Menu

  • Kategorie

  • 160,000 subskrypcji

  • Ponad 70,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

“Ynteligentny manewr”

https://youtu.be/Nqu7P0IAkeA?t=8s
https://youtu.be/Nqu7P0IAkeA?t=8s

 

42 komentarze do "“Ynteligentny manewr”"

  • :D napisał(a):
    63
    3

    Patrz w lusterka -mercedesy są wszędzie 😉
    Żal na coś takiego patrzeć…

  • Anonim napisał(a):
    83
    9

    gościu z mercedesa jest kompletnym idiotą, z drugiej strony motcyklista mógł zjechać na prawy pas i go przepuścić. grupa która wszędzie uprasza się o patrzenie w lusterka sama też powinna to robić.

    • zachował bezpieczna odległość co dla motoru przy tej prędkości taka nie była na prawym wyprzedzana osobowka gościu mądry bo blacha go chroni gościu z merca bez wyobraźni a już i szacunku dla innego życia napisał(a):
      3
      6

      A

    • Peter napisał(a):
      26
      3

      A co jak jadę już skrajnie prawym (moto) i przy 55km/h (teren zabudowany, już przekraczam prędkość) właśnie tak mnie wyprzedzają? Widzę w lusterku- gdzie mam zjechać? Co? Przyspieszyć?
      W chwili pojawienia się Merca, motocykl wyprzedzał pojazd po prawej. Jechał więc zgodnie z przepisami. Nie miał gdzie zjechać. Nie ma usprawiedliwienia dla kierowcy auta.

    • kriss_u napisał(a):
      15
      14

      Skoro motocykle przepychają się miedzi autami to czemu on nie może między motocyklem a baryjerką???

  • Wojciech napisał(a):
    46
    12

    o co sie wkurzasz? robicie tak samo!

    • Kulfon z 206 napisał(a):
      10
      3

      Może on nie robi. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Chyba, że sam się na innych nie denerwujesz, bo przecież robimy to samo (my, kierowcy ogółem).

    • Peter napisał(a):
      8
      0

      Nie tak samo. Jeśli chodzi o poruszanie się tym samym pasem jezdni to:
      a) Motocykl może ominąć stojące pojazdy pod warunkiem nie wjeżdżania na jezdnię o przeciwnym kierunku (przekraczanie ciągłej)
      b) Motocykl może wyprzedzić wolno jadące samochody pod warunkiem nie wjeżdżania na jezdnię o przeciwnym kierunku (przekraczanie ciągłej).

      To wszystko na co pozwala prawo… no a właściwie tego nie zabrania. Jeśli motocyklista robi coś ponad to, łamie przepisy. Ale motocykl tak może, a auto nie, to straszne poruszenie. Są też sytuacje odwrotne. Np. na zakazie wyprzedzania, auto ma prawo wyprzedzić motocykl, a motocykl auto już nie.

      Motocykl jechał prawidłowo lewym pasem. Wyprzedzał wolniej jadące pojazdy jadące pasem prawym. I w takiej sytuacji został wyprzedzony przez auto, które poruszało się tym samym pasem ruchu, które nie zachowało bezpiecznej odległości przy wyprzedzaniu. Koniec tematu.

    • Marcin napisał(a):
      0
      2

      I przez takich idiotów jak ty są wypadki

  • Sajmon napisał(a):
    52
    11

    Bo jedziesz tak jak byś wykupil abonament na lewy pas… No i patrz w lusterka nie tylko motocykliści sa wszędzie

    • Dawid napisał(a):
      7
      1

      Przecież normalnie jedzie z prędkością jak samochód z przody trzymając te 30-40m odległości, która przy prędkości 100+ kmh nie jest duża. Najbardziej mnie denerwują idioci, którzy podjeżdżają właśnie w takich sytuacjach 2m od zderzaka, potem mrugają długimi, żeby zjechać. Ale niby czemu mam zjeżdżać, skoro wyprzedzam auta po prawej i jadę tyle samo co samochód z przodu, tylko, że w bezpieczniej odległości.

      • Nace napisał(a):
        4
        2

        Wyprzedzasz powietrze? Wiesz co, a mnie wkurwiają “kierowcy” dla których 500m wolnego pasa to za mało, żeby zjechać. I nakurwiacie kilometrami lewym wycierając sobie gębę, że wyprzedzacie, choć w rzeczywistości ścigacie się z powietrzem na prawym pasie.

        • Dawid napisał(a):
          0
          0

          Nie, nie. Po co miałbym zjeżdżać na prawy pas, potem hamować i z powrotem wracać na lewy? Żeby przepuścić jaśnie możnego Pana, któremu się “bardziej” śpieszy? Nie rozumiem twojego myślenia. Sam możesz zjechać na prawy, bo jadąc za mną też wyprzedzasz powietrze.

  • Łukasz napisał(a):
    40
    6

    Ale to jest podobne zachowanie jak innych motocyklistów… Jak zmiana ról to już się nie podoba?

    • elo napisał(a):
      6
      10

      ok, ale kto powoduje takim manewrem większe niebezpieczeństwo?

      • Borek napisał(a):
        15
        1

        A co to niby za różnica czy motocykl śmignie blisko samochodu czy samochód śmignie blisko motocykla? W obu przypadkach motocyklista ma zawsze bardziej przechlapane.

        • rafal napisał(a):
          2
          1

          Ale tak właśnie robią motocykliści-wyprzedzają gdzie się da i jak się da.

        • elo napisał(a):
          0
          0

          co to za różnica? a kto ma mniejszy pojazd? czym łatwiej manewrować w takiej sytuacji? na serio tego nie kumasz Bolku?

    • Konrad napisał(a):
      2
      13

      Jeśli moto wyprzedza “na żyletkę” to wie czym ryzykuje, w większości wie ze ma miejsce bo mija tak 50/60 puszek dziennie. Kierowcy samochodów jedyne co potrafią to sie wpierdalać, wciskać na hama chodź wiedzą ze i tak sie nie zmieszczą, po prostu spychają licząc na to ze kierowca wolniej jadący zahamuje. Głupie tępe HUJE

  • Zażenowany :C napisał(a):
    6
    7

    Skrajnie idiotyczny manewr… Zakładając, że motocyklista by nie posiadał lusterek to nie mógłby przewidzieć, że coś takiego może mieć zaraz miejsce. Ale do czego zmierzam, motocyklista ma dla siebie cały pas i akurat w tym momencie jak mercedes go wyprzedzał to motocyklista mógł mieć zachciankę zbliżyć się do lewej krawędzi pasa, bo ma takie prawo i co wtedy, pszypał, bo szpanowanie nie wyszło…

    • rafal napisał(a):
      0
      0

      Należy poruszać się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni lub pasa ruchu-prawo o ruchu drogowym

  • Zażenowany :C napisał(a):
    23
    6

    A przepraszam zmieniam zdanie! Dobre spostrzeżenie, jak motocyklista wyprzedza na centymetry to dobre je, a jak samochód motocykliste to już źle 😀

    • Ja napisał(a):
      12
      2

      Bo wyprzedzając motocyklistów mususz zachować 1m odstępu a wyprzedzając auto juz nie.

  • elo napisał(a):
    2
    3

    PKE – stan umysłu

  • vespa crabro napisał(a):
    18
    1

    Jak jestes na lewym pasie, na prawym sa duze przerwy miedzy wyprzedzanymi pojazdami, widzisz w lusterku ze ktos za******dala lewym za toba i szybko sie zbliza, to jesli MASZ MOZLIWOSC zjezdzasz do luki na prawym, przepuszczasz szybszego i wracasz z powrotem na lewy jesli nadal chcesz wyprzedzac. Jak widac dla niektorych to za trudne…

    • abc napisał(a):
      2
      0

      jak widać dla niektórych – czyt. dla znacznej większosci kierowców to jest bardzo trudne, niestety na polskich drogach nie da sie zbytnio pozapierdalać, bo mamy tylko 2 pasy, 3 pasy załatwiają sprawe, na lewy sie nie wpieprzy nikt jak Ty lecisz 200.
      Mogliby też uczyc na egzaminach jak oceniac mniej wiecej predkosc pojazdu za nami, bo moze sie tez zdarzyc ze wyjedziemy karetce albo policji bo nie uslyszymy a oni też lecą po autostradach grubo ponad 200 jak mają wezwanie 🙂 Kiedys mnie mijali przy 190 to ledwo zdazylem numerki przeczytac jak superb przeszedl obok mnie ;]

  • Guest napisał(a):
    10
    0

    Kierowca tez ma dla siebie cały pas. ale jak by tak zrobił to został by zjechany za zachowanie..
    Motocykliści . Dajcie od siebie co wymagacie od innych ..

  • Rafał napisał(a):
    5
    1

    Nigdzie w przepisach nie jest zabronione wyprzedzanie w obrębie własnego pasa ruchu. Dla mnie to trochę jak wyprzedzenie roweru, tylko prędkość odpowiednio większa. Więc, po raz kolejny nie widzę powodu, dla którego trzeba tak błahe sytuacje, tak mocno piętnować.

  • Piotres napisał(a):
    4
    0

    A trzeba było jechać środkiem lewego pasa po co trzymał się środkowych pasów ?

  • Darek napisał(a):
    6
    1

    Generalnie nic złego nie zrobił, zmieścił się na pasie. Natomiast trzymanie się za wszelką cenę lewego pasa? Tylko kretyn tak robi. Po wyprzedzeniu zjedź na prawy pas i będzie ok. Coraz więcej idiotów zatyka autostrady przez jazdę lewym pasem.

  • wasyl napisał(a):
    6
    2

    Co zrobił? Wyprzedził tak jak to zwykle robią motocykliści. Wówczas nie jest to dziwne, dziwi gdy jest odwrotnie? Filozofia Kalego.

  • pierduttt napisał(a):
    2
    1

    Wszyscy, którzy uważają że motocyklista powinien zjechać na lewy niech zauważą, że przed motocyklem jest samochód i motocykl jedzie za nim.
    W takiej sytuacji nie ma co zjeżdżać na prawy pas bo to nic nie da. Pan z Mercedesa nie pojedzie dalej tylko utknie na miejscu motocykla.

    • Matt napisał(a):
      2
      0

      I właśnie takie myślenie powoduje korki, wypadki i wszędobylskie wqrwienie. Siedzenie na lewym pasie kiedy prawy jest wolny, siedzenie na środkowym pasie na 3 pasmowej drodze i najbardziej karygodne włączanie się do ruchu na samym początku rozbiegówki jadąc 60km/h. Ludzie czy naprawdę jedynym sposobem na zmuszenie was do poprawnego poruszania się pod drogach szybkiego ruchu jest nakazanie wam tego przez prawo i egzekwowanie przez policję???

  • xyz napisał(a):
    1
    1

    przy takich prędkościach musisz miec odstęp do pojazdu przed tobą- a merc lubi na zderzaku siedzieć i mu sie nie podoba ze motur ma polowe tacho odstępu

  • DeKu napisał(a):
    1
    1

    Jak czytam komentarze tutaj to połowa z kretynów twierdzących, że ten manewr był ok powinna mieć zabrane prawo jazdy dożywotnio.

    • Borek napisał(a):
      1
      0

      Tylko ci “kretyni” twierdza tak przez analogię do manewrów odwrotnych, gdzie to motocykl wyprzedza samochód “na gazetę”. Naprawdę to tak trudno przeczytać do końca?

  • lechu napisał(a):
    2
    0

    na motorach robią tak notorycznie ale jak osobówka minie to płacz… po to są lusterka by w nie patrzeć a nie jechać jak święta krowa lewym pasem…

  • Nace napisał(a):
    1
    0

    Nie no jak ja czekał na taki materiał. Aż prosi się on o taki komentarz. Z resztą przedmówcy mnie w sporej mierze wyręczyli, ale dorzucę mimo wszystko swoje trzy grosze, bo bym sobą nie był.

    Jakiż to ból dupy ja widzę, bo puszkarz zachował się identycznie jak 99% motocyklistów! Kurwa, a jak ja jadę sobie spokojnie, jak Pan Bóg przykazał i z dupy pojawia mi się motocyklista wyprzedzając mnie na grubość lakieru to jest wszystko w porządku i wtedy wszyscy pierdolą, że motocyklista MA PRAWO. Chuja, a nie prawo. I szczerze to miałem wręcz nieprzyzwoicie perwersyjną nadzieję, że ten motocyklista się wypierdoli po tym manewrze. Jak mnie to leczy jak coś takiego widzę. Jak motocykliści napieprzają wokół samochodów na grubość lakieru, przedzierają się w korkach, wyprzedzają na milimetry wtedy jest wszystko spoko. Ale zrób ten sam numer motocykliście osobówką i już wariat, pirat drogowy! Morderca!
    Więcej takich jak Pan z merca to może się barany nauczycie jakie to przyjemne, gdy z dupy pojawia się za plecami inny pojazd i niemal spycha was z drogi.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Wrz 26 2017
    Strzeżony przejazd kolejowy?!
  • Wrz 26 2017
    Polskie Drogi #98
  • Wrz 25 2017
    Mały, ale wariat
  • Wrz 25 2017
    “A cię kur*wa pier*dolnę”
  • Wrz 25 2017
    400 metrów biegiem do wypadku (zablokowany korytarz ratunkowy)
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI