Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wypadek z udziałem karetki

https://www.youtube.com/watch?v=G5DOAFfl2sg&feature=youtu.be#t=18
https://www.youtube.com/watch?v=G5DOAFfl2sg&feature=youtu.be#t=18

20 komentarzy do "Wypadek z udziałem karetki"

  • mgm napisał(a):
    64
    6

    klasyk, zawsze znajdzie się ktoś kto zamiast pomyśleć “ciekawe czemu całe skrzyżowanie nagle stanęło, może lepiej zwolnię i się rozejrzę” myśli “co za stado debili, po co stają jak jest wolny przejazd, dodam gazu żeby pokazać jaki ze mnie mistrz kierownicy”

    • Radek napisał(a):
      6
      65

      Od dzisiaj będę stawał na każdym skrzyżowaniu gdzie mam zielone, aby upewnić się czy nie nadjeżdża przypadkiem jakiś samobójca karetką nie znający przepisów ruchu drogowego mówiących o wjeździe pojazdu uprzywilejowanego na skrzyżowanie przy czerwonym świetle.

      • wtf napisał(a):
        31
        3

        Naprawdę jesteś takim debilem czy tylko udajesz? Kompletnie nie rozumiesz sensu tego co pisze powyżej!

      • Anonim napisał(a):
        2
        5

        Szkoda że to nie ty byłeś w tej kretce. Pewnie przed pasami też się nie zatrzymujesz gdy inny samochód przepuszcza pieszego ?

      • bartekwrx napisał(a):
        4
        1

        Czasami się zastanawiam, jak wysoki potrafi być poziom głupoty wypowiedzi.., chyba nie ma na to ustalonego limitu 🙂 i nie tłumaczcie się tym, bo ja słuchając muzyki potrafię usłyszeć karetkę która jeszcze jest jakiś dystans ode mnie. Znaki znakami, ale jednak na skrzyżowaniu trzeba zachować wg mnie szczególną ostrożność mimo wszystko :), tak samo jak na pasach 🙂

  • OLLO napisał(a):
    11
    28

    Oczywiście że wina kierowcy karetki, nie ma dyskusji, nie zachował bezpieczeństwa tylko wjechał na skrzyżowanie, czasem tych pojazdów faktycznie nie słychać jak jadą a tym bardziej skąd jadą, wystarczyło by gdyby się zatrzymał przed zjazdem ze skrzyżowania.

  • OLLO napisał(a):
    8
    8

    A co do tego że skrzyżowanie stoi to bardzo często skrzyżowanie się korkuje przez pojazdy więc ciężko ocenić czy to przez pojazdy czy przejeżdżą akurat pojazd uprzywilejowany.

  • Patola napisał(a):
    4
    1

    Z tego co widzę chyba nic się nie stało, bo wszyscy sobie pojechali.

  • karolek102 napisał(a):
    5
    8

    Nie macie racji. Oboje się źle zachowali. Kierowca samochodu nie ustąpił pierszeństwa samochodowi uprzywilejowane, a kierowca karetki nie zachował szczególnej ostrożności. Prawdopodobnie oboje dostali manaty.

  • mgm napisał(a):
    13
    1

    @Radek i @OLLO: nie chodzi o to, żeby się zatrzymywać, ale jak widzisz taką sytuację, że inni na swoim zielonym zwalniają albo się zatrzymują to wystarczy zdjąć nogę z gazu i rozejrzeć się co jest przyczyną (kątem oka przecież ogarniesz całe skrzyżowanie choćby duże). Zamiast karetki może ci wylecieć dzik na drogę (już w niejednym mieście w centrum biegały całe stada) albo jakiś większy pies i nigdy nie wiesz czym to się dla ciebie skończy (uderzysz, stracisz panowanie nad samochodem i jeszcze wylądujesz na jakimś pieszym na chodniku). A zwierzęta raczej przepisów nie znają, więc wasze tłumaczenie, że jak mam pierwszeństwo to mogę na nic już nie patrzeć i nie uważać do mnie nie przemawia. A jak sam twierdzisz OLLO, że ci ciężko ocenić dlaczego stoją samochody to tym lepiej zwolnić i się rozejrzeć. Stracisz całe 2 sekundy a będziesz miał cały samochód i czyste sumienie. Warto?

    • Radek napisał(a):
      7
      2

      Ja to rozumiem, ale dodaj do tego duże skrzyżowanie, kilka pasów ruchu, tory tramwajowe i wszechobecny pośpiech na ulicach. W dużych miastach to normalne, że na lewym pasie lub nawet 2-óch pasach po lewej stoją samochody oczekując na możliwość skrętu w lewo. Nie da się tego ogarnąć tak łatwo i szybko jak się wydaje. Wszystko dzieje się naprawdę szybko.
      Najłatwiej jest ocenić to z pozycji fotela przed komputerem a nie fotela samochodu na ruchliwym skrzyżowaniu…
      Jeśli będziesz na każdym skrzyżowaniu zastanawiał się czy przypadkiem nie jedzie jakiś pojazd uprzywilejowany gdy masz czerwone światło to stworzysz jeszcze większe zagrożenie bo najprawdopodobniej za chwilę ktoś Ci wjedzie w dupę…

      Już kilkanaście lat jeżdżę po Warszawie pojazdem uprzywilejowanym (krew). Mogę więc ocenić zachowanie swojego kolegi po fachu jako skandaliczne narażenie życia i zdrowia swojego, innych postronnych oraz przede wszystkim pacjenta. Duże skrzyżowanie na czerwonym świetle pokonuje się mając ABSOLUTNĄ pewność, że wszystkie pasy już stanęły. Bez widoczności całej drogi nie wolno nam wjeżdżać na skrzyżowanie.

      Ja do dzisiaj nigdy nie miałem tak groźnej sytuacji, w której mogłoby dojść lub doszło do kolizji przy przejeździe przez skrzyżowania “na sygnale”.

      PS. Tak, celowo nazwałem kierowcę karetki samobójcą. Złamał wszystkie zasady, odnośnie przejazdu przez skrzyżowanie na czerwonym świetle!

      A teraz minusujcie mnie dalej…

      • Radek napisał(a):
        2
        2

        Oczywiście miało być:
        “Jeśli będziesz na każdym skrzyżowaniu zastanawiał się czy przypadkiem nie jedzie jakiś pojazd uprzywilejowany gdy masz ZIELONE światło to stworzysz jeszcze większe zagrożenie bo najprawdopodobniej za chwilę ktoś Ci wjedzie w dupę…”

        PS. Dodam jeszcze, że nie twierdzę, że zielone światło zwalnia cię z myślenia, przewidywania i ze stosowania zasady ograniczonego zaufania.

        • mgm napisał(a):
          1
          1

          tu nie chodzi o “minusowanie” Twoich wypowiedzi 🙂 tylko o to, że najważniejszy jest rozsądek, myślenie i skupienie na drodze i na tym co dzieje się dookoła, a nie czy mam w danej sytuacji pierwszeństwo = to, że na drodze potrafią się wydarzyć rzeczy, o których nawet nie śnimy, nawet mając za sobą 30 lat praktyki i 5 mln przejechanych kilometrów.
          Gdybym nie był kierowcą to bym się w ogóle nie wypowiadał 🙂

          Możliwe, że nie dało się uniknąć tej sytuacji, są takie i wiem o tym. Kierowca karetki popełnił błąd, ok, zgadzam się (skoro już musisz znać moje zdanie, które jest zgodne z twoim) ale znowu przytaczasz argumenty, które nie powinny mieć racji bytu, np. “wszechobecny pośpiech na ulicach” albo “ktoś Ci wjedzie w dupę”. Domyślam się, że tak nie jeździsz, ale niestety z tego co napisałeś wynika rozumowanie owczego pędu “skoro inni tak jeżdżą to ja też muszę”, “skoro wszyscy na ograniczeniu 50 km/h jadą 90 km/h to ja też tak pojadę, bo wszyscy się spieszą i będę zawalidrogą” albo “nie zatrzymam się na późnym żółtym (ew. przed przejściem dla pieszych), bo ten za mną może chcieć jeszcze przejechać na czerwonym (ew. pieszemu po stopach) i mi wjedzie w dupę”. No wybacz, ale nigdy nie będzie dobrze na polskich drogach jak tam będziemy myśleć i jeździć. Trzeba to zacząć zmieniać a nie da się inaczej jak swoim dobrym przykładem.

  • kris napisał(a):
    1
    0

    poprostu trza uwazac i nie słuchac głosnej muzyki ja raz prawie zajebałem w karetke duzo szczescia moj refleks i doswiadczenie kierowcy karetki na centy sie minelismy od tamtej pory nawet jak leci fajny kawałek słucham ciszej 🙂 i wtaram sie byc ostrozny

  • kris napisał(a):
    0
    1

    głosna muzyka jest czesta przyczyna takich zdazen mi sie udało na szczescie…… przesyłam to ku przestrodze

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj