Zapominalski?

Ktoś ma jakieś teorie?
___________________________________
👉Sprawdź OC dla swojego auta.
Oblicz składkę  https://bit.ly/2D7cOzj 
Oferta skierowana dla osób do 30 roku życia.

https://youtu.be/yypx78Ayhd4
Share Button

28 komentarzy do "Zapominalski?"

  • EIE pisze:

    Do góry nie poleci 😀

  • Trucker pisze:

    Złapała wodę i zamarzła szyna do kurtyny. Zdarza się to często. Nie powinien był jechać, ale może jedzie tylko parę km i jak widać bocznymi drogami powoli i uprzejmie wobec innych kierowców, w czym więc problem?

    10
    10
  • Nace pisze:

    Kawałek dalej ma rozładunek, albo doładunek i po prostu lenistwo 🙂

    13
    4
  • Morda pisze:

    Jedzie? Jedzie! Wiec po uj drążyć temat.

    7
    11
  • Łukasz pisze:

    Dokładnie. Zrzucił w jednym miejscu, a 3 km dalej ma do zrzucenia te ostatnie rolki, więc po co ma to zapinać…
    Zaraz znajdą się mądrale, którzy będą twierdzić, że spowodował ogromne zagrożenie życia, w praktyce jednak nie większe niż wiezienie nie zabezpieczone zgrzewki wody mineralnej w bagażniku waszej osobóweczki

    14
    20
    • Borek pisze:

      Zgrzewka wody mineralnej to nie jest 300kg (albo cięższa) rolka, która może spaść na przejeżdżający obok samochód bo nie jest nijak przymocowana. Znajomy też tak wiózł bęben z kablem (jakieś 300kg właśnie) w dostawczaku, bo przecież “nie odfrunie” – wystarczył jeden większy dołek w drodze i drzwi do wymiany, bo jednak ładunek poleciał.

      Twoja wypowiedź świadczy o tym, że samochody powinieneś oglądać tylko na obrazkach.

      16
      15
      • Łukasz pisze:

        I rozumiem, że wg Ciebie ta plandeka miałaby zatrzymać ten ładunek przed wypadnięciem. 🙂

        17
        10
        • Borek pisze:

          Owszem, poprawnie napięta i zapięta plandeka potrafi utrzymać taki relatywnie lekki ładunek, nawet gdy przewrócą się spiętrzone palety. Do tego dochodzą jeszcze deski poziome, wtedy nawet cięższe palety najwyżej się poprzesuwają i uszkodzą siebie oraz naczepę, ale przynajmniej nie wypadną na zewnątrz. Tu brakuje jednego i drugiego.

          Niemniej dyndająca plandeka sama w sobie jest poważnym zagrożeniem dla pojazdów przejeżdżających obok w dowolną stronę. Sam ładunek powinien być przypięty pasami, ale to dla ciebie najwyraźniej też nowość. Utrzymujesz mnie w przekonaniu o twojej zerowej wiedzy o transporcie.

          9
          11
          • Łukasz pisze:

            W transporcie siedzę kilka dobrych lat, natomiast Ty wiedze posiadasz jedynie z internetu 🙂

            7
            10
            • Borek pisze:

              No nie, akurat różnica między nami jest taka że ja w transporcie nie siedzę tylko pracuję, też kilka lat. Ty natomiast skoro w tym siedzisz i nie widzisz problemu w takiej jeździe, to naprawdę musisz mieć coś niedobrze z głową.

              9
              6
              • Nace pisze:

                Kolego Borek, a może po prostu żyjemy w chorych czasach gdzie każdy widzi wszędzie zagrożenie i koniecznie musi wszystko regulować prawnie normami.
                Przytocz mi statystyki ile rocznie osób ginie z powodu złego zamocowania ładunku, czy jak na powyższym wideo od niezapiętej plandeki. W ostatecznej ostateczności ginie sam szofer, któremu ładunek ścina kabinę i w bija się w plecy. Nawet od tych pieprzonych tafli lodu ginie rocznie tyle osób, ze można by to na palcach jednej ręki policzyć.

                W chorych czasach nam przyszło żyć, że czujemy nieodpartą potrzebę kontrolowania i normowania każdej dziedziny życia, bo wszędzie widzimy zagrożenie dla własnego jestestwa. To naprawdę chore, to jakaś paranoja, że bardziej interesuje nas czyjeś życie, niż paradoksalnie nasze własne.
                Szybciej dostrzeżemy, że sąsiad robi coś “niezgodnego z normami”, niż dostrzeżemy własne błędy.

                Patrzmy na siebie, przestańmy widzieć wszędzie zagrożenie dla zdrowia i życia. Jedzie? To niech jedzie. Zrobi komuś krzywdę to za nią odpowie, a prawdopodobieństwo, że krzywdę zrobi akurat nam lub naszym bliskim jest bliskie zeru.

                Tak samo jak z tymi pieprzonymi pasami bezpieczeństwa. Co to kogo interesuje. Jak się zabije to się zabije, jak zabije pasażerów to Ci przecież wiedzą z kim wsiadają za kółko, to na ch..j drążyć temat i uszczęśliwiać ludzi na siłę.

                7
                11
                • Borek pisze:

                  “Zrobi komuś krzywdę to za nią odpowie” – głowa to ci jest w ogóle do czegoś potrzebna poza trzymaniem uszu?

                  9
                  5
                  • Nace pisze:

                    A cóż źle według Ciebie napisałem? Czyż nie jest tak, że konsekwencje ponosi się za czyn dokonany, a nie za czyn domniemany?
                    Rozumiem, że pojęcie przesadzonej, rozrośniętej prewencji to coś dla Ciebie kompletnie obcego.
                    Dobrze, że nikt nie przyszedł do Ciebie do domu uciąć Ci fiutka, bo przecież masz narzędzie gwałtu. Bo do tego się to sprowadza.
                    Kara jest za czyn, a nie domniemanie czynu. Jeśli się nikomu nie dzieje krzywda to kogo i za co karać?
                    Skoro statystyka pokazuje niemalże zerowe zagrożenie to w jakim celu stosować działania prewencyjne?

                    5
                    8
                  • Łukasz pisze:

                    Nace – bardzo mądrze to napisałeś.
                    Borek ja jestem kierowcą zawodowym i wiele różnych rzeczy widziałem. Ty natomiast sprzed tego komputera wypisujesz swoje wypociny, o świecie idealnym, ale jest to niestety nierealne. Co najgorsze najczęściej ludzie tego typu sami nie wpisują się w reguły, które chcieliby narzucić innym.
                    O tym śniegu z naczep też się krzyczy na CB i w internecie, a nie znam przypadku wypadku z tego powodu. Widziałem może ze dwa filmiki jak lód wybija szybę, ale częściej dzieje się to przez kamyk wystrzelony spod koła.

                    3
                    8
                    • Łukasz pisze:

                      W czasach gdy nie było tych “zasranych” kamerek samochodowych, wielu ludziom żyło się spokojniej. 90% ludzi nie zdawało sobie sprawy z tego co się dzieje wokół nich bo siedzą w domach, pracy albo w promieniu 5km od swojego gospodarstwa domowego. Teraz przez wrzechobecne kamery każdy jest najmądrzejszy, najwybiitniejszy i wszystko wie najlepiej i każdego poucza. Naprawdę mam dość życia w tym społeczeństwie, ale uprzedzam nigdzie się stąd nie wybieram,

                      2
                      7
                  • Nace pisze:

                    Gdybym miał przy sobie w Twoim towarzystwie nabitą broń palną to pewnie byś się osrał ze strachu i czuł niekomfortowo prawda? Tylko w sumie jakie są szanse, że postanowię odstrzelić akurat Twój głupi łeb podtrzymujący uszy? Może niezerowe, ale na pewno bliskie zeru. Niekoniecznie opłaca mi się iść siedzieć za głąba.
                    Ale Ty pewnie byś kwiczał, że skandal, że tak być nie może, że mam sobie iść, bo TY CZUJESZ SIĘ NIEKOMFORTOWO. No ku..a.
                    Słuchaj to się nazywa paranoja, jeśli dostrzegasz wszędzie zagrożenie dla życia i zdrowia.

                    4
                    7
                    • Borek pisze:

                      Akurat ryzyko takiej sytuacji jest zerowe, z prostego powodu – kretynom nawet przestępcy nie sprzedają broni palnej.

                      2
                      2
                    • Nace pisze:

                      No akurat byś się zdziwił komu mogą sprzedać broń. Ale widać myślenie sprawia Ci duży problem podobnie jak zrozumienie aluzji.

                      2
                      4
                    • Borek pisze:

                      Zdecydowanie nie zrozumiałem twojej aluzji, i zdecydowanie lepiej żebym nie rozumiał tego jako (karalnej przecież) groźby, prawda? Radzę dokładnie myśleć nad tym co się pisze.

                      1
                      1
                    • Nace pisze:

                      A proszę Cię bardzo, rozum sobie to jak chcesz, jeśli sądzisz, że ktokolwiek uznałby to za groźbę karalną 😀
                      Nie wiem, gdzie Ty koleś żyjesz, może faktycznie jakaś paranoja, zagrożenie zewsząd, iluminaci, reptilianie, NWO i te sprawy jo? xD

                      1
                      5
      • Łukasz pisze:

        Borek ogólnie masz o sobie mniemanie, że jesteś najmądrzejszy i najcwańszy (zgadłem), ale tylko tak Ci się wydaję i tacy ludzie jak ja w codziennym życiu Ci to na szczęście uświadamiają. Ty za 5 min o tym zapominasz i dalej żyjesz w swojej bajce dopóki znów ktoś Cię sprowadzi na ziemię. Nie mówię tutaj i wypisywaniu pierdół w internecie bo w tym to akurat mnóstwo ludzi jest znakomitych (tak im się przynajmniej wydaje).
        Nie pozdrawiam

        2
        6
  • Tymoteusz pisze:

    Przecież w lusteru widzi tą “firankę”, więc albo miejsce docelowe nie daleko, albo do przerwy i rampy nie daleko.

    6
    6
    • Borek pisze:

      Widzi albo i nie widzi – przecież wiesz jak wielu kierowców uważa, że lusterka to tylko takie ozdoby pojazdu. Ten na filmie w końcu się zatrzymał, więc chyba dopiero wtedy zauważył.

      1
      4
      • Łukasz pisze:

        Uważasz, że kierowca ciężarówki ujechałby choćby 1km nie patrząc w lusterka? Widać, że w życiu nie siedziałeś w takim pojeździe chyba, że na kolanach u tatusia

        6
        3
      • Łukasz pisze:

        On się nie zatrzymał, tylko puszczał osobówkę za sobą… Ech jak Ty mało jeszcze widziałeś w życiu, a uważasz się za alfę i omegę

        4
        2
      • Tymoteusz pisze:

        Niestety autobusem i ciężarówką nie da się prowadzić bez kontroli w lusterkach jazdy w pasie drogi.

        3
        2
        • Borek pisze:

          Uwarzam, że nie patrzył w lusterka i jest to moja opinia. Gdyby patrzył to by się zatrzymał, czy to takie trudne?

          • motocyklista pisze:

            @Borek – raczej patrzył. Zobacz na 0:18-0:20. Przytula się do prawego pobocza i w 0:20 prawy kierunek – który oznacza (lub kiedyś oznaczał, bo teraz na drodze sami egoiści i się uparcie trzymają środka jezdni) – “widzę Cię, wyprzedzaj, droga wolna, puszczam Cię, nie będę przyspieszał, etc.”
            P.S. Też czasem robię błędy z pośpiechu ale “UWAŻAJ” od uwaga – ż na g 😛

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Lut 16 2019
    Kolizja z autobusem (autor prosi o interpretację sytuacji)
  • Lut 16 2019
    Zderzenie taksówek
  • Lut 14 2019
    Wyprzedzacz “gra w cykora”
  • Lut 14 2019
    Zatrzymanie wyprzedzacza
  • Lut 13 2019
    Jedzie patologia
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa