Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Zasłużone(?) brawa

https://www.youtube.com/watch?v=ur2KnK2V4Do
https://www.youtube.com/watch?v=ur2KnK2V4Do

45 komentarzy do "Zasłużone(?) brawa"

  • Zlotyy napisał(a):
    62
    4

    Hehe widać że kierowca Magdy ogarnięty… baba po takiej stłuczce by stanęła przed tym przejściem i zablokowała skrzyżowanie, wysiadła i darła ryja.. tutaj widac jest oganięcie i poczucie humoru 🙂

  • mp83 napisał(a):
    12
    37

    zdarzyło się ale brawa złośliwe, trafił by na mniej wyrozumiałego i dostał by jeszcze wiązankę jak i nie gratisa oczywiście poza kamerą 🙂

    • idiotowniebrak napisał(a):
      30
      2

      to by jeszcze miał sprawe dodatkowo za pobicie i tyle by sie skonczylo

    • Anon napisał(a):
      10
      1

      Wtedy od razu telefon na policję, wtedy mandacik i w gratisie punkty.
      Może akurat przekroczy 24 i szybko by się skończyło kozaczenie takiej nędznej frajerzyny…

      Ps.
      oczywiście nie mówię tu o autorze nagrania, tylko o hipotetycznej sytuacji którą przedstawił “inteligent” mp83…

  • 1234gg napisał(a):
    55
    17

    A wszystko przez jednego dziada ktory stwierdzil, ze lepiej na rowerze przejechac zamiast go przeprowadzac.

    • idiotowniebrak napisał(a):
      34
      9

      nie. wszystko przez gościa, który nie ogarnia co się dzieje przed jego samochodem

      • dupablada napisał(a):
        11
        11

        Tak, to ze buc na rowerze wymusił pierwszeństwo na kierowcy nie ma tu nic do rzeczy, ani w żaden sposób nie przyczynia się do wypadku…..

        • Mati napisał(a):
          15
          3

          Zgadzam się. Oczywiście powinien przeprowadzić rower na przejściu dla pieszych, ale właśnie to przejście tam było więc obaj kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. A co gdyby to właśnie pieszy wchodził na pasy? Pierwsze auto tak czy inaczej musiałoby się zatrzymać.

          • Borek napisał(a):
            2
            4

            Przede wszystkim gdyby wchodził pieszy, to zrobiłby to znacznie wolniej niż rower wjeżdżający na pasy. To że ktoś nie uczestniczy w zdarzeniu drogowym nie wyłącza jego przyczynienia się do powstania tego zdarzenia. Wielokrotnie manewr jakiegoś idioty (od pieszego po kierowce ciężarówki) powoduje zderzenie dwóch innych pojazdów, a faktyczny sprawca odjeżdża sobie w najlepsze bo jego nikt nie stuknął.

        • idiotowniebrak napisał(a):
          10
          3

          tylko, ze rowerzysta ruszał z miejsca, wiec nie mial predkosci wiekszej niz przechodzacy pieszy, a jak by przebiegalo dziecko przez pasy? Widać go było doskonale, pozatym tam było zielone swiatło, trzeba troche myśleć na drodze i ogarniac sytuacje. Co innego jak by rowerzysta wjechał z pełną predkością na pasy, ale on stał i dopiero ruszył. Było bardzo duzo czasu na reakcje. Jesli nie ogarniasz takich podstawowych rzeczy to lepiej nie wsiadaj za kolko.

        • bazyliszek14 napisał(a):
          3
          2

          A gdzie rowerzysta wymusił? Jego wykroczenie polega tylko na PRZEJECHANIU przez przejście, zamiast przeprowadzenia roweru i tylko za to dostałby mandat

          • Rafał napisał(a):
            3
            0

            Gość pewnie gadał przez komórkę trzymaną w ręku i tyle w temacie.

          • Borek napisał(a):
            1
            0

            Kolego, rowerzysta zjechał na jezdnię z chodnika poza przejazdem dla rowerów – technicznie jest to włączenie się do ruchu i w tym momencie rowerzysta wymusił pierwszeństwo.

          • bzyk napisał(a):
            0
            0

            Borek technicznie kierowca rzekł się pierwszeństwa i rowerzysta wykorzystał to jeżeli już chcesz mówić o włączaniu do ruchu bo rowerzysta włączający się do ruchu jadący owszem wymusiłby ale stojący i korzystający że ktoś się zatrzymał już nie wymusza. Widać jak byk koleś się zatrzymał lecą sekundy rusza rowerzysta koleś najeżdża na stojący pojazd. Gdyby patrzył przed siebie to by to widział. Nie było gwałtownego zatrzymania ani też nie zastosowania za małej odległości bo była wystarczająca by się zatrzymać. Koleś się po prostu zagapił i tyle. Widać jak koleś staje a ten jedzie i nie hamuje. Jest dup i dopiero się zatrzymał bez hamowania.

  • Łodziak napisał(a):
    2
    28

    Mam nieco wątpliwości czyja wina. Bo pierwszy typo przyspieszył i gwałtownie zahamował więc nawet odległość nic by nie dała.

    • ktos napisał(a):
      24
      2

      Przyspieszał, bo chciał opuścić skrzyżowanie, ale zobaczył rowerzystę łamiącego przepisy więc zahamował, żeby go nie stuknąć. Odległość ma być taka, żebyś był w stanie wyhamować w każdej sytuacji.

      • rgg napisał(a):
        3
        6

        Już widzę was znaFcy internetowi jak zawsze i wszędzie jeździcie 40 km/h, również poza obszarem zabudowanym, bo np. za łukiem nie widać drogi. Śmiechu warte te wasze opinie.

    • Michał napisał(a):
      13
      1

      jak masz wątpliwości czyja to wina, to mam nadzieję że nie posiadasz uprawnień do kierowania samochodem

  • ak47 napisał(a):
    19
    0

    No i po co wychodzić z auta z ryjem ? Grozić ?
    Można to na tyle kulturalnie zrobić 😉

  • Zbeer napisał(a):
    2
    19

    ..zatrzymanie sie w zatoce autobusowej za znakiem B-36 z T-24.. również brawa

  • Bartek napisał(a):
    3
    0

    Doskonała reakcja 🙂 Spokojna i wesoła.
    No nie sposób się nie uśmiechnąć 🙂

  • Bartosz napisał(a):
    2
    9

    Wg mnie wina częściowo tego co wjechał w tyłek, bo brak odstępu i spóźniona reakcja, a głównie wina rowerzysty. Wjechał na pełnej szybkości na przejście dla pieszych i to bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd. Kierowca mazdy w takiej sytuacji nie miał wyjścia jak tylko zahamować.

    • Skinny napisał(a):
      5
      3

      Tutaj są dwie osobne sytuacje i zadne z nich nie wpływają na siebie. Rowerzysta wymusił pierwszeństwo to jedno a nagrywający nie zachował należytej czujności i odstępu to drugie. Rowerzysta NIE jest winny kolizji. Koniec kropka.

      • Borek napisał(a):
        0
        3

        Ależ oczywiście, że manewr rowerzysty wpłynął na powstanie kolizji. Manewr był kompletnie nielegalny i gdyby nie on, tematu w ogóle by nie było – nazywasz to “brakiem związku”?

        • Skinny napisał(a):
          1
          0

          Teoretycznie masz rację. Jakby rowerzysty by nie była do kolizji by nie doszło ale jak byś podał rowerzystę do sądu o spowodowanie kolizji, zostałby uniewinniony.

    • yes napisał(a):
      4
      2

      Na pełnej szybkości? Jechał jakieś 6 km/h, dla mnie na pełnej szybkości to by było pod 40 km/h, nawet byś nie zarejestrował, że przejechałem.

    • Wojtek napisał(a):
      3
      0

      Hipotetycznie załóżmy, że zamiast pasów, jest ścieżka rowerowa i wtedy na kogo zrzucisz winę? Bądź zamiast rowerzysty, jakiś koleś przyśpieszonym krokiem wchodzi (nie wbiega) na pasy i co wtedy? Głównie wina pieszego bo wtargnął na przejścię na zielonym świetle? Albo inaczej, dziecko przebiega przez pasy na zielonym. Ktokolwiek by się znalazł na tym przejściu, winnym stłuczki jest kierowca z kamerą. Brak bezpiecznej odległości, nie zachowanie ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia.

      • Bartosz napisał(a):
        0
        0

        Okej, obejrzałem ten film jeszcze raz i przepraszam, mocno się pomyliłem. W tej sytuacji kierowca miał wystarczająco dużo czasu na reakcję i się zagapił. Rowerzysta zasłużył na mandat za jazdę po przejściu, ale nie jest winnym kolizji. Natomiast odnosząc się do Twoich słów: “Ktokolwiek by się znalazł na tym przejściu, winnym stłuczki jest kierowca z kamerą”, to wg mnie nie do końca tak jest. Przepis mówi, że pieszemu zabrania się wchodzenia bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd, także na przejściu dla pieszych. Jeśli pieszy tak by się zachował, to on byłby sprawcą kolizji. Inaczej zachowuję się dojeżdżając do samego przejścia dla pieszych, a inaczej – do przejazdu dla rowerzystów. W pierwszym przypadku obserwuję przejście i jego otoczenie (parę metrów po obu stronach). Nie muszę spodziewać się rowerzysty, jeśli nie widziałem go w otoczeniu przejścia. A w drugim przejazd i przebieg ścieżek rowerowych mających połączenie z przejazdem i czy nie nadjeżdża rowerzysta. A jeśli dziecko przebiega przez pasy na zielonym – winne jest tylko wtedy, kiedy wtargnie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Kierowca musi zachować ostrożność, jednak nie można zwalać winy na kierowcę tylko dlatego, że sprawca kolizji ma np. 4 latka. Takie jest moje zdanie.

        • Bartosz napisał(a):
          0
          0

          Nieprecyzyjnie się wyraziłem powyżej. “winnym kolizji” – mam na myśli kolizję pieszego i pojazdu, a nie tego, który wjeżdża w tyłek. Ten, który wjeżdża w tyłek jest zawsze winny, o ile samochód przed nim nie hamował gwałtownie i bez powodu.

          • Wojtek napisał(a):
            0
            0

            Dokładnie jest tak jak napisałeś w odpowiedzi do mojego posta. Z tym, że tu poruszamy kwestię wjechania w tyłek, a nie uderzenia pieszego/rowerzystę przez kierowcę Mazdy.

  • kolo napisał(a):
    4
    1

    to po prostu zwykły kierowca autobusu akurat miał wolne ale nie zapomial bić brawo 😉

  • ja napisał(a):
    2
    5

    Rowerzyste bym zajebal, bo tam nie bylo sciezki tylko pasy!

    • bzyk napisał(a):
      0
      0

      Ale było zielone więc mógłbyć pieszy pies kot glizda ktokolwiek i masz się zatrzymać. Jeżeli ktoś łamie przepisy jadąc 300 po mieście to też masz jechać tyle? To że rowerzysta złamał przepis nie zwalnia kierowcy z obowiązku zatrzymania się skoro rowerzysta czy pieszy ma zielone.

    • bzyk napisał(a):
      1
      0

      Ps proponuję ci takiego rowerzystę potrącić nawet na zwykłym przejściu. On dostanie mandat za przejazd a ty dostaniesz albo mandat za nie zachowanie szczególnej uwagi i ustąpienie pierwszeństwa chociaż raczej to prawko zabiorą jak będziesz z policjantem gadał że wina rowerzysty by cię na kursie czegoś nauczono o ile to możliwe

  • kris napisał(a):
    1
    0

    wesołek zatrzymał sie prawidłowo kierowca kamerki ma wine bez dyskisji, brawa wieliu irytuje wielu bawi mnie bawi ale mógł na parking badz na chodnik jakis pas zieleni sle przystanek nie jest dobrym miejscem na postuj..

  • Lucjan napisał(a):
    2
    7

    główny sprawca – rowerzysta, którego ktoś postronny powinien zatrzymać, autor nagrania mial po prostu pecha, a ten z oklaskami – po prostu pajac.

    • Skinny napisał(a):
      2
      0

      Ręce opadają. Czy ty idioto zajmujesz się zawodowo hodowlą cebuli czy masz 11 lat? Typowe podejście polskie cebuli. Wszyscy winni tylko nie ja.

  • Wojtek napisał(a):
    2
    0

    Ja nie wiem czy Wy po prostu nie lubicie rowerzystów czy patrzycie na jakiś inny filmik.

    Dla porównania, bardzo podobna sytuacja, mógłbym powiedzieć, że prawie identyczna z tą różnicą, że tu nie ma świateł, a rowerzyści prowadzą rowery – http://polskiedrogi-tv.pl/kolizja-za-150-zeta/

    Tutaj nikt nie mówi, że wina pieszych bo wtargnęli na przejśćie. Pewnie gdyby jechali, to była by ich wina? Ludzie, trochę logiki. Gdyby tam było jeszcze jedno auto i nie widzieliście by, że rowerzysta przejeżdża, to wtedy kto byłby głównym sprawcą?

    • Skinny napisał(a):
      1
      2

      Głównym sprawcą jest zarządca drogi. To on wpadł na taki głupi pomysł aby namalować tam przejście dla pieszych.

      A tak na serio to popieram Twoją wypowiedź.

  • bzyk napisał(a):
    2
    0

    Dobry baran. Skrzyżowanie z sygnalizatorem pełnym a nie kierunkowym więc wiadomo że na poprzecznej jest zielone dla pieszych a koleś co robi? rusza a na środku skrzyżowania nie ogarnia akcji i przyśpiesza… jakby nie te auto to doszłoby do tragedii.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Lip 23 2017
    Zderzenie z pociągiem
  • Lip 23 2017
    Dachowanie busa na A4
  • Lip 23 2017
    Komplikacje podczas wyprzedzania
  • Lip 23 2017
    Jazda na czuja
  • Lip 23 2017
    Cofanie we mgle
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI