Menu

  • Kategorie

My tu nie parkujo – my stojo, bo się przed gradem chowajo

https://youtu.be/ZcCqc-XRRlQ?t=19s
Share Button

55 komentarzy do "My tu nie parkujo – my stojo, bo się przed gradem chowajo"

  • Rafał napisał(a):

    Ja zauważam od paru już lat, że na polskich drogach dzieją się rzeczy jakie wcześniej nie miały miejsca. Oczywiście ma to też związek pewnie z coraz większą ilością dróg szybkiego ruchu, a zdecydowana większość ludzi robiła prawko jak ich nie było i nie wiedzą jak się na nich zachowywać. Może warto jakąś kampanię zrobić na temat dróg ekspresowych, które by poruszały kwestie korytarza życia, zawracania, włączania się do ruchu, zatrzymywania etc. Oczywiście kierowcy mają obowiązek być na bieżąco z przepisami, no ale robi tak pewnie mała grupa ludzi. Mnie by nawet do głowy nie przyszło, aby się na autostradzie lub “esce” zatrzymywać poza wyznaczonym do tego miejscem w takich sytuacjach podobnych jak na filmie. Oglądam i nie dowierzam.

    • Laudo napisał(a):

      Formalnie takie zatrzymanie podpada pod sprowadzenie zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym. To jest do 10 lat bez zawiasów dla tych co stali na przodzie. Do tego trzeba się liczyć z tym że przy karambolu kilkudziesięciu aut zabraknie im OC (polisa ma ograniczenie 1 M EUR w mieniu I 5M EUR na osobie). Wtedy dług do końca życia. Do tego ofiary na sumieniu do końca życia.
      Czy jakąkolwiek szyba, dach, albo inna blacharka jest tego warta?

  • W napisał(a):

    Też bym stanął. Policja może skoczyć. Miałaby do czynienia z wieloma ludźmi. Może jest wśród nich jakiś prawnik a może sędzia. Wiedzieli by że nie mają co zaczynac

    2
    26
    • Borek napisał(a):

      Z takim IQ faktycznie nie ma co “zaczynać”, tylko od razu się kończy mandatem.

      15
    • L napisał(a):

      To gratulacje jak byś stanął!!! To pomyśl sobie że było by to twoje ostatnie stanie, przed pędzącym gąsiorem na tempomacie, przykład z bramek podajże na naszej autostradzie. Gdzie leciał jak pocisk. Została by z Ciebie miazga …

      Powodzenia na drodze!!!

    • Razi napisał(a):

      Nawet gdyby leciał grad, wolałbym jechać. Powoli, ale jechać. Nie ma co stać, jak nie ma nic nad autem, szybka jazda w czasie gradu to samobójstwo, a stanie to głupota.

  • kriss_u napisał(a):

    Nie no litości, bo trochę deszczu spadło to trzeba stanąć bo jechać się nie da.
    To jest autostrada i ma górny limit prędkości a nie nakaz jazdy 140km/h a od tego każdy ma mózg żeby go używać i w złych warunkach zredukować prędkość i jechać powoli i chyba nikt niemialby nic przeciw a można jeszcze awaryjki włączyć żeby ostrzedz innych i powoli się toczyć naprzód. A jak już to od postoju jest pas awaryjny.

    22
    2
    • Kuba napisał(a):

      Pas awaryjny jest od postoju ?? Na autostradzie można się zatrzymać ale tylko na MOP-ie (awaria auta to nie postój uprzedzając wywody).

  • Prophet napisał(a):

    Ten filmik jest przerażający, nawet przy niesprzyjających warunkach nie wolno zatrzymywać się na autostradzie. Kultura autostradowa jest niestety w naszym kraju zerowa ale oby z czasem się to zmieniło.

    21
    1
  • Emmm napisał(a):

    Ten film jest odpowiedzią na pytanie dlaczego polskie autostrady są najniebezpieczniejsze w Europie. To się chyba nazywa efekt owczego pędu, choć w tym przypadku powinno się to nazywać galopujaca głupotą.

    20
    1
  • 1.2.3. napisał(a):

    Co to kur… jest!? Narodowi odpiera… kompletnie. Przecież to nawet nie jest porządna ulewa, ledwie mocny deszcz. A te komentarze typu “bo ja mam nowe auto i też bym się zatrzymał” to ręce opadają, wychodzi na to że kawałek blachy i plastiku ma większą wartość niż zdrowie i życie. Ciekawe jakie byłyby komentarze gdyby ta zbiorowa głupota zakończyła się karambolem.

    24
    1
  • kissmygrass napisał(a):

    150-200 metrów widoczności, a oni się zatrzymują? No litości, to przecież jakiś absurd…

    19
  • Leszek napisał(a):

    Zdecydowanie najlepiej muszą być chronione te samochody, które zatrzymały się kilkadziesiąt lub kilkaset metrów przed i za wiaduktem (:-).

    A na poważnie, na nagraniu nie widać warunków uprawniających do całkowitego zatrzymywania się na autostradzie: ani pod względem widoczności, ani przyczepności, ani opadów (był grad, ale drobny). Lepiej już byłoby zjechać z autostrady i przykryć pojazd plandeką (zawsze mam w bagażniku takową: 3×4 m + zaczepy) – samo zatrzymanie w niewielkim stopniu go chroni – może jeszcze przednią szybę (poprzez zmniejszenie prędkości i energii przy uderzeniach kulek w nachyloną powierzchnię), ale czy lakier na masce i dachu, to już mocno wątpliwe…

  • Józwa napisał(a):

    Kiedyś na A2 jadąc na Poznań zaczęła się taka ulewa że jadąc na 2 biegu około 30km/h nic nie było widać, po prostu ściana deszczu, kierowcy zwolnili do minimum, w końcu się zatrzymując na awaryjnych pasach, pod wiaduktami itp. Ja zjechałem w wylot drogi serwisowej, jest zawsze kilka metrów w bok poza pasami autostrady. To było miejsce zadrzewione, szukałem takiego bo zaczął padać grad wielkości piłek do pingponga i golfa. Obok mnie ustawiło się 1/2 tira i jeszcze ze dwie osobówki. No i to była prawidłowa reakcja wszystkich kierowców. Jeśli nic nie widać, to stoisz na pasach awaryjnych i czekasz, to samo dotyczy się bardzo dużej mgły itp. Jak wali grad to chowasz się pod wiaduktami i pod drzewami ja się da. Co komu po tym że “przepis” jest jak za chwilę co drugi samochód by został bez szyb i wtedy już stoisz bo musisz. Trzeba myśleć na drodze….to podstawowa zasada. Ratuj siebie i nie narażaj innych.

    15
    5
  • Anonim napisał(a):

    na poboczu to jeszcze pół biedy ale na pasie centralnie pod wiaduktem wystarczyło by żeby rozpędzony TIR tam wjechał ale by była siekanina i do TVN,u by dali.

  • Giepson napisał(a):

    Wszyscy Ci “super kierowcy”, którzy zrobili sobie postój powinni mieć natychmiast zabrane prawo jazdy …

    21
    2
  • JA napisał(a):

    To był zdaje się rok 2015, wracałem wtedy do domu autostradą A4, na wysokości Gliwic zaczęło padać i ciągnęło się to do samej Bochni. Opady były tak obfite, że mimo najwyższego biegu wycieraczki nie były w stanie odprowadzać wody z szyb. Słowo daję miejscami widoczność sięgała max 10 m – w ów dzień pierwszy raz jechałem autostradą 20-30 km/h. Na jezdni rzeka, rowy przy autostradzie nie nadążały odprowadzać wody. W miejscach, gdzie widoczność spadała do tych 10 m większość też się zatrzymała! Wtedy jakoś na nikim to nie zrobiło wrażenia. Widać po 3 latach ludziom odjebało na tyle, że najchętniej zdelegalizowali by nawet furmanki, “bo miasta/autostrady/cokolwiek są dla ludzi, a nie samochodów” – jakby to wiewiórki prowadziły samochody, a nie ludzie…

    Co prawda na filmie nie widać, aby opady były tak skrajne, ale delikatne z całą pewnością też nie są. I jestem w stanie zrozumieć, że ktoś mógł się nie czuć na siłach na tyle mocno, że wolał przeczekać najsilniejszy deszcz, wszak ocena “warunków uniemożliwiających kontynuację jazdy” jest też bardzo subiektywna dla jednego to będzie tak jak tutaj drobny grad, dla innego grad wielkości jajek nie będzie przeszkodą. Tylko czemu nie na pasie awaryjnym, a tak rozjebani jak kury po polu???

    Z innej mańki to w zimie tyle Januszy-specjalistów pisze swoje mądrości, pod filmami z poślizgów zakończonych dzwonem, np. “50km/h to MAKSYMALNA dozwolona prędkość, jeśli warunki nie pozwalają nawet bezpiecznie ruszyć to należy jazdy zaniechać”, a teraz? Przepis zakazujący zatrzymywania się na autostradzie tyczy się zatrzymania nie wynikającego z warunków ruchu, jeśli zatrzymanie wynika z braku warunków do jazdy, tak jak w przytoczonej przeze mnie sytuacji, to zatrzymanie jest dozwolone. W analogicznej sytuacji, gdy na autostradzie jest wypadek też milicjanci powinni rozdawać mandaty za zatrzymanie na autostradzie, a jakoś tego nie robią, przypadek??

    3
    4
    • jinx napisał(a):

      Ciekaw jestem, ilu w tym 2015 jechało na LED-ach w takich warunkach.
      Często jadąc A4 właśnie (Śląsk-Jarosław) zauważam, że deszcz nie robi wrażenia na ledowcach. To nic, że za nim tuman wody i go nie widać. On “musi” jechać na ledach, bo “oszczędza”.

      11
      1
  • Krzysztof napisał(a):

    Ale motyw…. A tak swoją drogą nagrywający to kolejny palant co nie wie którym pasem się jeździ.

    7
    57
    • Adam napisał(a):

      A którym miał K…A jechać jak bezmózgi zajęły prawy…. Wystarczyłby jeden prawidłowo jadący samochód z ograniczoną prędkością do 100km/h ze względu na złe warunki atmosferyczne i byłoby grubo. Wszyscy powinni otrzymać stosowną nagrodę finansowo punktową za nieuzasadnione zatrzymanie NA ŚRODKU AUTOSTRADY!

      29
      3
    • Ghost napisał(a):

      Albo troll, albo kompletny idiota oderwany od pługa, nie wierzę, że muszę z takimi mieszkać w kraju…

      2
      1
  • andy napisał(a):

    srul lewego pasa

    2
    27
  • widz napisał(a):

    A nagrywający to z Anglii przyjechał, że tak lewą stroną cały czas ciśnie?

    7
    31
  • Janusz napisał(a):

    I co, stało się coś komuś? Nic się nie stało, a przynajmniej samochody całe.

    11
    23
  • heh napisał(a):

    Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Mam nowe auto, kupione w salonie w tym roku i sam nie wiem, czy bym nie zdecydował się na przeczekanie w ten sposób (mimo, że to głupie). Inna sprawa, że nie miałbym do końca potrzeby, bo mam AC które pokryłoby mi naprawę i pewnie większość dwu-trzy letnich samochodów również je ma.

    18
    10
    • Borek napisał(a):

      Jeżeli miałeś dość rozsądku by kupić AC na ten pojazd, to masz i dość rozsądku by tak nie czekać na autostradzie. Żeby tak czekać to się opuszcza autostradę, a jeśli się nie da to się jedzie – powoli ale się jedzie.

      No chyba że ktoś lubi zbierać innych kierujących na bagażniku, wtenczas bardzo proszę. Tylko nie warto liczyć że jakikolwiek funkcjonariusz albo sędzia uzna winę kogokolwiek poza tym głąbem, który się zatrzymał na pasie ruchu – i jak wielu kierowców nie włączył nawet świateł pozycyjnych, nie wspominając o tylnych przeciwmgłowych albo awaryjnych.

      15
      1
      • heh napisał(a):

        Co mi da jazda powoli w silnym gradzie? Jakbym widział taki sznur aut i ekrany mogłyby mnie ochronić to bym chyba się zatrzymał na czele, włączył awarie i przeciwmgłowe i patrzył w lusterka zesrany. Taki gwałtowny grad przechodzi pewnie w maks 10 minut.

        Ja naprawdę nie chce usprawiedliwiać tych kierowców, pewnie jeszcze dwa – trzy lata temu gdybym coś takiego zobaczył, to bym pierwszy na nich klął.

        Ale teraz, jak mam nowe auto – to nie jestem już tego taki pewien 😀

        4
        6
        • Borek napisał(a):

          Też miałem nowe parę lat temu (teraz już jest używane :P) i miałem to w dupie. Bardziej niż pogody obawiam się głupich kierowców.

          A czemu miałem to w dupie? Bo jeszcze nigdy grad nie wyrządził mi szkód, nie powgniatał blach, nie wybił szyby – a przetrwałem już niejeden. Za to szkód “parkingowych” odniosłem już kilka w swoim życiu, i przed nimi ochrony nie ma żadnej. Nie przewidzisz tego tak jak pogody, nie zapobiegniesz o ile nie śpisz w samochodzie.

          Dlatego uważam to za oszukiwanie samego siebie żeby przed gradem chować się pod wiaduktem na środku autostrady, a bez obaw stawać pod samymi drzwiami sklepu na najbardziej zatłoczonych parkingach.

          11
    • Bobi napisał(a):

      heh. Typowe myślenie krótko mózgowca. “Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. Powinieneś siedzieć najwyżej na tylnym siedzeniu, a najlepiej w bagażniku. A samochód ustaw w szklanej gablocie i nie ruszaj. Skąd się biorą tacy idioci?

  • Mario napisał(a):

    O zatrzymaniu na autostradzie nie ma co mówić, bo szkoda strzępić języka. Wstyd i hańba. Jednak też szkoda, że nagrywający ciągle lewym pasem ciśnie, niezależnie od nasilenia ruchu…

    7
    8
  • Name napisał(a):

    Śmieszy mnie “jak masz złowowate auto” to jeździj w gradzie
    A nie przyszło wam do głowy ze dla kogoś te 15 tysięcy jest tak samo trudno uzbierać jak innym 150K to są proporcję zarobkowe – a co do filmu to dawno nie widziałem tylu baranów na jednym filmie i każdy z nich powinien dostać mandat za postój w miejscu niedozwolonym tamowanie ruchu a co najważniejsze zatrzymanie się na trasie szybkiego ruchu od tak stwarza ogromne zagrożenie karambolu

    16
    1
  • franek napisał(a):

    weekend majowy dostarczył widze wiele filmików z ciekawymi zachowaniami, których nie znalem wczesniej.
    czy na polskie drogi w tych terminach wyjeżdża specyficzny rodzaj kierowców?

    5
    1
  • Drozd napisał(a):

    HAHAHA Ci kierowcy ulewy nie widzieli. Raz się zdarzyło, że stałem w korku na autostradzie spowodowanym ulewą ze 3 lata temu ale wtedy nie było widać metr przed autem kompletnie nic. Banda matołów nic więcej. A tłumaczenie, że lepiej stać niż jechać, bo od deszczu poniszczy się samochód… bez komentarza.

    7
    2
  • Alvaro napisał(a):

    Co tu się Odjanuszowało ?

    8
    7
  • hekto napisał(a):

    Ten naród jest coraz głupszy.

    24
    4
  • ralf napisał(a):

    Jak się ma złoma to można tak jeździć natomiast gdybyś posiadał auto znacznej wartości to byś takich dyrdymałów nie pieprzył.

    13
    24
    • jinx napisał(a):

      To po zakupie auta znacznej wartości na jego ubezpieczenie już nie ma?

    • Borek napisał(a):

      Cytując jakiegoś gościa z wypoka – grad to pikuś w porównaniu z 35-tonową ciężarówką która wjedzie ci w dupę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie, serio, jeżeli uważasz że postój na pasie drogi szybkiego ruchu to w ogóle jest pomysł – nie odzywaj się. Nigdy.

      16
    • Volte napisał(a):

      PoRD art. 49 u 3. Zabrania się zatrzymania lub postoju pojazdu na autostradzie lub drodze ekspresowej w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu. Jeżeli unieruchomienie pojazdu nastąpiło z przyczyn technicznych, kierujący pojazdem jest obowiązany usunąć pojazd z jezdni oraz ostrzec innych uczestników ruchu.- nic o wartości auta ten przepis nie mówi, no ale dzięki takim jak ty nasz kraj taki piękny…

  • mario napisał(a):

    hehe i co teraz trzeba do blacharza jechać aby karoserie naprawili:D No ale “co tu się odjebało?”

  • Paddy napisał(a):

    Eeeee no jakbyś miał 15-letniego Paska 1.9 w tedeesie sprowadzonego od pierwszego właściciela w Niemcowni, co jeździł tylko na zakupy i najechał 120tysi, też byś się chował przed kulami gradobicia 😀

    13
    2
  • zzz napisał(a):

    Połowa z facetów kierowców “parkujących” miała pewnie obok siebie Krystynę, która powiedziała – zobacz, inni stoją, stań i ty, przeczekajmy, po co się narażać.

    POMOCY!!!

    12
    9
  • Borek napisał(a):

    I proszę jaka kolekcja uprawnień do odebrania przy jednej okazji! No bo co zrobić z kierowcami, którzy nie potrafią jeździć w złej pogodzie do tego stopnia, że odważają się zatrzymać środku autostrady?

    14
    7
  • Paweł napisał(a):

    jak się boisz jeździć autostradą ( nawet w czasie deszczu ) to nią nie jedź bo możesz sobie zrobić krzywdę i innym

    24
    8

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sie 17 2018
    Poślizg zakończony lądowaniem w rowie
  • Sie 17 2018
    “Jakie błędy obu kierowców?”
  • Sie 16 2018
    Koń vs. motor
  • Sie 16 2018
    Polskie Drogi na patronite
  • Sie 15 2018
    Zepchnięcie
  • Archiwa