Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Tak giniemy i tak zabijamy

https://www.youtube.com/watch?v=Lls6lJmN-b0
https://www.youtube.com/watch?v=Lls6lJmN-b0

27 komentarzy do "Tak giniemy i tak zabijamy"

  • Gość napisał(a):
    42
    6

    Ja wiem, że kierowcy wyprzedzający popełniają wykroczenie, wiem, że to naganne i również to potępiam i nie akceptuję. Ale jestem czasem także pieszym. I nigdy nie zdarzyło mi się wyjść zza samochodu nie patrząc, czy na drugim pasie nic nie jedzie. Ja to nazywam instynktem samozachowawczym. To nic, że mi przysługuje pierwszeństwo, jeśli wjedzie we mnie samochód i przy wykorzystaniu szczęścia na cały rok do przodu, tylko poturbuje albo, przy mniej optymistycznej formie, i zabije.

    • Anon napisał(a):
      24
      4

      No wlasnie… Mnie uczono ze przed wejsciem na pasy mam spojrzec w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo. Teraz ludziom kladzie sie tylko to ze do glowy ze maja bezwzgledne pierwszenstwo i ze to wszyscy inni maja na nich uwazac. A ze z mysleniem w naszym narodzie jest ciezko to pozniej ida na te pasy nie patrzac w ogole, wbiegaja, wyskakuja zza innych pojazdow itd.
      To jest tak jak z zamykaniem mieszkania. Co z tego ze wszystko w mieszkaniu jest moje i nikt nie ma prawa do niego wejsc bez naszej zgody a tym bardziej zabrac czegokolwiek? Zawsze gdy wychodzimy zamykamy mieszkanie dla pewnosci i ochrony naszego mienia. Wiec dlaczego wchodzac na pasy dla wlasnego bezpieczenstwa nie mozemy sie rozejrzec?

  • Rons napisał(a):
    7
    9

    Tyle razy juz takie sytuacje byly i polaczki nadal tak robia co za narod nie rozumny kur….

    • P. napisał(a):
      19
      6

      nierozumny, “polaczku” 🙂
      nie rozumiem dlaczego swój obraża swego używając tego określenia… uczulenia dostaje na widok tych wszystkich polaczków, cebulaczków itp

      • Rons napisał(a):
        9
        5

        Nazywam takich ludzi polaczkami bo Polacy to calkiem kto inny kolego , Polak to czlowiek bardziej inteligentny a to co tam na tym filmiku jechalo to polaczek orzelek bohater jeba…..

  • eh napisał(a):
    3
    15

    Kierowca który przepuszczał też wcale nie lepiej z przepisami, piesi w połowie przejścia ale już zwolnili jego pas to rusza. Tak samo na pasach niektórzy ruszają jak piesi na środku jezdni i tak samo na przejazdach kolejowych, ledwo podniosą szlabany i już startują.

    • Anon napisał(a):
      4
      1

      A czy możesz to jakoś uzasadnić? Jeśli piesi już zeszli z mojej strony jezdni to co stoi na przeszkodzie żebym przejechał i przestał blokować ulicę?
      Jakieś uzasadnienie w przepisach?

      • dostawcaDrobiu napisał(a):
        3
        7

        Jest jasno i wyraznie w kodeksie ruchu drogowego, ze nie mozesz przejechac przez pasy dopóki pieszy sie na nich znajduje. Tak samo linia ciagla nie można jej przekroczyc, a sciany nie ma, która Cie blokuje

        • Anon napisał(a):
          2
          0

          Prosiłem o uzasadnienie w przepisach a dowiedziałem się że jest napisane jasno…
          Podaj proszę konkretny paragraf bo ja nic takiego nie znalazłem. Wydaje mi się że mogę przejechać gdy pieszy już opuścił mój pas ruchu, ale mogę się mylić. Dlatego proszę o podstawę prawną.

          • Niki napisał(a):
            0
            0

            Art. 26.

            1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

            Pieszy może zawrócić i wejść na pas który już opuścił, jak wówczas chcesz ustąpić mu pierwszeństwa ?

            Dwa, jeśli samochód na pasie obok w tym samym kierunku stoi, bo musi poczekać aż pieszy przejdzie jego pas, tobie zabrania się ruszania, pomimo że twój pas jest pusty bo :
            Oddział 6
            Wyprzedzanie
            Art. 26.
            3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
            omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

            O zgrozo widzę wielokrotnie jak kierowca tylko odpuszcza gaz, nie hamując jak piesi wchodzą na przejście. Gdyby z jakiegoś powodu taki pieszy się zatrzymał, nie byłoby czasu na reakcje. Niemal przejeżdżają po stopach pieszemu.

          • Anon napisał(a):
            0
            0

            >”Pieszy może zawrócić i wejść na pas który już opuścił, jak wówczas chcesz ustąpić mu pierwszeństwa ?”
            Nie, pieszy nie może zawrócić. Art. 13:
            “kierowaniu się najkrótszą drogą wzdłuż po przejściu dla pieszych do przeciwległej krawędzi, tzn. prostopadle do osi jezdni(…)”

            >”Kierującemu pojazdem zabrania się:
            omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;”
            Przepis nie ma zastosowania gdyż ja również się zatrzymałem przepuszczając pieszych. Idąc Twoim tokiem rozumowania nikt nie może ruszyć sprzed przejścia dla pieszych ponieważ wtedy nastąpi omijanie innych pojazdów.

            Tak myślałem, w przepisach nie ma słowa o tym że muszę czekać aż wszyscy piesi opuszczą przejście…

          • niki napisał(a):
            0
            0

            @Anon Jakiś dziwny jesteś, nic ale to nic nie zabrania zawrócenia pieszemu na pasach. Nie wiem po co przytaczasz przepis, który nie dotyczy przejścia dla pieszych i w całości brzmi :
            3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.

            Co do punktu drugiego jest określone “tym samym kierunku” więc jeśli jest droga dwu jezdniowa w tym samym kierunku i inne auto czeka to ty też czekasz, tak trudno zrozumieć przepisy ?

          • Anon napisał(a):
            0
            0

            “jeśli jest droga dwu jezdniowa w tym samym kierunku i inne auto czeka to ty też czekasz”
            Ale na co czekam? Bo skoro ja muszę czekać to tamto auto też musi czekać? I tak sobie razem czekamy i żaden z nas nie może ruszyć bo musimy czekać? Tylko na co?

            Może i ja jestem dziwny ale ty stajesz się powoli śmieszny…

            Obejrzyj program jedź bezpiecznie. Dworak wielokrotnie rusza zanim pieszy zejdzie z przejścia. Więc pytanie brzmi:
            celowo łamie przepisy?
            nie zna tego przepisu w którym jest to jasno napisane aczkolwiek nikt go nie widział?
            Też jest dziwny?

          • Niki napisał(a):
            0
            0

            Dwie sytuacje : pierwsza – typowa droga, po jednej jezdni w jednym kierunku, jak pieszy przechodzi z prawej na lewą teoretycznie można by pojechać już jak przejdzie oś jezdni, ale jeśli się wróci bo nie zabrania mu żaden przepis to wymusisz na nim pierwszeństwo. Jeśli przechodzi z lewej na prawa, czekasz aż zejdzie do końca.

            Druga kilka pasów w tym samym kierunku, jeśli przepuszczasz pieszego sam i nie ma aut w tym samym kierunku jest podobnie jak wyżej choć zależy na którym jesteś pasie i z której strony idzie pieszy. Jeśli natomiast jest jeszcze kolejne auto to czekacie aż pieszy zejdzie z przejścia. Bo jeśli ruszysz gdy inne auto jeszcze czeka aż pieszy przejdzie przed jego maskę to naruszasz art.26.3 patrz wyżej. I właśnie na to czekasz. Wczytaj się może w przepisy bo jaśniej się już nie da.

          • Anon napisał(a):
            0
            0

            No staram się wczytać w te przepisy, ale nigdzie nie widzę zapisu który by twierdził że nie mogę ruszyć gdy już ustąpiłem pierwszeństwa pieszym.
            Oczywiście mówię o sytuacji gdy wcześniej się zatrzymałem i piesi już przeszli przed moim samochodem bo w każdej innej sytuacji.
            Przykład zawracania przez pieszego jest moim zdaniem bez sensu. Gdyż pieszy jak zejdzie z przejścia też może sobie zawrócić i chcieć wejść znowu na pasy i wtedy też nie ustąpię mu pierwszeństwa.

            Co w sytuacji gdy mamy trzy pasy w jednym kierunku, na jezdni jest korek na dwóch a trzeci jest pusty. Samochody stoją przed pasami bo nie mają miejsca za nimi. Ja jadę wolnym pasem… Też mam czekać bo inne auta czekają? No nie, gdy ustąpię pierwszeństwa pieszym mogę ruszyć i pojechać dalej swoim pasem mimo że auta które tam stały dalej stoją.

          • Niki napisał(a):
            0
            0

            1) Nie podaję przykładu jak pieszy zejdzie z przejścia, bo wówczas utraci pierwszeństwo, podaję przykład jak po przekroczeniu osi jezdni, zdecyduje się zawrócić bo może, a ty wówczas ruszysz. Ja rozwiązuję to tak, jak pieszy przekroczy oś jezdni i jest odpowiednio daleko od mnie wówczas jadę.
            2) Jeśli te dwa auta stoją w korku przed przejściem, a ty jedziesz trzecim pasem w tym samym kierunku i przejedziesz przez pasy gdy będzie na nim pieszy, klasycznie dostajesz 10 pkt i 500PLN patrz filmik wyżej. Jeśli auta stoją a niema pieszego to jedziesz dalej. Proste.

          • slawomir napisał(a):
            0
            0

            Nie musisz czekać aż pieszy wejdzie na chodnik. Ustąpiłeś już pierwszeństwa i jeżeli nie wymusisz na nim czy innym pieszym to już możesz jechać. Są przejścia trakty po 50metrów. – jak ty to sobie wyobrażasz czekać na 4-5 pasie aż pieszy zejdzie z pierwszego. Dworak o tym mówił na przykładzie długich przejśc w Krakowie.

          • Niki napisał(a):
            0
            0

            @slawomir – co robisz jak na takim wielkim przejściu pieszy przechodzi z prawej do lewej pokonał już 9 z 10 pasów jest już przy lewej krawędzi i postanawia zawrócić. Ty w tym czasie ruszasz, nadjeżdża radiowóz i widzi to tak: pieszy idzie z lewej na prawą, na przejściu nie ma wysepki, a ty mu nie ustąpiłeś pierwszeństwa, czyż nie ? Kilka razy widziałem jak na kilku pasmowej drodze z przejściem bez wysepki, pieszy wchodzi z lewej na prawą, nikt nie zatrzymuje się i biedak dochodzi do osi jezdni i czeka na środku drogi. Na szczęście to już rzadkość bo są wysepki.

          • Anon napisał(a):
            0
            0

            “Nie podaję przykładu jak pieszy zejdzie z przejścia, bo wówczas utraci pierwszeństwo”
            No ale jak wejdzie na krawężnik i nagle zawróci to znowu ma przecież pierwszeństwo i tu powstaje pewne kuriozum z którego wynika że kierowca nie może w ogóle przejechać po przejściu bo pieszy może na nim zawrócić, położyć się albo rozstawić namiot bo przecież nic mu nie zabrania, prawda?
            Nikt nie mówi o tym że jak tylko pieszy wejdzie za obrys samochodu to można mu po kostkach przejechać. Chodzi o sam fakt że nie ma przepisu który by zabraniał ruszenia gdy już się ustąpiło pierwszeństwa pieszemu.

            Ty chyba sam się zamotałeś w bronieniu swojej teorii bo widzę pewną nieścisłość.
            Najpierw piszesz że:
            “Jest jasno i wyraznie w kodeksie ruchu drogowego, ze nie mozesz przejechac przez pasy dopóki pieszy sie na nich znajduje.”
            a teraz już:
            “a rozwiązuję to tak, jak pieszy przekroczy oś jezdni i jest odpowiednio daleko od mnie wówczas jadę.”

          • slawomir napisał(a):
            0
            0

            Sami sie motacie. Jedziesz jesli nie spowoduje to wymuszenia na pieszym, nawet jak zawroci i jest na tyle daleko ze nie zaklocisz mu ruchu. Oczywiscie mowie o sytuacji po zatrzymaniu sie celem ustpaienia pierwszenstwa. Jak pieszy schodzi z twojego pasa i zrobi te kilka krokow to juz jedziesz, nawet jak zawroci to juz ciebie nie bedzie. Sa przejscia po 50metrow przez 4 czy 6 pasow bo sa skrety. Nie musisz czekac az wejdzie na kraweznik 50metrow od ciebie to by byla jakas paranoja. Mowil o tym Dworak z jedz bezpiecznie.

          • slawomir napisał(a):
            0
            0

            A tak sie przepuszcza pieszego w Olsztynie
            https://www.youtube.com/watch?v=LGzauqNTNzg

    • Aniepowiem napisał(a):
      1
      2

      No tak, bo jak pieszy zejdzie z pasów albo na przejeździe podniosą szlabany, to najlepiej postać jeszcze minutę, nigdy nic niewiadomo! Tak samo nie można ufać zielonemu światłu, też dla pewności postój jak się zapali i upewnij się, czy jak tylko ruszysz to nie zmieni koloru. Spisek, wszędzie spisek!

      • Niki napisał(a):
        2
        0

        A co zabrania pieszemu się wrócić w połowie pasów ? Jak wówczas chcesz ustąpić mu pierwszeństwa ? Co do szlabanów to wjazd na przejazd determinuje czerwone światło a nie podniesione rogatki.

    • Anonim napisał(a):
      0
      0

      Mnie egzaminator pogonił, jak czekałem, żeby pieszy zszedł z przejścia.

      • Niki napisał(a):
        0
        0

        Na szczęście egzaminator nie stanowi prawa, ja również przejeżdżam przez pasy gdy piesi z niego z chodzą, ale gdy są w takiej odległości, że gdyby zmienili zdanie i się wrócili to mnie już by nie było.

  • DW napisał(a):
    3
    0

    jak ustepujesz pierszenstwa innym pojazdom to tez czekasz az definitywnie opuszcza skrzyzowanie? Czy moze az schowaja sie za zakret lub cos? 😀

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2017
    Wypadek przy prędkości 138 km/h i ucieczka
  • Mar 26 2017
    Kierowca “bombowca”
  • Mar 25 2017
    Mistrzowski wyjazd
  • Mar 24 2017
    Nieudana próba samobójcza?
  • Mar 24 2017
    Agresja drogowa w Warszawie
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI