Z deszczu pod rynnę

Znów manewry, które ciężko wytłumaczyć.

https://youtu.be/OwIoypXUYhE?t=17s
Share Button

10 komentarzy do "Z deszczu pod rynnę"

  • Tom pisze:

    Może odruch bezwarunkowy, mózg zadziałał automatycznie chcąc uniknąć kolizji… Wykonując ten manewr oszczędził sobie problemów i czasu bo nie przywalił w tego co wymusił. Nie przywalił w nic, nawet w ten słup, i czasami naprawde lepiej unikać kolizji niż celowo wjeżdżać w ludzi bo wymuszają pierwszeństwo.

    4
    2
  • Krzysiek pisze:

    Pojęcia nie mam jakim cudem użytkownik skręcającego pojazdu nie zauważył samochodu nadjeżdżającego z naprzeciwka i rozpoczął manewr przed jego maską? – jeżeli ma regularnie takie “problemy”, to zdecydowanie nie powinien nigdy więcej wsiadać za kierownicę.
    Współczuję Nagrywającemu, w zaistniałych okolicznościach niewiele można było zrobić, nie było nawet gdzie “uciec” i tak wybrał w rezultacie najrozsądniejszy wariant, odbijając w lewo, unikając w ten sposób uderzenia przodem swojego pojazdu w bok skręcającego idioty, w prawo nie dało się odbić, gdyż nie dość, że były tam inne pojazdy, z którymi kolizja była gwarantowana, to jeszcze kretyn skręcał właśnie w tym kierunku – przez jednego matoła, który nie potrafił skręcić, bez wymuszenia pierwszeństwa, na drodze miała miejsce sytuacja grożąca wypadkiem.

    • Tom pisze:

      Pewnie odruch bezwarunkowy, niektórzy mają takie coś że w sytuacji zagrożenia na drodze odrazu odbijają kierownicą w lewo lub w prawo, inni mają odruch nagłego hamowania na 100% co w samochodzie bez ABS’u może się różnie skończyć…

  • Podlasiak pisze:

    Pewnie chciał wrócić na swój pas ale nadjeżdżający z przeciwka nie pozwolił mu na to. Zamiast uderzać w samochód który jechał normalnie lepiej że wybrał słup.

    4
    1
  • Radeczek pisze:

    wniosek z tego taki ze powinien przywalic w te slepote a nie powodowac zagrozenie dla niewinnych uczestnikow ruchu drogowego wlaczajac siebie, moze slepowron by sie nauczyl na przyszlosc

    12
    2
  • czesiek pisze:

    dlaczego wszyscy tak przeklinaja na tych filmach?

    3
    13
  • krzysiok pisze:

    Strasznie głupi odruch. Więcej szczęścia niż rozumu.

    14
    2
  • Janusz pisze:

    Niby w porządku, że nagrywający uniknął kolizji i uszkodzenia mienia cudzego jak i swojego, ale według mnie to zbędny wysiłek. Nie byłby odpowiedzialny za jakiekolwiek zniszczenia, mógł śmiało uderzać we wszystkie samochody czy elementy infrastruktury drogowej. Poza tym sprawca zamieszania nie został odpowiednio ukarany uszkodzeniem pojazdu, a należało mu się.

    17
    4
    • dzidek pisze:

      ” to zbędny wysiłek. Nie byłby odpowiedzialny za jakiekolwiek zniszczenia, mógł śmiało uderzać we wszystkie samochody czy elementy infrastruktury drogowej”
      Co z tego, że racja po stronie nagrywającego i “mógł uderzać” – wtedy ma rozwalony swój samochód, traci swój czas w momencie kolizji, później bawiąc się w chocholi taniec z rzeczoznawcami, jego auto przy sprzedaży będzie już “bite”.
      Tu nie chodzi o to że “mam rację to wale”, autor nagrania (i odrobina szczęścia) zaoszczędził sobie i innym sporo czasu, nerwów i finansowych konsekwencji !!!

      11
      • fds pisze:

        zaoszczedzil, ale tylko dlatego, ze mial farta …a jakby walnal czolowo w nastepny pojazd, to on by byl sprawca i mialy wiele problemow – sporo ryzykowal tym manewrem, no ale jak juz wiemy, ze nic sie nie stalo, to mozna powiedziec, ze dobrze zrobil

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 11 2018
    “Potyczka na drodze”
  • Gru 10 2018
    “Jesteś nagrany”, czyli agresywny troglodyta drogowy w akcji…
  • Gru 10 2018
    O włos od kolizji z autobusem
  • Gru 10 2018
    “Widzieliście to???”
  • Gru 10 2018
    Jazda na granicy bezpieczeństwa [JB]
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa