Jak dobrowolnie zostać kaleką? O tak…

https://www.facebook.com/Discovery/videos/10155313362653224/
Share Button

14 komentarzy do "Jak dobrowolnie zostać kaleką? O tak…"

  • Wandzia pisze:

    Dlatego pierwsze co zrobiłam w mojej nowej mysi to wyrzuciłam sterownik z poduszek powietrznych.

    11
  • Anonim pisze:

    Ja to jednak coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie to są jednak bezdennie głupi, wręcz tępi. Szczególnie baby. Już sam pomysł żeby tak trzymać kopyta, zakrawa na co najmniej braki w logicznym rozumowaniu. Ale żeby się jeszcze kłócić “ale o co chodzi?”

    1
    1
    • Ranek pisze:

      Nie każdy wie jak poduszki działają.
      Zamiast się kłócić to na spokojnie podaj jej sensowne argumenty, a nie rozkazywać jej że ma zdjąć nogi. Lepiej pokierować rozmową podając jej sensowne argumenty aby sama zrozumiała i zdjęła nogi, no ale niektórzy są zbyt debilni aby tak rozmawiać, łatwiej rozkazami jebać.

      2
      1
  • Łukasz pisze:

    Ja wypraszam z samochodu osoby, które nie chcą zapiąć pasów a takie zachowanie u mnie odpada. Wojen o to było mnóstwo. Raz teściowa wyśle z samochodu i foch był przez trzy miesiące. W pewnych tematach nie ma miejsca na kompromis. Choć czasem trzeba walczyć. Dobrze, że robią takie filmy.

  • Paweł pisze:

    Pytanie, całkiem serio, nie zadna ironia. W każdym aucie da się raczej łatwo wyłączyć obie poduszki, prawda?
    Tak, wiem, by lepiej ściągnać nogi z deski, ale czasami z kobietą upartą nie wygrasz… 😛

    1
    7
    • Michal pisze:

      Nawet jesli wylaczysz poduszki to wiele nie pomoze… w razie nawet malego dzwona w takiej pozycji to jak proszenie sie o wozek inwalidzki

    • Kaktus pisze:

      To pokaż jej ten film i mówisz nogi trzymasz normalnie lub wypie***** z samochodu .

    • Manaskal pisze:

      To wyproś z samochodu, lub powiedz, że nie jedziesz dopóki nie zaprzestanie niebezpiecznych zachowań.

  • Adrian pisze:

    Hmm, w sumie nigdy o tym nie pomyślałem.

  • E.S. pisze:

    Dzięki za to. Ciągle z żoną walczę, żeby nie trzymała nóg na desce jak jedziemy gdzieś w dłuższą trasę.

    20
    • Mr. DD pisze:

      To mówisz że na krótszych trasach poduszki nie strzelają a nogi się nie łamią?

      4
      11
      • Ehhh pisze:

        Taki to się zawsze czepnie. Życia swojego nie masz? Zapewne chodziło mu o to, że żona na długich trasach trzyma na desce. Na krótkich trzyma normalnie bo i nie ma czasu wciągnąć na deskę, a i “zmęczone” nie są.

        16
        1
    • krzysiok pisze:

      Ja też mam bliską osobę co tak robi, ale no nie wytłumaczysz takiej.

  • syki pisze:

    I takie testy można oglądać

    12

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sty 21 2019
    Polskie Drogi #137
  • Sty 21 2019
    “Gdy lekko oślepi słońce i ulica zleje się z torowiskiem”
  • Sty 21 2019
    Demolka na drodze
  • Sty 20 2019
    O krok od tragedii w centrum miasta
  • Sty 20 2019
    Patologia na przejeździe kolejowym
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa