Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Po trupach do celu

https://www.youtube.com/watch?v=z4cwoOMUM_I
Share Button

61 komentarzy do "Po trupach do celu"

  • kriss_u napisał(a):

    Dodam własne 2 grosze.
    Rowerzysta w tej sytuacji miał pierwszeństwo i to nie podlega dyskusji aczkolwiek nie zaszkodziło by gdyby spojrzał w lewo przed wjazdem ( nie patrząc w lewo nie popełnił błędu) z uwagi na tzw zielone strzałki (warunkowo można skręcać w prawo na czerwonym, prawdopodobnie z tej opcji korzystał kierowca osobówki).
    Co do samych rowerzystów to moim zdanie ci co posiadają prawko znają przepisy i potrafią się dostosować gorzej z tymi bez żadnych uprawnień i wiedzy o przepisach ruchu drogowego.
    W kwestii obowiązkowego OC dla rowerzystów to tak dla nieletnich a pełnoletni mogli by z własnej inicjatywy bo każdy popełnia błędy i po co się potem po sądach ciągać OC załatwia sprawę a na rower to pewnie jakieś grosze by wyszły.
    Na koniec dodam że z tego rowerzysty to niezły kaskader w zime się na rowerze bujać.




    0



    0
    • Danyeru napisał(a):

      Grosze. W PZU w jednym z wariantów OC+NNW płacę 21zł/rok




      0



      0
      • kriss_u napisał(a):

        21zł za rok = 1,75zł miesięcznie i to ma być dużo nie bądź smieszny
        A w razie wypadku nikt cię po sądach nie ciąga a z nw ty jeszcze dostajesz kasę na leczenie czy rechabilitacje




        0



        0
  • Michal napisał(a):

    Trzeba zawsze zwolnić, rozejrzeć się i zachować szczególną ostrożność wjeżdżając rowerem na jezdnię starając się jechać po wyznaczonej ścieżce. Nigdy po pasach dla pieszych. One nie służą do jazdy po nich na rowerze.




    0



    0
  • blo napisał(a):

    aczkolwiek tu ciągłej przed pasami nie ma, więc chociaż tyle dobrego..




    0



    0
  • blo napisał(a):

    za zmianę pasa na przejściu dla pieszych również jest jakiś paragraf! ale co tu dyskytować – świętych krów samochodowych wcale od tego nie ubędzie! na szczęście przyroda się sama oczyszcza, wystarczy poczekać!




    0



    0
  • Paweł napisał(a):

    WU 6236A




    0



    0
  • dar02 napisał(a):

    To jest klasyczny przykład debila skręcającego na skrzyżowaniach i olewającego pieszych i rowerzystów.
    Bardzo często widzę takie przypadki, że ci kierowcy, którzy mają prawo skręcać na skrzyżowaniach z przejściem dla pieszych jadą sobie slalomem między pieszymi czy rowerami olewając kompletnie to, że owszem mogą przejechać ale mają najniższy priorytet tego przejazdu i muszą zatrzymać się i upewnić, że nie muszą przepuścić jakiegoś pieszego bądź rowerzysty.
    Tacy kierowcy jak ten na filmie wpier**lają się na zebrę i liczą, że każdy ze strachu ich przepuści.




    0



    0
  • jam napisał(a):

    pomijajac ewidentny debilizm kierujacego samochodem w tej sytuacji – to takie przejazdy to niemalze loteria dla kierowcy samochodow
    nie ma zadnej, kompletnie zadnej, mozliwosci zeby w miare naturalny sposob zobaczyc rowerzyste ktory wjezdza na taki przejazd – albo trzeba obserwowac chodnik czy sie nie zbliza samemu stojac (jesli w ogole warunki “widocznosciowe” na to pozwalaja) albo podjechac do przejazdu, zatrzymac sie i wyginac sie we wszystkie mozliwe strony (przewaznie do tylu, wzdluz auta, bo nawet czasem nie ma jak pod katem stanac bo juz jest przejazd), zeby cos zauwazyc. Oczywiscie nie da sie takiego przejazdu zrobic w takiej odgleglosci, zeby auto choc prostopadle do niego ustawic, wtedy byloby normalnie (chociazby z drugiej strony przejscia – wtedy ewentualnie kierujacy mialby szanse zatrzymac sie na przejsciu, przed przejazdem…
    PS – zgadzam sie ze OC powinno byc obowiazkowe rowniez dla rowerzystow jezdzacych po drogach




    0



    0
    • dar02 napisał(a):

      “nie ma zadnej, kompletnie zadnej, mozliwosci zeby w miare naturalny sposob zobaczyc rowerzyste ktory wjezdza na taki przejazd” –
      nie za bardzo rozumiem. Jak to nie ma możliwości? Podjeżdża pod pasy i patrzy na chodnik. Czy to takie trudne?

      “albo trzeba obserwowac chodnik czy sie nie zbliza samemu stojac” – no to normalnie straszne! Lepiej wcisnąć pedał gazu.




      0



      0
    • riesling napisał(a):

      Zgadza się, trzeba obserwować, a czasami nawet zatrzymać. Chyba potrafisz się zatrzymać, a potem ruszyć?




      0



      0
  • lntr78 napisał(a):

    A ja tak się zastanawiam, czy zysk dla bezpieczeństwa z oddzielenia dróg dla rowerów i minimalizacji najechania z tyłu jest na pewno większy, niż wytyczanie tych przejazdów i mnożenie punktów kolizji z samochodami i pieszymi? Bo te przejazdy NIE SĄ bezpiecznie. Już wystarczająco wypadków i kolizji na nich widziałem. Rower widać w ostatnim momencie, może jechać z dowolnej strony i ma iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. Kierujący ledwo czasem pieszych na pasach zauważają (i jeszcze tłumaczenia, że wtargną, mógł się zatrzymać itp.). A na przejazdach rower ma bezwzględne pierwszeństwo (chyba że znaki ustąp pierwszeństwa lub STOP są ale nie widziałem na żywo nigdzie) a jednocześnie praktycznie zero widoczności.
    Żeby nie było wątpliwości, tutaj facet po prostu tego roweru nawet nie próbował zauważyć. Ale akurat to skrzyżowanie nie jest szczęśliwie rozwiązane.




    0



    0
    • Marek napisał(a):

      W wielu krajach na zachodzi obowiązuje to już od 88 roku (Konwencja Wiedeńska) i nie ma jakoś problemów z tym. No a u nas niestety jest z tym problem, kierowcom trudno się pogodzić z tym, że teraz przejazd rowerowy, to jak skrzyżowanie, na którym nie mają pierwszeństwa.




      0



      0
    • Dutch napisał(a):

      Zgadzam się z Tobą kolego, najmądrzejszy komentarz tutaj. Ten rowerzysta należy do mądrych. Zwolnił przed przejazdem, bo wie, że może go nie być widać, że mało kto spodziewa się roweru w środku zimy, że zdrowy rozsądek (a kiedyś o ile pamiętam przepisy też) nakazuje rozejrzeć się i sprawdzić czy można bezpiecznie przekroczyć drogę. Do wszystkich rowerzystów – BIERZCIE PRZYKŁAD! Tak się wygrywa życie i zdrowie!
      Gość w samochodzie prawie ma pewno chciał zdążyć, choć mógł też nie zauważyć. Mógł to być zwykły błąd na drodze, jakich każdy z nas popełnia masę. jeżeli zrobił to specjalnie to postąpił jak cham i burak.
      Co do pierwszeństwa – niestety mamy głupie przepisy i przez to masę sytuacji gdzie rower z prędkością > 15km/h wjeżdża na przejazd. Podobno jest mała furtka tzn. Gdy rower uderzy w bok samochodu winny jest rowerzysta. Czyli szanse na mandat są wyrównane, a na przeżycie??
      Jedyne rozwiązanie jakie mi się nasuwa to edukacja od najmłodszych lat i nie robienie z jakiejkolwiek grupy użytkowników drogi świętych krów.




      0



      0
  • Patrio napisał(a):

    Najlepsi na swiecie kierowcy w Warszawie <3 Dobrze ze rowerzysta byl uwazny, mam nadzieje ze zglosil debila na policje




    0



    0
  • tom napisał(a):

    A te trójkąciki przed przejściem co oznaczają.




    0



    0
    • Vytra napisał(a):

      To nie są trójkąciki, tylko linie rozgraniczające, ze względu na słupek, który stoi na środku.




      0



      0
    • Marek napisał(a):

      Nawet jak by tam były trójkąciki, takie jak przy wjeździe na rondo, to one by obowiązywały wtedy, kiedy nie działałyby światła. Sygnalizacja świetlna jest ważniejsza, niż znaki. Nawet jakby tam stał znak stop albo ustąp pierwszeństwa. U mnie w mieście właśnie stawiają przed przejazdami stop albo ustąp pierwszeństwa, nawet tam gdzie światła są, bo na noc i w niedziele są wyłączone. I niby przepisy mówią, że rowerzyści mają zawsze pierwszeństwo na przejeździe, ale jednak nie mają przez te znaki.




      0



      0
      • Vytra napisał(a):

        @Marek Raz już prowadziłem dyskusje na ten temat i można uznać, że władzę, którę ten złom po nastawiały nie znają się na znakach i jeżdżą na rowerze do lasu na grzyby.

        1. Znaki “Ustąp pierwszeństwa” i “Stop” w swojej definicji nie dotyczą przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych, tylko jezdni.
        2. Idąc dalej, znak postawiony po prawej stronie dotyczy pojazdów na jezdni i robi się zament, bo mogą mieć również znak droga z pierwszeństwem i co dalej?!
        3. Kierowcy przecinający przejazd dla rowerów nie widzą znaków A-7 lub B-20. Więc mimo, że w teorii rowerzysta powinien im ustąpić, to nadal kierowcy muszą ustąpić rowerzyście według przepisów dotyczących znaków D-6a i D-6b.




        0



        0
      • Vytra napisał(a):

        Te znaki miały by moc prawną, gdyby, droga dla rowerów była oddzielona od jezdni wzdłuż której prowadzi oraz na skrzyżowaniu nie było by przejazdu dla rowerów, tylko dodatkowy wlot z tego skrzyżowania, funkcjonujący jak jezdnia, na który jest zakaz wjazdu dla samochodów.




        0



        0
        • Vytra napisał(a):

          Szkoda, ze nie ma opcji edycji…

          Dodam, do mojego poprzedniego posta, że droga rowerowa winna być oddzielona od jezdni w taki sposób, że nie jest częścią drogi, na której znajduje się jezdnia.

          Ps. Założę się, że te same władze co ponastawiały te śmieszne znaki, również po nastawiały na jezdniach z drogami rowerowymi znaki B-9.




          0



          0
  • chomik napisał(a):

    Cmentarz jest pełen ludzi którzy mieli pierwszeństwo. Zawsze trzeba uważać. Kierowca powinien sie zastanowić poważnie nad sobą.




    0



    0
  • michal napisał(a):

    Zgłoś się na policję bo rower to się przeprowadza przez przejście a nie przejeżdża. Trochę wyobraźni też trzeba wymagać od rowerzystów. Wjezdzajac tak na przejście posiadasz większą prędkość niż byś przeprowadzał. TROCHĘ WYOBRAŹNI DLA WSZYSTKICH ŻYCZĘ




    0



    0
  • Kacper napisał(a):

    Rowerzyści święte krówska też mogli by się rozglądnąć w lewo ew. w prawo przed wjazdem na ruchliwą ulicę, to właśnie ten pedalarz jest wariatem że wjeżdża na pełnej parze pod koła samochodu, samobójca , bez instynktu samozachowawczego.




    0



    0
  • Marcin napisał(a):

    Co za imbecyl zgłoś to na policję




    0



    0
  • Rowerzysta napisał(a):

    Cóż za brak wyobraźni! Pozbawić uprawnień na rok i do tego kara finansowa na fundusz ofiar wypadków 10 000 zł to się nauczy jeździć po mieście i uważać na innych.




    0



    0
    • Kacper napisał(a):

      Masz na myśli tego debila na rowerze?




      0



      0
      • mat napisał(a):

        a co ten na rowerze niby zrobił?
        chyba, że to Ty jesteś “bohaterem” tego filmu




        0



        0
      • Karol napisał(a):

        chyba debila w samochodzie , rowerzysta ma światło zielone.




        0



        0
        • Krzysztof napisał(a):

          Miał zielone, co nie zwalnia go z zachowania szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu dróg. Na cmentarzu leży mnóstwo tych, co mieli zielone światło.




          0



          0
      • klemens napisał(a):

        Po za tym rowerzysta miał pierwszeństwo.




        0



        0
      • Daniel napisał(a):

        wina samochodu ale też głupota rowerzysty. trzeba uważać na rowerze bo nic nas nie chroni. a gość mógł nie zauważyć szybko wjeżdzającego rowerzysty. dla bezpieczeństwa powinni zakazać przejeżdzania na rowerze przez pasy tam gdzie kierowca może mieć np.: zieloną strzałkę lub zjeżdża z ronda.




        0



        0
        • MadMan napisał(a):

          …i właśnie przez takie myślenie jesteśmy jakieś 30 lat za tzw. Europą zachodnią w statystykach wypadkowości.




          0



          0
        • kris napisał(a):

          a może zakazać jazdy na rowerze? wg ciebie rower zapieprzał. by go walnął i też by była wina cyklisty bo nie zachował szczególnej ostrożności na zielonym. śmiech! samochód też powinien uważać bo ma zielone no nie?tobie i jemu powinni zabrać za takie myślenie.




          0



          0
    • bazyliszek14 napisał(a):

      Zgodzę się z w/w karami pod warunkiem ze wporwadzą obowiązkowe OC dla rowerzystów. Bo jak my Wam wymusimy to odszkodowanie macie po kilku dniach, ale jak Wy nam wymusicie to my latami walczymy o odszkodowanie z powództwa cywilnego. Nie jesteście świętymi krowami a o czym przekonuję się na każdym kroku. Ba, często sami wpierniczacie się pod koła nie przejmując się że ryzykujecie ZDROWIE I ŻYCIE




      0



      0
      • Borek napisał(a):

        Popieram, ale to ma się nijak do tej sytuacji. Tutaj jest kilka i przepisów, i zupełnie zdroworozsądkowych zasad które złamał kierowca samochodu (zwłaszcza że oprócz nadjeżdżającego roweru na przejściu byli już piesi).

        Żadnego przepisu nie złamał natomiast rowerzysta, a regułę zdroworozsądkowa tylko jedną – rozglądaj się bo idioci są wszędzie. Co by się jednak nie stało, tutaj prawo bardzo mocno stoi po jego stronie.




        0



        0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi