Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Włącz myślenie

Przy prędkości 50 km/h, człowiek o wadze 75 kg uderzy w deskę rozdzielczą lub przedni fotel z siłą 4,5 t

https://youtu.be/iHYfOj4O578
https://youtu.be/iHYfOj4O578

9 komentarzy do "Włącz myślenie"

  • rysiek pisze:
    5
    0

    włącz myślenie… t nie jest jednostką siły tylko masy

    • Paweł pisze:
      7
      0

      Jednak na pewno łatwiej zobrazować skutki wypadku bez zapiętych pasów wyrażając człowieka i jego masę, bo mało komu mówi coś jednostka N, albo kN. Tutaj chodzi o to, żeby dotrzeć do każdego prostym przekazem.

      Seba nie powie Karynie, żeby zapięła pas, bo w razie wypadku jeb.nie o deskę rozdzielczą z siłą 45 kN i zwrocie zgodnym z siłami bezwładności, tylko, że w razie wypadku jest cztero i pół tonową lochą.

      • rysiek pisze:
        4
        0

        więc można to napisać tak żeby nie wprowadzać w błąd i tak już ograniczonych Karyn i Sebixów 😉

  • Michal pisze:
    0
    0

    A według moich obliczeń wyszło 3,75 t czyli ~4 t.

  • Stary Szofer pisze:
    1
    0

    Prędkość zabija- banał i to głupi banał! Jeśli zabija prędkość, to dlaczego najmniej wypadków jest na autostradach? Ano dlatego, że zabije nie tyle prędkość, co prędkość niedostosowana do warunków jazdy! Wątpiącym, polecam lekturę raportu NIK o drogach i taką małą historyjkę: jedzie sobie doświadczony “ostry” kierowca jedzie 80km/h bo w jego ocenie warunki drogowe na to pozwalają, oczywiście bacznie obserwuje otoczenie, dlatego z daleka (tylko z uwagi na dobrą widoczność i brak przeszkód zza których koś mógłby się wyłonić jechał 80km/h) zauważa dziecko bawiące się przy drodze – natychmiast zwalnia, ponieważ zauważył dziecko z daleka bez problemu (zatem zachował margines bezpieczeństwa bo mógł hamować ostro) zwalnia do 20km/h i gdy dzieciak wybiega na drogę, bez problemu zatrzymuje samochód. Jedzie uczestnik akcji “nie zasuwam” jedzie ostrożnie 40km/h, niespecjalnie obserwuje otoczenie, no bo przecież jedzie wolno, a to “prędkość zabija” w efekcie zauważa dziecko gdy to jest już przed maską jego samochodu – jest tak zaskoczony, iż “przyrasta do kierownicy” i uderza w dziecko z prędkością 40km/h a następnie przejeżdża po dziecku….

    • Anonim pisze:
      1
      0

      masz absolutną rację. Szkoda, że w nieistniejącym świecie. Niestety dla motłochu potrzebny jest prosty przekaz (że mają jechać zgodnie z ograniczeniami lub wolniej), bo motłoch nie umie myśleć i uważa że jak się rozgląda to mu wszystko wolno, a ograniczenia stawiali debile. Problem w tym, że może 1 promil kierowców jest świadomych jaką drogę hamowania potrzebują w danej chwili żeby uniknąć zderzenia, a jeszcze mniej wyobraża sobie co może się zdarzyć.
      Generalnie: gdyby ludzie byli rozsądni i myśleli (nie tylko jako kierowcy) to w zasadzie 95% kodeksów i ustaw nie byłoby potrzebnych. Kierowca którego opisałeś (ten pierwszy) nazywa się utopia albo wyjątek potwierdzający regułę (regułą jest bezmózgowie poruszające się blaszanymi maszynami, niestety).

    • WaldeMar pisze:
      2
      1

      Bo to nie prędkość zabija, tylko nagła jej utrata (lub nagłe jej nabranie).

  • czwartoklasista pisze:
    0
    0

    Mam pytanie, jak to zostalo wyliczone? trzeba poczynic pewne zalozenia, odnosnie drogi pokonanej przez cialo pasazera, ale (o ile sie nie myle) gdy droga ta bedzie zmierzala do 0, czas ruchu bedzie rowniez zmierzal do 0, a wiec sila bedzie zmierzala do nieskonczonosci. W jaki sposob to sie tutaj wylicza, jakie sa zalozenia? Moze ktos mnie oswieci? 🙂

Skomentuj...