Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Egoizm i buta

https://www.youtube.com/watch?v=mqx4CklFGOM
https://www.youtube.com/watch?v=mqx4CklFGOM

28 komentarzy do "Egoizm i buta"

  • Piter napisał(a):
    7
    3

    Sygnalizator świetlny by rozwiązał problem.

    • Kacper napisał(a):
      10
      2

      Sygnalizator by pokonali przejeżdżający na czerwonym. Jedyne wyjście to ograniczenie do 30 i wyniesienie skrzyżowania. Pierwszy, drugi, trzeci otrze podwozie, to zwolni.

      • juuulek napisał(a):
        0
        1

        rozwiązanie z jakimiś progami zwalniającymi jest o tyle skuteczne, co również trochę niekonwencjonalne jak na dwujezdniową drogę krajową
        może jakiś fotoradar(?)

  • Anonim napisał(a):
    6
    0

    Odpowiedzialna jazda ,nie sygnalizator. Bardzo często się trąbi o tym …..Sam przechodzisz tak jak i ja przez przejście i odpowiedz sobie z ręką na sercu ilu kierowców się zatrzymuje? Dla przykładu stałem wczoraj z moim trzyletni synkiem przed przejściem. ……przepuścił mnie dopiero siódmy kierowca co mówi samo za siebie.

    • sajgon338 napisał(a):
      4
      16

      właśnie stałeś… co on ma Ci wysłać zaproszenie? Masz pokazać, że chcesz przejść. Wykonać krok tuż prze ulicą, patrzeć na kierowców…. Ja jak korzystam z przejść nie czekam dłużej niż 10s. Piesi nie potrafią korzystać z przejść. Co nie umniejsza winy kierowców z tym cholernym wyprzedzaniem na pasach i przekraczaniem prędkośći. Obie strony są winne

      • Ola napisał(a):
        18
        0

        Myślę, że stanie na przejściu dla pieszych zgodnie z kierunkiem ruchu jest wystarczającym sygnałem, że sterczę tam jak wazon żeby przejść a nie znaleźć męża.

        • sajgon338 napisał(a):
          3
          9

          Nawet nie wiesz ile razy gdy się zatrzymałem dla osoby tak stojącej okazało się, że sobie tak po prostu stoi, rozmawia przez telefon lub zajmuje się czymś innym. My nie mamy was zapraszać na przejścia, mamy wam ustąpić pierwszeństwa

          • Nace napisał(a):
            3
            0

            Przestań siać bzdury. 98/100 osób stojących w ten sposób normalnie przechodzi przez jezdnię. Osoby, które stoją dla samego stania to tak skrajna skrajność, że naprawdę wolę zatrzymać się niepotrzebnie, niż kogoś po prostu zabić.

            • juuulek napisał(a):
              1
              0

              true 🙂 faktycznie ze 2% osób stoi jak słoik i nie przechodzi – irytujące koszmarnie :/
              ale i tak się zatrzymuję, zatrzymywałem i dalej zatrzymywać będę, bo co poradzę? jeszcze kogoś rozjadę – lepiej w tę stronę

    • riesling napisał(a):
      1
      0

      A jak mają stawać jak na kursach tego nie uczą. Nie wiem czy wszystkie szkoły jazdy ale na pewno szkoła jeady PIRAT (nomen omen) z Bochni. O mało mnie nie potrącili na przejściu.

  • KK napisał(a):
    1
    5

    Pierwsza sytuacja
    Czyli jakby tam toczyło się np. 5 samochodów, powoli, np z 5km/h i przepuszczaliby pojazdy z przeciwka a pieszych by nie było to nie możemy ich wyprzedzić tylko trzeba czekać z nimi ?
    Jeżeli pojazd skręcający zasłaniałby to nie wiemy czy stoi bo przepuszcza pieszego czy stoi bo przepuszcza pojazdy, więc tak czy siak trzeba zwolnic prawie do 0 – w przypadku gdy nie wiemy czemu stoi bo nie widzimy.

    • Anonim napisał(a):
      3
      0

      kolego, dobrze że pytasz, więc ci odpowiem zamiast minusować (nie wiem dlaczego niektórzy to robią): jak nie widzisz czy na/przy przejściu jest człowiek, bo ktoś tam stoi i zasłania widok, to masz zwolnić praktycznie do zera i dopiero jak zobaczysz, że nie ma nikogo na przejściu możesz ominąć tego co stoi przy przejściu. Jak nie ma pieszych to czekać nie musisz, po prostu ruszasz i jedziesz dalej.
      “Zabrania się omijania pojazdów, które zatrzymały się w celu przepuszczenia pieszego”, a nie zabrania się omijania pojazdów, które stoją w korku na innym pasie. Ale żebyś miał pewność co robisz to niestety musisz zwolnić przed przejściem w praktyce do prędkości prawie “zero” najlepiej z nogą na hamulcu (gdyby jakiś pieszy nagle zza innego samochodu sobie wyszedł to musisz stanąć w miejscu).

      • Nace napisał(a):
        1
        0

        No to jest jedna z bodaj bardziej problematycznych kwestii w ruchu drogowym i szkoda, że Pan Dworak nie pokusił się o rozwinięcie tego. Faktycznie, lewo/prawo skręty na tego typu drogach to trochę mina. Grunt to być świadomym tego co się dzieje dookoła, świadomość zagrożenia, tego co może się stać. Czyli generalnie zwolnić, dać sobie i innym szansę na reakcję.
        To faktycznie trochę problematyczna sytuacja, bo jeśli brać dosłownie to co mówi P. Dworak to te dwa pasy + lewo skręt przestają mieć rację bytu. Jeśli teraz każdy pojazd ma się zatrzymać do zera, no bo nie można ominąć to równie dobrze może tam być jeden pas, bo i tak przepustowość fatalna.
        Ja jestem od zawsze zwolennikiem tego przepisu, ale czasem faktycznie wydaje się, że jest on niedoprecyzowany w niektórych przypadkach i nie do końca wyjaśnia jak się zachować. No niby nie wolno to nie wolno, ale weź się teraz na takiej drodze zatrzymaj do zera, bo jakiś kolo skręca.
        Bublem infrastruktury drogowej jest to, że w tym miejscu w ogóle jest przejście dla pieszych w mojej opinii. Powinno ono być oddalone od skrzyżowania o co najmniej 100m, a przynajmniej zanim zaczyna się pas do lewoskrętu.

      • KK napisał(a):
        1
        0

        Dzięki wielkie.
        Zgadzam się, o omijaniu jest to jasne, tak jak zacytowałeś.
        Ale gdy mówimy o wyprzedzaniu, gdy np. przed przejściem na lewym pasie, np do lewoskretu jest wolniutko poruszający się korek, tak z 5km/h a prawy jest pusty to nie można sobie pomykać (nawet jak widzimy że jest to korek a nie przepuszczanie pieszych) tylko trzeba się zrównać z tymi pojazdami do tych przykładowych 5km/h i za pasami można dopiero przyspieszyć.
        Ja wiem, że dziwny, rzadki przykład, ale spotykany.
        Bo jak Pan Dworak wjeżdża na filmiku na lewy pasy i jedzie tym pasem już wolniej to od tego momentu nie może nikt go wyprzedzić z prawej ponieważ nie można wyprzedzać bezpośrednio przed przejściem. I gdyby był na tym jego lewym korek i po prostu wolno by się toczyły pojazdy lub on by się dotaczał to już na prawym nie mogą.

  • Anonim napisał(a):
    4
    1

    Mam pokazać że chce przejść? Co kartkę na czoło mam sobie przylepić?????? Stałem z dzieckiem i co mam malucha pod koła samochodu na przejściu???? Pewnie jesteś z tych co mówią niech stoją przecież ja jestem w aucie i jest mi okropnie ciężko wcisnąć pedał hamulca.
    Filmik trafnie ujęty pokazuje ile czasu musi minąć zanim ktokolwiek zareaguje, właśnie potem się okazuje że za późno. Po to mamy szare komórki że skoro stoi samochód przed przejściem to my mamy obowiązek zwolnić bo to jest przejście…. Stawianie sygnalizatorów nie jest rozwiazaniem bo doszłoby do paradoksu co 100 sygnalizacja. My sami kierowcy i piesi tworzymy to co właśnie jest na drogach. Osobiście jestem za wysokimi karami za nie ustąpienie jak i za wtargnięcie .

  • Anonim napisał(a):
    2
    0

    Panie KK za co robiłeś prawo????? Samochód stojący z lewej do skrętu zatrzymał się przed pasami a nie trochę dalej .

    • KK napisał(a):
      0
      1

      Za pieniążki.
      Ale gdyby przed nim były np. 2 pojazdy przepuszczające osoby z przeciwka to ten 3 już byłby przed pasami. Dlatego podałem sytuację jakby było kilka pojazdów a nie jeden stojący przed pasami.

  • Krzysiek napisał(a):
    1
    3

    Generalnie robienie przejść dla pieszych, bez sygnalizacji świetlnej, przez kilka pasów ruchu, to proszenie się o problemy. Stanowią one śmiertelne zagrożenie dla pieszych, a przy okazji powoduje zaburzenia ruchu, które mogą skończyć się nawet karambolem. Powinno robić się w takich miejscach kładki, przejścia podziemne lub przynajmniej wstawiać sygnalizatory ale przede wszystkim powinno się bardzo ostrożnie je lokalizować i zamiast iść w ich ilość, postawić na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
    Akurat tak się składa, że stosunkowo często jeżdżę po Pasterniku i muszę przyznać, że owszem kierowcy się tam gubią, jeżdżą źle, jest to głównie zasługa tego, jak fatalnie rozwiązany jest tam ruch. Przejście o którym mowa w powyższym materiale jest faktycznie “genialnie” pomyślane, nie dość że jest połączone z tym niefortunnym (rzadko uczęszczanym) lewoskrętem to na dodatek szkoda, że nie pokazano jak ono wygląda, gdy jedzie się od autos(t)rady, gdy wyłania się ono zza ostrego zakrętu (jest po prostu mało widoczne). Najbardziej irytujące jest jednak inne przejście, znajdujące się w tym samym rejonie, które prowadzi z jednej strony ulicy do ….stacji benzynowej po przeciwnej stronie, choć kawałek dalej jest również stacja i to nawet tej samej sieci! Zresztą, w tym samym miejscu, nie wiadomo po co, zrobiono także pas do lewoskrętu na tą stację!
    Problemem polskich dróg są nie tylko kierowcy ale także źle pomyślane i jeszcze gorzej oznakowane drogi – w Krakowie niestety jest ich pełno.

    • riesling napisał(a):
      2
      1

      Przed tym zakrętem jest ograniczenie. Jak się nie za…….ala w baranim pędzie za innymi to jest wystarczająco dystansu żeby stanąć.

      • Nace napisał(a):
        2
        0

        Prędkość to jedno, ale kolega zwraca uwagę, że faktycznie u nas drogowcy nie myślą. To jak u nas organizuje się ruch drogowy zadziwia. Przejście pokazane na filmie jest dla mnie usytyuowane wręcz idiotycznie. Powinno być ono oddalone od skrzyżowania o co najmniej 100m, a już przynajmniej zanim zaczyna się pas do lewo skrętu. Po prostu jeśli nie jest to absolutnie koniecznie powinno się skrajnie unikać tego, aby przejście dla pieszych biegło przez pasy do lewo/prawo skręty. To wprowadza niepotrzeby chaos na drodze i szczerze naprawdę nie dziwię się, że ludzie głupieją choć jestem gorącym zwolennikiem zakazu wyprzedzania na przejściu.
        To proszenie się o kłopoty. Każdy pojazd chcący skręcić w lewo jest tam potencjalną miną, bo z zasady będzie hamował niemal do zera i teraz chcąc trzymać się litery prawa wszyscy na pozostałych pasach ruchu muszą zwolnić do prędkości skręcającego! To po co tam w takim razie dwa pasy ruchu, skoro przepustowość takiej drogi spadnie niemal do zera?

        • Krzysiek napisał(a):
          2
          0

          Właśnie o to chodzi.
          Znajomość przepisów i stosowanie się do nich, przez wszystkich użytkowników dróg (jak zresztą widać po filmach zamieszczonych na tym portalu) jest poważnym problemem.
          Innym niemniej poważnym kłopotem jest organizacja ruchu, która powinna być tak zaplanowana, żeby ułatwić życie wszystkim, nie zaś stwarzać zagrożenie, przez niewłaściwe usytuowanie przejść dla pieszych (tak jak ma to miejsce na tym nieszczęsnym Pasterniku), skrętów przez kilka pasów, bez sygnalizacji świetlnej (czy też innego rozwiązania drogowego), robieniu przejazdów rowerowych, w miejscach w których nie da się zauważyć zbliżającego się cyklisty….Służby odpowiedzialne za drogi powinny kłaść większy nacisk na bezpieczeństwo, szczególnie pieszych, przez stosowanie skutecznych rozwiązań (takich jak kładki, przejścia podziemne), które fizycznie coś wnoszą, znaki nie wytworzą jakiegoś “magicznego pola siłowego”, które skutecznie uchroni pieszego przed piratem drogowym.
          Każdemu kto łamie przepisy, należy się kara, niemniej nie należy projektować dróg wychodząc z założenia, że znaki i przepisy fizycznie uchronią ludzi przed krzywdą, trzeba zadbać o to aby ich fizycznie przed nią zabezpieczyć ale przede wszystkim nie wolno wdrażać rozwiązań, które w konsekwencji będą prokurować powstawanie skrajnie niebezpiecznych sytuacji.

      • Krzysiek napisał(a):
        0
        0

        Ja stanę, ten jadący za mną już niekoniecznie…. 😉

        • Nace napisał(a):
          0
          0

          I o to chodzi. Spróbuj się zatrzymać na takiej drodze to Ci ktoś z dupy garaż zrobi i w sumie to bym nawet nie miał pretensji jakby mi ktoś tam w tyłek wjechał, bo pewnie sam bym wjechał na jego miejscu. W tym rzecz, że to zmuszanie ludzi do często nagłego i kompletnie irracjonalnego hamowania w idiotycznym miejscu.

  • mietek napisał(a):
    1
    0

    Moim zdaniem, to skrzyżowanie jest do przebudowy. Szanuje Pana Dworaka za, to co robi, czyni i mówi, ale w tym odcinku powinien skoncentrować się na błędach w orgniazacji ruchu. Przecież każdorazowe zatrzymywanie się w tym miejscu samochodów jeżeli tylko jakieś auto skręca w lewo doprowadziłoby do wielu kolizji drogowych, no i dużych niczym nieuzasadnionych korków. Nie jestem fanów sygnalizacji świetlnych czy tuneli/kładek, ale w tym miejscu należy jedno z powyższych rozwiązań zastosować.

  • Damn napisał(a):
    2
    0

    Wystarczyłoby oddzielić pas do lewoskrętu małą zieloną wysepką, aby piesi mieli gdzie stanąć i już by było dużo bezpieczniej. Projektant tego skrzyżowania powinien pomyśleć o zmianie fachu, bo chyba nie przewidział tego, co się tam będzie działo niestety.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj