Menu

  • Kategorie

Zderzenie z pojazdem uprzywilejowanym

https://youtu.be/06IzThzYn9c
Share Button

60 komentarzy do "Zderzenie z pojazdem uprzywilejowanym"

  • zzz napisał(a):

    No pomijając wszelkie komentarze nt. winy – jak trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie zauważyć/nie usłyszeć tej karetki w tej sytuacji??

  • rrrr napisał(a):

    Nie czytałem wcześniejszych komentarzy… wina kierowcy sam. osobowego. Choć pole do popisu dla papug jest duże.

    2
    1
  • mariusz napisał(a):

    Czytam wcześniejsze komentarze i nikt z Was nie podjął najważniejszej kwestii, która według mnie decyduje o winie:
    1. pierszeństwo ma pojazd opuszczający skrzyżowanie (a może karetka wjechała jeszcze na zielonym?).
    2. na skrzyżowanie wolno wjechać tylko w sytuacji, jeśli można na nim i za nim kontynuować jazdę.
    (3. to kierowca osobówki uderzył, i to jeszcze w tył karetki – to też nie pozostaje bez znaczenia)
    Co Wy na to?

    3
    2
  • Krzysiek napisał(a):

    Wszyscy na powyższym nagraniu pojechali źle, kierujący karetką powinien był zachować znacznie większą ostrożność, natomiast kierowcy jadący na wprost, powinni byli poczekać przed sygnalizatorem, dopóki karetka nie przejedzie, nie zaś wyrywać się do przodu.
    Na skrzyżowaniach bez sygnalizacji nie wolno wykonywać manewru wyprzedzania, na skrzyżowaniach z sygnalizacją, również nie powinno się tego robić (choćby dla własnego bezpieczeństwa), szczególnie jeśli nie widzi się któregoś z wlotów, gdyż jakiś “maruder” lub właśnie pojazd uprzywilejowany, może akurat z tej strony nadjechać.

    3
    2
    • Stary Szofer napisał(a):

      Kierujący karetką jedzie ratować życie, gdzie każda sekunda opóźnienia decyduje o życiu lub śmierci. Miał prawo zakładać, iż kierowca widząc przed sobą karetkę (nie wiem gdzie ten cymbał patrzył, ale nie patrzył tam gdzie jechał!!!!) naciśnie na hamulec, a nie na gaz! Kierowcy, którzy jechali obok, wykonali obowiązek – ustąpili pierwszeństwa karetce, wskaż przepis który nakazuje odczekać (ile czasu?) po przejeździe pojazdu uprzywilejowanego. Nie da się wykonać manewru wyprzedzania, gdy jednocześnie rusza się spod świateł – to nie jest “przejeżdżanie obok” gdy już się obok stoi!

  • serb napisał(a):

    O czywiste wina karetki. Ale…. Wystraczyło by żeby motocyklista oraz bus poczekali 8s (pomimo że mieli zielone) bo oni widzieli karetkę aby tam mogła przejechać skrzyżowanie i je opuścić to kierowca czarnego auta pewnie wcześniej by ją zauważył.

    4
    9
    • Stary Szofer napisał(a):

      Osobówka miała OBOWIĄZEK ustąpić pierwszeństwa karetce i miała z pięć razy więcej czasu na reakcję, niż było trzeba! Jaka wina karetki?

      2
      3
      • Anonim napisał(a):

        Jeżeli pojazd uprzywilejowany wjeżdża na czerwonym świetle i spowoduje kolizję, to jego kierowca będzie odpowiadał tak jak każdy z nas, który wjedzie na czerwonym świetle.
        Pojazd uprzywilejowany ma prawo łamać przepisy ruchu drogowego z zachowaniem szczególnej ostrożności. Jeżeli dojdzie w trakcie wykonywania takiego manewru do wypadku, to będzie to jego wina.

        2
        3
        • Stary Szofer napisał(a):

          Możesz wskazać przepis PRD który tak stanowi?

          2
          1
        • krzysiok napisał(a):

          Nikt nie może łamać prawa. Wszytko reguluje prawo.

          Art. 53
          (..)
          2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:
          (..)

          • Stary Szofer napisał(a):

            Anonim napisał: “Jeżeli dojdzie w trakcie wykonywania takiego manewru do wypadku, to będzie to jego wina” – prosiłem o wskazanie przepisu, który tak stanowi! – “szczególną ostrożność” to na skrzyżowaniu ma zachować każdy, nie tylko pojazd uprzywilejowany.

            1
            1
            • Kudłaty napisał(a):

              @stary szofer, nie wiem gdzie i jak zdobyłeś prawo jazdy ale to jest wiedza powszechna, winny kierowca karetki, kierowca osobówki wykazał się skrajną niezdarnością ale to nie z jego OC będą naprawiane pojazdy, także skończ już męczyć bułę tylko przyjmij do wiadomości że tak jest.

              • Stary Szofer napisał(a):

                Kudłaty, jeżeli widzę o przepisach PRD czerpiesz z “wiedzy powszechnej”, albo “przyjmujesz że tak jest” , to gratuluje, tylko widzisz decydował będzie Sąd, nie Ty, nie ja, Sąd, a tam jak chcesz przekonać sędziego to musisz podać podstawę prawną – dlatego jak czytam wypowiedzi kolejnych “ekspertów”, to grzecznie proszę o wskazanie przepisu który jest podstawą do ich twierdzeń. Wedle mojej skromnej wiedzy, ewidentnie winnym jest kierowca osobówki i uzasadniłem to wskazując przepisy jakie złamał. Kierowca karetki zachował szczególną ostrożność, a zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania miał prawo oczekiwać, iż kierowca osobówki ustąpi mu pierwszeństwa, okoliczności wskazujące, iż może być inaczej pojawiły się gdy nie miał już możliwości zatrzymania się.

                • Kudłaty napisał(a):

                  Wiedzą powszechną jest także fakt iż na zielonym świetle się jedzie a na czerwonym stoi, a jak masz problemy z przystwojeniem takiej wiedzy siusiaczku to poczytaj sobie pierwszy lepszy link po wpisaniu “kolizja z karetką” w google

                  https://www.rp.pl/Prawo-drogowe/302159998-Sad-o-odpowiedzialnosci-kierowcy-pojazdu-uprzywilejowanego-za-kolizje.html

                  • Stary Szofer napisał(a):

                    To że na czerwonym się stoi, a na zielonym jedzie regulują stosowne przepisy, a nie żadna “wiedza ogólna”. Orzecznictwo sądowe w takich sprawach akurat znam i bynajmniej nie wskazuje ono na automatyczne obwinianie kierowcy pojazdu uprzywilejowanego jak twierdzisz: “to jest wiedza powszechna, winny kierowca karetki” – przytoczę fragment uzasadnienia z Twojego linka: “W każdym wypadku niestosowania się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych kierujący pojazdem uprzywilejowanym musi zachować szczególną ostrożność, a więc baczyć, czy inni uczestnicy prawidłowo odebrali dawane przez niego sygnały i ułatwią mu przejazd. Dopiero po spełnieniu ciążącego na zwykłym uczestniku ruchu obowiązku ułatwienia przejazdu, pojazd uprzywilejowany może skorzystać z uprawnień – wyjaśnił Sąd” – Sąd nie napisał, iż “zawsze gdy dojdzie do kolizji odpowiada kierowca pojazdu uprzywilejowanego” – a taką teze głosisz, tylko określił warunki jakie muszą być spełnione, by kierowca pojazdu uprzywilejowanego odpowiedzialności nie ponosił. A jest to tylko jeden wyrok i to drugiej instancji, bo w pierwszej sąd kierowcę uniewinnił – odpowiedzialność w takich sprawach nie jest wiec jak twierdzisz jednoznaczna. A obelgi których pod moim adresem używasz wskazują na Twój poziom kultury…

                    • Kudłaty napisał(a):

                      przeczytałem jedno zdanie i mi się dalej nie chce…

                    • Stary Szofer napisał(a):

                      Żeby się przyznać do błędu trzeba mieć klasę, która dla Ciebie jest jak widać nieosiągalna….

  • Mieek napisał(a):

    Ok wszystko fajnie, a ktokolwiek pomyślał , ze kierujący osobówka może być głuchy niedosłyszący itd to pojazd uprzywilejowany ma zachować szczególna ostrożność , choć ten z osobówki miał cZas na reakcje, niestety wina karetki.

    6
    5
    • Stary Szofer napisał(a):

      Jak ktoś ma kłopoty ze słuchem, to ma obowiązek na skrzyżowaniu dużo bardziej uważać, a nie jechać na pałę! Karetka przejechała mu przed maską, a ten nawet nogi z gazu nie zdjął !!!! Kierowca karetki miał prawo przyjąć, iż ten kretyn choćby nogę z gazu zdejmie….

      3
      5
    • Anonim napisał(a):

      Czy osoba głucha może przejść badanie lekarskie na PJ?

      • Doc napisał(a):

        Niedosłuch nie dyskwalifikuje od prawka do 3.5 t. Głuchota: czy jest od urodzenia, czy jest efektem choroby, czy jest jatrogenna. Leczenie( implant ) / rehabilitacja ( aparat słuchowy ) powoduje że pacjent moze prowadzić pojazd do 3.5t.

        • Anonim napisał(a):

          Nawet głuchoniemi mogą prowadzić samochód, tyle, że muszą bardziej od nas uważać, bo nie mają jednego ze zmysłów.

          • Kudłaty napisał(a):

            G…. prawda, mam w rodzinie głuchoniemych i po to mają oznaczenie na samochodzie by to na nich uważać a nie na odwrót, poza tym prawo nigdzie nie nakazuje mi słyszeć, to kierowca karetki musi uwzględnić to, że jadę ze sprzetem 1000W i tubą w bagażniku i mogę go nie usłyszeć.

            • Stary Szofer napisał(a):

              Możesz wskazać stosowne przepisy PRD które stanowią podstawę to Twojego twierdzenia? Czy znowu mamy Ci wierzyć na słowo “że tak po prostu jest”?

              • Kudłaty napisał(a):

                no już się popisałeś kllka wpisów wyżej więc pozostaje CI wierzyć na słowo.

                • Stary Szofer napisał(a):

                  Jeśli ktoś się popisał, to Ty, Twoim poziomem kultury i głoszeniem tez, których nie potrafisz udowodnić – na twarz to jest krem nivea…

    • krzysiok napisał(a):

      Tak czy siak wjeżdżając na skrzyżowanie tak samo jak kierowca karetki ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności czego raczej nie zrobił.

  • ja napisał(a):

    Wszyscy piszą, że kierowca osobówki głuchy i ślepy, tymczasem na oślep przed siebie ruszają wszystkie trzy pasy: motocyklista i bus także!

    5
    7
    • Stary Szofer napisał(a):

      Tylko, że pozostali mogą ruszyć, gdyż karetka właśnie przejeżdża i widzą, iż będą mieli wolną drogę

      2
      3
      • Kubaa napisał(a):

        Ze skrajnego lewego można jechać tylko w lewo, dlatego bus pojechał. Skuter/motocykl też jechał w lewo a ślepiec z Mitsubishi pojechał prosto. Rozumiem, gdyby to był pieszy i byłby w jego słupku niewidoczny ale tutaj nie rozumiem jak można nie zauważyć karetki z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi…

        2
        2
  • Stary Szofer napisał(a):

    Ewidentnie, kierowca osobówki nie zachował szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu, tylko zobaczył zielone – jedziemy! i w ogóle przestał patrzeć przed siebie – gdzie on patrzył, czym się zajął trudno zgadnąć, w każdym razie ogóle nie patrzył tam gdzie powinien! Przecież karetka prawie zdążyła przed nim przejechać, a on cały czas przyspieszał!

    11
    4
  • Name napisał(a):

    Jak dopiero co ruszając można nie zauważyć pojazdu uprzywilejowanego
    Już na sam dźwięk sygnałów powinno się zebrać w sobie skupić i wypatrywać gdzie ona się pojawi
    a tu niczym koń w zaprzęgu – klapy na oczy i jadę
    Sprawa powinna trafić do sądu a kierowcy Suva należy sprawdzić kwalifikacje

    26
    3
    • Jacek napisał(a):

      Dźwięk powiadasz… Szyby zamknięte, auto szczelne, muzyczka leci. Nie zawsze da się usłyszeć. Raz jadąc widzę we wstecznym straż pożarną, zjeżdżam na prawo i przyhamowuję, a kierowca za mną chce wyprzedzać, prawieże pakując się pod wóz straży.

      1
      5
    • Kudłaty napisał(a):

      to proponuję jeszcze zbadać gdzie jest słupek w tym pojeździe, w moim samochodzie przy skręcie bądź na łuku w prawo by cokolwiek widzieć muszę się daleko wychylać na lewo i prawo by kogoś przypadkiem nie trafić, raz omal nie wywaliłem w pojazd jadący na rondzie gdyż przez cały czas gdy dojeżdżałem do ronda ten cały czas był w miejscu gdzie mam słupek, w praktyce był to pojazd widmo który nagle mi się pojawił przed maską.

  • A napisał(a):

    A co on, kierwa, tej karetki nie widzial ani nie slyszal?
    Niech nie pierdoli!

  • grzegorz napisał(a):

    uważam że mentalnie winny wypadku jest kierowca probówki, ale ubezpieczenie będzie interesować kto przejechał na czerwonym świetle – karetka.
    karetka jest uprzywilejowana do przejezdzania na czerwonym, jazdy pod prąd, ale to kierowca karetki “łamiąc” zakazy musi się upewnić że nikomu nie zagraża.
    Sam bym zabił swoją rodzinę bo chciałem przejechać przez puste skrzyżowanie na zielonym świetle z jakaś prędkością około 40km/h, ale coś mnie tknelo żeby zwolnić i zerknąć w prawo – lewo… Radiowóz minol mnie jakieś 2 metry przed maską ze znacznie większa prędkością niż dopuszczalne 50… to wtedy też była by moja wina?

    3
    6
  • jocker napisał(a):

    Osobowy zdrowo przycisnął bo ma zielone zamiast. Cóż blacharze i lakiernicy kochają tych dla których zielone oznacza to samo co wizyta babci w kościele te to nie uznają pasów świateł nawet. Było lakiernikiem cholera zostać

    4
    2
  • Driver napisał(a):

    Wina nagrywającego.

    6
    3
  • abcd napisał(a):

    Co za idiota, to mógł być DRIVER

    4
    1
  • GrwAZY napisał(a):

    Ale wy bzdury walicie… 😀 Przeciez osobowka miala zielone swiatlo i to jest swiete… Karetka jest uprziwilejowana ale nie jest swieta ludzie… 😀 zielone swiatlo jest swiete i koniec kropka

    2
    24
  • rafal napisał(a):

    ukarac kierowce auta osobowego

    14
    8
    • Anonim napisał(a):

      Tyle, że przed tym zdarzeniem trzeba by było zmienić przepisy. Wtedy mogłoby się to udać.
      Pojazd uprzywilejowany ma prawo łamać przepisy, ale z zachowaniem szczególnej ostrożności. Jeśli w trakcie, takiego manewru dojdzie do wypadku, to winę ponosi kierowca pojazdu uprzywilejowanego. Nie ma wtedy już znaczenia, czy kierowca jechał wolno, czy szybko, czy miał sygnały czy nie.

  • Zenchorst, Major napisał(a):

    Wina tuska. A tak na serio. Mimo że kierujący pojazdem uprzywilejowanym, ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, zwolnić a w razie konieczności zatrzymać się jeśli nie ma pewności, że inni uczestnicy ruchu, ustępują mu przejazdu, w tym konkretnym wypadku wina nie jest do końca jednoznaczna. wszak kierujący też ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdowi uprzywilejowanemu. Generalnie wg mnie, sprawa do rozpatrzenia przez sąd. Pytanie też kogo policja wskaże jako sprawcę, przed (ewentualnym) skierowaniem sprawy do sądu.

    9
    2
    • Karol napisał(a):

      Wina myślę leży po stronie osobówki, ponieważ ambulans już opuszczał skrzyżowanie i dostał w tył. Kierowca osobówki to jakiś kretyn, któremu powinno się zabrać PJ. Nadzieja tylko w tym że nie transportowali chorego, który był reanimowany.

      32
      2
    • wezu napisał(a):

      Akurat z tego nagrania wynika jasno kto jest winnym.

      2
      1
  • toomoo napisał(a):

    Jak nic wina osobówki! Gdzie on miał oczy i uszy. Dopiero ruszał ze skrzyżowania karetka już z niego zjeżdżała. Na nagraniu karetkę od początku elegancko słychać. Trzeba być ograniczonym umysłowo żeby słyszeć pojazd uprzywilejowany i na pałe jechać!

    33
    2
    • Karol napisał(a):

      Dokładnie PJ do zatrzymania takiemu idiocie. Zero rozeznania. jebana ameba drogowa.

    • Rafał78 napisał(a):

      Jak się prowadzi samochód są rzeczy ważne i ważniejsze, do tych ważniejszych należy np. pykanie w komórce 😉 Może i w tym przypadku tak było, zamiast patrzyć na drogę kierowca wolał obserwować ekran telefonu 😉

      6
      1

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj