Menu

  • Kategorie

  • 142,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Poślizg zakończony kolizją

https://youtu.be/PAnWnf5_rfk
https://youtu.be/PAnWnf5_rfk

37 komentarzy do "Poślizg zakończony kolizją"

  • ja napisał(a):
    61
    1

    CARling 😀

  • jaś napisał(a):
    3
    9

    po co wszyscy na hamulec od razu naciskają
    to zwiększa szkody ,samochód ma mniejsze tarcie po asfalcie i zwiększają się szkody.
    szczególnie czarna Vectra

    • Twardy pończo napisał(a):
      9
      3

      Czarna Vectra nie brała udziału w zdarzeniu, ale dobrze, że na ten temat mówisz.
      Po co trzymać nogę na hamulcu jeśli auto się nie stacza? W dzień pal licho, ale w nocy to bardzo przeszkadza stojącym za takim pojazdem szczególnie jeśli to jest nowe super hiper led power – to wali po oczach.

      • Oli napisał(a):
        7
        9

        A mnie z kolei to pomaga. Fakt, jak wali po oczach to denerwuje – patrzę wtedy gdzieś w bok.
        Ale jak światła zgasną jest to dla mnie znak, że trzeba jechać.
        Jak jakiś samochód stoi bez świateł stopu to zanim będę na tyle blisko żeby ocenić czy wyhamowywać czy wrzucać dwójkę jadę z leksza zdezorientowana.

        Choć pewnie gdyby stanie bez trzymania hamulca było normą też bym się przyzwyczaiła 🙂

        • RAFiki napisał(a):
          3
          0

          Prawidłowo powinno się użyć ręcznego, auto nie stoi samopas i nogi odpoczywają od ciągłego deptania i napinania, a w dodatku jak ktoś za szybko ruszy to nie zrobisz z korka domino.
          Tylko strach pomyśleć co by było gdybym stojąc w korku przed tobą wrzucił wsteczny 🙂

          • banowany napisał(a):
            4
            6

            Miałeś kiedyś auto z ASB geniuszu?

          • Patryk napisał(a):
            4
            2

            a co ma do stania w korku abs geniuszu?

          • Driver napisał(a):
            4
            0

            To w autach z ASB nie ma ręcznego ?

          • ziomek napisał(a):
            2
            1

            Patryk, geniuszu – chodzi o Automatyczną Skrzynię Biegów a nie o ABS. Trochę pokory 🙂

          • Tom napisał(a):
            2
            0

            Osoby z automatyczną skrzynią biegu często mają nawyk, że jak stoją na czerwonym to wrzucają “P” i blokuje auto jakby stali na ręcznym. Jak staniecie kiedyś za takim, to zobaczyćie, że przed ruszeniem zapali się na chwilkę światło wstecznego!!!

      • Pablo napisał(a):
        1
        9

        Ja trzymam nogę na hamulcu, bo mam pewność, że jak będzie niewielka pochyłość to auto mi się nie stoczy. Mógłbym zaciągnąć ręczny, ale wówczas zanim go zrzucę i wrzucę bieg i przygotuję się do jazdy to zajmuje mi więcej czasu. Chwila na światłach pozwala mi się odstresować i nie być już tak skoncentrowanym jak podczas jazdy przez co czasami nie zauważę, że auta przede mną zaczęły już ruszać. Tak to szybko jedyneczka, noga z hamulca na gaz i jadę. Nikt ani nie zauważy. Wiem, że takie światła rażą. Mnie też. Ale bardziej rażą mnie busy, które podjadą mi pod zderzak z reflektorami prosto w lusterka. Ale co zrobić? Każdy ma swój sposób, idealnego nie znajdziesz.

        • anonim napisał(a):
          2
          1

          Czyli wiesz, że takie światła rażą, ale walisz nimi innym po oczach żeby się “odstresować”?

          • Pablo napisał(a):
            3
            3

            Tak, właśnie to miałem na myśli.

          • Pablo napisał(a):
            4
            3

            Podaj mi proszę jeden sensowny powód, dla którego mam rezygnować z własnej wygody, dla cudzej? Rażące światło stopu nikogo nie zabije. Nikomu krzywdy nim nie robię.

          • anonim napisał(a):
            3
            0

            @ Pablo

            Takim argumentem jest kultura, współpraca na drodze. Takie światło w nowszych samochodach zazwyczaj BARDZO mocno wali po oczach i odzwyczaja je od zmroku. Co innego jak jeździsz czymś starszym, a co innego jak np. nowym BMW.

            Powiedz mi zatem, po co mamy życzliwie wpuszczać innych na swój pas jadąc w korku, skoro to my mamy pierwszeństwo? Dlaczego mam rezygnować z własnej wygody, hamować i robić jakiekolwiek niepotrzebne czynności dla kogoś?

            Jeśli ty masz problem z BEZSTRESOWYM, płynnym wyłączeniem ręcznego i ruszeniem po zapaleniu zielonego światłą, to jesteś bardzo słabym kierowcom.

          • Pablo napisał(a):
            0
            0

            @ anonim

            Rozumiem Twoje rozumowanie.

            Jednak dla mnie zrezygnowanie z pierwszeństwa nie stoi na równi z trzymaniem nogi na hamulcu. Poza tym jak jadę drogą z pierwszeństwem to nie zatrzymuję się z 50 do 0 by kogoś wpóścić z podporządkowanej bo jest to po prostu głupie. Więcej osób na tym traci niż zyskuje. Ale jak i tak już stoję, albo toczę się to wpuszczam. Bo nic mnie to nie kosztuje.

            Faktem jest, że przez takie nieporadne ruszanie, tworzą się korki. Jak ktoś mieszka na wsi lub w małej miejscowości to tego nie zrozumie.

            Nie uważam się też za mistrza kierownicy i bardzo dobrego kierowcę. Jestem świadom swoich błędów i niedoskonałości. Zawsze staram się jeździć jak najlepiej. Nie uważam jednak, byś był w stanie na podstawie jednej wypowiedzi określić jakim jestem kierowcą. Nie znamy się.

            Twoje argumenty mnie nie przekonały i wciąż będę tak robił jak robię, bo uważam, że nie robię nic złego.

        • Pablo napisał(a):
          1
          2

          Świetnie zdawałem sobie sprawę, że nikt się ze mną nie zgodzi.

          • Rafał napisał(a):
            2
            1

            Bo jesteś dupa, nie kierowca.

          • Pablo napisał(a):
            0
            0

            @ Rafał. z chamem polemizować nie mam zamiaru.

          • Pablo napisał(a):
            0
            0

            @ Rafał. z chamem polemizować nie mam zamiaru.

          • RAFiki napisał(a):
            0
            0

            Proponuję od razu wrzucić pierwszy bieg i stać na sprzęgle, bo przecież w każdej chwili może być zielone, ale jak ktoś Ci wjedzie w dupę na tych światłach to nogi same zlecą z pedałów, a autko radośnie wyskoczy do przodu.

            Dlatego używamy hamulca ręcznego i nie stoimy na biegu.

        • Maciek napisał(a):
          3
          0

          Jeżeli stoisz na pochyłym to rozumiem, może wolisz nie używać ręcznego (chociaż dla mnie ręczny jest wygodniejszy bo nie musze cały czas hamulca trzymać) ale jeśli stoisz na płaskim to po jaką cholerę???????

        • Twardy Pończo napisał(a):
          1
          0

          Pablo, masz najwyraźniej problemy z koncentracją jeśli nie zauważasz ruszających samochodów. Pomyśl nad tym i może zasięgnij opinii lekarskiej co z tym zrobić, to niebezpieczne dla Ciebie i innych. Jeśli stoisz np. pierwszy czy drugi przed sygnalizatorem to jest jeszcze do zrozumienia, że chcesz szybko ruszyć i nie używasz ręcznego, ale jeśli stoisz trzeci i dalej to powinieneś obserwować sygnalizator i jeśli widzisz pomarańczowe, a nawet jeśli widzisz, że mruga zielone dla pieszych to masz już informacje, że najprawdopodobniej zapali się zielone dla Ciebie (nie w każdym przypadku). Wtedy zrzucasz ręczny i ruszasz, bez straty czasu.

          • Pablo napisał(a):
            0
            0

            Niedoprecyzowałem świadomie pierwszego postu. Może to był błąd. Takie rozkojarzenie to nie jest coś, co zdarza się często, ale są różne sytuacje. Ja wziąłem na przykład te skrajne. Jak słusznie zauważyłeś, jestem czasami rozkojarzony. Powody bywają różne: nieprzespana noc, trudny dzień w pracy, czy przebyta podróż służbowa. Ktoś powie, że nie powinienem wtedy prowadzić, ale czasami nie da się z tego zrezygnować – dojazd do pracy czy domu. Wówczas niestety już wsiadam za kierownicę i staram się bezpiecznie dojechać do celu. Przeważnie są to krótkie odcinki do 20 km.

            Odnośnie dalszych pozycji w korku, to niestety ale tutaj przemiawia moje lenistwo. Mimo to uważam, że świetnie zaargumentowałeś użycie ręcznego i dla takich sytuacji postaram się zmienić nawyk.

            Pozdrawiam, i życzę szerokości!

        • mia napisał(a):
          0
          0

          Jeśli czujesz się zestresowany jeżdżąc autem, to lepiej oddaj kluczyki.

  • Jakub napisał(a):
    5
    0

    Audi: No heeeej! 😀

  • hmmm napisał(a):
    4
    1

    Ciągnie ich do siebie, normalnie jak magnesy hehe

  • heheh napisał(a):
    6
    1

    “Pan tu nie stał”

  • Zenek napisał(a):
    2
    2

    Są jeszcze automaty i tam nie da się stać bez hamulca.

    • Ryba napisał(a):
      4
      0

      Niektóre automaty maja funkcje Auto Hold dzięki której po zatrzymaniu sie nie musisz trzymać nogi na pedale hamulca

    • Haji napisał(a):
      0
      0

      Od tego jest hamulec ręczny. Zaciągasz i po problemie. Sam ma ASB i nie ma z tym problemu.

      • mk napisał(a):
        2
        0

        Jak w starym wozie ręczny był na wajchę to nie było problemu. Teraz mam elektryczny i żeby go zwolnić, to trzeba sięgać do konsoli. Za cholerę nie mam pojęcia dlaczego przełącznik hamulca ręcznego nie jest pod ręką.

        • Tom napisał(a):
          0
          0

          Elektryczny hamulec ręczny nie trzeba zwalniać – wystarczy wrzucić bieg i trochę gazu i sam się zwalnia

  • A napisał(a):
    0
    0

    Quattro! Hahha

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj