wyprzedzaczPL #13

Bezmyślna mania wyprzedzania, czyli błędy, pośpiech, brawura, głupota, ignorancja, egoizm, bezmyślność – tak wyprzedzamy na polskich drogach.

https://youtu.be/Gw0QyzBgYk0
Share Button

21 komentarzy do "wyprzedzaczPL #13"

  • futrzak pisze:

    Czy przypadkiem sytuacja z 1:03 i 2:28 to nie ta sama akcja?

  • Dariusz pisze:

    Porażająca głupota ludzka za kierownicą. Większość przypadków kwalifikuje się na zatrzymanie uprawnień za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa poważnego zdarzenia drogowego.

  • motocyklista pisze:

    A tak tu jeszcze zostawię: https://polskiedrogi-tv.pl/zderzenie-z-motocyklista-2/#comments

    Cała masa bzdur powypisywanych pod wpływem emocji oraz O ZGROZO nieznajomością przepisów. Szkoda że mnie wówczas nie było na tym forum to bym się trochę pobawił i sprawił, że 98% (strzelam) komentatorów z zacietrzewienia byliby bardziej czerwoni od pomidora.

    P.S. Sorry za spam.

  • Teofil pisze:

    W 60-ce na prawym błotniku podtlenek azotu 😉

  • motocyklista pisze:

    Hm. A ja jak zwykle będę w opozycji.
    0:36 – dobra, wyprzedzał, nie upewnił się, źle ocenił sytuację. Ale dlaczego autor bawi się w “cykora”? Można było wcześniej zjechać. A jak nie widział jadącego z przodu – to w jaki sposób on jeździ bezpiecznie? Bo zgodnie z ograniczeniem prędkości? Co to miało być? Nauczka? Psia jego mać nauczyciel się znalazł. Kiedyś się robiło takim marginesy – i tym z przeciwka i tym z tyłu, ale to trzeba coś więcej widzieć niż tylko czubek własnej maski.
    0:43 – chwała za ten lewy kierunek – dziś kierowcy nie wiedzą w większości co on oznacza. Ale za kierunkiem mogło pójść zejście do marginesu wcześniej a nie w ostatniej chwili. Widać, że mają do czynienia z ryzykantem – albo się uda i albo nie, więc znowu po co bawić się w nauczyciela? A autor nagrania? Twardo do końca przy osi jezdni – a nóż widelec nagra się pocałunek czołowy śmierci.
    2:19 – to samo: i kierujący lawetą i autor nagrania zamiast zjeżdżać do prawej to bawią się w tchórza.
    3:07 – zamiast wcześniej robić odstęp, to autor nagrania robi go dopiero w sytuacji podbramkowej.
    Zaraz pewnie usłyszę, że ten z tyłu nie widzi całego pobocza i może zgarnąć pieszego – ale ten pierwszy widzi, wystarczy.
    Kolejna sprawa: nie bronię tu tych “wyprzedzaczy”. Oni sprokurowali niebezpieczne sytuacje, ale do groma ciężkiego jak można nie zauważyć, że jest się wyprzedzanym i w perfidny sposób jeszcze utrudniać ten manewr. Nie wiem, czy każdy z tych wyprzedzających zrobił to celowo, czy przez złą ocenę sytuacji – zdarza się najlepszym (gorszy moment). Nie bronię tych “wyprzedzaczy”, ale z całą pewnością ja bym się tak nie zachował. Zawsze zjeżdżam do prawej (tu dla ociężałych umysłowo) – jak widzę że mam wolne pobocze (nie ma na nim pieszego, zepsutego pojazdu i innych) i umożliwiam szybsze mnie wyprzedzenie. Po co mam dodatkowo sprawiać jeszcze trudniejszym ten manewr. Co mi po tym, że udowodnię iż nie było miejsca na wyprzedzenie i ułatwię wypadek, jak mogę oberwać mimochodem (pojazdy po fizycznym kontakcie nie zatrzymują się w miejscu).
    “Podstawową zasadą jest, że każdy uczestnik ruchu ma obowiązek uniknięcia kolizji z innym uczestnikiem ruchu niezależnie od tego, czy tamten postąpił zgodnie z zasadami ruchu, czy nie. “

    1
    19
    • Obserwator pisze:

      Kolego, jeśli chodzi o kierunek zawsze spotykałem się z takim rozumieniem: prawy kierunek oznacza- wolne, możesz wyprzedzić, lewy- nie wyprzedzaj.

      • motocyklista pisze:

        @Obserwator – toż ja właśnie o tym – pisałem – “chwała za ten lewy kierunek”. Ostrzegał wyprzedzającego, że miejsca na ten manewr nie ma. Tylko w momencie migania mógł jeszcze brać od razu margines jak widział, że tamten kontynuuje manewr (a widział go – ten kierunek) – a tak zrobił to dopiero po 4 sek.
        Odnośnie prawego kierunku – jak jest wolne (a to oznacza – co sam stwierdzasz) to nie widzę potrzeby robienia dodatkowego miejsca.

    • Stary Szofer pisze:

      No, ja pamiętam czasy, jak na trasie Warszawa – Gdański (dwóch jezdni nie było) wszyscy brali “na trzeciego” wszyscy zjeżdżali na pobocza, jak ktoś nie chciał, to go brali “na tchórza” gęsto było, i dziś bym tak nie pojechał…

      2
      1
      • motocyklista pisze:

        @Stary Szoferze – ja tam na nikim nie wymuszałem – jak robili margines, to korzystałem. Ja bardzo często – do dzisiaj mi zostało. Tak samo jak migam długimi przed suszarką – to już niewielu praktykuje.
        Jakby stali przed szkołami – nie migałbym. Ale jak stoją w terenie zabudowanym na trzypasmowej jezdni z 3 pasami w jednym kierunku oddzielonymi pasem zieleni od takiej samej jezdni w drugim kierunku jazdy i barierą energochłonną pomiędzy nimi, gdzie dozwolona prędkość to 70km/h, gdzie nie ma przejść dla pieszych a wszystkie zjazdy i wjazdy są bezkolizyjne z pasami zjazdowymi i rozbiegowymi – to mam poważne wątpliwości, że szumne akcje prędkość służą poprawie bezpieczeństwu. Jakoś tak mam wrażenie, że drenowana jest kieszeń polskiego kierowcy aby zacerować dziurki budżetowe.

        1
        3
    • Nazhir pisze:

      Taa, pamiętam czasy, gdy zostawiało się marginesik. Creme de la Creme trasa Warszawa – Radom. Tam się zdarzało, ze na drodze dwupasmowej, jechały obok siebie 4 auta – dwa normalne i dwóch wyprzedzaczy. Jakoś wtedy ludzie bardziej sobie ułatwiali życie. A dziś? Jeszcze specjalnie przyśpieszy i dojedzie do osi…

      2
      2
      • Stary Szofer pisze:

        No, to wam opowiem, zdarzenie z tamtego okresu, młody kierowca byłem i stażem i wiekiem – trasa Gdańsk – Warszawa jakiś nieudacznik przede mną wlecze się 90km/h i trzyma się osi jezdni, a z przeciwka gęsto i tak jedziemy kawałek, aż mnie się cierpliwość skończyła (duży błąd z mojej strony) i dałem gazu, zjechałem do prawej (tam była kupa miejsca) i dawaj go wyprzedzać. W tym samym momencie gościu z mną (miał dużo lepszy wóz) zobaczył “okienko” na lewym pasie i też po garach wyprzedza go z lewej – spotkaliśmy się przed nieudacznikiem zamiast się zderzyć tośmy się wpasowali i spoko, co prawda nieudacznik miał taką minę, że chyba gacie były do zmiany… No, dziś uważam, że mądre to nie było, ale tam się wtedy tak jeździło … inna sprawa, że wtedy 120km/h to był szczyt marzeń, z reguły było 100 km/h -110 km/h. Dziś już tak nie jeździ nikt, ja podobnie jak Motocyklista jak są warunki to zjeżdżam do prawej na pobocze i puszczam tych z tyłu, czy z przodu – co mi zależy … Tylko takich dróg z szerokim poboczem jest coraz mniej.

        1
        1
        • motocyklista pisze:

          W moim regionie dalej są takie same, ale pomalowali wszędzie ciągłe linie, porobili wysepki, itd. W imię zwiększenia bezpieczeństwa poprzez uspokojenie ruchu – jest chyba wręcz odwrotnie. Bo luki do wyprzedzania bez naruszenia przepisów zrobiły się mniejsze, a i ruch bardziej gęsty – stąd to wyprzedzanie na ciągłych (piszę tu kolokwialnie, bo na ciągłych można wyprzedzać).
          I teraz jedzie taki prawilny 80km/h, bo może – ano może, bo jedzie zgodnie z przepisami, przyczepiony do osi jezdni jak rzep do psiego ogona; a Ty się męcz, jak z przeciwka na prostym odcinku sznur samochodów (a wystarczyło zrobić margines), gdzie jest przerywana, a tam gdzie jest ciągła to robi się pusto.
          Też zjeżdżam do prawej i puszczam – tak samo jak inni puszczają mnie. Ale sam nie tnę po ciągłych autem – pisałem gdzieś już tutaj – nie dlatego, że nie łamię przepisów – ale dlatego że coraz więcej kierujących ma kamery i bardzo lubi wysyłać filmy i wyręczać drogówkę. 🙂 A ja nie lubię (zbyt górnolotne słowo, po prostu patrzę z politowaniem) zakompleksionych donosicieli. Jak z tego filmu co kierujący Skodą wyprzedzał na skrzyżowaniu, gdzie nie było zagrożenia – a tylko złamanie przepisu. Powtarzam się, wiem – autora nagrania pewnie też już tu nie ma – ale mogłeś wyjść na światłach do niego i powiedzieć jakie to zbrodnie na drodze popełnił a nie wrzucać do internetu jak konfident.

  • Paweł pisze:

    Spieszy się taki, by finalnie i tak być na miejscu w tym samym czasie…Tu przykład https://www.youtube.com/watch?v=1_0xHSIq09U

    • motocyklista pisze:

      @Paweł – może się mylę, może nie.
      Sytuacja nr 1: 0:14 – gdyby ten wyprzedzany postapił inaczej nie byłoby pewnie takiego manewru. Najpierw winien być kierunek potem hamulec. Tutaj (tak ja to widzę, stopklatkowałem) – najpierw poszedł hebel potem migacz i w momencie jak był migacz u wyprzedzanego, kierujący Skodą był już kołami lewymi na drugim pasie. Tak jeździ zdecydowana większość niestety – rozpoczyna od hamownia z nie wiadomo jakich przyczyn, więc skoro hamuje to następny za nim rozpoczyna go wyprzedzać. Czy ja wiem czy nic nie dały te wyprzedzania? Jest przed Tobą:) Nie wiedział też, że te dwa pojazdy (to wyprzedzanie przez pole wyłączone z ruchu i naruszenie podwójnej ciągłej (a nie przez zatokę). 🙂 Byłby o 3 pozycje z przodu a tak jest tylko lub aż przed Tobą (tu jest trochę ironii – tłumaczę).

      I jeszcze doleję oliwy do ognia. Żaden z tych manewrów nie był niebezpieczny. Owszem z naruszeniem PoRD – ku uciesze autora nagrania – autorstwo mniemam Twoje. Ręce składam do sarkastycznych oklasków.

      12
  • Cogito pisze:

    Co ciekawe, większość z „wyprzedzaczy” woli ryzykować czołowe zdarzenie niż zrezygnować z już rozpoczętego manewru. Ego większe niż instynkt samozachowawczy.

    10
    • Tymoteusz pisze:

      Chyba jednak to nie Ego, tylko resztki instynktu samozachowawczego (lub brak adrenaliny 😉 ) pcha do stawiania wszystkiego na jedną kartę.
      Jak zacznie hamować to musi głowę i wzrok odkręcić, aby upewnić się czy ktoś mu zrobi z tyłu miejsce, jeszcze niech ten z prawej strony wpadnie w panikę i zacznie hamować – on już nie ma gdzie uciekać…

  • Pavlo pisze:

    Każda z sytuacji została uratowana TYLKO dzięki pomocy kilku zaangażowanych kierowców, którzy narażając własne zdrowie uniknęli poważniejszego wypadku. Co do samych stwarzających zagrożenie, to typowi debile bez mózgu, wyobraźni i umiejętności, za to z czymś bardzo niebezpiecznym – chamstwem, tupetem i drogim samochodem.

    22
  • Stary Szofer pisze:

    każdy z pokazanych na filmie manewrów, to powinno być 500 + 10 i gdyby tylko to było prawie nieuchronne, to mało kto by tak robił, no bo trzy takie manewry i jest oczko… Dlaczego tak jest? Bo drogówka woli za prędkość łapać! Powinna ich obowiązywać zasada, że videorejestratorem nie łapią za prędkość (bo to pomiar na oko) tylko do wyłapywania mi. takich wyczynów on powinien służyć! Generalnie, trzeba uprościć przepisy, zlikwidować 90% ograniczeń prędkości i wprowadzić limit znaków na 100m drogi, a wtedy przepisy będzie łamać nie jak dziś 80 % kierowców tylko 10%, – i jak wobec 80% policja jest praktycznie bezradna, tak te 10% wyłapie …

    1
    2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa