Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Co za koleś

https://www.youtube.com/watch?v=STyHaA_RQwE#t=20
Share Button

20 komentarzy do "Co za koleś"

  • kolo napisał(a):

    porażka, film pokazuję gimbusom jak nie należy jeździć z pktv widzenia wymuszajacego, ale oczywiście wina wszystkich prócz niewinnego nagrywajacego 😉




    0



    0
  • Demorion napisał(a):

    A ja mam pytanie do osób krytykujacych kierowcę z kamerą. Który z was zauważył na jezdni ciągła linie stopu na drodze podporządkowanej z której wyjeżdżał pojazd z prawej. Zapewne żaden. Wina ewidentna pojazdu który nie zatrzymał się na stopie.




    0



    0
  • kierowca napisał(a):

    przypaczcie sie dobrze bus skreca a zanim auta musialy przychanowac i jechaly a gosc co wyjechanl prawiwe nie chamowal poprostu niewidzial i wyjechal a ten co nagrywal jechal ok




    0



    0
  • Jarek napisał(a):

    Jedna prosta zasada. Nie widzę nie jadę. Dlaczego tak trudno to zrozumieć?




    0



    0
  • rafal napisał(a):

    Wina Toyoty! Jak gdyby nigdy nic odjeżdża z miejsca nie udzielając pomocy!




    0



    0
  • kris napisał(a):

    kierowca przez telefon rozmawiał zapewne przy uchu 🙂 i to jego wina!!!!!!!!!!!!! a tak na powaznie busem zasłonił lewa strone i wjechał a kierowca z kamerka jechał za szybko 🙂 pozdrawiam 🙂




    0



    0
  • mgm napisał(a):

    no co wy też tu wypisujecie! Toż to jest oczywista wina tutaj dwóch kierowców: 1) skręcającego busa, bo zasłonił pole widzenia temu z podporządkowanej i 2) tego co jechał z przeciwnej strony za busem, bo wpuszczał tego z podporządkowanej widząc wyraźnie, że z przeciwka ktoś jedzie.

    P.S. ponieważ widzę po ocenie komentarzy powyżej, że ironia jest wielu osobom nieznana, więc dodam, że to co wyżej napisałem to nie na serio. Pozdrawiam 🙂




    0



    0
  • alig napisał(a):

    Dla policji wina wyjeżdzającego a jak dla mnie to nie zachowanie szególnej ostrożności przy kiepskich warunkach pogodowych Pana z kamerką. Widać, że doświadczenie zdobyte na drodze schował w skarpetkę w momencie gdy zamontował kamerkę…i myśli że jest panem sytuacji…brak wyobraźni tego Pana mnie poraził.




    0



    0
    • Asceta napisał(a):

      A ty jesteś baranem do kwadratu i jeżeli masz prawo jazdy to powinni Ci je cofnać o przepisach wiesz pewnie tyle co i nic wypisując takie bzdury, akurat twoje zdanie jest mało znaczące i żałosne, Ten co wyjechał był pewnie tak samo jak ty zadufany w sobie i wjechał bo inni musza zachować szczególną ostrożność, i akurat o doświadczeniu tego kierowcy gówno możesz powiedziec po kilku sekundach tego filmu, a może to typowy ból dupy bo sam nie masz kamery co ? bo niestety tak to wygląda, a porazić powinno Cie 220V nie pozdrawiam !




      0



      0
    • Jarek napisał(a):

      To samo się tyczy pana/pani wyjeżdżającej z podporządkowanej. Ewidentna wina skręcającego.




      0



      0
  • Adam napisał(a):

    Wina oczywiście pojazdu wyjeżdżającego. Opel nie ma obowiązku przyhamować. Samochód dostawczy ładnie wyczuł moment i wjechał a drugi samochód nie widział co jest za nim i spróbował szczęścia.
    Co do rozmawiania przez telefon, kierowca mógł używać słuchawki BT więc wszystko zgodnie z przepisami.




    0



    0
    • hiena napisał(a):

      mogł pasażer gadać np,nie jest powiedziane że to gadał kierowca….




      0



      0
    • Tom napisał(a):

      1. Na drodze nie ma co „próbować szczęścia” – zdarzenie sprowokował kierowca suva ryzykując, a nie odpuszczając w wątpliwej sytuacji.
      2. Na filmie widać, że suv jeszcze przed schowaniem się za dostawczaka przyspiesza, zamiast wyhamować.
      3. Nawet, gdyby suv nie przyspieszył, nagrywający, w trosce o własne cztery kółka i cztery litery, powinien przełożyć nogę na hamulec. Klasyczna sytuacja „nie widzę – nie jadę” – z obu stron




      0



      0
  • Anonim napisał(a):

    Bez apelacyjne wina motocyklisty




    0



    0
  • Napisze niechbedzie napisał(a):

    Wina gościa co nagrywał nie zachował szczególnej ostrożności 😀




    0



    0
  • dostawca drobiu napisał(a):

    hejterzy czas start 🙂




    0



    0
    • ok napisał(a):

      Wina tego, który stał z naprzeciwka. ;D




      0



      0
    • Skinny napisał(a):

      Ok będę pierwszy. Wina nagrywającego, gadał przez telefon i chyba widział że tamten wyjeżdżał to czemu grzecznie go nie wpuścił. Cham.




      0



      0
      • Anon napisał(a):

        No chyba nie… Bezsprzeczna wina osoby po drugiej stronie telefonu że nie ostrzegł kierowcy o nadchodzącym niebezpieczeństwie.




        0



        0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi