      Chyba lekkie wymuszenie pierwszeństwa 😉

    • Pesz napisał(a):
      3
      0

      Nikt Ci nie powie Edwardzie, bo jechał normalnie. Wjechał na rondo praktycznie równo z samochodem po lewej. Może chodzi o to że miał niewidoczną rejestrację? Sam nie wiem co to nagranie tu robi 🙂

    • Azi napisał(a):
      3
      4

      Wymuszenie pierwszeństwa na Golfie, nie obejrzał się wjechał na pałę. Był to manewr szczęśliwy, ale nie poprawny i na pewno ryzykowny.

  • Voytec napisał(a):
    17
    10

    Odnośnie zburwersowanego pana rowerzysty, to skoro samochód musi zachować 1,5m odległości przy wyprzedzaniu roweru, to rowerzysta też powinien tyle zachowywać przy wyprzedzaniu samochodów, a nie przeciskać się pomiędzy samochodami stojącymi w korku. 1:42 skoro jemu nie przeszkadza to że przejeżdża bliżej niż 1,5m od samochody to dlaczego przeszkadza mu to że samochód przejeżdża bliżej niego 😛

    • togre napisał(a):
      5
      12

      Pytasz serio, czy mam nadzieję że jednak trollujesz?

      • Azi napisał(a):
        10
        5

        Jak on nie pyta serio to ja pytam. Sami jeżdżą blisko aut ale jak auto blisko niego to bóldupią.

        • wiatrak napisał(a):
          0
          2

          ale stojacych aut, nie?

        • anon napisał(a):
          4
          0

          A jakie są potencjalne skutki:
          1) potrącenia rowerzysty przez samochód w momencie gdy np. rowerzysta jedzie 30km/h, a samochód wyprzedza go z prędkością 50km/h
          2) zaczepienia w korku o samochód przez rowerzystę (najczęściej wchodzi w grę jedynie lusterko) przy niewielkich prędkościach lub stojących autach
          ?

    • Kazia napisał(a):
      11
      0

      Trzeba zachować odległość przynajmniej 1m, a nie 1.5m

    • xxdf napisał(a):
      6
      0

      Powiem wiatru wytwarzany przez rowerzystę nie zdmuchnie samochodu 😉
      Przepis jest jasny (art. 24.1)

  • tatar napisał(a):
    2
    0

    a gdzie w 0:40 jest problem? bo tam żadnego wymuszenia nie było, no chyba że chodziło o brak kierunkowskazu

  • Olo napisał(a):
    0
    0

    Sytuacja z 24sek. Kulturalnie wjechał, sprawdził czy nic nie jedzie i pojechał xD

  • antysem napisał(a):
    0
    0

    super 🙂

  • xxdf napisał(a):
    3
    2

    0:13 – wielu kierowców ma jakieś takie dziwne przekonanie, że rowerzystę trzeba koniecznie wyprzedzić. Nie zastanawiają się ani chwili, wyprzedzają i zaraz potem zajeżdżają drogę.

    1:13 – było miejsce obok, ale szkoda rąk, żeby zmienić pas, lepiej wyprzedzić zachowując (albo i nie) minimalną odległość. A to wszystko żeby dłużej postać na światłach.

    • DW napisał(a):
      4
      1

      tak jak wielu rowerzystow ma dziwne przekonanie, ze przed auto stojace na swiatlach trzeba koniecznie sie wepchnac przed maske. Nie zatanawiajac sie ani chwili pomimo, ze korku nie ma a stoja ze 2 auta ktore wyprzedzaja go jeszcze zanim opuszcza skrzyzowanie

  • Biker napisał(a):
    4
    0

    1:08 jaka kumulacja. Jeden rowerem na czerwonym, drugi rowerem po pasach 😀

  • Ja napisał(a):
    4
    1

    0:53 – rowerzysta uciekł na przejście, bo jakby próbował przejechać prawidłowo, na zielonym, to wpadłby pod koła autobusu, który wymusił na nim pierwszeństwo. Nie ma się tutaj co czepiać rowerzysty, tylko niemyślącego kierowcy.

    • Castagiro napisał(a):
      3
      2

      To teraz usiądź, obejrzyj to nagranie jeszcze parę razy i dokładnie przeanalizuj. W szczególności moment ruszenia autobusu i gdzie wtedy był rowerzysta.

      • Ja napisał(a):
        3
        1

        Rowerzysta zbliżał się do przejazdu. Nie jest istotne, kiedy ruszył autobus. Pytanie brzmi, dlaczego w ogóle ruszył i wjechał na przejazd, skoro powinien widzieć, że do przejazdu zbliżają się rowerzyści, a na przejeździe jest zielone światło.

  • panna anna napisał(a):
    0
    0

    może mi ktoś powiedzieć co to za piknięcia słychać kilka razy w trakcie tego nagrania, czasem też zdarzają się na innych filmikach, np. po kolizji?

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj