Menu

  • Kategorie

  • 142,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Wyprzedzanko

https://youtu.be/D3XVfnImD5k
https://youtu.be/D3XVfnImD5k

34 komentarze do "Wyprzedzanko"

  • Patryk napisał(a):
    69
    6

    Jak widzę jadącego tira i za nim jakieś osobowe auto to jadę za nimi tak długo dopóki się nie upewnię że janusz w osobówce nie ma zamiaru tego tira wyprzedzić. Trzeba myśleć za innych

    • Kacper napisał(a):
      15
      4

      Smutniej będzie jak ten “Janusz” się rozmyśli i zacznie wyprzedzać. Osobiście czekam aż ten przede mną wyprzedzi, a ja po prostu zostanę za tirem i zrobię to samo 😉

      • jac napisał(a):
        8
        1

        tu akurat ewidentnie widać, że opel też sprawdza czy z przeciwka droga wolna – co nie znaczy, że należy patrzeć w lusterka

    • kolo napisał(a):
      0
      2

      bez sensu,ja tak robilem jakis czas po wyoadku kiedy janusz nie popatrzyl ze wyprzedzam jego i auto przed nim,ale po naszych drogach jezdzi za duzo pisd,ktore nie wiedza co chca zrobic i jak ktos duzo jezdzi i ma mocne auto,ktorym da sie szybko przeskoczyc tira w koncu szlag trafia jadac za Januszem i czekajac.. trzeba po prostu dojezdzajac bardzo uwazac i byc przygotowanym na hamowanie

  • Grzegorz napisał(a):
    5
    0

    Jakieś uszkodzenia? Miałem ostatnio podobnie na dwupasmówce, tylko zdążyłem wyhamować, a sprawca w srebrnym pasacie poleciał na gazie w podłogę, na szczęście nie miałem żadnych uszkodzeń.

  • Radek napisał(a):
    17
    17

    Nagrywający miał bardzo dużo czasu na reakcję i hamowanie. Hamulca to on do połowy filmu w ogóle chyba nie dotknął…

    • Adam napisał(a):
      19
      5

      Tylko Ci się wydaje. Niejednokrotnie miałem niebezpieczne sytuacje, kiedy musiałem gwałtownie hamować przed idiotą który myślał, że “zdąży”. Później oglądałem nagranie z kamerki na komputerze i niestety nie było widać nagłego hamowania, a lekkie przyhamowanie. Weź też pod uwagę czas reakcji – jak prowadzisz auto to nie zawsze spodziewasz się, że Janusz przed Tobą zacznie wyprzedzać albo ktoś Ci wyjedzie z podporządkowanej. Oglądając nagranie przecież nie prowadzisz, nie musisz się skupić na tym czy jedzie coś z naprzeciwka, czy ktoś nie wyprzedza Ciebie, czy jezdnia jest mokra. Siedzisz wygodnie w fotelu i obserwujesz wszystko to co widać bez ewentualnej potrzeby interweniowania.
      Takie nagranie zwracają uwagę na dwie rzeczy – będąc pierwszym za TIRem popatrzeć też w lusterko, a po drugie dokładnie obserwować Janusza przed nami (jeśli jesteśmy drudzy:)). Miłego dnia.

    • Krator napisał(a):
      1
      0

      Oraz nie zawsze kiedy włączy kierunkowskaz zajdzie Ci drogę. Wiele razy spotkałem się z sytuacją kiedy kierowca się wychylił, włączył kierunek i zauważył mnie (zawsze obserwuje to auto do końca)- przerwał manewr i popędziłem.

  • Lune napisał(a):
    1
    12

    Wystarczy zobaczyć rejestracje – CRA. I wszystko jasne, okoliczni wiedzą o czym mówię 🙂

    • Twardy pończo napisał(a):
      7
      0

      Jak znasz taka rejestrację to znaczy , że jesteś pewnie z okolic, masz CWL czy CIN? Jesteś z okolic więc zapewne jeździsz tak jak CRA skoro wszyscy tam tak jeżdżą.

  • Mariusz napisał(a):
    0
    2

    Jak się robi takie wyprzedzanie, to trzeba być przygotowany na to aby szybko znaleźć i wykorzystać klakson!!!

    • abc napisał(a):
      19
      1

      NIE !!! To kierowców powinni uczyć wyprzedzania już w L-kach a nie później puszczają kierowce który w życiu nie wyprzedzał i próbuje manewru na drodze powodując zagrożenie ! A on w emocjach zapomina o lusterkach dlaczego ? Bo nikt mu o tym nie mówił !!! Nie powinniśmy się bać jechać zgodnie z przepisami (w tym wypadku wyprzedzać) i w koło się bać o to czy ktoś czegoś nie odjebie .

      • jac napisał(a):
        1
        0

        W pełni się zgadzam!

      • Marek napisał(a):
        4
        0

        Tylko jak nauczyć wyprzedzać L-ką, skoro wszystkie jazdy odbywają się w mieście i jedziesz zgodnie z przepisami. 🙂 Nie przekraczając prędkości wyprzedzić zwykle można rowerzystę 🙂

        Moim zdaniem, powinno się już w Polsce wprowadzić obowiązek wyjeżdżenia kilku godzina na ekspresówkach/autostradach a na egzaminie powinno się te umiejętności też sprawdzać.

        • abc napisał(a):
          0
          0

          Marek żyjemy w czasach gdzie podczas tych 30 godzin naprawdę nie ciężko napotkać na koparkę , traktor itp . Ale też pragnę zauważyć że skupiłeś się na jeździe po mieście w pierwszej części wypowiedzi 🙂 . Otóż jak jeżdżę drogami krajowymi napotykam wielu kierowców jadących 70-80 km/h więc tam można jechać czegoś się nauczyć 🙂 . Tylko niestety dożyliśmy czasów w których instruktorom nie zależy na tym żeby nauczyć młodych kierowców jeździć na co dzień po Polsce/Europie/świecie , a jesteśmy w czasach w których instruktor skupia się aby nauczyć kursanta jazdy po trasach egzaminacyjnych , a potem niech się uczy w swoim zakresie jazdy na co dzień 🙁 ale to można marudzić nie zmienimy tego choćby cała grupa tutaj zamierzała wprowadzić nowość 🙂

        • Aimee napisał(a):
          0
          0

          Jak wybierzesz dobrą szkołę jazdy to nauczą Cię również wyprzedzania.
          Kiedy już czułam się dość pewnie za kierownicą eLki, mój instruktor zdecydował się mnie wziąć na jazdy na ekspresówkę, gdzie uczył mnie zachowań i jazdy na takich drogach, wyprzedzania i jazdy z prędkością większą niż 60 km/h.
          Fakt, spośród znajomych byłam jedną z niewielu, która mogła się pochwalić takimi jazdami. Ale ja wybrałam instruktora [instruktora, nie patrzyłam na szkołę jazdy], z polecenia, który wykształcił kilka znanych mi osób, wiedziałam jak pracuje i jak uczy. I wiedziałam też, że niestety za jakość nauki też się płaci. Nie wybierałam najtańszej znalezionej opcji w Internecie…

  • mirek napisał(a):
    11
    2

    Kolejny idiota któremu niepotrzebne są lusterka. Tu jakąś osobówkę na drzewo poślą tam motocyklistę na słup.

  • KamilM napisał(a):
    6
    1

    Ewidentna wina wyprzedzanego (stara Astra?), ale co mnie ciekawi, to w 0:08 widać, że kierowca z kamerką jakby na chwilę odpuścił, zastanowił się (albo zrobił redukcję) i na upartego kontynuował wyprzedzanie. Moim zdaniem mógł (i powinien) w tym momencie odpuścić.

  • Dostawcadrobiu napisał(a):
    2
    0

    Manewr unikniecia wypadku wzorowy. Gdybanie dlaczego nie ospuscil jest bez sensu, bo gdyby bancia.miala wasy byla by dziadkiem 😉

  • pisjol napisał(a):
    1
    19

    Wina leży po obydwu stronach , typ który nagrywa pcha się na chama widać że w astrze już się szykował do wyprzedzania ( ale tu wina astry , ponieważ powinien wrzucić kierunek i dopiero zaczynać coś robić ) gościu miał jeszcze możliwość zaprzestania wyprzedzania bo astra nie była na dotyk z jego autem jak już zaczęła zjeżdżać na drugi pas więc sam się wpychał na śmierć bo by coś nie poszło nie tak i by znalazł się nawet pod tirem i był by materiał na sadistica .

  • motocykle na tory napisał(a):
    2
    0

    Gdyby kierowca astry włączył kierunkowskaz zgodnie z przepisami (sygnalizując zamiast wyprzedzania, można “błyskać” i minutę, i dwie), to wina byłaby nagrywającego (wina moralna, bo w sąd nie zamierzam się bawić).

    • motocykle na tory napisał(a):
      0
      0

      *zamiar zamiast zamiast 🙂 Cholerny słownik…

    • Ja78 napisał(a):
      1
      0

      Jest dokładnie jak napisałeś. Ja staram się to od wielu lat wytłumaczyć mojej żonie, “nie wrzucaj kierunku w ostatniej chwili, zrób to za nim zaczniesz rozglądać się po lusterkach, niech inni wiedzą, że masz zamiar zmieniać pas, masz nawet większe szanse, że ktoś to zauważy i jeszcze zrobi ci miejsce”, i co ?? jak grochem o ścianę, nic nie dociera, i tak ważniejszy jest argumetn, że ona ma przecież prawko dłużej niż ja, więc co się wymądrzam. Ale tak ją nauczyli, więc tak jeździ, i tak jeździ też wielu kierowców.

  • edd napisał(a):
    1
    4

    Te drzewa wzdłuż drogi wyglądają jakby specjalnie je zasadzono aby zmniejszyć ilość ludzi w kraju.

  • wawur napisał(a):
    3
    3

    Ale przecież widać z daleka, że ta Astra przymierza się do wyprzedzania. Osobiście wstrzymałbym się chwilę z własną decyzją… nie wiem, może to już rutyna, ale od razu wiedziałem co ten kolo Astrą zrobi…

  • KRZYSIEK napisał(a):
    1
    0

    wystarczy patrzec w lusterka podstawa a wielu zapomina o tym przy zmianie pasa

  • Heya napisał(a):
    0
    0

    Był wpierdziel?

  • Lukasz napisał(a):
    1
    0

    Zasada ograniczonego zaufania. Moze dla pionkow ale lepij byc zywym pionkiem niz martwym pionkiem 😉 bylo widac ze kolo cos kombinuje i najpierw bym takiego kolo chwile poobserwowal. Trzeba bylo dac po hamplach a nie pchac sie na wariata

  • marekem11 napisał(a):
    0
    0

    Kiedyś ,w czasach PRL-u i jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych był taki nieformalny ale często stosowany zwyczaj. Dwukrotne błyśnięcie ,,długimi” podczas rozpoczęcia wyprzedzania. Wyprzedzany kierowca nawet gdy nie patrzył w lusterka, to kątem oka zauważył błysk i wiedział że jest akurat wyprzedzany . Ale cóż, takie błyskanie to przecież nadużywanie sygnałów świetlnych i jest nielegalne 🙁

    • DW napisał(a):
      1
      0

      wtedy nie jezdzily panienki co w lusterku widza siebie zamiast sytuacji z tylu wiec tez pewnosci ze zauwazy nie bedziesz miec 😀

  • Lucjan napisał(a):
    0
    0

    Manewr wyprzedzania nie lubi tloku…….zawsze to stosuje.

  • Statoil napisał(a):
    0
    0

    Witajcie. Wraz z dzisiejszym dniem mamy dla was do odebrania zupełnie za darmo bon o wartości 200 zł na paliwo w wybranych stacjach w Polsce. Pozdrawiamy, miłego wieczoru :-).

  • Wiktor napisał(a):
    0
    0

    podstawowe pytanie – pospieszyłeś coś?

  • Mariusz napisał(a):
    0
    0

    To się trafiło, że mój film się tu znalazł. Ogólnie rzecz ujmując to ta pani w astrze przymierzała się do wyprzedzania od 2-3 km i ciągle rezygnowała nawet gdy miała duuużo miejsca. Wychylała się kilka razy i za każdym razem odpuszczała, więc zdecydowałem się wyprzedzać, zwłaszcza, że tym razem zjechała bardziej do prawej i sądziłem, że dała sobie spokój.
    Hamulca w ogóle nie dotknąłem, gdybym to zrobił wylądowałbym albo na tej pani albo na TIRze, udało mi się moją Omegę wyprowadzić tylko dzięki temu, że był tam wyasfaltowany zjazd w pole. Gdyby tam nie było drzew kładłbym się do rowu, a tak próbowałem się wyciągnąć – no i się udało. Uszkodzeń auta poza oberwanym gniazdem do przyczepki brak.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 23 2017
    Uwaga wysiadam!
  • Mar 23 2017
    Polskie Drogi #76
  • Mar 22 2017
    Korytarz ratunkowy na A4
  • Mar 22 2017
    Z rozmachem
  • Mar 22 2017
    “Pościg za złodziejem samochodowym ekspresówką pod prąd”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI