Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wypadek na s8

https://youtu.be/GWrnfP_kRPw
https://youtu.be/GWrnfP_kRPw

45 komentarzy do "Wypadek na s8"

  • Brat pisze:
    53
    2

    Dlatego zawsze kiedy na takich drogach widzę przed sobą korek to używam za wczasu awaryjnych dla zwiększenia mojego bezpieczeństwa i czujności kierowcy za mna

    • M. Ż. pisze:
      33
      1

      Tutaj to nic by nie dało bo jechał tak, blisko jakby chciał mu wjechać do bagażnika. I wjechał.

    • Wojtas pisze:
      27
      0

      Ja rowny rok temu mialem podobna sytuacje… wypadek klaseczne najechanie na dwoch pasach przed nami, auta sie zatrzymuja to i ja tez, co prawda troche gwaltowniejsze hamowanie bylo. Kobieta 60 lat za mna miala bardzo duzy dystans a jednak sie zagapila i kilkadziesiat metrow ode mnie dopiero zaczela hamowac, a raczej zablokowala hamulce i dym z kol… ja zanim sie zatrzymalem to juz wlaczylem awaryjne ale nic to nie dalo. Bylem na szybkiej linii, na wolna linie nie dalo sie uciekac a dwupasmowke odgradzaly betonowe bloki. Mialem tylko 2 sekundy na reakcje i zdalzylem ostrzec moja ciezarna kobiete oraz puscic noge z hamulca. Na szczescie jechalismy lexusem GS wiec to prawie jak czolg. Dodam, ze zostalismy pchnieci przy ok 80km/h na kolejne auto a on na kolejne. Przod i tyl wizualnie troszke wgiete ale poduszki boczne sie otworzyly a babki auto pol przodu rozwalone. Wiec moral taki, ze jak ktos nie mysli za kierownica to ani dystans ani awaryjne ani Bog nawet nie pomoze… chociaz nie lubie bardzo jak mi jakis matol siedzi na zderzaku, wole go puscic i niech sobie jedzie… pozniej takie rzeczy ogladamy z kamerek. Tak wiec ludziska wlaczcie myslenie za kierownica prosze WAS bo auto to nie zabawka a zycie i zdrowie ludzkie jest bezcenne!!!!!!!!!!!

      • riesling pisze:
        6
        2

        A nie lepiej z ciężarną u boku jeździć wolną linią?

      • ja pisze:
        1
        0

        A to nie jest tak że lepiej mieć wyciśnięty hamulec podczas gdy ktoś wjeżdża Ci w tyl? Przy wyłączonym hamulcu samochód dostaje od tylu energii i w jednej chwili ma spore przyspieszenie które może uszkodzić kark itp, hamulec je trochę redukuje

        • Krzysztof pisze:
          1
          0

          moze i tak ale GS z wcisnietym hamulcem zwyczajnie zabilby kobiete, ktora ponoc miala na budziku w momencie uderzenia 80km/h…. nie mozna myslec tylko o sobie

  • mgregor pisze:
    43
    1

    I tak to tam niestety wygląda codziennie. Lewy pas i za ojczyznę! Ile fabryka dała! Niech się dzieje co chce! A potem (tak jak wczoraj) korek na 12 km. Jesteście ciekawi co jeszcze? No to proszę:
    – grzanie do końca lewym a potem sruuu na przełaj przez 3 pasy bo jedna nie jadę na Targówek/Bródno/Białołękę tylko muszę zjechać na Wisłostradę
    – wleczenie się lewym/środkowym pasem 50 km/h mimo, że ograniczenie jest do 90
    – zajeżdżanie drogi, nieużywanie kierunkowskazów, wciskanie się na siłę, spychanie przez ciężarówki na pas awaryjny.
    – zjeżdżanie na pas do zjazdu w ostatniej chwili
    – jazda na zderzaku i popędzanie światłami i klaksonem (notoryczne – jechałem środkowym pasem 90km/h – tyle ile można – wyprzedzając tych jadących prawym sporo wolniej)
    – zatrzymywanie się na pasie do skrętu i wciskanie się w kolejkę aut które jadą prosto (nie, TO NIE JEST JAZDA NA SUWAK!)
    Tyle na teraz 🙂

    • Grześ pisze:
      2
      0

      Farszarka tylko lewym jeździ, autostrada Warszawa-Lódź też tylko lewym pasem jeździ 98% osobówek i przy 140km/h po 5 metrów od siebie… każdego kto tam jeździ już taki obrazek nie dziwi. To jest Polska!

    • Matt pisze:
      2
      1

      Potwierdzam. Codziennie S8 jadę z wawy w kierunku poznania i wracam tą samą trasa. Bardzo często grzeje prawym pasem… bo jest pusty! Wszyscy środkowym albo lewym i co najlepsze te wszystkie sieroty jadą środkowym 80km/h stwarzając olbrzymie zagrożenie bo wszyscy muszą ich omijać. Za to powinien być mandat ale policja jest od wystawiania mandatów tylko za przekroczenie prędkości nie za zagrożenie bezpieczeństwa.

  • Kamyl pisze:
    8
    0

    dlatego warto włączać awaryjne jak zbliżamy się do korka

    • mgregor pisze:
      6
      6

      Myślisz, że to coś by zmieniło? A stopów nie widział? Jak stopów nie widział to i awaryjnych nie zauważy.

  • Kierowca Stanisław pisze:
    9
    0

    Ale przypierdzielił… Awaryjne, jak wspomniała osoba wyżej, to jedno, natomiast bezpieczna odległość od poprzedzającego pojazdu – to drugie.

    • x pisze:
      3
      0

      Najpierw bezpieczna odległość do poprzedzającego pojazdu umożliwiająca wyhamowanie – 2 sekundy odstępu (połowa licznika)
      Potem bezpieczna odległość do poprzedzającego pojazdu.
      Następnie bezpieczna prędkość nie większa od strumienia pojazdów.
      A przede wszystkim – skupienie na sytuacji na drodze. Nie na komórce, nie na rozmowie ze współpasażerem.

      Potem cała reszta.

      • DmN pisze:
        1
        0

        To “przede wszystkim” to mimo wszystko, w mojej ocenie, pierwsze miejsce. Na prawdę tylko pojedyncze przypadki były w mojej karierze kierowcy, kiedy sytuacja nieco mnie zaskoczyła, ale nie na tyle, żeby się w kogoś wpakować. Jak będzie skupienie na sytuacji na drodze, to nie będzie zaskoczenia, że ktoś hamuje, a tym bardziej – wrzuca awaryjki. Sam w każdej sytuacji, kiedy tylko podejrzewam, że kogoś za mną może sytuacja na drodze zaskoczyć (np. niespodziewany korek za łukiem na DK1), wrzucam awaryjne. Nic nie szkodzi, a może zwrócić uwagę na nietypowy w danej sytuacji sygnał poprzedzającego pojazdu. I nawet nie wtedy, kiedy już dohamowuję, tylko jak widzę, że zaraz rozpocznę (zwłaszcza) dość dynamiczne wytracanie prędkości.
        Co do komórki – mam wypracowany dziwny (ale zdrowy) nawyk. No nie oszukujmy się, często (kierowcy) rozmawiamy z pasażerami tyle, że w moim przypadku już nie jeden się zdziwił, że nie kontaktuję. Przyczyna jest prosta: “sorry, zastanawiałem się, co ten przede mną kombinuje”, “sorry – patrzę na światła”, “sorry, włączam się do ruchu” itd. itp.
        Już to pisałem, ale napiszę jeszcze raz: prawo jazdy to PRZYWILEJ a nie naturalna kolej rzeczy, jak 18stka i dowód osobisty. Tak, że jak wsiadamy za kółko, jako kierowca, to weźmy to do siebie, że to forma pracy i bierzemy na siebie pewne obowiązki. Nie wsiedliśmy do tramwaju!

        Pozdrawiam!

  • Emil pisze:
    3
    0

    Właśnie dlatego w niemieckim kodeksie drogowym jest określony KONKRETNIE bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu na autostradach.

  • rafiki pisze:
    0
    8

    Hm a moze wina nagrywajacego ze zajechal droge a tamten ucikl na skrajny lewy i bum? Ale predkosc tez napewno nie byla dozwolona.

  • Adamkosz pisze:
    25
    0

    A ja zwrócę uwagę na taką sprawę:
    NIENAWIDZĘ jeździć za dostawczakami i innymi samochodami, które CAŁKOWICIE zasłaniają widoczność. Jadąc za osobówką widać przez szyby samochodu przed nami całkiem sporo. Od takich dużych skrzyń zachowuję większy dystans : /

    • Mirek pisze:
      4
      0

      i prawidłowo, ja też tak robię

    • Borek pisze:
      3
      0

      Bardzo prawidłowo, bo im bliżej się trzymasz za “dużym” tym gorzej kierowca cię widzi. A wiadomo że są mniejsze opory przed hamowaniem awaryjnym gdy z tyłu nikogo nie widać. 😉

    • taki tam pisze:
      2
      0

      Oj ja też nie znoszę tego, przez szybę osobówki widzę z 2 auta przed tym co jedzie przede mną i wtedy mam więcej czasu na reakcję. Druga sprawa to jazda na zderzak, jak widzę debila jak mi siedzi na zderzaku to zawsze daję mu sygnał stopem, kilka razy delikatnie nacisnę i jakoś odległość się robi z 2-3 m. 10 m.

  • Przemysław pisze:
    12
    0

    Nienawidzę tego odcinka trasy. Ludzie debile nie umieją jeździć i zawsze się okazuje, po przejechaniu zatoru, że nie ma go co powodować (czyt. nie ma żadnych utrudnień czy kolizji). Korek zawsze jest do rozjazdu trasa szybkiego ruchu/lokalny ruch/wisłostrada, a dalej jest pusto i spokojnie można jechać… Ktoś tutaj przytoczył sytuacje, lewy pas a potem zjazd na prawy skrajny bo na wisłostrade musi wbić i właśnie tacy kretyni tworzą ten zator…

    • Skinny pisze:
      0
      0

      Twój komentarz wydaje się idealny do tego filmu. Nic więcej nie trzeba pisać. Jedni panikują na węzłach drudzy zapie…… Mieszanka wybuchowa. Ja się pytam co do Cholery tam się stało że nagle trzeba się zatrzymać? Obstawiam że jakiś niezdecydowany wymusił pierwszeństwo, zmuszając innych do hamowania i mamy reakcje łańcuchową

    • Hreem pisze:
      2
      0

      Twój komentarz wydaje się idealny do tego filmu. Nic więcej nie trzeba pisać. Jedni panikują na węzłach drudzy zapie…… Mieszanka wybuchowa. Ja się pytam co do Cholery tam się stało że nagle trzeba się zatrzymać? Obstawiam że jakiś niezdecydowany wymusił pierwszeństwo, zmuszając innych do hamowania i mamy reakcje łańcuchową

    • mgregor pisze:
      2
      1

      No właśnie. To jest tam najciekawsze. Niby wszyscy wiedzą, że zatory nie biorą się znikąd ale to miejsce to wyjątek potwierdzający regułę. Przejedzie się Wisłę i 500 m dalej jest już luźno. Żadnego wypadku, stłuczki, popsutego dostawczaka na lewym pasie… Po prostu wszyscy się rozpędzają i jedzie się płynnie. Nie chcę tu wywoływać gównoburzy ale winni są cwaniacy na (głównie) pozawarszawskich rejestracjach: LLU, LU, LRA itp. Jeżdżę tamtędy codziennie (mieszkam na Białołęce) i widzę co tam się dzieje.

    • taki tam pisze:
      0
      0

      To podam przykład inny, jadąc dalej przy rozjazdach na Konotopę i do Zachodniego, miałem przypadek jak jeden delikwent niezdecydowany nie wiedział gdzie ma jechać i się zatrzymał, po czym skręcił na Prymasa. Tylko jakieś szczęście uratowało nas, że nikt nie przypierdzielił w niego lub w inny pojazd.

  • Jacek pisze:
    1
    2

    Tym busem mógł szybciej jechać idiota.

  • edw pisze:
    0
    0

    Gdzie jest taki ładny odcinek tej drogi?

    • mgregor pisze:
      3
      0

      Trasa Toruńska – Most Grota-Roweckiego – Trasa S8 na Poznań albo Białystok (zależy w którą stronę się jedzie 😉 ). Ale tylko ładnie wygląda. Codziennie stoi przez takich tłumoków jak ten z lewego pasa na filmie…

  • DW pisze:
    4
    1

    s8 przez Wawe tp tragedia ile razy jade a janusze telepia sie jakby nic lewym pasem. Kompletna dicz sie przepychac miedzy tymi mistrzami co om w miescie jakas dziwna szeroka droge zrobili. Cos jak debile na trzymjacy sie srodkowego pasa na obwodnicy Wroclawia 😀 Ogolnie najgorzej gdy droga szybkiego ruchu zblizamy sie do wiekszych miast i zwieksza sie ruch i stezenie debilizmu takich co do niedawna nie opuszczali rogatek i tych co cale zycie doczna droga dojezdzal do miasta

  • Piotr pisze:
    1
    0

    Dla mnie jest taka zasada 2 sek odstępu od poprzedzającego samochodu i nie ważne co się stanie przede mną to i tak mam czas aby zareagować . Nie raz miałem takie sytuacje trochę mocniej trzeba cisnąć hamulec ale zawze sie udawało mi się zatrzymać

    • mgregor pisze:
      2
      0

      No i co z tego, że Ty sobie zostawisz miejsce jak zaraz wpierd…li Ci się jakiś “mistrz kierownicy” w passacie z demobilu… To norma tam.

      • Piotr pisze:
        1
        0

        Masz racje :). I to jest najgorsze jedziesz spokojnie a jakiś debil co myśli że gra NFS ;(. A najgorsze jest też na tej trasie AK że wiesz że niedługo będziesz zjeżdżał z trasy prawo to jedziesz do końca lewym pasem i tamujesz ruch aby zmienić pas i temu tam się tworzą zatory. Nie raz nie wiem czemu jest spowolnienie a nie widac żadnego wypadku lub kolizji

        • taki tam pisze:
          0
          0

          W sumie to jakiś debil inżynier spartolił częściowo tą trasę, przed przebudową jadąc od strony Bródna, zjazd na Wisłostradę w obu kierunkach czyli na Łomianki i na Centrum był z jednego pasa, teraz jest to zjazd na Gdański i dopiero potem jest przeskok na zjazd w stronę Centrum, jakby nie można było zostawić tego jak było pierwszy zjazd na Gdańsk i dalej tym samym pasem zjazd na Centrum.

      • Borek pisze:
        0
        0

        Lepiej przywykać, bo ci kretyni wpychają się nawet jak nie ma miejsca. Mnie ostatnio na tej samej trasie, tylko trochę dalej taki mistrzu zepchnął… Znaczy gdybym ja nie uciekł w prawo, to on miałby do wyboru – wjechać w mój lewy bok albo rozbić się o “klin” na rozjeździe, z powrotem na trasę już by nie wyrobił. Tyle dobrego że miałem gdzie uciec…

  • anonim pisze:
    2
    2

    Trzy pasy ruchu, najbardziej zajebany lewy i środkowy. Norma, witamy na polskich dwupasmówkach.

  • mgregor pisze:
    7
    0

    Przykład na świeżo bo właśnie wracałem Toruńską do domu. Wjeżdżam na trasę przy Marymoncie. Mijam szklarnie, wjeżdżam na most, mijam Wisłę. Jadę sobie spokojnie 80 km/h prawym pasem, leje deszcz, gówno widać, ślisko, ciemno. I co widzę? Granatowego Golfa LU. Na lewym pasie. Jedzie ok. 40 km/h. Zwalniam bo nie wiem czy nie odpier…li jakiegoś numeru. Mijam go powoli i co widzę w środku? Jedzie dziunia, lampka w kabinie włączona i co robi? PISZE SMSA ALBO KLIKA COŚ INNEGO NA TELEFONIE. Nie wiem co mam o tym myśleć. Jak można mieć tak pusto we łbie żeby robić coś takiego, w taką pogodę? I tak wygląda codzienność na trasie S8/Toruńska/Most Grota.

  • TGK pisze:
    0
    4

    I przez takie szmaty codziennie ta trasa stoi bo zawsze się trafi jakiś dzban nie potrafiący jeździć. Mam nadzieję że tam były ofiary a przynajmniej połamane kręgosłupy żeby już nigdy tą trasą ten debil nie pojechał.wypad dzbany z S8 ,gminnymi sobie jeździjcie!

  • Wizard pisze:
    2
    0

    Dopóki Polak nie zrozumie że siedzenie komuś na plecach to: głupota bo ryzykuje własne życie, że ten pseudo tunel aerodynamiczny tak na prawdę to gówno daje że już stojąc warto mieć większy odstęp żeby w razie W podciągnąć albo uciec na sąsiedni pas, dopóty będziemy mieli bezsensowne karambole 😞
    W Niemczech trzymają odstęp i wszystko gra.

  • Kuba pisze:
    0
    0

    I znowu lewopasowcy …..

Skomentuj...