Menu

  • Kategorie

  • 165,000 subskrypcji

  • Ponad 72,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Zimna krew

https://www.youtube.com/watch?v=oeJpqQ_mjBs#t=16
https://www.youtube.com/watch?v=oeJpqQ_mjBs#t=16

37 komentarzy do "Zimna krew"

  • me napisał(a):
    4
    30

    http://polskiedrogi-tv.pl/przerwane-wyprzedzanie/
    jak dla mnie tutaj kierowca bmw wykazał się dużo większym skillem, niż autor tego nagrania, który tylko zaczął hamować i delikatnie skręcać w lewo :v

    • Radek napisał(a):
      19
      2

      A co miał według Ciebie zrobić? 🙂 Wjechać w barierki, czy w bok autokaru? 🙂 A może zjechać na prawy pas nieco wcześniej i rozpędzonym wjechać w pojazdy jadące przed nim?

      • me napisał(a):
        3
        12

        czy ja powiedziałem, że powinien zrobić coś innego? zrobił to bezbłędnie, tylko uważam, że to, co zrobił kierowca tamtego bmw wymagało większych umiejętności i zachowania zimnej krwi

        • Gość napisał(a):
          7
          6

          Zrobił to w sytuacji którą sam rozpoczął. “Skill”? Możliwe, ale najpierw totalna głupota.

        • nie w temacie-poza tym ok napisał(a):
          16
          0

          piszesz ok-tylko nie w temacie 🙂
          to jakbym ja pisał że:
          woda jest zimna
          a ty na to
          jest zimna ale lód bardziej 😛

    • John napisał(a):
      5
      0

      To nie skill, to się nazywa DSC. A to, że DSC musiało go ratować, to się nazywa stupidity jak już jesteśmy przy skillach.

    • Michal napisał(a):
      0
      0

      Ja miałem taki przypadek, że kierowca autokaru zatrzymał się nie naciskając hamulca. Przez co byłem zaskoczony jak nagle szybko kurczy się odległość między nami. Trudno powiedzieć czy to było zwarcie czy użył jakiejś dziwnej techniki, bo jak zatrzymywał się na przystanku to było widać jak na dłoni, że hamuje a wtedy nie.

      • rfg napisał(a):
        0
        0

        Prawdopodobnie używał hamulca ciągłego działania którego użycie powinno być widoczne zapaleniem świateł stopu, a później przy zatrzymaniu się na przystanku już używał hamulca roboczego więc światła stopu było widać.

  • das napisał(a):
    6
    0

    pierdzielony, dobry

  • dostawcaDrobiu napisał(a):
    3
    0

    tak mnie zastanawia dlaczego kierowca autobusu go nie zauważył. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

    • yyy napisał(a):
      6
      1

      hmmm, może dlatego że jest jebanym debilem, który nie korzysta z lusterek i wszystko mu wolno, bo jedzie większym pojazdem? 😐

  • dostawcaDrobiu napisał(a):
    1
    0

    Polskie drogi orientujesz się może czy dotknął barierki czy obeszło się bez obtarcia lewego boku ?

  • Mssk napisał(a):
    1
    1

    Rejestracja: RK 47747

  • Anonim napisał(a):
    1
    0

    Ojakie bmw chodzi “me” czy ja ślepy już jestem?

  • Anonim napisał(a):
    0
    0

    Ojakie bmw chodzi “me” czy ja ślepy już jestem?

  • cycek napisał(a):
    13
    0

    jestem w stanie zrozumieć błąd ludzki, może zmęczenie, może brak koncentracji, który mimo wszystko u kierowcy zawodowego nie powinien sie pojawić… to, że nie popatrzył w lusterko to jedno. Ale reakcja na ciągły klakson? Brak, pier…le jade dalej bo jestem królem, autobusiarz ani na chwile sie nie zawahał. Jak w rękach takich kierowców jest życie kilkudziesięciu albo kilkuset pasażerów dziennie, to więcej do autobusu nie wsiadam

  • rrobertos napisał(a):
    7
    4

    Za takie przewinienia winno się odbierać uprawnienia do prowadzenia pojazdów a nie za przekroczenie o 50 w zabudowanym. Polska…
    Idioci by w kamieniołomie pracowały a nie kierowcami zawodowymi byli…

  • mario napisał(a):
    1
    0

    Miałem identyczną sytuację, tylko kiedy ja zahamowałem, koleś za mną wjechał mi w tył 🙂

  • John napisał(a):
    27
    1

    Strach się bać, Kopacz zapowiedziała 3tys km nowych autostrad. To 3tys km potencjalnie niebezpiecznych dróg. Przecież Polacy nie potrafią jeździć po takich drogach. Jak zagubione owieczki lewym pasem jadą albo środkowym, boją się przekroczyć 100km/h, wyjeżdżają na lewy pas bo oni wyprzedzają – rozumiecie? Janusz typowy Polski kierowca to ecodriver, on trzyma 1,2tys obrotów na 5 tym biegu, jedzie 90km/h po autostradzie bo Halina krzyczy, że za szybko, no ale Januszowi puszczają nerwy więc jak widzi jakiegoś zdechłego Helmuta przed sobą to kierunek, zmiana pasa, but w podłogę i ogień z 1,2tys obrotów. Kolejność dokładnie ta i nie bez powodu pominąłem etap patrzenia w lusterka. No więc Janusz jedzie i wyprzedza. Dziesięć minut później Janusz jest zadowolony bo zbliża się już koniec manewru wyprzedzania. Zadowolony z siebie jedzie i jedzie, ciągle lewym pasem. Nagle w lusterkach widać miganie, no więc Janusz odruchowo patrzy na konsolę, ale nie przełącznik świateł włączony, więc sobie myśli, o co tu chodzi, po co on miga. Jedzie dalej. Nagle widać drogowskaz, jest w końcu wyczekiwany przez Janusza zjazd na Pdziszewo Dolne, więc Janusz wrzuca prawy kierunek bo chce zmienić pas na prawy i zjechać, ale nie… jacyś debile wyprzedzają Janusza z prawej strony więc Janusz zwalnia do 50km/h i czeka czeka aż w końcu będzie mógł zmienić pas na prawy przecież on tu skręca… W tym czasie ktoś za Januszem hamuje, ktoś się zamyślił, ktoś w kogoś uderzył i tak oto mamy kolejny wypadek na autostradzie…

    Typowy polski Janusz na polnej, wąskiej drodze czuje się jak w domu. Nam nie potrzeba autostrad, bo nie potrafimy na nich jeździć. Tyle w temacie.

    • MM napisał(a):
      12
      1

      A dla mnie to wygląda tak:
      Dysponuje Clio 1.9D (65 KM). Na autostradzie jadę ok 120-130 km\h – przy większej prędkości, jazda jest już naprawdę nieprzyjemna.
      Trafiam na 4 ciężarówki jadące jedna za drugą, upewniam się czy mam miejsce i rozpoczynam wyprzedzanie. Zanim skończe wyprzedzanie drugiej, z tyłu najeżdża np. leasingowa Insignia której prędkość oscyluje w granicach 200 km/h. Kierowca dojeżdża na odległość 2 metrów od mojego tylnego zderzaka po czym zaczyna migac światłami drogowymi jak gdyby miało to spowodować, że wraz z moim samochodem rozpłyne się w powietrzu. Na koniec, po tym jak zakoncze wyprzedzanie i zjade na prawy pas, żeby pokazać mi jak bardzo przeszkoidzilem mu w podróży, wyprzedza mnie, zmienia pas na prawy i wciska hamulec.
      Mój przekaz jest prosty. Szanujmy się wzajemnie na drodze. Ją nie zjeżdżam drogi i ustępuje (w granicach rozsądku) jadącym szybciej. Jezeli trzeba zwalniam do prędkości jadącej przede mna ciężarówki.
      Od tych jadących szybciej wymagam tylko odrobiny cierpliwości kiedy ją swoim skromnym Clio próbuje wyprzedzić coś jadącego wolniej. Czy do kierowcy ciężarówki można mieć pretensje, że wyprzedzanie jadącego wolniej o 1 km/h kolegi zajmuje 5 km?

      • John napisał(a):
        5
        0

        Kolego, kto jest w miarę rozumny to ogarnie, że nie każdy ma pod maską kilkaset koni lub nie ma ochoty jechać szybciej. Zawsze jeżeli dojeżdżam do auta, które wyprzedza to daje mu spokojnie wyprzedzić, nawet jak to trwa pod warunkiem, że nie zmienił mi pasa przed maską i wyhamował mnie o 60km/h. Wtedy mnie coś trafia… Przeważnie działa to tak, że ktoś sobie wyprzedzi i ucieka na prawy pas, ja przyśpieszam i jest ok.

        Ale nie każdy patrzy w lusterka to po pierwsze, jeżeli ja bym jechał mając 60KM to bym nie wytaczał się komuś przed maskę (to nie jest zarzut do Ciebie absolutnie, ale takie rodzynki się trafiają często).

        Nie każdy też jest na tyle tolerancyjny, żeby zaczekać aż ktoś wyprzedzi. Niestety, ale trudno się rozpłynąć jak to napisałeś skoro manewr się rozpoczęło już wcześniej. Ja ostatnio jechałem 180km/h po ekspresówce, czyli przekraczałem prędkość o 60km/h. Lewym pasem wyprzedzałem samochody, po czym zobaczyłem BMW w lusterku, które podjeżdża mi pod zderzak. Jakbym nagle miał zniknąć, bo dla niego 180km/h to za mało na tamtą chwilę. Minimalny błąd przy tej prędkośći i byśmy razem byli R.I.P w tej chwili, niestety debili nie brakuje.

        Cały szum rozchodzi się o takich, co jeżdżą non stop lewym pasem lub środkowym, czy to ekspresówkami czy w mieście. Takiego nie wyprzedzisz, bo na prawym samochód, na środkowym samochód i na lewym też. Nikt nikogo nie wyprzedza. To jest plaga na polskich drogach tak samo jak Janusze, które jadą obwodnicą Warszawy środkowym pasem. Po co? Nie wiem, chyba, dlatego, że to środek, zawsze można uciec w lewo lub prawo…

        Albo kończą wyprzedzać lewym pasem na ekspresówce i jadą, są dwa trzeba jechać dwoma…

        • LeeLook napisał(a):
          3
          0

          John – bardzo dobrze gadasz, widzę, że na drodze byśmy się dogadali 🙂 Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Ostatnio jechałem A4 momentami 170-190 i prawie ciągle na prawym pasie coś jechało, więc dłuższymi odcinkami leciałem lewym, bo na 5 sekund na prawy nie opłacało się zjeżdżać i przeskakiwać pomiędzy pasami. Ale jeśli w lusterku widziałem, że coś mnie dogania, to na te 5 sekund wpasowywałem się na prawy, puszczałem szybszego i z powrotem na lewo. Przez całą drogę nie mrugnął na mnie nikt, za to ilu kierowcom ja bym musiał mignąć, to nawet nie zliczę. Tak mnie kusiło, ale tego nie robię – czekam ileś czasu i wyprzedzam prawym. Jednego musiałem strąbić, bo już przegiął (podobnie, jak ten autobus z filmiku wyżej, tylko miałem więcej czasu na reakcję), ale przeprosił awaryjnymi. Poza traktowaniem lewego pasa jak kółko różańcowe nagminne jest wyjeżdżanie na lewy pas (tak, jak ten autobus), gdy za szybszym już nic nie jedzie! Tego nie zrozumiem nigdy – po cholerę przyhamowywać szybszego, skoro jest ostatni w kolumnie szybszych i można go puścić, a po chwili spokojnie wykonać swój manewr…

      • ktos napisał(a):
        0
        0

        Czemu akurat “leasingowa” ??

  • kierowca autobusu napisał(a):
    2
    0

    “Ale przecież miałem migacz!”

  • Skinny napisał(a):
    0
    3

    Jebany zabójca. Oby sam szybka zginął na drodze nawet jeśli to była pomyłka.

  • boskki napisał(a):
    1
    0

    Po takim wyczynie kierowcy Autobusu, ten filmik powinien zostać wyemitowany przez wszystkie stacje tv w Polsce. Jak by siebie oglądną i jego rodzina to nie biedzie takiego zachowania popełniał.

    • Pablo napisał(a):
      0
      0

      Niestety nic by to nie dało, bo autobus jest na norweskich tablicach rejestracyjnych.

  • antszei napisał(a):
    1
    0

    Nie wiem czy wszyscy to zauważyli, ale kierowca prowadzi ciężarówkę

  • Feat napisał(a):
    1
    0

    Standard na A4. Jeżdżę tamtędy dosyć często i takie sytuację są na porządku dziennym niestety.

  • Radek napisał(a):
    1
    0

    Piękna polska pseudo “autostrada” z 2-ma pasami i bez pasa awaryjnego/pobocza… Jakim prawem to się zwie “autostrada” i jakim prawem za to są pobierane opłaty?

    • Pablo napisał(a):
      1
      0

      To jest między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Tam jest bezpłatna z ograniczeniem do 110 km/h. Tak jak piszesz, autostrada tylko z nazwy.

  • lntr napisał(a):
    0
    3

    Jakby pan nagrywający łaskawie nie jechał lewym pasem 140 na ograniczeniu do 110 i patrzył co się przed nim dzieje (zwłaszcza, że gdyby nie autobus to zapewne siedziałby za chwilę na tyłku temu z przodu migając długimi, żeby się rozpłynął, bo lewy pas jest przecież jego), to by nie było żadnego problemu.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Paź 20 2017
    Komplikacje na rondzie
  • Paź 20 2017
    WYPADEK VOLVO S40
  • Paź 20 2017
    Cała zawartość bagażnika (włącznie z psem) na drodze
  • Paź 20 2017
    Hyundai vs BMW – zderzenie na rondzie
  • Paź 19 2017
    Bez odstępu – bez wyobraźni
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI