Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wypadek z udziałem rowerzysty

https://www.youtube.com/watch?v=b7k05dsvMVc
https://www.youtube.com/watch?v=b7k05dsvMVc

28 komentarzy do "Wypadek z udziałem rowerzysty"

  • blindcurve napisał(a):
    106
    0

    jeśli się jeździ w stylu tego rowerzysty to chyba często zalicza się glebę lub czyjąś maskę…

  • Azi napisał(a):
    68
    0

    Ej bez jaj. Mam nadzieję że nic mu się nie stało ale jak zabuli temu kierowcy za uszkodzenie maski to może zrozumie że jeżdżąc po ulicy trzeba znać przepisy ruchu drogowego…
    Wiem że to może się wydawać brutalne ale sam fakt że jedzie się rowerem a nie autem nie oznacza że można sobie robić co się chce i nie myśleć. Odpowiedzialność powinna być taka sama jak dla kierowcy.

    • artx napisał(a):
      5
      0

      No właśnie zabuli, jako że rowerzysta nie ma OC, to właśnie go czeka. Jeżeli rzecz jasna będzie się chciało kierowcy z MB pozwać go w sprawie cywilnej.

      • anon napisał(a):
        13
        0

        Ja jeżdżę rowerem i mam OC. W sumie każdy powinien mieć, tym bardziej, że 20-90zł, w zależności od pakietu, rocznie to nie majątek (a porównując do kosztów klepania maski to już w ogóle)

  • Anon napisał(a):
    23
    23

    Jedno pytanie, co oni tam kur** robią? 😮
    Najpierw rowerzysta, skręca pod prąd, zawraca nie wiadomo co odwala, następnie Merol w niego uderza jakby był niewidzialny. Rozumiem że manewr rowerzysty był dziwny i zaskoczył kierowcę ale nie widać prawie żadnej reakcji.
    Następnie cofa, szarpią poszkodowanego, odstawia Mesia w boczną ulicę odsłaniając potrąconego i pomagające mu osoby, ktoś wywala rower w trawę.
    Czy to był jakiś film instruktażowy jak nie powinno się zachowywać? 😮

    • Dydzio napisał(a):
      2
      6

      A czy ktokolwiek zwrócił uwagę na ŻÓŁTE tablice i fakt, że gość, żeby przestawić wsiada z prawej strony? Zagadka, dlaczego nie widział rowerzysty, który wyjechał z lewej strony zza skręcającego dużego pojazdu z przyczepą rozwiązana. A jak w Anglii zachowują się kierowcy po kolizji/wypadku to już nie wiem…
      Z drugiej strony, jeśli nie ma poszkodowanych (a dziadek wstał, nie ma nic połamanego, pewnie nie krwawi) to należy jak najszybciej usunąć pojazdy z jezdni, czyż nie?

      • Waldek napisał(a):
        0
        0

        To pewnie Holenderskie blachy

        • Waldek napisał(a):
          0
          0

          Sory, źle przeczytałem komentarz, a nie zwracałem uwagi na to, z której strony wsiada. Żadne Holenderskie.

      • Anon napisał(a):
        2
        0

        To że miał kierownicę z prawej strony to nie znaczy że niczego już poza prawą stroną nie widział. Gdyby tak było to byłoby zabronione poruszanie się takimi pojazdami. Z resztą to jest sprawa drugorzędna bo wina i tak rowerzysty.
        Cofnął od razu po uderzeniu, więc raczej nie mógł już wtedy wiedzieć że nic się nie stało.
        Rowerzysta nie wygląda jakby nic się nie stało i przestawia samochód zanim jeszcze został zabrany z drogi. Samo to że rowerzysta musi być zabierany z drogi a nie schodzi o własnych siłach świadczy że jednak coś się stało. Bardziej go podnieśli niż sam wstał.

        • Troll napisał(a):
          0
          0

          Raz tylko jeździłem autem z kierownicą po złej stronie – na Malcie. I jedno co zapamiętałem, oprócz tego, że nie da się tym gunwem zaparkować równolegle, to to, że widok na *lewą* stronę jest bardzo dobry. Nie ma martwej strefy powodowanej przez słupek drzwiowy. I pewnie dlatego kierujący hamował wcześniej – jadąc autem z kierownicą po prawej miał świetny pogląd na to, co dzieje się *z lewej*.

  • Misu napisał(a):
    13
    1

    Panu na rowerze już podziękujemy

  • ja napisał(a):
    14
    18

    I dobrze mu tak. Mam nadzieję że już nigdy na rower nie wsiądzie. Jak się nie umie jeździć to zapraszamy na wózek.

  • kris napisał(a):
    1
    3

    ja byłem kolazem przez pare lat ale rozgladanie sie to podtawa…. dobrze ze miał kask a kierowca podajrze mercedesa jechał wolno

    • Pabi napisał(a):
      4
      0

      Kris, musiales rzeczywiscie duzo pedalowac, bo nie miales nawet czasu na ogarniecie poprawnej pisowni wlasnej dyscypliny..
      A rowerzysta kosmita.. no nie pomyslal. dobrze ze sie jako tako skonczylo.

      • KamilM napisał(a):
        1
        0

        A skąd wiesz, że nie był kolażem? Może to taka inicjatywa, “performance” artystyczny – wieszasz się w muzeum jako obraz 🙂

  • artx napisał(a):
    0
    0

    Może miałby mniejsze obrażenia gdyby mu się chciało porządnie zapiąć kask.

  • Stefan napisał(a):
    4
    11

    Ja bym mu jeszcze parę kopów nawsadzał jak leżał by dobrze zapamiętał dziad jebany.

    • Abstract napisał(a):
      8
      2

      Oj Stefan.. Mam nadzieję, że jak jutro rano wyruszysz swoim Passerati w TDI to nikt nie będzie zmuszony “nawsadzać” Ci parę kopów żebyś się opamiętał..

      Ehh.. Testy psychologiczne powinny obowiązywać każdego. I powinny zawierać sprawdzanie tego co dana osoba pisze w internecie..

  • rfg napisał(a):
    1
    3

    Tu mamy klasyczny przykład tego że rowerzyści powinni posiadać obowiązkowo przynajmniej kartę rowerową a, nie być na tych samych przywilejach co kierujący motorami, samochodami itp ale ustawodawca jakoś tego problemu nie widzi. Skoro rowerzysta nie musi posiadać żadnego dokumentu potwierdzającego jego elementarnej wiedzy z ruchu drogowego to czemu wszyscy inni muszą???

    • mk napisał(a):
      3
      0

      A kierowcy, których umiejętności prowadzenia pojazdów podziwiasz na tym portalu, prawo jazdy mają. I co z tego wynika? Nic!
      Gościu na rowerze odwałił pokazowy numer pod tytułem: “pamiętajcie dzieci, w domu tak nie róbcie” i tyle. Typowa lekcja pokazowa jak nie należy poruszać się pojazdem po ulicach. Dotyczy tak samo kierowców jak i rowerzystów.

  • Wypadek-tv napisał(a):
    0
    0

    No sory ale sam sobie winien kto tak wyjeżdża tylko samobujca.

  • krator napisał(a):
    0
    0

    Nie dalej jak w sobotę miałem podobny incydent, grupa 4 (“niedzielnych”- był jakiś rajd gminny) rowerzystów wjeżdżała na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej- ja jechałem z pierwszeństwem i skręcałem w lewo. Oni także w lewo. Jechałem dość szybko, pierwszy rowerzysta by może przede mną zdążył, ale jechali gęsiego wcale na mnie nie patrząc… Minąłem ich z lewej strony, jadąc jakby pod prąd. Gdyby wtedy jechał samochód pewnie bym w nich wjechał.

  • Radek napisał(a):
    1
    0

    Przecież to nie jest kask tylko czapka rowerowa z małym daszkiem tego typu: http://tnij.org/coggvgt
    Kask jest o wiele większy, poza tym gdyby go miał to na pewno by go zapiął.
    Gdzie wy macie oczy??

    PS. Nie jestem rowerzystą.

  • xyz napisał(a):
    0
    0

    Kask zgubił bo miał niedopięty czy mu w końcu pękł ? I nie powinien wstawać, a jak bardzo chciał to ci ludzie powinni mu na to nie pozwolić. Jedynie delikatnie przewrócić na plecy stabilizując głowę.

  • KamilM napisał(a):
    0
    0

    Pewnie ostre koło, to się nie chciało zatrzymać i ponownie ruszyć.
    Bardzo nieładnie się zachował rowerzysta, ale proszę nie mieszać z błotem wszystkich rowerzystów, bo jak widać na tym portalu kierowcy samochodów niby mają wyrobione prawo jazdy a robią tak samo albo i gorzej.

    PS. Jeżdzę samochodem a nie rowerem.

  • Damian napisał(a):
    0
    0

    Ewidentna wina kierowcy na rowerze

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Maj 22 2017
    Bez kontroli i bez prawka
  • Maj 21 2017
    “Kampania, która nie pierze mózgów”
  • Maj 21 2017
    “Ignorancja na pasach”
  • Maj 20 2017
    “Trzeba uważać”
  • Maj 20 2017
    Wyprzedzanie za wszelką cenę
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI