Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Kolizja i dachowanie

https://www.youtube.com/watch?v=MnKqkuRg_5s
https://www.youtube.com/watch?v=MnKqkuRg_5s

40 komentarzy do "Kolizja i dachowanie"

  • olo napisał(a):
    10
    0

    Miałem taki przypadek, tylko ciut bardziej złożony bo w mieście. Też linia przerywana i gość bez kierunku w lewo skręcił w boczną, osiedlową alejkę. Chcieli mi dowalić obopólną winę, ale powiedziałem, że gość nawet w lusterko nie patrzył, a on przytaknął i powiedział, że on nie musi patrzeć w lusterka i wyszło, że tylko jego wina. Policjanci różnie podchodzą do takich przypadków…

    • Panie_kerowniku napisał(a):
      11
      0

      No widzisz, a tu był kierunkowskaz.. w zwolnionym tempie go widać 😀

    • Poszkodowany napisał(a):
      0
      1

      może dlatgo buraku, że wyprzedzałeś na podwójnej ciągłej w momencie, gdy już byłem połową auta na lewym pasie. Nie dopowiedziałeś, że wiozłes dziecko i dzięki mnie straciłeś pracę. Pozdrawiam, facet z bravo.

  • Radek napisał(a):
    19
    4

    Ja bym chciał zobaczyć wcześniejsze chwile przed tym zdarzeniem. O ile wcześniej kierowca punto włączył kierunkowskaz. Według tego, co można zobaczyć na nagraniu wina wyprzedzającego. No ale może faktycznie zbyt późno włączony był kierunek i wyprzedzający mógł nie wiedzieć o manewrze.

    • olo napisał(a):
      15
      5

      Tylko nawet jeżeli gość włączył kierunek, a wyprzedzający zaczynał manewr wyprzedzania, to jak mi mówili policjanci, to skręcający w lewo powinien zobaczyć to w lusterku, że jest wyprzedzany, zwolnić/zatrzymać się, poczekać aż ten z tyłu skończy wyprzedzać i dopiero skręcić.

      • Radek napisał(a):
        5
        19

        Aha, czyli w mieście jak mam 2394084823956 samochodów za sobą, to mam je łaskawie przepuścić? Brednie wypisujesz!

        • olo napisał(a):
          8
          2

          Dlatego jest to pod obopólną winę kolego. Masz linię przerywaną, nie wiadomo kto rozpoczął swój manewr jako pierwszy. Obyś nigdy nie miał takiej sytuacji. Ja miałem i mówię jak jest.

          • Radek napisał(a):
            4
            0

            Obejrzyj film z linku niżej. Kierunek był wrzucony w odpowiednim czasie.

          • olo napisał(a):
            3
            3

            Nic mi z tego nie wynika. Bo wyprzedzający zaczyna się wychylać wcześniej i również może mieć już włączony kierunek.

          • tom napisał(a):
            6
            0

            Oglądając tego typu sytuacje zawsze się zastanawiam, co jest lepsze: odpuścić w takiej sytuacji wyprzedzanie, zrezygnować z “pierwszeństwa” i udowadniania, że je miałem (i byłem “ważniejszy” na drodze) czy kontynuować i zaryzykować kolizję?
            Jak dla mnie – lepiej odpuścić. Korona mi z głowy nie spadnie, nie zbiednieję, a kilka cm sześciennych paliwa to jednak mniej pieniędzy i stresu niż pobyt w szpitalu, skasowanie samochodu i nerwy. Tym bardziej, że w takiej sytuacji ten z tyłu też mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności za niezachowanie należytej ostroznosci i zasady ograniczonego zaufania (kierunkowskaz wskazuje, że może zrobić coś głupiego). Wszystko zależy od tego, jak policja zinterpretuje taką sytuację. Żeby być pewnym swego – najlepiej do takiej sytuacji po prostu nie dopuścić.
            Ludzie popełniają na drogach błędy. Dlaczego swoim zdrowiem, życiem i samochodem mam ryzykować, żeby udowodnić im, że popełnili błąd? Pierwszeństwo to nie przymus, to wątpliwy przywilej. Jak mawiają starzy instruktorzy jazdy: “na cmentarzach ci, co mieli pierwszeństwo, mają osobny kwartał”.

          • Anonim napisał(a):
            4
            2

            To ze ma kierunek nie uprawnia go do skręcenia w lewo.

        • as napisał(a):
          1
          0

          w tym mieście to te wszystkie samochody cię wyprzadzają, że musisz je przepuścić? albo skręcasz z prawego pasa w lewo?

        • Kacper napisał(a):
          1
          0

          http://wypadkidrogowe.info/odpowiedzialnosc-kierowcy-skrecajacego-w-lewo-w-przypadku-najechania-na-niego-przez-pojazd-wyprzedzajacy/

          zachęcam do lektury. w tym wypadku jednak jest sytuacja, że można było wyprzedzać więc myślę, że sąd uzna winę skręcającego w lewo. oglądałem kilka programów z takimi przypadkami i tak też i policja orzekała

          Pozdrawiam

      • Toomoo napisał(a):
        0
        0

        tutaj niekoniecznie masz rację, wszystko zależy od tego kiedy kierunkowskaz był włączony, jak był dużo wcześniej to ewidentna wina wyprzedzającego, jak włączył w ostatniej chwili to skręcającego bo ma obowiązek się upewnić czy może zmieniać kierunek ruchu

  • szakal napisał(a):
    3
    7

    mial kierunek wlaczony 😀 wina tego co nagrywal

    • Borek napisał(a):
      1
      0

      Pytanie czy miał kierunek włączony “zawczasu”, tak jak tego wymaga ustawa. Wielu jest kierujących włączających kierunkowskaz dopiero w chwili rozpoczęcia manewru, albo nawet w jego połowie gdzie ślepy już widzi co robią. Doświadczeni kierowcy często wiedzą, co zrobi inny kierowca nawet jeśli ten nie używa w ogóle kierunkowskazów.

  • szakal napisał(a):
    4
    1

    kierunkowskaz wlaczony. jesli to caly filmik to nagrywajacy ma pecha. jakos ciezko uwierzyc ze w terenie zbudowanym w waski wjazd koles wiejzdzal punto 50km/h. nie sygnalizujac ani nie zwalniajac wczesniej. film w stylu tych “ku przestrodze”

    • Radek napisał(a):
      2
      0

      Dobrze widzę, że kierunkowskaz był włączony odpowiednio wczesnie?

      • olo napisał(a):
        1
        3

        Tak tylko zauważ, że wyprzedzający również wcześniej zaczyna się wychylać i już może mieć kierunek włączony. Obopólna wina jak dla mnie.

        • Radek napisał(a):
          1
          0

          OK, nie sprzeczam się. Nie jestem od oceniania 🙂
          Pozdrawiam 🙂

        • pzdr napisał(a):
          3
          0

          Wyprzedzający musi się upewnić, czy m.in. nie utrudni ruchu innym pojazdom. W tym przypadku chciał Punciakowi jego sygnalizowany prawidłowo ruch w ogóle uniemożliwić.

          Osobną sprawą jest mentalność kierujących ‘na wiosce’ w kontekście ślamazarnego poruszania się. Mnie kiedyś miły rolnik wyjechał w porządnym deszczu z podporządkowanej prosto przed nos (hamowanie było potężne, choć prędkość niewielka – 70 poza OZ), po czym – tak, jak tu – za kilka sekund zjechał w lewo.

          • tom napisał(a):
            3
            0

            Tak, w Polsce każdy musi być pierwszy i wykazać, że jest wazniejszy na drodze od innych.
            Dokąd większość tak będzie “myśleć” to będziemy oglłądać filmiki takie, jak ten.
            Zastanawiam się, czy tak trudno przeczekac jeden-dwa pojazdy na głównej i wyjechać spokojnie albo odpuścić gaz przed skrzyżowaniem i dać temu z podporządkwoanej bezpiecznie wyjechać?

  • tom napisał(a):
    4
    2

    No nie “obopólna wina”. Wina leży tylko i wyłącznie po stronie kierującej Punto. Skręcając w lewo, ma obowiązek upewnić się czy nikt nie jedzie z naprzeciwka, oraz czy nie jest wyprzedzana.

    • olo napisał(a):
      1
      0

      No ja tak właśnie miałem, że obarczyli winą skręcającego w lewo, a nie mnie – wyprzedzającego – tylko dla tego, że przytaknął mi, że nie patrzył w lusterka…. a miała być obopólna wina :)…

    • tom napisał(a):
      3
      1

      “Skręcając w lewo, ma obowiązek upewnić się czy nikt nie jedzie z naprzeciwka, oraz czy nie jest wyprzedzana.”

      A ten z tyłu ma obowiązek zaniechania manewru, jesli zagrażałoby to bezpieczeństwu ruchu. Art 3. PoRD.

      W tym przypadku wyprzedzał mimo kierunkowskazu pojazdu poprzedzającego. Art 4. PoRD:
      “Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”

      Kierunkowskaz wyraźnie wskazywał na możliwość odmiennego zachowania.

      Na drodze obowiązują wszystkich wszystkie artykuły PoRD, a nie tylko pojedyncze, wyrwane z kontekstu.

    • tom napisał(a):
      2
      1

      Art 24. p 5. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym

      “Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony. ”

      Punto miało włączony kierunkowskaz na długo przed skrętem i zderzeniem. Widac to w dłuższej wersji filmu.

  • bbb napisał(a):
    1
    0

    Spójrzcie na to z jaśniejsze strony! Wycieraczki w matizie zaczęły działać!

  • milusinski napisał(a):
    1
    0

    tylko ciekawe dlaczego ten filmik się zaczyna jak punto już zaczęło skręcać
    ciekawi mnie wcześniejszy t tok wydarzeń , wystarczyło by 30 s. wcześniej i sprawa jasna a tu tylko można domyślać się, czyja wina,
    Apropo ja jeżdżąc traktorem kilka miałem takich przypadków ze kier włączony obejrzałem się raz
    chce skręcać a tu gość mnie wyprzedza- sporo jest takich niecierpliwych

  • Grzegorz|Astronaut napisał(a):
    0
    1

    Widzicie, różnie bywa, nawet na podw. Ciągłej przed krzyżówką jak wyprzedzasz to wina skręcającego. Ale to wszystko zależy również od momentu. Mój znajomy chcąc skręcić w lewo “ruszył” się lekko a inna osoba z tyłu by nie wyhamowała i ratowała się też w lewo. Efektem czego było uderzenie w drzewo. Policji mówił że mu wymusił podczas wyprzedzania a policjanci powiedzieli że to jego wina (co niby wyprzedzal) bo podwójna ciągła i tam nie wolno, więc sam sobie winien. Co Policjant to obyczaj : ) tutaj zawsze jest różnie, zależne też od momentu uderzenia i śladów na samochodach. Na filmiku ewidentnie wina Pani.

  • Marek napisał(a):
    2
    2

    Sprawa jest taka….kierowca z Punto włączył kierunek i wymusił pierwszeństwo, a z Matiza myślał że tamten po prostu nie wyłączył kierunkowskazu. Ja bym jednak orzekł wymuszenie przez Punto, chociaż trzeba ocenić prędkość i odległość przy jakiej punciak włączył się do ruchu.

  • mgm napisał(a):
    5
    2

    oglądając ten załączony wycinek uznałbym raczej obopólną winę, ALE jak zobaczyłem całość (pod linkiem, który zamieścił wyżej Torens) to wyłączną winę zrzuciłbym na kierowcę Punto. Wyjechał z przystanku (na którym btw nie wolno mu stawać) w takiej odległości i z taką prędkością, że zmusił Matiza do albo dosyć mocnego hamowania albo do wyprzedzenia Punta.
    Pomijam też dodatkowo fakt, że kierowca Matiza mógł uznać kierunkowskaz Punta za pozostałość po wyjeździe z przystanku (przyznajcie, ilu widzicie na co dzień nie wyłączających kierunkowskazu od razu po manewrze). Gość z Punta chciał pewnie zawrócić, bo pomylił drogę i w ogóle nie patrzył w lusterko, ani przy wyjeździe z przystanku ani przy skręcie.

  • Ja napisał(a):
    1
    1

    Ludzie gdzie wy prawojazdy zdawaliście? Pokażcie mi przepis w którym jest mowa o tym że kierunkowskaz daje pierwszeństwo przy takim manewrze? Ewidentnie gość w punto wymusił pierszeństwo. Chociaż samochód w którym była kamera też nie do końca jest bez winy. Zaczął wyprzedzać gdy punto zaczęło skręcać w bramę. Jendakże policjanci nie mają co innego stwierdzić jak to że punto podczas wykonywania skrętu nie zachowało bezpieczeństwa i zajechało (wymusiło pierszenstwo) na pojeździe z kamerą. I nad czym tu tak dywagować i dyskutować?

  • jurecki napisał(a):
    1
    1

    proste jak sikanie. nie ma znaków zakazujących wyprzedzania. autor wykonał manewr poprawnie. punto wjeżdżając mu przed maskę wymusiło pierwszeństwo (gdyż autor był już na lewym pasie) i spowodowało kolizję. prędkość, ani kierunkowskazy nie mają tu znaczenia.

  • Karolus napisał(a):
    1
    0

    Prawda jest taka że widząc tylko ten odcinek filmu to same spekulację.
    1. Nie wiadomo czy autor w ogóle chciał wyprzedzać czy zwyczajnie ratował się od kolizji.
    2. Nie wiadomo kiedy punto włączyło kierunkowskaz i czy nie hamowało dość gwałtownie wcześniej.

    Jakby się przyjrzeć to na moje oko Punto wjeżdża w ten zjazd w ostatniej chwili pod kątem dosłownie 90 stopni… Więc stawiałbym że to jednak wina Punto.

  • Michael Senna napisał(a):
    1
    2

    kurcze co za banda jelopow tu komentuje. po pierwsze dupek z kamerka za bliso byl, po dwa oczu z tylka nie wyja zeby zobaczyc ze gosciu chce skrecac, no i stara sie go wymijac

  • kris napisał(a):
    3
    1

    kierowca punto napewno wiedział ze po wjechaniu na główną ze po paru metrach bedzie krecił w lewo pewnie do domu. bardziej rozsadne jest to ze mógł poczekac na dłuzsza chwile az bedzie wiecej miejsca wtedy kierowca w tym przypadku z kamera zdazyłby zwolnic nagruwajacy nie jechał jak demon predkosci wiec raczej jechał normalnie. uwazam ze wina po stronie punto

  • Sarmata napisał(a):
    0
    1

    Manewr wyprzedania dozwolony.
    Włączony kierunkowskaz oznacza zamiar a nie pierwszeństwo.
    Skręcając w lewo trzeba ustąpić pojazdom z naprzeciwka oraz sprawdzić czy ktoś nie rozpoczął manewru wyprzedania.
    Znając polskich kierowców to wrzucił kierunkowskaz w ostatniej chwili bo mu żarówek szkoda.

  • Damian napisał(a):
    0
    0

    krótki fragment filmu bo nie widać właśnie kiedy Punto zaczęło sygnalizować skręcanie, ale prawdopodobnie właśnie wina kierowcy w Punto

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Lip 26 2017
    wyprzedzaczPL w pełnym tego słowa znaczeniu
  • Lip 26 2017
    Kumulacja błędów
  • Lip 25 2017
    Piesi na ulicach Warszawy
  • Lip 25 2017
    Odwieczny konflikt
  • Lip 25 2017
    Ciężarówka taranuje sygnalizację w Olsztynie
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI