Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Rowerzysta kontra opel

https://www.youtube.com/watch?v=dRc3llmOGg0
https://www.youtube.com/watch?v=dRc3llmOGg0

92 komentarze do "Rowerzysta kontra opel"

  • Radek napisał(a):
    75
    47

    Trzeba było jeszcze szybciej tym rowerem mając ograniczoną widoczność przez L’kę… To samo dotyczy Opla…

    • Metjuu napisał(a):
      57
      73

      Czy Ty widzisz na oczy to co piszesz? Rowerzysta na ścieżce rowerowej ma bezwzględne pierwszeństwo. Nie to co pieszy, że auto może go przepuścić, a nie musi. Rower MUSI. ZAWSZE. Opel powinien zwolnić prawie do zera mając zerową widoczność, rower bez przyczajki wjeżdża. Wina opla, i to w stu procentach!

      • kamikaze napisał(a):
        119
        14

        miał pierwszeństwo i co z tego? ograniczone zaufanie niestety trzeba mieć, bo Cię zabiją nawet jak masz pierwszeństwo

        • rsx2000 napisał(a):
          5
          12

          Jak się komuś na ulicy nie spodobam to tez mogę. Nie widzę sensu takich wpisów.

      • Anon napisał(a):
        87
        11

        Ja jak wjeżdżam na równorzędne to patrzę rownież w lewo… Ale spoko, to na waszych pogrzebach i przy waszych szpitalnych łóżkach będą płakać rodziny powtarzając “miał pierwszeństwo bezwzględne” i “tamten musiał bezwzględnie sie zatrzymać”.

        • sdsjo napisał(a):
          9
          28

          A tego typu samochodziarze będą mieli niewyjętych parę latek za kratkami i nieczyste sumienie do końca życia, ale spoko.

          • Maciej napisał(a):
            13
            1

            Jeśli zginiesz a twojej rodzinie wystarczy fakt, że “samochodziarz będzie miał niewyjętych parę latek za kratami” to już jest wasza sprawa.

            Generalnie owszem rowerzysta miał racje, miał pierwszeństwo… ale najwięcej takich co mieli pierwszeństwo jest na cmentarzu. Nie ma znaczenia, czy masz prawo jechać, czy nie, sprawdź czy jest bezpiecznie, a nie jak święta krowa bez ruszenia głową prawa lewa jedź przez miejsce, gdzie jest niebezpiecznie.

          • Anon napisał(a):
            3
            0

            W dupie mam sumienie samochodziarza skoro ja bede jarzyną w szpitalu albo zwłokami w kostnicy. Jesli dla Ciebie ważniejsze jest sumienie i pobyt w Sztumie samochodziarza to gratuluje, podziwiam i zazdroszcze…

      • Przemek napisał(a):
        10
        40

        Dawno takich bzdur nie czytałem, po pierwsze primo, to kierowca zawsze musi przepuścić rowerzyste jak i pieszego, ZAWSZE pod warunkiem, że pieszy jak i rowerzysta ZATRZYMAJĄ SIĘ PRZED PRZEJŚCIEM. Nie możesz wjechać sobie bezkarnie z taką prędkością na jedzenie myśląc że masz pierwszeństwo, bo kierowca nie ma szans zauważyć rowerzysty który wyjedziemu nagle za krzaków, bloku, innego samochodu. To rowerzysta i pieszy mają obowiązek zatrzymać się przed pasami, a dopiero wtedy kierowcy mają obowiązek ich przepuścić.

        • bond napisał(a):
          22
          1

          Popatrz jaki kolor ma ulica w miejscu wypadku i co co robi poczytaj…..
          To jezeli chodzi o przepisy

        • sdsjo napisał(a):
          15
          10

          zarówno piesi, jak i rowerzyści nie mają takiego obowiązku. pieprzysz głupoty, smiech na sali. PIERWSZEŃSTWO oznacza, że uczestnik ruchu drogowego, który ma PIERWSZEŃSTWO (pieszy, rowerzysta) z definicji legalnej słowa PIERWSZEŃSTWO nie zwalnia (jazdy, kroku), ani nie przyspiesza.
          Nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia. I całą resztę armii “specjalistów” piszących podobne brednie w stylu “wina rowerzysty” – nie nie pozdrawiam, tylko odsyłam do zdrowego rozsądku i OBOWIĄZUJĄCYCH PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.
          Mam nadzieję, że sprawca (kierowczyk opla) za swój wyczyn stracił prawo jazdy, bo takie mendy nie powinny nigdy wsiadać za kółko.

          • Pablo napisał(a):
            16
            2

            Już widzę, jak stajesz przed każdymi pasami przy każdym manewrze, aby się upewnić, że nie leci rower 40 km/h. Osobiście zwracam wielką uwagę na przejścia, ale w tym wypadku jestem pewien, że byłbym również sprawcą. Po prostu bym tego nie przewidział. Jeżdżę też na rowerze i mimo zielonego, widząc skręcające auto nie wjechałbym na to skrzyżowanie z taką prędkością. Niech ten kto bez winy pierwszy rzuci kamień. A i tak powiem mu, że tylko Ci się tak wydaje. Trochę pokory drodzy Państwo.

        • MadMan napisał(a):
          11
          1

          Mogę prosić o podstawę prawną? Bo mi się wydaje że prawo wyraźnie mówi o tym, że pierwszeństwo ma kierujący jadący na wprost drogą z pierwszeństwem, nie skręcający w drogę poprzeczną.

        • Anon napisał(a):
          3
          1

          Policja powinna tu zaglądać i odbierać prawo jazdy niektórym komentującym za nieznajomość przepisów.

      • Radek napisał(a):
        8
        3

        Zasada ograniczonego zaufania = sztuka przetrwania.
        Już nie jeden z co miał pierwszeństwo leży na cmentarzu.
        W tym kraju również trzeba się uczyć survivalu na drogach…

      • yah napisał(a):
        11
        5

        Prawda. Rowerzysta miał pierwszeństwo! Opel powinien się zatrzymać. Ale do jasnej cholery, ten debil na rowerze ryzykuje swoje życie w takim zderzeniu, a kierowca co najwyżej pogniecioną maskę lub zbitą szybę. Gdzie tu wyobraźnia. To przez jej brak dochodzi najczęściej do wypadków! Rowerzyści powinni bardziej dbać o swoje życie, jeśli inni go nie szanują. Przyznasz chyba, że pędzący rowerzysta to częsty widok … niestety

      • Diagnosta` napisał(a):
        3
        2

        Cmentarze się pełne ludzi , którzy mieli pierwszeństwo…

        • MadMan napisał(a):
          6
          1

          Niech żyją takie frazesy. Cofnijmy się do poziomu ruchu drogowego jaki jest w Egipcie.

          • Diagnosta` napisał(a):
            3
            2

            MadMan to rozumiem ,że zawsze walisz na pałe bo masz zielone, pierwszeństwo , a zasada ograniczonego zaufania jest dla leszczy?
            U niektórych poziom cebuli jest tak wysoki , że gotowi poświecić zdrowie i życie byle było “po mojemu”

        • riesling napisał(a):
          3
          0

          A pierdle pełne tych co ich pozabijali.

      • riesling napisał(a):
        1
        0

        “Rowerzysta na ścieżce rowerowej ma bezwzględne pierwszeństwo. Nie to co pieszy, że auto może go przepuścić, a nie musi.”

        Zostałeś zwycięzcą na cytat kwietnia.

      • Anonim napisał(a):
        2
        1

        Na nagrobku Ci napiszą: “Miałem pierwszeństwo”

      • Patryk napisał(a):
        1
        1

        cmentarze są pełne ludzi z pierwszeństwem

      • Juras napisał(a):
        1
        4

        Gówno prawda nie masz racji, rowerzysta przypieprzył w bok opla rowerzysta to nie święta krowa że może cię z każdej strony otrzaskać .Wina rowerzysty opel był już na pasach a cyklista wjechał prosto w niego.

      • Joł napisał(a):
        0
        0

        Fakt z pierszeństwem mniej boli złamana reka.

  • h5h5 napisał(a):
    10
    5

    ostatnio w identyczny sposób prawie potrąciłem pieszego. Najgorzej, bo w ogóle się nie spodziewasz, a pieszy na przejściu/rowerzysta na przejeździe ma pierwszeństwo i zwykle nawet nie popatrzy, czy w coś się nie wpakuje wychodzą za samochód, który go zasłania.

    • WaldeMar napisał(a):
      18
      3

      Problem z zasłanianiem (do tam robiła ta Lka?) to próba wytłumaczenia się z głupoty. Zawszę należy wyznawać zasadę – nie widzę – nie jadę. Rowerzysta miał tu 100% pierwszeństwa (patrząc na to, że ruch jest kierowany, to miał zielone). Jeśli każdy będzie się na zielonym (bardziej zielone nie będzie) zatrzymywał to po co światła?
      A czy jechał szybko rowerem – jechał normalnie, nie jak stary dziadek ale też nie jak kolarz na szosie.

      • rsx2000 napisał(a):
        3
        0

        Tutaj jest skopane skrzyżowanie, L nie powinna nic możliwości wjazdu za ścieżkę bo to właśnie L zaslonila rowerzyste.

      • h5h5 napisał(a):
        0
        0

        wiem, że to z***lem sprawę, mówię tylko, że jest to bardzo nieprzyjemna sytuacja, bo jest naprawdę wymagająca. Chwila nieuwagi i nie ma człowieka.

    • riesling napisał(a):
      0
      3

      Gdybyś się lepiej rozglądał widziałbyś go z daleka.

  • Adam napisał(a):
    13
    13

    Rowerzysta jechał jak karetka do chorego na zapalenie łupieżu a to jednak jest ulica i ograniczone zaufanie trzeba mieć , ale pewnie miał długi u szwagra więc kierowca opla pokryje zadłużenie i po sprawie

  • Deeway napisał(a):
    18
    0

    Całe szczęście, że świadkowie zdarzenia i osoby znajdujące się w pobliżu szybko rzucili się do pomocy!

  • Adam napisał(a):
    6
    4

    a potem narzekanie ze dupa połamana

  • Skinny napisał(a):
    14
    10

    Ja trzymam stronę rowerzysty. Nie będę kurwa myślał za innych bo myślących kierowców przejeżdżających przez przejście jest dwóch dziennie. Wiedział kurwa ze jest droga rowerowa to mógł sił nawet zatrzymać uzupewnic lub wcześniej rozejrzeć a niż na pale jechać.

  • Fejkan napisał(a):
    5
    19

    Jak już wiele razy wspominałem. Czego spodziewać się po kierowcy opla? Przecież to ledwie potrafi skupić się na podtrzymywaniu czynności życiowych (pewnie dlatego wybrało coś co tylko przypomina auto). A co dopiero wymagać od kogoś takiego, by potrafiło auto prowadzić.

    • Fejkan napisał(a):
      12
      9

      Pominę już fakt, że rowerzyści to również idioci, co udowadniają prawie tak samo często jak kierowcy opli.

  • rZYT napisał(a):
    1
    5

    pytanie mam :
    Według przepisów na żółtym świetle można przejechać tylko, jeśli samochód znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie można zatrzymać się bez gwałtownego hamowania. Ewentualny mandat za przejazd na żółtym, kiedy nie było to konieczne.
    To czy ten rowerzysta nie powinien się zatrzymać widząc migające zielone światło przejścia dla pieszych ? oglądałem kilka razy filmik i jak rower upada na jego nogi zapala się czerwone światło.

    • WaldeMar napisał(a):
      6
      0

      Teoretycznie powinien, ale niestety sygnalizacja w PL jest 2 kolorowa. Jeśli ktoś jedzie, to nie patrzy cały czas na sygnalizator tylko “rzuca okiem”, przez co mógł widzieć zielone. Mimo wszystko, nad skręcającym miał pierwszeństwo – na przejazd nie wjechał na czerwonym, a zdaje się prawo o ruchu drogowym mówi wprost kto ma pierwszeństwo w takiej sytuacji.

    • lucypher napisał(a):
      4
      0

      Czyli twierdzisz też, że osoba wchodząc na przejście dla pieszych w trakcie świecącego się dla niej zielonego światła i nie mogąca przejść na jednej fazie ma zostać przez debila rozjechana bo czerwone w połowie się zapaliło?

      • rZYT napisał(a):
        1
        0

        nie o to mi chodzi czytaj ze zrozumieniem :O mi chodzi o to czy np widząc migające zielone światło dla rowerzysty powinno się wchodzić na przejście czy powinno być to traktowane jak żółte światło dla kierowcy samochodu

        • lucypher napisał(a):
          1
          3

          Powinno być traktowane jak w kodeksie. Zielone to ziene czerwone to czerwone. Jest jeszcze żółte jakbyś nie wiedział. A co sobie dodatkowo wyssiesz z brudnego palucha, albo co ci się wylęgnie w pustym łbie to nie należy do przepisów prawa.

          • riesling napisał(a):
            2
            0

            lucek, oczy ci kaprawieją. Na tym przejściu/przejeździe nie ma żółtego światła

            • lucypher napisał(a):
              0
              1

              No właśnie!!! Czyli może być tylko zielone – które się świeciło jak rowerzysta wjeżdżał. I czerwone dla opla który miał je po skręcie.

  • lucypher napisał(a):
    1
    2

    Najwyraźniej oplarz miał takie parcie na pęcherz lub odbytnicę, że zbawiło go zatrzymanie na 2 sekundy przez DDR.

    • Rafcio napisał(a):
      0
      4

      A rowerzyście do grobu bo zamiast zwolnić i upewnić się czy wszyscy go widzą to mkną przed siebie i go opel nie zobaczył.

      • lucypher napisał(a):
        1
        0

        Kurwa!!! Oplarz miał czerwone! znaczy może zapierdalać nie patrząc czy cokolwiek się porusza w poprzek.
        Brawo! Zlikwidujmy w ogóle PoRD jeśli jest takie myślenie

  • m napisał(a):
    13
    3

    Nie rozumiem argumentu z prędkością… jak rowerzysta jedzie po drodze dla rowerów 25km/h to wtedy zapiepsza, ale jak już jedzie 25km/h po jezdni to jest ślamazara… eh, te podwójne standardy.

  • marcin napisał(a):
    6
    6

    No i co z tego że miał pierwszeństwo, i co prawie zginął zgodnie z przepisami- bo miał pierwszeństwo. jest jeszcze coś takiego poza pierwszeństwem jak zasada ograniczonego zaufania i zdrowy rozsądek. Jak by pomyślał to by zwolnił, nie neguję winy kierowcy opla, tylko pytam kto w tej sytuacji skończył gorzej? W oplu pogięta blacha a u rowerzysty o wiele więcej 🙁

    • MadMan napisał(a):
      3
      4

      Polecam się z ową zasadą zapoznać. Rowerzysta ją zastosował.

      • marcin napisał(a):
        2
        1

        No chyba nie do końca, miał zielone był na ścieżce rowerowej i w sumie niby nie miał się o co martwić, ale coś poszło nie tak. Broń Boże nie mówię tu o jego winie choć sam nie przepadam za dużą częścią rowerzystów którzy wyprawiają cuda na ulicy, Jednak gdyby spojrzał i choć trochę zwolnił to uniknął by takiego zdarzenia. Sam jeżdżąc samochodem znam parę takich mioejsc w Warszawie i okolicach gdzie nauczyłem się zwalniać pomimo poruszania się drogą z pierwszeństwem 🙁

        • MadMan napisał(a):
          3
          4

          Zastosował. Co wskazywało na możliwość nieprzepisowego zachowania przez kierowcę Opla? Bo nie widzę.

          • HDi napisał(a):
            1
            4

            Opel się pojawił – to właśnie wskazywało na możliwość nieprzepisowego zachowania. Nie graj takiego mądrali, niskiej samooceny Ci taki ton dyskusji nie poprawi

            • MadMan napisał(a):
              1
              0

              Czyli stosujemy nie zasadę ograniczonego zaufania, a braku zaufania. Dokładnie tę której nie ma.

        • riesling napisał(a):
          4
          0

          “Gdyby spojrzał i choć trochę zwolnił” kierowca opla. Był wszak przed przejściem i przejazdem dla rowerów, a więc w myśl zasady ograniczonego zaufana powinien spodziewać się tam nie tylko powolnego pieszego ale i szybkiej rowerzysty. Tym bardziej, że i widoczność w lewo miał ograniczoną. Jak piszą niektórzy forumowicze – nie widzę nie jadę.

  • Majkel napisał(a):
    0
    14

    Przecież tam jest tylko przejście dla pieszych, czy nie?
    Jeśli tylko przejście dla pieszych to rowerzysta ma go prowadzić przez pasy!!!!!!!!!!!

  • uho napisał(a):
    0
    4

    tylko, o ile dobrze widzę, na przejściu dla pieszych/przejeździe dla rowerów też są światła, kwestia, czy rowerzysta miał zielone, czy nie…

    • piotr napisał(a):
      2
      0

      obaj mieli zielone i rower i opel mało tego opel nie miał strzałki tylko zielone . To skrzyszowianie jest trochę popaprane znam je dokładnie . Nie zmienia to faktu ze rower miał pierwszeństwo

  • as napisał(a):
    0
    0

    ale się ustawił tą elką…

  • Michal napisał(a):
    5
    10

    Tak pruł tym rowerem, że nawet nie zauważył, że wyjeżdża zza pojazdu i nie pomyślał, że może być niewidoczny. Powinien zwolnić i zachować szczególną ostrożność.

    • Anon napisał(a):
      2
      0

      Jak już ktoś słusznie napisał, kierowca opla rzeczywiście powinien zwolnić i zachować szczególną ostrożność, ponieważ L-ka ograniczała mu widoczność, a właśnie wjeżdżał na przejście dla pieszych i przejazd rowerowy

  • marconi napisał(a):
    6
    3

    Serio? Naprawdę? Koleś leży przygnieciony rowerem widać, że nie daje znaku życia a typki na światłach tylko się gapią na siebie i pewnie obstawiają, które kości mu pękły. Pomijam to, że na początku mieli czerwone światło (tylko idiota by się rzucił wtedy na ratunek), ale potem…

    Ręce opadają.

  • ciołki napisał(a):
    5
    2

    wina jest jak najbardziej urzedasow i politykow ktorzy wymyslili te sciezki rowerowe, gdyby sciezki byly wyznaczone wzdloz jezdni tak jak ma to miejsce w wielu krajach w europie nie dochodziloby do takich zdarzen, pozamykalbym te sciezki i tych co pozwolili na ich budowe, niech tam sobie jezdza na nich matki z wozkami, rolkarze, i dzieci na rowerkach z czterema kolkami ale nie rowerzysci

    • ciołki napisał(a):
      3
      3

      a do tego kierowca opla widzial przeciez ze rowerzysta jedzie sciezka, widzial go jeszcze przynajmniej 50m przed skrzyzowaniem tacy ludzie powinni tracic prawko dozywotnio niech sobie jezdza autobusem i nie stwarzaja zagrozenia utraty zycia lub zdrowia na drodze

  • lntr napisał(a):
    3
    2

    Wina kierowcy… ale ten artysta na rowerze to zapomniał rozumu i resztek instynktu samozachowawczego – gdyby zwolnił i rozejrzał się co się dzieje by nie bolało.
    I znów postawić można pytanie, czy zysk z wydzielenia drogi dla rowerów dla bezpieczeństwa jest większy, niż wzrost zagrożenia na przejazdach. Przecież nie okłamujmy się… dostrzec tego na rowerze było trudno. Nie twierdzę, że nie było to możliwe, ale to ułamki sekund.

  • ziomek napisał(a):
    5
    6

    Moi drodzy. Wina w takim zdarzeniu leży po OBU stronach. Wina kierowcy jest EWIDENTNA – skręca w lewo i MUSI pozostałym ustąpić pierwszeństwa. – oczywiście “po ludzku” tłumaczy go fakt, że serio NIE MIAŁ SZANS zobaczyć rowerzysty, bo niby gdzie? chyba w lewym lusterku!?!? Natomiast rowerzysta narusza zasady bezpiecznego przejazdu przez skrzyżowanie! Dla kierowców przed skrzyżowaniem jest ZNAK OSTRZEGAWCZY i kategorycznie nie wolno przejeżdżać skrzyżowania ile fabryka dała, bo mam pierwszeństwo!!!! Podobnie rowerzysta! Musi zwolnić z takiej prędkości!!! O zagrożeniu informuje go sygnalizator świetlny !!!! Ksiażkowy przykład totalnego debilizmu rowerzysty, któremu wydaje się, że wszystko wolno. A kierowca ma po prostu pecha nie miał szans go zobaczyć!!! A przepis jest w tej sytuacji przeciw niemu. Co musiałby zrobić, żeby go zobaczyć???? Wyobrażasz sobie, że się zatrzymuje?

    • Anon napisał(a):
      1
      0

      Tak, a jak kogoś zabijesz to tłumacz się potem przed sądem, że wina jest po obu stronach …

  • Młode próchno napisał(a):
    3
    2

    Panowie szlachta dyskusyjna.
    Nauka dla obu stron – zasada ograniczonego zaufania. Nie jeździ się nieuważnie jak Opel, bo można trafić na kolarza trenującego do TdP amatorów (tak też się nie jeździ!).

  • Olo napisał(a):
    0
    6

    Głupio, że trzeba przepuszczać rowerzystów na takich ścieżkach bo gdyby np. Opel go zauważył wcześniej, zatrzymałby się prze przejazdem. Za nim też mógłby ktoś jechać i z racji, że Opel by sie zatrzymał to pojazd za nim już by blokował pas i mógłby ktoś w tego drugiego uderzyć. Czyli trzeba czekać aż poprzedzający skręci i sobie pojedzie i dopiero samemu jechać. Głupio.

    • Pablo napisał(a):
      2
      1

      Problem w tym, że skręcając trzeba się upewnić, że nikomu nie przeszkodzisz. Tylko jak ktoś zasuwa równo to ciężko go dostrzec i to ocenić.

  • Ozi napisał(a):
    7
    1

    Rzygać się chce jak Was czytam. Znowu wielkie szukanie winnego i przepychanki lecz… niech pierwszy zabierze mi prawo jazdy ten, kto nigdy w życiu prowadząc auto czegoś nie zauważył.
    Wszyscy jesteście tacy mądrzy, wiecznie nieomylni, 100% uważni i przewidujący – takiego chuja! Osobiście mam się za bardzo uważnego kierowcę, a i tak niedawno o mało nie jebałem rowerzysty na przejeździe, bo zwyczajnie nie zauważyłem, że obok przejścia jest przejazd dla rowerów. Była noc, oświetlona tylko ulica więc rower wyłonił się nagle z ciemności i to od razu na przejeździe, który ni chuja nie rzucał się w oczy. Nie wszystkie przejazdy są tak ładnie oznakowane i kolorowe. Przede wszystkim przejazd powinien być zawsze wyraźnie oznakowany na każdym skrzyżowaniu jakimś znakiem typu “Uwaga rower”. Po drugie taki przejazd w praktyce jest równie niebezpieczny jak rowerzyści, którzy zapierdzielają po pasach dla pieszych. Takich przejazdów na skrzyżowaniach nie powinno być dopóki nie będzie porządnego systemu oznakowania. Koniec kurwa kropka.

  • Bladiblibladibla napisał(a):
    0
    1

    Ale urwał ! 😀

  • Tomek napisał(a):
    1
    0

    Zarówno koła jak i łeb do centrowania chyba pójdą 😉

  • Bojesie napisał(a):
    2
    2

    ten przepis o pierwszeństwie rowerzystów na takich skrzyżowaniach jest po to aby dochodziło do takich wypadków

  • Grzesiek napisał(a):
    1
    0

    Moim zdaniem ten kto projektował to skrzyżowanie to albo nie przewidział, albo cięcia budżetowe. Hipotetycznie zamiast elki postawmy busa, kierowca wjeżdża zatrzymuje się bo “nie widzę, nie jadę” zza busa. Niech to będzie dłuższy troszkę zestaw i blokują się nawzajem w nieskończoność, lub ktoś za nim wjedzie tj. drugi samochód, ale wiadomo “Nie wjeżdżamy na skrzyżowanie jeśli nie mamy pewności że je opuścimy” ale korków nie ma więc większość by założyła że te skrzyżowanie opuści, ot impas.

    • piotr napisał(a):
      2
      0

      Z tym projektowaniem jest tak skrzyżowanie istnieje mniej więcej od lat 50 sygnalizacja od 70 ściesz-ka rowerowa od niedawana . I w ramach oszczędności nikt nie zmienia ustawienia cykli sygnalizacji a wystarczyło by rozdzielić cykl lewo skrętu i przejścia i nie było by problemu . Po za tym L zatrzymała się jak pi……. bo jej tam nie powinno być linia zatrzymania jest przed przejściem. Jeszcze jedna sprawa gdyby ścieżka była za przejściem nie było by pewnie problemu . Tu składa się wiele czynników ale jak zwykle cierpią nie wini głupoty inżyniera ruchu

  • Jak Chińczycy napisał(a):
    0
    0

    Ludzie aż się rwali do pomocy

  • Mietek napisał(a):
    1
    2

    opel miał pierwszeństwo bo rowerzysta miał go po prawej stronie!!!

  • Kuba. napisał(a):
    3
    2

    Jeden z najdurniejszych przepisów jakie są – bezwzględne pierwszeństwo dla rowerzysty. Jest to przepis totalnie z dupy i nikomu nie potrzebny! Sam zbliżając się do takiego przejazdu rowerem zwalniam praktycznie do zera i radzę to robić wszystkim rowerzystom. Raz, że jest to przepis wbrew logice, dwa – dość świeży, więc wielu kierowców może o nim nie wiedzieć. A durniom popierdzielającym swoimi rowerkami przed siebie bez uwagi gratuluję braku mózgu i wyobraźni.

    • MadMan napisał(a):
      0
      0

      Póki co takiego przepisu u nas na szczęście nie wprowadzono. Jest za to przepis dający pierwszeństwo pojazdowi jadącemu na wprost po drodze z pierwszeństwem.
      A żale proszę kierować do ustawodawcy z kraju o którym piszesz.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj