Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

“Jeździec spadł z konia”

https://youtu.be/DhmwHo0N4xQ
Share Button

28 komentarzy do "“Jeździec spadł z konia”"

  • Macieks napisał(a):

    Kawasaki widmo




    2



    0
  • Marek napisał(a):

    GWE mówi samo za siebie




    0



    0
  • Daniello833 napisał(a):

    Nagrywający film napisał na FB, że jechali we dwójkę jako pierwsi a za nimi jeszcze kilka osób. Udzieleniem pomocy zajęli się motocykliści którzy jechali za nimi.
    Nagrywający zatrzymał się zabezpieczył motor i czekał. Zajęło to ok 1 minute i widział z miejsca zatrzymania, że już przy poszkodowanym są jego koledzy.




    12



    0
  • Radeczek napisał(a):

    znam ten luczek bardzo dobrze, ale nagrywajacy sie spieszyl z pomoca koledze, pelna pogarda dla niego




    7



    13
  • Nazhir napisał(a):

    Kolejny dowód, że motocykl inteligencją przewyższa motocyklistę.




    9



    1
  • Arturski11 napisał(a):

    Ale nagrywający się śpieszył do pomocy koledze.




    6



    17
    • Leszek napisał(a):

      To już któryś z rzędu komentarz o tym, że nagrywający “nie śpieszył się, aby pomóc koledze”. Ludzie, o co Wam chodzi? Zatrzymał się, po chwili prawie sam oberwał zielonym motocyklem (ważącym 150kg lub więcej), mimo to sprytnie go wyłapał, zaparkował swój – tak, aby nie utrudniał innym ruchu, wygasił i zabezpieczył oba pojazdy – i poszedł w kierunku miejsca wypadku. Wszystko zrobił prawidłowo, by nie rzec wzorowo – a trwało to raptem kilkadziesiąt sekund.

      Wcale nie zawsze jest właściwe zatrzymywanie się byle gdzie i szybkie wybieganie do poszkodowanych. Zresztą policja oficjalnie zaleca taki tok postępowania:

      (1) zabezpiecz miejsce zdarzenia (m.in. bezpieczne zaparkowanie pojazdu, kamizelka odblaskowa, światła awaryjne, trójkąt ostrzegawczy);

      (2) oceń liczbę rannych i ich obrażenia;

      (3) oceń środki techniczne niezbędne do udzielenia pomocy poszkodowanym;

      (4) wezwij służby ratownicze;

      (5) udziel pierwszej pomocy poszkodowanym.




      33



      3
      • Paweł napisał(a):

        No tragedia – sami znawcy.

        Nagrywający napisał na innym portalu, że nie jechali we dwójkę tylko znaczną grupą i to reszta zajeła się udzielaniem pomocy bo jechali za poszkodowanym.
        On zabezpieczył motor i czekał. Co miał jeszcze robić? Porzucić dwa motory na drodze i lecieć do gościa przy którym zebrała się już grupa osób?

        Uwielbiam te komentarze ludzi, którzy o sytuacji mają gówno a nie pojęcie – no ale swoje 3 grosze muszą dowalić.




        14



        0
  • Czarek napisał(a):

    Jedziesz sobie spokojnie, a tu wyprzedza Cię pojazd bez kierowcy – bezcenne 🙂




    8



    1
  • riesling napisał(a):

    “I znów księżniczka Anna spadła z konia.
    To znak, że przybył nasz kolega maj….

    I znów księżniczka Anna spadła z konia.
    W powietrzu się unosi kaczy puch…”




    8



    0
  • Faun napisał(a):

    Nie wiedziałem, że Tesla robi też motocykle bezzałogowe…




    12



    0
  • robik napisał(a):

    ale o so choci?




    0



    0
  • rafiki napisał(a):

    Kawasaki jebnij w krzaki. Wiec jebnal ale w barierki.




    2



    1
  • jinx napisał(a):

    Długo się zbierał, żeby w ogóle pójść zobaczyć, co z tamtym.
    Nikt mi nie wmówi, że motocykle nie są zagrożeniem na drodze. Trzeba myśleć za nich, bo większość uważa, że ich “pasja” obliguje ich do kretyńskich zachowań na drodze.
    Prosty przykład – ilekroć jadę przez Kubalonkę (serpentyny, podwójna ciągła) w sezonie letnim, zawsze horda debili na jednośladach musi wyprzedzać sznurek jadących jeden za drugim samochodów.




    12



    20
  • Dgb napisał(a):

    Ha cnuj on tam stal tyle? Myslal ze kolega przyjdzie?




    1



    12
  • Adam napisał(a):

    Słaby to koń co swego upadłego jeźdźca zostawia w potrzebie, a sam gna w siną dal (zapewne w poszukiwaniu bardziej godnego właściciela) 😛




    16



    0
  • Anonim napisał(a):

    No ale wdać na tym filmie jak kamerzysta się martwi o swojego kolegę już rozumiem zabezpieczyć motory ale mógł to zrobić szybciej i lecieć pomagać a nie grzebie się z tymi motorami ,zdejmuje rękawiczki i idzie najwolniejszym krokiem , jego reakcji można wywnioskować że nawet nie chce wiedzieć co z kumplem gratulacje za solidarność .




    10



    11
    • Leszek napisał(a):

      Bez przesady: 0:30 – wyłapuje zielony motocykl; potem 0:49 – parkuje i wygasza swój; 1:12 – zabezpiecza swój pojazd; 1:18 – wyjmuje kluczyki z zielonego i od razu idzie w kierunku wypadku. Po 48 sekundach to tak długo? Moim zdaniem, nagrywający zachował się bezbłędnie, mimo iż przecież mógłby być w lekkim szoku przy takim zdarzeniu.

      P.S. Często mam zastrzeżenia do stylu jazdy motocyklistów, ale tutaj naprawdę trudno jest do czegoś się przyczepić.




      11



      1
    • hekto napisał(a):

      Bez przesady. Podstawa to własne bezpieczeństwo.




      0



      0
  • riesling napisał(a):

    “Gdzie jest dziadek?
    czemu nie przyszedł na obiadek?
    Gdzie jest dziadek?
    dlaczego nagle znikł?
    gdzie jest dziadek?
    czemu się spóźnił na doradę?
    gdzie jest dziadek?
    na razie nie wie nikt.”




    2



    0
  • Giepson napisał(a):

    “A! Kupie se litra na pierwsze moto! Przecież to to samo co moje Wigry 3 tylko większe i ciut szybsze! No co może pójść nie tak?!”

    Kierowca Suzuki miał swoją drogą wiele szczęścia, że ta Kawa w niego nie wjechała. Ja bym się mocno wku*wił gdybym dostał takim bezwładowcem. Motocykl po takim strzale mógłby mieć problem z dalszą jazdą.




    4



    0
  • Paweł napisał(a):

    Motocykl ninja, kierowca ninja 🙂




    11



    0
  • Czarek napisał(a):

    … ze zniknął to widzimy, ale co z tym jeźdźcem? ufo go porwało?




    4



    0
  • Bobi napisał(a):

    Najchujo.szy kolor motocykla to kanarkowa zieleń. Ładniejszy byłby botwinkowy róż 🙂




    0



    3
  • Alex napisał(a):

    Motocykl widmo…




    1



    0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi