Sprawdźmy jak Polacy puszczają pieszych na pasach

https://www.youtube.com/watch?v=1UbT_A-r-6U
Share Button

42 komentarze do "Sprawdźmy jak Polacy puszczają pieszych na pasach"

  • tadzio pisze:

    Widać to pokolenie jest cofnięte w rozwoju !! mowa o cwaniaczku ktory ten filmik kręcił dla draki … ja lata temu nigdy nie miałem problemu z przejściem przez jezdnię ale wtedy chodzilo sie do NORMALNYCH SZKÓŁ l nie było PO SLD Nowoczesnych PiSlamu i tego szemranego towarzystwa …

  • zenek pisze:

    Brawo kierowcy !!!! a ty cwaniaczku sięgni po Kodeks Drogowy …

  • Paweł pisze:

    Powinien trzymać tabliczkę odblaskową “uwaga nie myślący”

  • tomek pisze:

    Pseudo youtuber ,robi testy na których chce zrobić jakąś karierę

  • Candy pisze:

    a od kiedy w kodeksie drogowym pisze aby przepuszczac pieszych na pasach ? ja slyszalem tylko aby zwolnic nie wyprzedzać, nie omijać nie parkowac i zachować szczególna ostrożność , ale zatrzymać sie i przepuścić pieszego to raczej zaden przepis o tym nie mówi.. ba to nawet może być niebezpieczne dla pieszego!

  • W pisze:

    Ja też nie przepuszczam jeżeli pieszy stoi z drugiej strony jezdni. Po za tym tam są światła więc jeżeli tam będzie czerwone to samochody będą stać. Długo nie trzeba czekać.

  • Anonim pisze:

    W skrócie? Debil i nabija sobie wyświetlenia na yt/insta

  • miki pisze:

    wymiękłem po 2 min

  • Tom pisze:

    Mocno nieodpowiedzialna próba. Prawo (mam nadzieję) – wszyscy znają. Często jest tak, że nieustępując pieszemu – działamy na jego korzyść, bo nic nie przejedzie go z naprzeciwka… Mam nadzieję (po raz kolejny), że nie muszę tłumaczyć, iż pieszy nie będący na przejściu dla pieszych – pierwszeństwa nie ma, a zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych na którym nie ma pieszego – to – w myśl przepisów – przewinienie.

    Służmy sobie wzajemnie, pomagajmy sobie, przepuszczajmy pieszych – ale tylko wtedy gdy jest to BEZPIECZNE i PANUJEMY NAD SYTUACJĄ.

    Dziękuję, to tyle.

  • JA pisze:

    Dla mnie niezbyt miarodajna próba. Powinien zjeździć np. 100 miast w całej Polsce (najlepiej różnej wielkości od totalnych zadupi po stolice województw) i dopiero wtedy wyciągać jakieś wnioski. Tak to można wyrobić sobie obraz co najwyżej kierowców wrocławskich.

  • Piotr pisze:

    Próbowałem dziś puścić piesza na długiej prostej – samochód za mną był daleko, jednak ludzie tak wszystko lekceważą, że po kilku sekundach usłyszałem za sobą pisk opon i gdybym nie zaczął uciekać to dostałbym w dupę.

  • *** pisze:

    Jako pieszy, (ale jestem też kierowcą i regularnym rowerzystą) niezbyt pewnie się czuję, gdy przed przejściem zatrzymuje się auto na pasie dalej ode mnie, a na bliższym jedzie inne auto. Nigdy nie wiem czy owe auto się zatrzyma (a w Polsce to w sumie powinienem założyć że się nie zatrzyma) więc stoję i czekam, żeby sprawdzić. Tym sposobem ja stoję, kierowca który mnie puszcza na odleglejszym pasie stoi, stoją za nim inii kierowcy, czas leci, paliwo się marnuje a nikt nie zyskuje. Pytam się więc, na jaki grzyb on mnie puszcza, skoro ja z tego nie mogę skorzystać? Nawet jakbym się znalazł w gloryfikowanej w pewnych kręgach Skandynawii to bym nie wlazł na drogę przed jadące auto. Co mi z tego, że mam pierwszeństwo jak skończę połamany albo martwy.

    Wobec powyższego, uzasadnionym jest ustępowanie pieszym znajdującym się po tej samej stronie drogi. Przeciwna sytuacja jest po prostu nieefektywna, a przede wszystkim często niebezpieczna.

    • Ranek pisze:

      Zawsze można wejść na 3/4 pierwszego pasa a później sprawdzić czy na kolejny możesz wejść.

      • *** pisze:

        przeczytaj jeszcze raz, chodzi o sytuację, gdzie ustępuje mi auto znajdujące się na pasie po prawej, a z lewej nadjeżdża inny samochód.

        • Borek pisze:

          To ty się masz upewnić że z obu stron jest bezpiecznie.

          Pamiętaj, mamy ruch prawostronny więc w pierwszej kolejności możesz oberwać z lewej wchodząc na jezdnię. Dlatego przed wejściem nawet na przejściu rozglądasz się najpierw w lewo, potem w prawo i znowu w lewo czy się nic z tej strony nie zmieniło.

          Obserwuj! Myśl! Żyj!

  • Keraj pisze:

    Co za ciota przejść nie potrafi tylko czeka uj wie na co…

    • Borek pisze:

      Na dywan czerwony, a nie na uj wie co.

      Nie da się w tym kraju płynnie zgrać ruchu kilku pojazdów albo pieszych, albo pojazdów i pieszych. Ktoś po prostu musi się zatrzymać i jeszcze ręką pomachać albo mignąć światłami, bo inaczej sieroctwo nie zauważy że ma idealną okazję wykonać swój manewr.

    • marcin pisze:

      trza mu zaproszenie poleconym wysłac

  • kondzik pisze:

    Ja tam staram się puszczać pieszego, chodź nie lubię jak ktoś wchodzi na chama i nawet się nie rozejrzy.

    • Ranek pisze:

      Dokładnie mam tak samo;) nie lubię też jak zbyt długo dorosły pieszy zwleka, dziecko potrafię zrozumieć

  • kris pisze:

    Ten film mija się z rzeczywistością … nikt tak nie czeka na pasach jak ten koleś.
    Robi sensacje z niczego.
    Nic nie jedzie to wchodzi na pasy a nie czeka aż samochód będący 100 metrów przed nim nagle się zatrzyma. Po co ma się zatrzymywać skoro sierota stoi przed przejściem jak samochód jest 100 metrów od niego …

  • Azi pisze:

    O ile cienki ten youtuber, to sam problem jest. Z jednej strony nie trzeba puszczać pieszych, z drugiej jak już jest na pasach to trzeba. Chociaż mnie (słusznie) uczono, że jak ktoś stoi przy pasach to należy się zatrzymać. Ale to już głębszy temat mentalności Polaków, którą widzimy codziennie. Jesteśmy zwyczajnie chamskim narodem zawsze ciągnącym w swoją stronę, nie zważając na innych.

  • Alx pisze:

    Nie oglądałem do końca, przeszedł? Ja nie widziałem próby przejścia. Sztuczne i naciągane.

    • zzzz pisze:

      dokładnie, też wyłączyłem jak naliczył z 8 aut bo gość co nagrywa jest chyba debilem i szuka sensacji …

      Po 1, pieszy nie ma pierwszeństwa stojąc przy przejściu (ma pierwszeństwo na pasach jak już jest) i nikt nie musi się zatrzymywać żeby go przepuścić.

      Po 2, on stoi i czeka jak droga jest pusta i auta są daleko więc spokojnie mógł przechodzić ale nie, on czeka, kierowca, który jedzie z daleka możliwe, że go widzi ale widzi też, że gość ma pustą drogę, a nie przechodzi tylko stoi w miejscu na chodniku, to po co kierowca ma się zatrzymywać? może gość nie chce przejść? może czeka na kogoś? może przez telefon rozmawia?

  • Dgj pisze:

    Dlaczego którykolwiek z tych kirowcow miałby go “puścić”?

    • Radar pisze:

      Bo on ma zimno i mokro a kierowca ciepło i sucho?

    • Ranek pisze:

      A no po to jest wyznaczone przejście dla pieszych aby piesi bezpiecznie mogli się tam czuć. W przeciwnym wypadku jeśli kierowcy w ogóle na nie nie zwracają uwagi przejścia nie mają najmniejszego sensu. Po jakiego grzyba jest przejście dla pieszych jeśli i tak trzeba stać aż nadejdzie pora kiedy nie będzie żadnego samochodu?

      • Borek pisze:

        Wiesz czemu trzeba poczekać i upewnić się, że faktycznie można bezpiecznie wejść na jezdnię? Jeżeli nie wiesz to czy mam ci udzielić lekcji fizyki, która najwyraźniej ominąłeś w szkole?

        W gniazdku elektrycznym też dłubiesz przy włączonym bezpieczniku?

        • Ranek pisze:

          Tylko i wyłącznie po to aby czasem nie wtargnąć pod samochód którego to kierowca nie wiedział że zamierzasz przejść przez jezdnię z powodu tego że dopiero pieszy doszedł do przejścia.

          Nie widzę problemu z dłubaniem w przy gniazdku przy włączonym bezpieczniku, ale wtedy o wiele bardziej skupiony jestem.

    • Patriota pisze:

      Dlatego, że nie są zaplutymi karłami, a ludźmi, i że trzeba sobie pomagać, a nie rzucać kłody pod nogi?
      A wróć… W Polsce mieszkam…

  • edek pisze:

    Z ciebie jest debil selekcja naturalna ITP.. ITD
    0:15 ??? ?? Qrwa stanąłeś nie z tej strony debliu po 1 prawo mówi, że z naprzeciwka NIE MUSI SIE ZATRZYMYWAĆ tyle w temacie

    • Sajmon pisze:

      Możesz przytoczyć paragraf?

    • kris pisze:

      Zdajesz sobie sprawę że autor tego filmiku tego nie czyta?!

    • olek pisze:

      Zanim oplułeś monitor, mogłeś doczytać w kodeksie drogowym co to jest wymuszenie pierwszeństwa na pieszym przechodzącym przez przejście dla pieszych.

    • luis pisze:

      Co to jest ustąpienie pierwszeństwa? Kodeks drogowy: “ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku”. Jeżeli potrafisz myśleć logicznie na poziomie pierwszoklasisty, to powinieneś sobie odpowiedzieć kiedy następuje wymuszenie pierwszeństwa na pieszym.

      • Zbyszko pisze:

        Kierowca samochodu widząc stojącego kierowcę, musi się powstrzymać od ruchu, który wymusiłby na nim przyspieszenie kroku.

        Innymi słowy, jesli pieszy stoi przed przejściem, to zatrzymanie się przed przejściem, by go przepuścić, jest wykonaniem ruchu, który zmusza pieszego do przyspieszenia kroku (no bo przecież stał), a więc wymuszeniem pierwszeństwa…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sty 16 2019
    Uwaga! Ślisko na drogach
  • Sty 16 2019
    Poślizg zakończony na chodniku
  • Sty 16 2019
    Zakręt i utrata kontroli nad pojazdem
  • Sty 15 2019
    Agresywny mściciel drogowy
  • Sty 15 2019
    O włos od dramatu na przejściu dla pieszych
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa