Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

“Zostaliśmy oszukani na dieslu”

https://youtu.be/NRh6z6W4gmg
Share Button

23 komentarze do "“Zostaliśmy oszukani na dieslu”"

  • Abc napisał(a):

    Lewackie pierdy i szukanie problemu tam gdzie go nie ma.
    Ale o kominach – kopciuchach i nieumiejętnym paleniu w piecach powodującym smog to jakoś cicho jest




    2



    3
  • Stary Szofer napisał(a):

    i proszę już mamy potwierdzenie, iż wiadomości o śmierci diesla były mocno przesadzone:
    http://www.auto-swiat.pl/testy/nowy-peugeot-508-diesel-ma-sie-dobrze-test-pierwsza-jazda/svkh17




    1



    0
  • rrrr napisał(a):

    propaganda zdegenerowanej UE na zlecenie koncernów, wprowadzają kolejne bzdurne przepisy mające napędzać portfele tychże (czynnik chłodniczy, sprzęt psujący się po 2-3 latach, wymyślanie chorób jak ADHD), teraz szukają frajerów na hybrydy jak ich ilość się zwiększy to zdziwicie się ile będziecie za prąd płacić…




    5



    2
  • Stary Szofer napisał(a):

    Proszę Państwa tylko spokojnie, za parę lat opublikują kolejne badania, tym razem wskazujące, że to benzyniaki są “be” i trend się odwróci, za dużo przeżyłem takich rewelacji, którym kolejne badania zaprzeczały bym miał się przejmować!




    15



    4
  • lkr napisał(a):

    Jak zwykle najwięcej do powiedzenia ma “jakieś lobby”. Ciekawe, który z polityków ma udziały w fabryce produkującej silniki benzynowe…

    W każdym razie leję na to i jeżdżę dieslem.

    Kolega MR prawdę pisze – zmiany klimatu na tej planecie są czymś naturalnym. Grenlandia nie bez powodu jest “zieloną wyspą” jeszcze kilkaset lat temu była cała zielona.




    6



    3
  • Michal napisał(a):

    Nie wiadomo jak zwiększone spalanie węgla i innych substancji w elektrowniach spowodowane wzrostem czynnych elektrycznych samochodów osobowych wpłynie na środowisko. Oczywiście można się cieszyć, że taka elektrownia to kopci, ale po drugiej stronie miasta nie koło mnie więc mnie to nie dotyczy. Jednak zawsze jest wpływ na środowisko.




    13



    0
    • Shadow napisał(a):

      Zacznijmy od tego, że coraz więcej państw idzie w energie odnawialne (elektrownie wodne itd) lub budują elektrownie atomowe (jedyne co ucieka do atmosfery to czysta para wodna – od deszczu jeszcze nikt nie umarł). A teraz przejdźmy do naszych pięknych elektrowni węglowych (które mam nadzieje znikną od momentu wybudowania i uruchomienia elektrowni atomowej – o ile (daj boże) do tego dojdzie). Elektrownie węglowe mają filtry o których mógłbyś co najmniej pomarzyć – filtry te niwelują około 99% (no może gdzieś w tych granicach +- 3%) wszelkich zanieczyszczeń – Jednak przez fakt ciągłej produkcji która pochłania ogromne ilości węgla faktycznie powietrze jest w dużej mierze zanieczyszczone. Ale czy efekt który mamy to tylko elektrownie? Nie – najwięcej tego cholerstwa jest przez to czym ludzie palą w piecach. Co jednak w dużej mierze spowodowane jest:
      – niskimi zarobkami (a więc cena węgla i nowych pieców jest bardzo duża w porównaniu z zarobkami przeciętnego kowalskiego)
      – rzadkimi wywozami śmieci (raz w miesiącu – to jest jakiś żart (no przynajmniej w niektórych rejonach tak jest))

      Taki tam mój wywód na ten cholerny temat.

      Ps. wciąż mam bekę z greenpeace i akcji na chłodni kominowej (chociaż to dawno było) xDD




      8



      0
      • ene napisał(a):

        Filtry niwelują pyły, są jeszcze instalacje odsiarczania i odazotowania, ale o przechwytywaniu CO2 na razie się tylko mówi – zbyt droga technologia. Dlatego jeśli porównujemy samo CO2, przejechanie 1km elektrykiem w Polsce wyemituje więcej dwutlenku niż benzyniak, a póki w silniku nie spala się olej, katalizator powinien oczyszczać z dużą skutecznością wszystkie NOxy.




        0



        0
  • sam ON napisał(a):

    DIESEL jest pikny jeżeli idzie o spalanie.
    do czasu aż się zepsuje i wtedy CAŁE OSZCZEDZONE pieniadze ida na remont a moze i tego będzie MAŁO 🙂
    no a zimą odpalanie UZYWANYCH diesli to kpina




    3



    15
    • rrrr napisał(a):

      Jest na przykład taki silniczek 1.4 d4d z 2004 roku ,spalanie w mieście 5L trasa 3-4L , brak dpf , egr , zwykłe sprzęgło , wtryski od nowości , nie kopci , odpala w zimie bez zająknięcia – czyli zupełnie nie opłacalny dla producenta – trzeba było tego zakazać…




      3



      0
  • MR napisał(a):

    I masz. Znowu ten ślepy pęd za ograniczaniem CO2. Po co? nie jest toksyczny i nie powoduje w zasadzie nic złego. Miliony lat temu jego stężenie było wielokrotnie wyższe niż teraz i jakoś dinozaurom to nie przeszkadzało. Od około 200 lat obserwuje się wzrost jego stężenia i pseudo znawcy z Unii wymyślili, że to on powoduje efekt cieplarniany. Przemilczano całkowicie naturalne zmiany aktywności Słońca które idealnie pokrywają się ze zmianami temperatury na ziemi. I tak aby wam pokazać kretynizm “znafcuf” z Unii:
    Przez 100 lat stężenie CO2 wzrosło z 0,03 do 0,04% a zmiana temperatury na ziemi w tym czasie to 2 stopnie. Czyli, jeżeli na ziemi byłoby 1% CO2 co miało miejsce za czasów dinozaurów to temperatura na ziemi powinna być wyższa o 190 stopni. Czyli ok 240 na równiku i 160 na biegunach. Ciekawe, ze coś tu się nie zgadza, ale “znafcy” wiedzą lepiej i mają “lepszą” matematykę




    8



    3
    • franek napisał(a):

      pseudo znwcy z uni, miliony lat temu, 240 st na równiku…. o człowieku, co za umysłowy wyrzyg.
      pewnie dyskusja z toba to rzucanie kula w płot, ale moze ktos inny przeczyta i zrozumie, wiec napisze.
      ilosc co2 w atmosferze nie powoduje zwiekszenia temperatury jak z małych kaloryferków, jak koledze sie wydaje, tylko powoduje zwiekszona akumulacje ciepła w atmosferze, które otrzymujemy wiadomo skad. nie mozna wiec uzyć tu prostej arytmetyki.
      druga sprawa co2 jest to jeden z wielu gazów cieplarnianych.




      2



      5
      • MR napisał(a):

        No właśnie według “znafców” aktywność słońca nie ma żadnego znaczenia i to jest główny problem w ich rozumowaniu. Podałem Ci jak wygląda właśnie rozumowanie geniuszy z unii i do jakich błędnych wniosków prowadzi, więc nie rozumiem czemu oceniasz dyskusje ze mną jako rzucanie kulą w płot. Ja akurat prezentuje pogląd popierany przez naukowców (prawdziwych a nie takich z greenpeace). Może dlatego, ze po doktoracie z chemii czuje się nieco bardziej kompetenty w wypowiedziach na niektóre tematy niż przeciętny internauta




        4



        2
        • Stary Szofer napisał(a):

          To trochę dyskusja nie na temat ruchu drogowego, ale skoro Admin to wrzucił, to trochę faktów: 80% zbadanej historii klimatu ziemi (czyli jakieś trzy miliardy lat – a nie kilka milionów jakie pokazują na swoich prezentacjach propagandyści globcia) to okresy gorące w czasie których nawet na biegunach nie było lodu, natomiast 20% to epoki lodowe (tak, żyjemy w epoce lodowej!) w ramach epok lodowych wyróżniamy kolejne cykle: glacjał (zlodowacenie obejmuje znaczą część globu) i interglacjał (zlodowacenie obejmuje wyłącznie bieguny) tak , żyjemy w interglacjale epoki lodowej, w ramach trójaktowego obserwujemy kolejny (o dużo mniejszej amplitudzie) cykl – okres ocieplenia (starożytność, średniowiecze) okres ochłodzenia (mała epoka lodowa) i kolejne ocieplenie które rzekomo spowodował człowiek… a te wszystkie poprzednie zmiany, o nieporównywalnej skali to kto spowodował?




          5



          0
          • Maxxx napisał(a):

            No jak to kto? Konie emitują tyle NOx i CO2 że ło ho ho! A czym jeżdżono w starożytności i średniowieczu? 😛




            1



            0
            • Stary Szofer napisał(a):

              Ja się nie o Średniowiecze pytam (ono na tym ociepleniu powstało, bo można było w gaciach biegać) tylko o epokę lodową!




              0



              1
  • wujek_samo_zlo napisał(a):

    Nienawidzę tej całej nagonki na silniki Diesla. Skoro ich spaliny są be to może trzeba pogmerac głębiej i to w paliwie jest całe zło a nie w procesie jego spalania. Nie wiem jak się ma tutaj porównanie spalin auta z ON stworzonego z frakcji ropy naftowej a paliwa wytworzonego z naturalnego rzepaku. Może też trzeba pomyśleć nad metoda zwiększenia temp. Spalania oleju napędowego bez efektu dymienia i zostawiania sadzy




    9



    4
    • MR napisał(a):

      zwiększenie temperatury spalania powoduje szybkie zwiększenie ilości produkowanych tlenków azotu, które nie dość , że są toksyczne to powodują jeszcze kwaśne deszcze. Także nie ma tak łatwo.




      0



      0
    • haha napisał(a):

      tak, to w paliwie jest całe zło, dlatego w dalszym procesie destylacji powstaje benzyna




      3



      0
  • Lolik561 napisał(a):

    Takie gadanie. Kiedyś tak mówiono o silnikach benzynowych. A no co są te całe EGR y oraz DPFY? Które nie dość że powodują więcej złego niż dobrego? Gdyby to robili tak że bardziej szkodzi niż faktycznie coś daje to by ludzie tego nie usuwali.




    6



    5
  • Bielus napisał(a):

    DPF za 10k ?! Ciekawe gdzie taki znalazł…




    4



    4
    • m4ght napisał(a):

      Na alledrogo nowy (pewnie regenerowany) DPF zaczyna się od 800 zł. Ponad 10000 kosztują do ciężarówek oraz te które mają ADBlue. Większość diesli, które mają wycięte DPF to jednak 10letnie samochody, do których DPF można kupić za 1000 zł lub wyczyścić za 500 zł, ale Janusz wolał wyciąć za 500zł i “mieć z głowy”. Tych powinno się karać. Mam nadzieję, że wejdzie ta ustawa o 5000 zł kary za wycięcie filtra.




      7



      2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi