Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wypadek w Połczynie

https://www.youtube.com/watch?v=8jU3TfgUg6A
https://www.youtube.com/watch?v=8jU3TfgUg6A

44 komentarze do "Wypadek w Połczynie"

  • Anonim napisał(a):
    72
    1

    Zabrać mu prawko skoro ślepy!!! Życzę dużo zdrowia motocykliście i jego synowi

  • nieanonimow napisał(a):
    33
    2

    Brak pomyślunku zawracającego boli, że aż przykro. Mało to się mówi o tym, że przy zawracaniu trzeba SZCZEGÓLNIE uważać… Co z tego, że motocykl nie jechał szybko, skoro i tak nie było szans na wyhamowanie 🙁

    • juuulek napisał(a):
      5
      9

      z prędkością jest tak można jechać przepisowo (bezpiecznie, a nie tylko zgodnie z ograniczeniami), trochę za szybko lub zapierdalać 🙂 motocyklista może i nie zaliczył się do tej pierwszej grupy, ale na filmiku zdecydowanie nie zapierdalał, dlatego ciężko mówić o jego odpowiedzialności

      • ja napisał(a):
        0
        0

        Porównaj prętkość auta które skręcało w lewo na początku filmu z prędkością motocykla… jak dla mnie jechali podobnie lub motocykl nawet wolniej. Dużej różnicy w prędkości nie było więc raczej bardzo nie zapierniczał. A patrząc po zdjęciach auta na necie to jechał chyba mniej niż ustawa przewiduje…

    • Arek napisał(a):
      6
      0

      Zawracanie to jest mało powiedziane. Kierująca przede wszystkim włączała się do ruchu!

  • Jka napisał(a):
    50
    19

    Wina nagrywajacego

  • Jose napisał(a):
    25
    1

    Ale pizda z tego auta…brak słów… przecież to ewidentna próba zabójstwa bo napewno nie ślepy skoro kierował do tego skrzyżowania

  • lola napisał(a):
    6
    3

    Motocyklista ma złamaną rękę, chłopiec jadący z nim ma złamaną nogę, ale grunt, że się dobrze bawicie.
    http://www.wirtualne.polczyno.pl/gro%C5%BAny-wypadek-w-po%C5%82czynie-4-czerwca-2016

  • jacek napisał(a):
    3
    45

    Jak to pisał szym, dojeżdżając do skrzyżowania motocyklista powinien zwolnić aby uniknąć tej sytuacji a nie zapierdalać. I w sumie jak dłużej nad tym pomyśleć, to ma rację, teren zabudowany, skrzyżowanie ze słabą widocznością(drzewa), ale wiatr we włosach i jedziemy.

    • riesling napisał(a):
      7
      0

      Żyją dzięki temu, że zwolnił.

    • Pablo napisał(a):
      8
      0

      Jakbyś dłużej nad tym pomyślał, to byś nie pisał takich głupot

    • szym napisał(a):
      4
      2

      Oczywiscie. Powinien zwolnic, niekoniecznie hamowac ale puscic /odpuscic lekko gaz i jechac na hamujacym silniku az do momentu kiedy jest pewien ze na skrzyzowaniu jest ‘czysto’… a nawet wiecej… zredukowac w miare potrzeby. Nalezy byc przygotowanym do tego by móc sie zatrzymac przed samym skrzyzowaniem nawet jesli mamy pierwszenstwo. Wiem ze nie jest to latwe, ale da sie. W momencie wjazdu w kadr motocyklista powinien byc w trakcie podejmowania decyzji: ”czy mozna bezpiecznie jechac” i móc dokladnie wtedy, w momencie wjazdu w kadr hamowac. Wtedy moglby po ostrym hamowaniu w ostatniej chwili uniknac kolizji. A jechal z dzieckiem o ile dobrze pamietam poprzednie komentarze. A co my tu mamy….? Wielkie drzewo z prawej, dom z lewej z ktorego na 50% cos wyjezdza, wychodzi krowa, wybiega pies, kot lub kura, moze traktor albo wujek Wiesiek po kielichu. Droga z prawej za drzewem z ktorej na 50% wyjezdza jakis niedouczony kierowca. (teoretycznie) A co z jadacymi z naprzeciwka chcacymi skrecic w lewo? kolejne 50% Tu trzeba byc gotowym na hamowanie nie da sie inaczej.
      Tymczasem po zignorowaniu stalych fragmentów otoczenia sugerujacych odjecie manetki gazu, sygnalem do zwolnienia dla motocyklisty powinien byc ten niebieski samochod ktory przecial mu droge 9 sekund przed wypadkiem. Niestety równiez zostal zignorowany. A 9 sekund na reakcje to naprawde duzo. Ten dystans bez gazu ocalil by jemu i jego dziecku zdrowie, i pozwolil plynnie mimo znacznej utraty predkosci jechac dalej.
      Pisalem juz o tym wczesniej… by zwracac uwage na takie momenty i obiekty ktore np przeslaniaja widocznosc. Za nimi najczesciej cos sie ukrywa. W poprzednim filmiku byl to zolty VAN, za ktorym wg mnie moglo znajdowac sie zagrozenie… no i znajdowalo sie. W tym filmiku byl to niebieski samochod przecinajacy droge, za ktorym mogl by jechac ktos inny kogo jeszcze nie widze… No i jechal…

      • motocyklista napisał(a):
        4
        1

        Co Ty pier*lisz… jak miał zwolnić i gdzie szukać zagrożenia do ch..ja? jechał normalnie a z pobocza jakiś oszołom wyskoczył mu kilka metrów przed koła… chcia bym zobaczyć znawców którzy przed każdym skrzyżowaniem (nawet z sygnalizacją) zwalniają aż się upewnią czy aby na 100% jakiś debil z pobocza im nie wyskoczy… powodzenia…

      • matka poszkodowanego napisał(a):
        2
        0

        widoczność jak widać na filmiku była bardzo dobra, mąż jechał wolno. Idioto popatrz zanim coś napiszesz… Kiedy doświadczysz ludzkiej głupoty zrozumiesz co czuję….

  • Pawel napisał(a):
    2
    51

    Dzieciaka szkoda. Jednak winę ponosi też motocyklista, który zdecydowanie “zapierdalał” dość szybko.

    • Pawel napisał(a):
      1
      24

      Za słowo “zapierdalał” zostałem “zlinczowany”. Dobra robota, nie ma co.

    • Gosc napisał(a):
      0
      1

      Sam widziałem jak zariepladał na jednym kole 200 albo i 300 i robił stunty – hamowanie na jednym kole, do tego sie popisywał bo jechał ze swoim synem…

      Paweł idz, odrób lekcje i pograj z kolegami w piłkę.

      Tiy na tory.
      😉

      Szerokości

  • Filip napisał(a):
    2
    5

    Bo “motocykliści jeżdżą jak nienormalni”

    • Pawel napisał(a):
      0
      0

      Jednak też sam chcę być motocyklistą niebawem, ale mam cały czas, swoje przemyślenia.

  • harry kopter napisał(a):
    2
    7

    dlatego kazdy powinien pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania…zblizajac sie do skrzyzowania nawet troche przyhamować
    oczywiscie wina bezsprzeczna

    • lucypher napisał(a):
      9
      3

      Jeśli tak interpretujesz PoRD jak zasadę ograniczonego zaufania to mam nadzieję, że nie jeździsz niczym większym od hulajnogi.

    • kierowca napisał(a):
      6
      2

      noQr#adebil… Jeszcze mógł się zatrzymać przed każdym samochodem i zapytać kierowcy czy przypadkiem nie chce zawrócić przed nosem?

      • jacek napisał(a):
        2
        1

        Sam jesteś debilem, lepiej mieć pierwszeństwo czy być zdrowym? Lepiej mieć złamaną nogę czy zwolnić przed skrzyżowaniem?

  • asterlock napisał(a):
    6
    0

    Choć z tym zapierdalaniem bym się nie zgodził
    Jakoś kierowca Merivy nie miał problemu z zauważeniem motocykla i się zatrzymał (a przynajmniej tak mi się wydaje że to Opel Meriva)

  • wiatrak napisał(a):
    10
    1

    pogielo was? osiol zakreca i stoi przodem do moto cyklisty, PRZODEM. bardziej sie nie da. nie wiem jakim trzeba byc idiota zeby doszukiwac sie winy motocyklisty. ograniczone zaufanie – spoko, ale przeciez nie bedzie zatrzymywal przed kazdym autem, a przeciez bardzij widoczny byc nie mogl. debil w aucie by go nie zuwazyle nawet jakby flaga machal.
    szkoda ze to byl motor a nie 40 tonowiec.

    • jacek napisał(a):
      1
      0

      Wina jest osobówki i co z tego, skoro ojciec i syn połamany. Jazda moto wymaga ogromnej wyobraźni. Nie zatrzymasz się w miejscu, a jak już w coś przywalisz, to nie obejdzie się bez szpitala. Pani dostanie mandat, ojciec z synem może jakieś 1000zl odszkodowania, pytanie czy warto było?

  • Gal napisał(a):
    0
    0

    Jak ślepy to niech sprzeda prawko na targu i na komunikacje miejska niech sie przeniesie!!!

  • Gal napisał(a):
    0
    0

    Jak ślepy to niech sprzeda prawko na targu i na komunikacje miejska niech sie przeniesie!!!

  • kriss_u napisał(a):
    1
    0

    Nie przepadam za kierowcami jednośladów i tego nie ukrywam alew tej sytuacji kierowca osobówki nie wiem o czym myślał i niechęć wiedzieć.
    Porostu brak słów na tak ograniczonych ludzi.
    I na dobranoc się wkó….
    Idę spac

  • Nace napisał(a):
    1
    2

    No wina jest ewidentna, bo tu ciężko polemizować. Motocyklista raczej też niewinny, bo i nawet (co się często nie zdarza) zdaje się jechać całkiem rozsądną prędkością. Przyczyny bym się doszukiwał w szczegółach. Oślepienie przez słońce, światła motocyklisty (ewentualny ich brak). Tu bym się doszukiwał, bo tak to wygląda jakby kierujący mercedesem wręcz z precyzją snajpera trafił w motocyklistę… oka snajpera mu odmówić nie można, wybrał idealny moment 🙂
    Niestety, ale motocykl jest pojazdem, który dosyć ciężko zauważyć nawet, gdy teoretycznie znajduje się przed naszymi oczyma. Zlewa się z tłem, bo jest mały na tle samochodów. Dodatkowo kilka innych czynników i nie trzeba wiele, by przeoczyć.
    Nie zwalniam z winy, bo jeśli oślepia mnie słońce to nie jadę na pałę.
    Niemniej za niedojrzałe całkowicie uznaję komentarze takie, że “ewidentna próba zabójstwa” …

    • motocyklista napisał(a):
      0
      1

      Co Ty pier*lisz… jak miał zwolnić i gdzie szukać zagrożenia do ch..ja? jechał normalnie a z pobocza jakiś oszołom wyskoczył mu kilka metrów przed koła… chcia bym zobaczyć znawców którzy przed każdym skrzyżowaniem (nawet z sygnalizacją) zwalniają aż się upewnią czy aby na 100% jakiś debil z pobocza im nie wyskoczy… powodzenia…

      • szym napisał(a):
        0
        0

        Wystarczy odpuscic gaz, w przypadku tego motocyklisty poqinien to zrobic w momencie zauwazenia niebieskiego samochodu. Wytlumacze ci to dokladnie tak jak ja to robie. Powiedzmy ze to ja jestem tym motocyklista, jade, widze niebieski samochod ktory skreca przede mna na oko 20-30 metrów. Puszczam gaz, nie hamujac i motor na dystansie okolo 10 metrów zwalnia hamujac silnikiem. To jwstoj czas i dystans na ogarniecie sytuacji na skrzyzowaniu. Jak jest OK to gaz i jade dalej. Stracilem 5km/h na dystansie 10-15 metrów. To naprawde niewiele, w miedzyczasie zauwazam merca, wiec jestem gotowy na ewentualne hamowanie, bo wlascowoe to juz hamuje… Jak merca by nie hylo to gaz i jade dalej.. Juz rozumiesz ze mie trzeba tak naprawde mocno zwalniac zeby zyskacnduzo czasu na ewentualna reakcje? Nawet nie trzeba wciskac hamulca. Same korzysci. I tak przed kazdym wiekszym skrzyzowaniem l ub przeszkoda….

  • rfg napisał(a):
    1
    0

    Dlatego nigdy nie wezmę dziecka na motor czy też skuter.

  • matka poszkodowanego napisał(a):
    0
    0

    Moi kochani najmądrzejsi na świecie komentatorzy, szczególnie zaś niejaki szym… zajmijcie się może pisaniem porad dla Przyjaciółki… “Niestety” nie była to wina prowadzącego motocykl. Proszę sprawdzić jaki to motor a nie bredzić o zawrotnych prędkościach. Życzę powodzenia wszystkim, którym wydaje się, że można było zrobić coś więcej niż zrobił mąż. Dzięki temu są w takim stanie, w jakim są. Dajcie ludzie spokój, to nie wasza tragedia.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 24 2017
    Nieudana próba samobójcza?
  • Mar 24 2017
    Agresja drogowa w Warszawie
  • Mar 24 2017
    Ścieżka rowerowa? A co to takiego?
  • Mar 23 2017
    Uwaga wysiadam!
  • Mar 23 2017
    Polskie Drogi #76
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI