Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Taka jazda jest niedopuszczalna”

https://www.youtube.com/watch?v=DvIjr73lTl4
https://www.youtube.com/watch?v=DvIjr73lTl4

19 komentarzy do "“Taka jazda jest niedopuszczalna”"

  • Grzesiek napisał(a):
    6
    4

    W przypadku hamowania przed przejściem to zdecydowanie dodałbym że z racji tego że pieszy znajduje się jeszcze na chodniku, warto jednak spojrzeć szybko w lusterko i upewnić się czy jakiś pacan nie jedzie za nami. Rozumiem, że skoro jeden zatrzymał się, to wypadało by aby kierowca jadący z naprzeciwka także to zrobił, ale wiele razy nie ustępowałem ani pieszym (na chodniku) ani wyjeżdżającym z podporządkowanej, właśnie z powodu kierowców jadących za mną. Zresztą z tym hamowaniem dotyczy to też omawianego wcześniej manewru hamowania np. przed korkiem itp. gdzie w mieście jedziemy sznurem i nagle wszyscy stoją a ja osobiście hamując uciekam np. na pobocze aby nikt w tyłek nie wjechał mi. Oczywiście wszystko jest dla ludzi z głową i bezpieczny dystans dystansem, ale nie możemy, nie damy rady, myśleć za wszystkich. Niestety, rowerzyści nadal wiedzą lepiej co mogą… a mogą i z chęcią pomagam im realizować swoje marzenia, ale wszystko ma swoje granice. Nadal jest jazda parami, brak świateł wieczorem i w nocy, pchanie się na wąskie drogi generując zbędne korki zamiast zjechać, przepuścić nawet co jakiś czas czy po prostu wykorzystać fakt, że nikt nie porusza się chodnikiem. W końcu jazda po chodniku jest w pewnych granicach dopuszczalna. Wszyscy wzajemnie prowokujemy się do takich działań, a najgorsze jest to że każdy z nas chce być mądrzejszy od drugiego.

    • Borek napisał(a):
      1
      4

      Na filmie ten samochód zatrzymał się raczej gwałtownie, widać jak zanurkował, tak się hamować nie powinno gdy nie istnieje zagrożenie bezpieczeństwa naszego lub czyjegoś. Mimo tego wina dostawczaka z tyłu jest bezsporna – brak bezpiecznego odstępu do poprzednika, głowa chyba w chmurach skoro tak późno zareagował.

      Niemniej masz rację, gdyby z tyłu jechała ciężarówka z takim kiepskim szoferem to na wysunięciu do połowy przejścia by się nie skończyło.

  • anon napisał(a):
    10
    12

    Jak zwykle znalazła się okazja, żeby przypieprzyć się do rowerzystów. I o ile oczywiście druga sytuacja jest bezdyskusyjna, a rowerzysta jest do odstrzału, tak pierwsza już nie do końca. Po pierwsze, prowadzący oczywiście nawet nie zająknął się na temat art. 27.1a PoRD. Po drugie, moment włączenia kierunkowskazu przez kierującego znamy tylko z jego relacji, a po trzecie wreszcie, to jak dla mnie rowerzysta zaczął manewr gdy samochód jeszcze stał – co wtedy, czy powinien go przerwać w trakcie?

    • ozi napisał(a):
      10
      12

      Brednie. Rowerzysta doskonale widział, że auto albo już powoli rusza albo za chwilę ruszy i w tej sytuacji z włączonym kierunkowskazem rowerzysta nie ma prawa wyprzedzić. Poza tym nie tylko kierowców aut obowiązuje coś takiego jak zachowanie szczególnej ostrożności – w tej sytuacji gość na rowerze gna bezmyślnie przed siebie i nie można powiedzieć, że taką szczególną ostrożność zachował. Gdyby sytuacja miała miejsce kilka metrów dalej kiedy auto już skręcało to rowerzysta miałby prawdopodobnie ciekawą lekcję i życia i z zakresu przepisów ruchu drogowego.

    • sprzet napisał(a):
      7
      11

      Jak to jest, że kierowcy są piętnowani w tym programie za wykroczenia, a rowerzyści także nawet jeśli żadnego wykroczenia nie popełnią. Bo panu Dworakowi się akurat nie podoba, że pojechał tą drogą, albo ominął stojący pojazd z kierunkowskazem (niemal w momencie ruszenia rowerzysta się pojawia w przedniej kamerze, więc trudno tu mówić o wyprzedzaniu).

      • juuulek napisał(a):
        2
        5

        rowerzysta popełnił wykroczenie
        inną sprawą jest, że w przypadku zdarzenia to kierujący samochodem byłby winny
        patrz URoPD art. 24.1.3 vs. art. 27. 1a

        • sprzet napisał(a):
          7
          6

          Wszystko byłoby prawdą jakby go wyprzedzał. A on go omijał. Facet ruszył jak rowerzysta był na równi z nim. Przy okazji przepis jest bez sensu. Jak będzie się toczył sznur aut na kilkadziesiąt metrów z prawym kierunkowskazem to rowerzysta ma stać za nimi jak ten kołek? Przecież 90% z nich wyprzedzi zanim dojedzie do skrzyżowania gdzie oni rzeczywiście skręcają. Wystarczy nie wjechać pod koła temu który już rzeczywiście wykonuje manewr skrętu.

        • sprzet napisał(a):
          2
          3

          I jeszcze: zgodnie z art. 27.1a po tym jak rowerzysta go ominął (a nie wyprzedził!) to już on ma pierwszeństwo. Więc nie ma się co pieklić, trąbić i skarżyć Dworakowi tylko grzecznie ustąpić pierwszeństwa. Co w tej sytuacji nie wymagało niczego od kierowcy, bo rowerzysta był dawno przed nim kiedy dojechali do skrzyżowania.

    • Borek napisał(a):
      4
      10

      Zaczął manewr powiadasz – a czy faktycznie mógł go zacząć? Rozumiem, że jeśli pomiędzy samochodem a krawężnikiem jest poniżej 0,5m odstępu to można to uznać za bezpieczne miejsce do jazdy, ale gdy samochód wyprzedza rower w odstępie poniżej metra to już jest niebezpieczne?

      Śmiało, ośmiesz się jeszcze bardziej.

      • sprzet napisał(a):
        6
        3

        Jak nie rozróżniasz stania i ruszania od jazdy 50km/h to oddaj laysom prawo jazdy.

      • anon napisał(a):
        7
        0

        Ja się ośmieszam? To co robisz Ty, próbując w jakiś dziwny sposób przyrównać OMIJANIE lub nawet wyprzedzanie samochodu poruszającego się powoli do wyprzedzania przez samochód rowerzysty z prędkością 50km/h? Czy naprawdę nie widzisz różnicy w potencjalnych skutkach zahaczenia przez rower wolno jadącego samochodu i zahaczenia rowerzysty przez samochód jadący 50km/h? Naprawdę tak trudno zrozumieć obowiązek zachowania 1m odstępu?

  • BarTeC napisał(a):
    0
    0

    Nwm o co mają na myśli ci kierowcy którzy zastawiają skrzyżowania. Przecież jakby zatrzymał się przed przerywaną to i tak byłby w tym samym miejscu w korku. Powinien przeczekać przed liną przerywaną a gdy zwolni się miejsce za samochodem z przodu to on dopiero powinien podjechać. Czasami głupota ludzka nie zna granic.

  • brzeczyszczykiewicz napisał(a):
    1
    0

    Pan z ” Kiji ” powinien przed przerywaną się zatrzymać a gdy za samochodem z przodu zwolni się tyle miejsca aby on mógł podjechać i żeby też nie zasłaniał tyłem skrzyżowania. I ciekawe co mu dało to że zasłonił skrzyżowanie. I tak nie zmienił swojej pozycji w kolejce ..

    • Borek napisał(a):
      0
      0

      No przecież nikt mu się nie wepchnął przed maskę, nie widzisz tego? Kij z tym że nikt nie chciał się tam wcisnąć – ważne że on walczył do końca. Z nikim. Samotny kowboj. 😀

  • cukier napisał(a):
    5
    4

    Dworak jak zwykle najbardziej denerwuje, gdy próbuje domyślać się, dlaczego ktoś złamał jakiś przepis. Mógłby tego nie robić, pomalutku robi się to żałosne, bo ten człowiek zwyczajnie nie ma wyobraźni. Niech mówi jak trzeba jeździć i jak nie trzeba, ale złośliwości i ironiczne uwagi niech sobie zostawi na czas poza programem, bo taka ironiczna dydaktyka nie stanowi najlepszego sposób nauczania. Co najwyżej facet pozyska w ten sposób potaknięcie od pani redaktor, z którą (swoją drogą) stworzyli lekko nieudaną lożę szyderców.
    Jak mawia prezydent Kwaśniewski ( kiedy nie wie, że go podsłuchują), pan prowadzący jest w sobie zakochany z wzajemnością, hłuehe. Sorry but its true.

  • Krzysiek napisał(a):
    1
    0

    Kolejny odcinek udowadniający fakt, że problemem nie jest pojazd, a jego kierowca. Dobitnie widać, że polscy użytkownicy dróg to egocentrycy, nie znający podstawowych przepisów (za to chętnie “modrzący się” przy każdej okazji, dorabiając absurdalną argumentację do swojej spaczonej logiki byleby tylko “wyszło na ich”), niezdolni do przewidzenia najprostszych konsekwencji swoich własnych akcji, agresywnie konkurujący ze sobą nawzajem na każdym polu.
    Korzystanie z dróg wymaga odpowiedzialności, rozsądku, znajomości elementarnych zasad na nich panujących, wyobraźni, a przede wszystkim kooperacji i wzajemnego szacunku – tego na polskiej drodze ciężko uświadczyć.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 27 2017
    “Korytarz ratunkowy zaczyna działać”
  • Mar 27 2017
    Po trupach do celu
  • Mar 27 2017
    Dzikie polskie drogi
  • Mar 27 2017
    O włos od tragedii
  • Mar 27 2017
    “Za czym kolejka ta stoi?”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI