Zderzenie zakończone na latarni

Miejsce zdarzenia

https://youtu.be/P1d8EdrWZZ4?t=10s
Share Button

54 komentarze do "Zderzenie zakończone na latarni"

  • Paseratti pisze:

    Ewidentnie wina czarnego passata, powienien zajechac droge busikowi, wpierdolić mu że jeździ jak pirat i pozwolić skodzie skręcić 😀 😀 😀 Oczywiście, że czerwona skoda miała OBOWIĄZEK przepuścić pojazd który ją wyprzedza…tylko gamonie którzy mają prawko z Laysów mogą twierdzić inaczej… Pozdrawiam

    2
    2
  • Miłek pisze:

    Wstrząśnienia mózgu nie dostał bo go nie ma.

  • Słoneczko pisze:

    To mi się podoba, pirata bez wyobraźni spotkała zasłużona kara. Szkoda latarni.

    7
    13
  • Beerdziak pisze:

    Chiba ktoś tu zapomniał spojrzeć w lusterko.

    15
    9
  • Polina pisze:

    Niestety wina jest chyba po stronie skręcającego (chociaż moim zdaniem mial włączony kierunkowskaz) – piszę “niestety”, bo ten koleś z dostawczaka zachował się jak małpa z brzytwą,co on chciał osiągnąć puszczając się na wyprzedzanie w tym miejscu – nie wiem. Czasu nie zyskał, auto rozpieprzył i jeszcze wsi narobił. To jest nauka dla cwaniaków wyprzedzających wszędzie i wszystkich – powściągnij nogę, chwila cierpliwości, nie musisz pchać się na chama, bo 10 sekund, które na tym zyskasz nie jest tego warte!

    34
    3
    • Kudłaty pisze:

      Jeżeli włączył kierunkowskaz będąc już wyprzedzanym to mógł i sobie jupitery zapalić na dachu niczego to nie zmienia.

      16
      • krzysiok pisze:

        On długo nie był wyprzedanym. Jak wyprzedzasz taką kolumnę pojazdów to każde auto po kolei każdego wyprzedzasz. Potem się tacy dziwią że ktoś im nagle skręca. Nie każdy się non stop patrzy co ma z tyłu, szczególnie jak ktoś za nim normalnie jedzie, a tu nagle taki wyskakuje. Dobrze ten wyrok SN był co wcześniej dałem, bo każdy jak wyprzedza to myśli że świętą krową jest i wzrok wszystkich w pobliżu jest na nich skupiony.

        4
        6
        • Kudłaty pisze:

          Ja nawet na skrzyżowaniach patrzę w lusterka przy skręcie w lewo.

          • krzysiok pisze:

            Wiesz co ja też, ale patrząc na to co się dzieje naprzeciwko łatwo coś przegapić, dlatego prawo zabrania wyprzedzania w takich sytuacjach. Ciężko zauważyć czy był kierunkowskaz czy nie. A jak wyprzedający nie widzi co się dzieje to czemu wyprzedza?

            2
            2
            • Kudłaty pisze:

              Czego wyprzedzający nie widzi? że w trakcie wyprzedzania jakiś mongoł zajedzie mu drogę? co on jasnowidzem ma być? tym sposobem rozumiem, że powinniśmy zakazać wyprzedzania? Kierowca dostawczaka jechał w 100% zgodnie z przepisami, moim zdaniem nie przekroczył 60tki a nawet jeżeli przekroczył to wykroczeniem jest przekroczenie prędkości a nie manerw wyprzedzania. Przestaję wierzyć w ludzi jak czytam takie wypowiedzi, coś co powinno być oczywiste dla kierowcy w ułamku sekundy na drodze tutaj przy dostępie do kodeksu drogowego nie potraficie ustalić po 5ciu godzinach.

              6
              9
          • riesling pisze:

            Jak nie będziesz patrzył przy skręcie w prawo to rozjedziesz kiedyś rowerzystę.

    • Kudłaty pisze:

      a co do tematu powściągliwości to codziennie mam ten dylemat jak ja widze takich wlekących się, gdy odpuszczam to potem żałuję bo często kończy się to tym, że jadę tak następne kilka minut, widzę jak w oddali zmienia się sygnalizacja i zamiast spokojnie zdążyć na zielone stoję kolejną zmianę, w tym czasie widzę jak na skrzyżowaniu dalej robi się korek i kolejne dwie zmiany świateł. Przez jednego takiego imbecyla do pracy zamiast 25 minut jadę 35-40 i tylko w sytuacji gdy trafiam na jedną taką ofermę bo bywa i że mam takich 3-4 i już mam kolejne minuty. Może zamiast innych pouczać o cierpliwości to wprowadzić prawo lania takich spacerowiczów po mordzie? kto jest za?:)

      11
      13
      • fff pisze:

        Doskonale Cię rozumiem. Powinien być mandat za utrudnianie ruchu. Mam taką pracę, że non stop jeżdże po mieście i na prawdę jest dramat.

  • Pirat drogowy pisze:

    Połowa wypowiedzi to jakaś masakra, macie prawko? Moim skromnym zdaniem wina czerwonego skręcającego auta.
    Linia przerywana = wolno wyprzedzać
    Skręcające auto przecinało pas ruchu którym poruszał się inny samochód i musi mu ustąpić pierwszeństwa. Tak samo działa to podczas wyprzedzania, pierwszeństwo ma auto które już znajduje się na lewym pasie.

    15
    6
    • XYZOrginal pisze:

      tylko czy trzeba wyprzedzać -hmm

      2
      4
      • Kudłaty pisze:

        Czyli wszechobecny ból dupy o wyprzedzanie nie ma żadnego związku z posiadaniem BMW. Po prostu gdyby każdy miał wiecej mocy pod maską każdy manewr wyprzedzania kończylby się wyścigami. Wbijcie sobie do głowy że jak z przeciwka nic nie jedzie to można i 100 samochodów wyprzedzić.

        4
        2
  • Stachu pisze:

    Jak Ktoś się tu dopatruje winy skręacjącego, to po prostu brak słów.

    7
    40
    • Paweł pisze:

      Haha, podziel się z nami swoją teorią.

      19
      1
      • krzysiok pisze:

        No sprawa jest nie do końca oczywista. SN w wyroku zaznaczył że w PORD podczas skręcania w lewo nie ma nigdzie obowiązku upewnienia się czy jest się wyprzedzanym czy nie (początek 3 strony). Już kiedyś dawałem ten wyrok: http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/V%20KK%20382-13.pdf

        8
        3
        • krzysiok pisze:

          Też nie piszę żeby coś komuś udowodnić, ale zwracam uwagę na to jak sądy to interpretują. Żebyście potem nie daj boże mieli podobną sytuację i nie byli zaskoczeni.

          • Mikołaj pisze:

            “nie obejmuje
            swoim zakresem pojęciowym obowiązku upewnienia się przez kierowcę
            wykonującego taki manewr, że w chwili wykonywania manewru skrętu w lewo nie
            zajeżdża drogi nieprawidłowo wyprzedzającemu go innemu uczestnikowi ruchu
            drogowego (str. 4-5 uzasadnienia wyroku).” Mówimy o nieprawidlowo wykonywanym manewrze.

            4
            1
            • krzysiok pisze:

              Teoretycznie, nieprawidłowo masz jak niżej napisałem.

              Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
              [..]
              3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

              5
              2
              • rrrr pisze:

                dobra nie lubię ph , ale jak niby ta skoda miała by się wybronić w sądzie ? – to jest nie do obrony !

                1. wyprzedzający jedzie “swoim pasem” , to skoda zmienia pas
                2. skąd wyprzedzający ma wiedzieć że skoda skręca ? może chce zawrócić , a wtedy musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu !

                że niby gdyby skoda chciała wyprzedzić i zawrócić to ma ustąpić , ale jak chce skręcić to ma pierwszeństwo ?!!!! – jasne bo na kierunkowskazie jest napisane jaki manewr będzie robić – B Z D U R Y !!!

        • Kierowca Janusz pisze:

          W przypadku skrętu na skrzyżowaniu to bym się zgodził, ale to jest przypadek skręcania w podwórko. Niby nic ale różnica jest taka że wyprzedzający, który zachowa szczególną ostrożność podczas wyprzedzania nie ma żadnych przeciwwskazań do wykonania manewru i to na skręcającym ciąży obowiązek że może bezpiecznie skręcić. To jest prosta droga, taka sama jak każda dlatego to by wg. mnie nieco inaczej trzeba traktować. Choć samo wyprzedzanie na oznakowanym skrzyżowaniu karałbym 50/50, nie wnikając w szczegóły winy.

      • Stachu pisze:

        Albo mi się wydaje, albo to wyprzedzający ma obowiązek się upewnić, że wyprzedzany go widzi.

        3
        8
    • Pirat drogowy pisze:

      Ty to pewnie skuterem jeździsz? Nie ryzykuj życia lepiej wybierz komunikacje miejską 😀

      1
      1
  • czyjawina pisze:

    Czyja wina? Czy czerwony, bo nie spojrzał w lusterko w miejscu, gdzie teoretycznie mógł być wyprzedzany? Czy dostawczak, któremu się tak niesamowicie śpieszyło, że musiał tam wyprzedzać?

    Serio pytam, bo nie wiem.

    8
    2
    • Paweł pisze:

      Linia przerywana, brak zakazu wyprzedzania.
      Sam sobie odpowiedz, czy w takim razie można wyprzedzać i kto powinien spojrzeć w co, zanim wykona manewr skrętu w lewo poza skrzyżowaniem.

      20
      2
      • czyjawina pisze:

        “Sam sobie odpowiedz” – dokładnie na to liczyłem, dzięki!

        Natomiast jest jeszcze jedna kwestia – czy wyprzedzający nie powinien się upewnić, że może manewr wykonać? A przede wszystkim nie powinien wyprzedzać dwóch samochodów jednocześnie? Moim zdaniem wyprzedzając w taki sposób naruszył zasady bezpieczeństwa.

        11
        7
        • Paweł pisze:

          Zasada jest taka sama jak przy wyprzedzaniu, jeśli rozpoczynasz wyprzedzanie (lub skręt w lewo poza skrzyżowaniem) musisz się upewnić że nie jesteś już wyprzedzany. Tyle w temacie.

          6
          3
          • krzysiok pisze:

            Nie do końca tyle w temacie. Jak tamten miał wcześniej kierunkowskaz to ten co wyprzedzał nie miał prawa wyprzedzać. To się tak kończy wyprzedzanie wszystkiego jak leci.

            Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

            1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

            2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

            3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

            [..]

            5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

            14
          • Kierowca pisze:

            Do czyjawina: Pierwsza sprawa – kierowca dostawczaka nie wyprzedzał dwóch samochodów jednocześnie: najpierw wyprzedził jednego, później drugiego. Druga rzecz – jakoś nie mogę się dopatrzeć (mimo oglądania nagrania w zwolnionym tempie) migającego kierunkowskazu w tej czerwonej skodzie. Samochody są daleko i być może taki kierunkowskaz był włączony, ale to i tak niczego nie zmienia.

            1
            1
            • Grzegorz pisze:

              chyba zmienia. Włączony lewy kierunkowskaz = nie wolno go wyprzedzać. Wyprzedzanie czerwonego zaczęło się po zakończeniu wyprzedzania samochodu jadącego za czerwonym, a nie wcześniej.

        • Adam pisze:

          Wyprzedzający to kolejny tak zwany “firmowiec” , pewnie wiózł jakieś części do sklepu i mu się jak zwykle baaardzo śpieszyło , tacy jadą jak pojebani ale czerwony ewidentnie musi spojrzeć w lusterko przed skrętem -taki kodeks niestety

    • Kudłaty pisze:

      Na moje oko to mu się śpieszyło całkiem normalnie, to reszta tam się toczy 30tką a dostawczak na moje oko jedzie 60tką czyli nic nadzwyczajnego, jakby czerwony jechał normalnie jak człowiek a nie jak emeryt po 90tce to nikt by go nie wyprzedzał. Ja bym wyprzedzał.

      1
      4
      • Bartekg77 pisze:

        Spróbuj zaparkować z 50 na blacie.

        • Kudłaty pisze:

          A jaki w tym problem? A kierowca czerwonego skręca w posesję więc doskonale wie dokąd jedzie więc argument żadny, zwykła flegma drogowa i nic więcej, szlak mnie trafia jak takich widzę.

          • Bartekg77 pisze:

            To niech Cię nie trafia. Nikt się nie czepia, że bus wyprzedza,ma do tego prawo, ale inni mają prawo jechać 30.

            • Kudłaty pisze:

              A ja mam prawo uważać ich za debili.

              • Ja78 pisze:

                Sam jesteś debilem, bo widząc jadące wolno samochody myślisz tylko tym, że musisz je wyprzedzić, a nie bierzesz pod uwagę dlaczego jadą tak wolno.

                • Kudłaty pisze:

                  Jeżeli nie sygnalizuje skretu wyprzedzam, jak w tym czasie wykonuje manewr skrętu w lewo to uwazam że nigdy nie powinien otrzymać prawa jazdy.

                  • Ja78 pisze:

                    Jeżeli przed tobą jedą tak wolno np. 4 auta, to widzisz co sygnaliuje ten pierwszy ? Pozazdrościć takiej wady wzroku.
                    Tylko potwierdzasz, że jednak jesteś debilem za kółkiem. Skoro nie widzisz, że pierwsze auto w takiej kolejce sygnalizuje cokolwiek, nie jesteś w stanie ocenić czy możesz wykonać manewr wyprzedzania. A według PoRD nie wolno wyprzedzać auta sygnalizującego skręt w lewo.

                • Kudłaty pisze:

                  Oczywiscie mam w takiej sytuacji głeboko w dupie oswiadczenie o winie. Dzwonię po policję i pokazuję nagranie z takiego zajścia by jeszcze bardzie sobie wbił do glupiego lba ze jego miejsce jest w autobusie.

                  • Bartekg77 pisze:

                    Chłopie, zmów ze dwie zdrowaśki, odpocznij trochę, bo plujesz jadem, aż monitor się topi. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, jedni popełniają ich więcej, inni mniej, taki jest świat i pogódź się z tym. Przyznaj, że na pewno ktoś cię kiedyś strąbił, mignął długimi lub zbluzgał. Czy naprawdę chciałbyś by dał Ci w ryja za to, że siedzisz n-tą godzinę za kółkiem lub wracasz wykończony z roboty i przez to jedziesz trochę wolniej bo nie jesteś pewny swojego refleksu lub przeliczyłeś się trochę i gościu któremu musiałeś ustąpić jechał szybciej niż zakładałeś?

                    • Kudłaty pisze:

                      Tak sobie tłumacz, jak popełniam błąd to sie przed sobą przyznaję że skopałem wyciągam wnioski i więcej ich nie popełniam, życiowe miernoty będą rzucały tekstami “jesteśmy tylko ludźmi każdy popelnia błedy” bo tak im łatwiej. Wszyscy którzy w jakikolwiek sposób bronią kierowcy czerwonego samochodu tak naprawdę nie bronią jego tylko siebie samego, bo są miernotami i uprawiają życiowe bylejactwo i potrafią się tylko usprawiedliwiać.

                    • Kudłaty pisze:

                      Pragnę zaznaczyć że wsiadanie za kierownicę będąc zmęcxonym rownoznaczne jest z jazdą pod wplywem.

                    • Bartekg77 pisze:

                      Czyli uważasz, że jesteś jednym z niewielu przedstawicieli nad-ludzi, którzy potrafią wyciągać wnioski z popełnionych przez siebie błędów? Jeśli popełnisz błąd na drodze to ktoś inny musi na niego odpowiednio zareagować, by nie doszło do kolizji. Założę się, że kierowca Fabii przy następnym skręcie w posesję 5 razy spojrzy w lusterko.
                      P.S. Kiedy zapuszczasz wąsik?

  • rock pisze:

    spieszył się bo koleś któremu miał zawieźć awizo wracał do domu

    16
    1
  • zzz pisze:

    Może jakby jechał dozwolone 50, to by nie doszło do tego, a tak sam sobie winien.

    4
    15
    • Paweł pisze:

      Może jakby nie wyszedł z domu to by do tego nie doszło… Ludzie, na prawdę macie tak pusto w tej głowie?
      Wina oczywista, lusterka są po to aby ich używać. Co za matoły jeszcze piszą takie bzdury… chyba tylko takie co nie mają prawka.

      16
      4
    • MarekL pisze:

      A może jakbyś dobrze oglądnął nagranie to byś zauważył ze wszyscy jada 30km/h (jest predkość na nagraniu), wiec dostawczak wyprzedał ile 50-60/h?

      5
      1

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 11 2018
    “Potyczka na drodze”
  • Gru 10 2018
    “Jesteś nagrany”, czyli agresywny troglodyta drogowy w akcji…
  • Gru 10 2018
    O włos od kolizji z autobusem
  • Gru 10 2018
    “Widzieliście to???”
  • Gru 10 2018
    Jazda na granicy bezpieczeństwa [JB]
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa